Twórcy aplikacji czytają twoje e-maile. Wystarczyło udzielić zgody na dostęp do Gmaila

Google prezentuje nowego Gmaila

Google prezentuje nowego Gmaila (Fotomontaż R. Kędzierski, źródło: Google)

- Twórcy aplikacji mogą mieć pełny dostęp do milionów e-maili. Google pozwala im na skanowanie skrzynek odbiorczym Gmaila i w żaden sposób nie kontroluje ich poczynań - czytamy w najnowszym raporcie "The Wall Street Journal".

Każda z aplikacji, którą instalujemy na telefonie, ma wymagania, na które trzeba się zgodzić. Jeśli ich nie zaakceptujemy podczas instalacji, program często będzie bezużyteczny.

W przypadku np. Ubera konieczne jest udzielenie zgody na dostęp do lokalizacji, a skaner kodów kreskowych zażąda zgody na włączenie aparatu. Niektóre programy, m.in. do obsługi poczty lub planowania podróży, wymagają za to dostępu do Gmaila.

"The Wall Street Journal" podaje w raporcie, że w ten sposób udostępniane są wszystkie wiadomości e-mail nie tylko skryptom, lecz także pracownikom firm dostarczających aplikacje. Nie wiadomo bowiem, kto faktycznie czyta prywatną korespondencję.

W komunikacie dla "The Verge" Google twierdzi, że przekazuje dane ze skrzynki Gmail jedynie zweryfikowanym autorom aplikacji i robi to wyłącznie za pozwoleniem użytkowników. Informuje też, że dostęp do Gmaila przydziela tylko deweloperom tych aplikacji, które wymagają go do działania.

Ci, którzy dostęp otrzymają, mogą czytać prywatne korespondencje swoich użytkowników. Zdaniem "WSJ" Google nie jest w stanie kontrolować tego, jak dostęp do Gmaila jest wykorzystywany przez twórców aplikacji.

Gazeta dotarła także do pracowników firm, które miały dostęp do kont Gmail. Przyznają oni, że w przeszłości inżynierowie sami musieli przeczytać setki lub tysiące e-maili w celu dostosowania algorytmów do poprawnego korzystania z danych.

Z kolei w oświadczeniu dla "WSJ" Google przyznaje, że jej pracownicy również mogą czytać e-maile użytkowników, ale jedynie "w bardzo specyficznych przypadkach, gdy nas o to poprosisz i wyrażasz na to zgodę, albo gdy potrzebujemy dostępu ze względów bezpieczeństwa, takich jak szukanie błędu lub nadużycie".

"The Verge" zaznacza, nie ma żadnych dowodów na to, że programiści spoza Google niewłaściwie wykorzystywali dane. Niemniej sam fakt, że pracownicy mogli zobaczyć treść e-maili, jest kontrowersyjny i przekracza granicę prywatności.

Niestety, w tej sytuacji użytkownicy nie są bez winy. Wyrażają zgodę na przekazanie pełnego dostępu do konta Gmail zewnętrznym podmiotom przy okazji instalowania aplikacji. Osoby ceniące prywatność muszą więc obejść się bez nich.

Google umożliwia zobaczenie wszystkich zgód, których udzieliliśmy pod tym linkiem.

---

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Rozpoznasz kraj, który zaznaczyliśmy na mapie? [QUIZ]
1/12Na początek kraj, z którym nie powinniście mieć żadnych problemów. To:
Zobacz także
  • Teraz łatwiej testować Mapy Google Mapy Google mogą dostać przydatną funkcję. Staną się konkurencją dla Yanosika i Waze?
  • Microsoft Surface Pro Microsoft pracuje nad składanym kieszonkowym urządzeniem z serii Surface. Czym jest projekt Andromeda?
  • SUPERHOT Znakomita polska gra SUPERHOT do kupienia za niecałe 18 złotych. Jednak trzeba się pośpieszyć
Komentarze (46)
Twórcy aplikacji czytają twoje e-maile. Wystarczyło udzielić zgody na dostęp do Gmaila
Zaloguj się
  • cymesgeszefciarz

    Oceniono 11 razy 7

    Najważniejsze że finansujemy z budżetu armię bezcelowych inspektorów ochrony danych z wynagrodzeniami oderwanymi od realiów którzy wygenerują pierdyliony kwitów tzw. dupochronów do kontroli przez następnych budżetowych inspektorów ... a w przypadku realnego oszustwa na "skradzione" dane ofiara zostaje sama wobec patologi policji, sądu i komornika ...

  • grammmatik

    Oceniono 3 razy 3

    Hmmmm czyli jak klikniesz ok przy "udziel administratorowi aplikacji dostępu do swojej skrzynki pocztowej", to się okazuje, że skutkuje to udzieleniem administratorowi aplikacji dostępu do swojej skrzynki pocztowej. Szok! Skandal! ...No ale jak ludzie bezrefleksyjnie klikają w popupy o darmowych smartfonach albo ściągają załączniki z ewidentnie podejrzanych maili, to ręce opadają. W szkole powinien być specjalny obowiązkowy przedmiot na którym uczono by o rzeczach bardziej przydatnych niż kolor rękawiczek Izabeli Łęckiej. Nie wiesz, co to socjotechnika, phishing, PGP , menager haseł, VPN, TOR, proxy, nie znasz różnicy między messengerem a dajmy na to usecryptem, nie widzisz czym się różni mBank od rnBanku, pała, poprawka, nie zdajesz. Młodzi ludzie dorastają i zostają pracownikami. Przez braki w wiedzy narażają bezpieczeństwo swoje, swojej firmy i klientów.

  • patatajson

    Oceniono 4 razy 2

    A po cholerę gmail? Nie ma innych dostawców? Nie mam poczty gmail (poza "pustym" kontem do Playa, z którego nie korzystam) i nie widzę problemu...

  • robson-67

    Oceniono 1 raz 1

    Nikt przy zdrowych zmysłach nie korzysta z gmaila ani żadnego darmowego konta pocztowego do rzeczy naprawdę ważnych i krytycznych

  • vontomke

    Oceniono 1 raz 1

    Można zawsze korzystać z usług poczty polskiej. Będzie bardziej patriotycznie.

  • zennacodzien

    Oceniono 7 razy 1

    nieszyfrowany email jest do przeczytania na dziesiątkach maszyn pośrednich, zanim nie dotrze do serwera docelowego, i żadne zgody lub ich brak nic tu nie znaczą. chcesz mieć prywatność, używasz szyfrowania end to end. innej drogi nie ma.

  • twzelnik

    0

    A teraz na poważnie: CZEGO OCZEKUJECIE OD DARMOWEJ POCZTY???

    Dodam, że tajemnica korespondencji w przypadku poczty tradycyjnej jest najlepiej widoczna, gdy się wsadzi jakiś banknot do koperty. ;-)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje