Honor 10 to bardzo dobry smartfon ze znakomitym stosunkiem jakości do ceny [TEST]

Daniel Maikowski
Flagowiec za 2 tys. zł? Dawniej najlepsze modele bez problemu mogliśmy kupić w takiej cenie. Dziś, jest to prawie niemożliwe, a nowe smartfony Samsunga, Huawei, Sony czy LG kosztują zazwyczaj grubo ponad 3000 zł.

W tym miejscu na scenie pojawia się właśnie Honor. Należąca do chińskiego Huawei "młodzieżowa" marka stara się pokazać, że dobrze wykonany i wydajny smartfon nie musi wcale kosztować fortuny. Czy takim smartfonem jest Honor 10? Sprawdźmy.

Honor 10Honor 10 fot. DM

WYGLĄD

Honor 10 prezentuje się jak flagowiec z krwi i kości i trudno mieć zastrzeżenia, co do jakości wykonania tego smartfona. Pod względem wizualnym urządzenie łudząco przypomina Huawei P20. Jedyne zauważalne różnice, to poziome rozmieszczenie obiektywów podwójnego aparatu, jak również mocno połyskująca obudowa.

Czytaj też: Huawei P20 Pro ma tak przełomowy aparat, że przyćmiewa on wszystkie drobne niedociągnięcia tego smartfona [TEST]

Smartfon został w całości pokryty szkłem 3D Glass, które nadaje jego krawędziom odpowiednie zaokrąglenie, a konstrukcja urządzenia została dodatkowo wzmocniona solidną aluminiową ramką. Na przednim panelu, oprócz obiektywu przedniej kamerki, znajdziemy jedynie czytnik linii papilarnych, który został umieszczony pod ekranem.

Z tyłu znajdziemy natomiast obiektywy podwójnego aparatu i diodę LED obok, której znajduje się dumnie brzmiący napis AI Camera 2.0. Na bocznej krawędzi umieszczono  przyciski regulacji głośności i budzenia/usypiania, a na dolnej krawędzi - obok głośnika i portu USB-C - umiejscowiono wyjście audio mini-jack, który - w mojej opinii - wciąż jest w smartfonach potrzebny.

Najbardziej kontrowersyjnym elementem wizualnym Honora 10 jest oczywiście słynny już "notch", czyli  charakterystyczne wcięcie w górnej krawędzi ekranu. Gdy dzieliłem się pierwszymi wrażeniami dotyczącymi tego smartfona, to napisałem wówczas, że "notch" jest brzydki i do niczego wam się nie przyda. Tę opinię podtrzymuję. Nadal nie rozumiem, dlaczego producenci na siłę wciskają nam ten niepraktyczny element.

Zaletą Honora 10 jest fakt, że - mimo słusznych gabarytów - jestem w stanie obsłużyć ten smartfon jedną ręką. Doceniam ten fakt szczególnie, gdyż na co dzień korzystam z iPhone'a 8 Plus, który jest smartfonem wspaniałym, ale przy tym totalnie nieporęcznym.

Nieco gorsza wiadomość jest taka, że szklana (i śliska) obudowa Honora 10 łatwo łapie zarysowania, Warto więc skorzystać z zabezpieczeń w postaci szkła ochronnego (znajduje się w zestawie wraz z smartfonem) oraz etui. Z drugiej jednak strony ukrywanie tak ładnego telefonu "w skarpecie" to niemal zbrodnia przeciwko estetyce. 

Honor 10Honor 10 fot. DM

SPECYFIKACJA I WYDAJNOŚĆ

Sercem Honora 10 jest układ Kirin 970 - ten sam, który napędza modele Huawei P20 oraz P20 Pro. Tylko ten fakt pokazuje, że testowany smartfon nie tylko wygląda jak flagowiec, ale rzeczywiście nim jest. Jeśli do tego dodam 4 GB RAM (jest wersja z 6 GB, ale ominęła europejski rynek) oraz układ graficzny Mali-G72 MP12, to szybko okaże się, że Honor 10 jest obecnie w gronie najbardziej wydajnych urządzeń na rynku.

Potwierdzają to nie tylko wyniki osiągnięte w benchmarkach, ale przede wszystkim to, jak smartfon radzi sobie w praktyce. Android 8.1. działa bardzo płynnie, choć celowo "zapchałem" go dużą liczbą aplikacji. Honor 10 sprawdzi się również z jako mobilna konsola do gier. W Google Play trudno znaleźć tytuł, któremu urządzenie nie podoła. 

Honor 10 został wyposażony w 5,84-calowy ekran  o rozdzielczości 1080x2280 pikseli, proporcjach 18:9 i niezłym zagęszczeniu pikseli na poziomie 432 ppi. Niestety Huawei zastosował  matrycę IPS LCD, a nie - jak w przypadku P20 Pro - AMOLED. Biorąc pod uwagę spodziewaną różnicę w cenie między tymi urządzeniami - jest to zrozumiałe.

Do wyświetlacza trudno mieć jednak większe zastrzeżenia. Zarówno odwzorowanie kolorów, jasność jak i kontrast prezentują się dobrze. Złego słowa nie mogę też napisać o kątach widzenia. Jedyną łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest wspomniany "notch".

Kilka słów o czytniku linii papilarnych. Tym razem został on ukryty pod ekranem, co w teorii miało zagwarantować jego większą precyzję. Niestety mam co do tego poważne wątpliwości. W praktyce skaner okazał się mniej precyzyjny, niż w przypadku modeli P20/P20 Pro. Sytuacje poprawiła jedna z ostatnich aktualizacji systemu. Niemniej jednak ten element wciąż mógłby działać lepiej i pozostawia sporo do życzenia.

Telefon możemy odblokować nie tylko za pomocą czytnika linii papilarnych, ale również dzięki technologii skanowania twarzy. Nie jestem jakimś wielbicielem tego rozwiązania, ale trzeba przyznać, że Honor 10 radzi sobie w tym aspekcie całkiem nieźle. Telefon dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem naszej twarzy, również w gorszych warunkach. 

Inną wadą testowanego urządzenia jest brak certyfikatów IP67/IP68. Nie oznacza to oczywiście, że każdy kontakt z wodą zakończy się uszkodzeniem naszego telefonu. Oznacza to po prostu, że jeśli Honor 10 wpadnie do wanny z wodą i przestanie działać, to nie możemy liczyć na skorzystanie z gwarancji producenta.

Honor 10 został wyposażony w 64 lub 128 GB pamięci użytkownika. Zdecydowanie warto zdecydować się na ten drugi wariant, gdyż telefon nie dysponuje slotem kart microSD. Oprócz tego, specyfikacja nie zaskakuje. Znajdziemy tu dwuzakresową kartę Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, moduł GPS, NFC oraz Bluetooth 4.2 z obsługą aptX HD. 

Honor 10Honor 10 fot. DM

APARAT

Główny aparat w Honorze 10 tworzą dwa obiektywy - kolorowy (RGB) o rozdzielczości 16 MP (f/1.8) oraz monochromatyczny 24 MP (f/1.8). Z przodu znajdziemy natomiast dodatkowy 24-megapikselowy aparat do selfie, który jest pozbawiony funkcji autofocus.

Czytaj też:  Jak sprawuje się Huawei P20 Pro w trudnych warunkach? Aparat jest rewelacyjny, ale nieprzewidywalny [TEST]

W tym roku - podobnie jak w przypadku modeli P20/P20 Pro - Huawei stawia przede wszystkim na sztuczną inteligencję (AI Camera). Honor 10 został wyposażony w układ NPU (Neural Processing Unit), dzięki któremu aparat potrafi rozpoznać rozpoznać 22 typy obiektów oraz 500 różnych scen. Z poziomu aplikacji aparatu sami możemy zdecydować, czy chcemy, aby AI wspomagała nasze zdjęcia, czy też nie.

Tryb zwykły i tryb AI CameraTryb zwykły i tryb AI Camera fot. DM

Zdjęcia wykonane w trybie AI prezentują się zazwyczaj bardzo dobrze. Sęk w tym, że brakuje im naturalności. Kolory są często przejaskrawione i nie oddają tego, na co w rzeczywistości patrzymy przez obiektyw aparatu. Można zaryzykować tezę, że AI dokonuje - czasem niepotrzebnego - retuszu zdjęć już na etapie ich wykonywania.

Tryb zwykły i tryb AI CamerTryb zwykły i tryb AI Camer fot. DM

Jeśli więc zależy wam bardziej na naturalności, to polecam wyłączenie trybu AI. Zdjęcia będą mniej atrakcyjne i nieco "wyprane" z kolorów, ale bliższe temu, co widzicie.

Jeśli miałby się tu do czegoś przyczepić, to z pewnością do zdjęć wykonywanych nocą. P20 Pro radzi sobie w tym aspekcie doskonale. Niestety Honor 10 wypada tu wyraźnie gorzej, a nocne fotografie prezentują się co najwyżej przeciętnie. Co gorsza, telefon nie dysponuje optyczną stabilizacją obrazu, hybrydowy zoom mógłby działać lepiej.

Tryb zwykły i tryb AITryb zwykły i tryb AI fot. DM

Sporo dobrego mogę napisać natomiast o trybie portretowym (bokeh), który po prostu działa. Być może zabrzmiało to jak truizm ale - uwierzcie mi - testowałem Portrait Mode w wielu smartfonach i często efekt końcowy był mizerny. Honor 10 zdał ten egzamin

Honor 10 nagrywa wideo w rozdzielczości 4K (30 klatek/s) lub w rozdzielczości Full HD (60 klatek/s). Możemy również na grywać filmy w trybie slow-motion (Full HD), przy 120 klatkach na sekundę. Same nagrania prezentują się przeciętnie. Jeśli nie rejestrujemy materiału w idealnych warunkach oświetleniowych, to natrafimy na szumy i zakłócenia.

DŹWIĘK 

Jeśli chodzi o audio, to mam dwie informacje - dobrą i złą. Dobra jest taka, że Honor 10 dysponuje fizycznym wyjściem audio mini-jack. Zła jest taka, że na pokładzie zabrakło niestety stereofonicznego zestawu głośników. Znajdziemy tu pojedynczy głośnik, który gra całkiem czysto i głośno, ale stereo zdecydowanie by się przydało.

Honor 10Honor 10 fot. DM

BATERIA

Honor 10 dysponuję baterią o pojemności 3 400 mAh. Pozwala na ok. 16-20 godzin pracy urządzenia przy umiarkowanie intensywnym użytkowaniu. Natomiast w trybie ultra-oszczędnym akumulator wytrzyma ok. 2 dni. To całkiem przyzwoity wynik.

Dużą zaletą Honora 10 jest także możliwość szybkiego ładowania do baterii. Producent obiecuje, że telefon naładuje się do 50 procent w 25 minut. W moim przypadku było to nieco ponad 30 minut, co wciąż należy uznać za bardzo dobry rezultat. Co ważne, ładowarka Huawei Quick Charge znajduje się w zestawie z telefonem.

Niestety Honor 10 nie dysponuje technologią ładowania indukcyjnego. Szkoda, bo to przydatne rozwiązanie, które znów zyskało na popularności dzięki nowym iPhone'om.

PODSUMOWANIE

Honor 10 to świetny smartfon, który zachwyca zarówno wyglądem, jak i wydajnością. Znajdziemy tu mocny układ Kirin 970, niemal bezramkowy ekran z bardzo dobrym odwzorowaniem kolorów, a dopełnieniem tego jest wszechstronny aparat AI. Wśród nielicznych wad tego smartfona wymieniłbym brak ładowania bezprzewodowego, momentami nieprecyzyjny skaner biometryczny oraz jakość zdjęć wykonywanych nocą.

Obecnie Honora 10 kupimy za 1849 (wersja z 64 GB pamięci) lub 2049 zł (128 GB). Za tę cenę dostajemy telefon, który prawie nie ustępuję najlepszym flagowcom na rynku.

Więcej o:
Komentarze (25)
Honor 10 - test smartfona za 2000 złotych [RECENZJA]
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 10 razy 4

    i podstawowe pytanie. Kto wykorzystuje choć 10% potencjalnych możliwości tego typu telefonów? Aparat z obiektywem o średnicy paru milimetrów, to żaden aparat. itd.
    Ten sprzęt jest taki sam jak np. Word czy Excell. Wykorzystujemy najwyżej 5% ich możliwości. A bardzo wielu możliwościach nie mamy zielonego pojęcia. Ale płacimy za te wszystkie bajery.

  • kletos

    Oceniono 2 razy 2

    Dlaczego nigdy nie piszą, czy telefon potrafi dobrze nawigować ?

  • Bartłomiej Kania

    Oceniono 2 razy 2

    Panie redaktorze. Na początku artykułu pisze pan że z boku na obudowie jest slot na kartę sd. Pod koniec proponuje pan kupno wersji 128Gb twierdząc że telefon nie ma slotu sd. ??????????????

  • rafał Głowacki

    Oceniono 1 raz 1

    Kupilem ten telefon zaraz po premierze. Po pierwszej aktualizacji czytnik działa bardzo bardzo dobrze. Odblokowywanie twarzą co nie napisane w recenzji działa w momencie kiedy tylko uniesiemy telefon nie trzeba nic klikać i działa ultra szybko w mgnieniu oka. Sam korzystam tylko z tego. Aparat jest świetny. Szybkość działania, szybkość ładowania oraz praca bardzo dobre. Moim zdaniem to aktualnie najlepszy telefon dla ludzi, którzy myślą na co wydaja pieniadze. Płacenie 3 razy tyle za gorszy telefon z logiem nadgryzinego jabłka mija się z celem... Sam osobiście wolałbym tylko metalowa obudowę ale niestety szkło to teraz głupi standard. A notch hmmm osobiście mi się podoba.

  • Jan Nowak

    0

    A jakość rozmów, trzymanie zasięgu w słabych warunkach itp. W końcu, to telefon z dodatkowymi bajerami, a nie bajery z dodatkiem telefonu. Pismakowi się tego sprawdzić nie chciało?

  • ligand17

    0

    Żeby było jasne: etui jest dołączane tylko do telefonów wysyłanych do testów. Przy zakupie w sklepie etui w pudełku nie ma i trzeba sobie dokupić we własnym zakresie.
    Teraz w tej cenie jest też ASUS Zenfone 5/5Z, który ma wydajniejsze podzespoły (wersja 5Z). I z uwagi na obecność procesorów Qualcomma jest szansa, że będzie dłużej otrzymywał wsparcie producenta w postaci łatek bezpieczeństwa/nowych wersji systemu. Huawei//Honor może w każdej chwili wyciągnąć wtyczkę "bo tak" i nie będzie aktualizacji (tak, jak to było w przypadku Huawei P9, który nie dostanie już żadnych nowych wersji, a z uwagi na obecność Kirina, baza oprogramowania alternatywnego nie poraża).

  • atos38

    Oceniono 2 razy 0

    Dobry smartfon POWINIEN mieć:
    1. Realny 2x sim + microsd, tak jak to robili wcześniej kilkanaście lat, a nie jakieś fikołki hybrydowe ! Przecież to co robią obecnie jest gorsze od tego co robili wcześniej. A powinno być dokładnie odwrotnie !
    Teraz niby robią 2-sim tylko tak NAPRAWDĘ to wcale go NIE MA.
    2. PONIŻEJ 5 cali. 5” to JUŻ JEST za duże i nie poręczne do noszenia, a i tak jest za małe do czytania. (6” też za małe. Wiem, miałem.) 6” to już smartfon … stacjonarny. Komputerem to nie jest i nie będzie. Komputer i tak potrzebujesz. Ostatnio producenci robią wszystkie powyżej 5”. To ładnie wygląda ale TYLKO jak to leży na stole. Ani to komputer, ani telefon. To patelnia.
    3. Boki mają być W KANT, a nie półokrągłe, gładkie i śliskie.
    Na tych bokach mogłaby być także drobna tzw. faktura poprawiająca chwyt, a nie gładkie (chwyt nie pewny) jak robią obecnie wszyscy. To Jak się Czujesz trzymając to w dłoni JEST ważne. To jest Twój Komfort i TO SIĘ CZUJE.
    Robią półokrągłe ponieważ jakiś czas temu Apple tak zrobiło (to miała być taka innowacja/ rewelacja), a reszta jak zwykle bezmyślnie naśladuje. Tymczasem to wcale nie jest dobre. To jest złe.
    4. Bateria ma być Wymienialna przez UŻYTKOWNIKA tak jak TO BYŁO PRZEZ OSTATNICH 20 LAT! Dopóki producenci się nie zcwanili aby jeszcze bardziej ludzi UZALEŻNIĆ i od siebie.
    Każdy jeden tel. kom. służby mogą namierzyć fizycznie. I to momentalnie. To SĄ podstawowe działania operacyjne gdy jest jakaś sprawa.
    Bateria jest na stałe po to aby ludzie … nie mogli jej wyjąć.
    W każdym kraju, a w USA szczególnie wykorzystują GłupioFony do SZPIEGOWANIA. (nie wszystkich i nie cały czas. Tylko jak jest potrzeba). To jest pewne.
    Oprócz tego producent chce na tym wyjść dobrze marketingowo/ handlowo i zarobić dodatkowo.
    POZBAWIONO właścicieli urządzania możliwości wyłączania Szpiega, ŁATWEJ, TANIEJ i BEZPROBLEMOWEJ wymiany akumulatorów (teraz tylko Najwyżej w autoryzowanym serwisie) i tylko na baterię droższą, firmową. Na tańszy zamiennik nie wymienisz. Producenci chcą nas klientów Zmusić i wykorzystać dla swojego zysku.
    5. Brak 3,5mm gniazdka Jacka Dyskwalifikuje KAŻDY smartfon.
    NIE kupujcie tego!

    Jeśli nie ma powyższych 5 spraw to NIE kupię żadnego. Nie ma w ogóle o czym rozmawiać.

    6. Kamera max 8 Mpix. (I to zanadto). Mocniejsza jest nie potrzebna Tobie. Tak, Tobie.
    Potrzebna kamerka do prostych pamiątek i możliwość zrobienia foto do internetu. Im mocniejsza kamera/ matryca tym wyższa za nią cena. Na pewno.
    Im mocniejsza matryca tym więcej zbierze danych. Im więcej danych tym większy plik wynikowy. Do sieci Potrzebne są pliki ale MAŁE !
    Skończy się na tym, że zapłacisz dużo za mocną kamerę TYLKO PO TO aby na końcu SIEDZIEĆ i ZMNIEJSZAĆ zdjęcia, bo strony www i serwisy internetowe dużych nie przyjmują i samemu chcąc zaoszczędzić jak najwięcej miejsca, bo dużo dużych plików potrafi zajmować dużo-set MB, a nawet GB.
    Oprócz tego zaawansowane =drogie aparaty mają dużo bajerów, a prawie zawsze i tak kończy się na ustawieniu na „auto” i TAK ZOSTAJE. Bo do prostych pamiątek i to zanadto. Potrzebna jest naprawdę PROSTA i NIE droga kamera.
    Mówiąc krótko wysoko zaawansowana, skomplikowana i droga kamera w smartfonie jest dobra dla producentów/ sprzedawców ale nie dla przeciętnego człowieka.
    Piszę o fotografii amatorskiej dla przeciętnego człowieka, nie profesjonalnej.
    Miło by było:
    7. "Oczko".
    Dawniej KAŻDY aparat foto miał … dalej …

  • Google mnie wkurza

    Oceniono 8 razy 0

    Bateria 3400? Dziękuję, dalej nie czytam.

    Dziś absolutnym minimum akumulatora jest 4000 mah.

    Ale rozumiem zdesperowanych amatorów ajfonów, którzy mają baterie po 1650 mah i wypisują na mgsm bzdury typu "Doskonała bateria, trzyma prawie cały dzień, jak się nie używa telefonu". Tego typu użytkowników nie da się przekonać do niczego innego, więc zaraz rzucą się na mnie, że się nie znam :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX