"Przyszłość lotnictwa zaczyna się dziś" - firma współzałożyciela Google'a pokazała prototyp "latającego auta"

Opener Inc., amerykańska firma, której udziałowcem jest Larry Page, współzałożyciel wyszukiwarki Google, zaprezentowała prototyp jednoosobowego "latającego samochodu". Będzie go można prowadzić bez licencji lotniczej.

BlackFly, to ultralekki i całkowicie elektryczny pojazd latający, który ma przemieszczać się na odległość do 40 km z maksymalną prędkością do ok. 100 km/h.

Mimo, że przez media jest przedstawiany jako "latający samochód", kształtem przypomina dużego drona (na 2 skrzydłach ma 8 systemów napędowych) i niestety nie można poruszać się nim po drogach. Pionowe starty i lądowania, odbywać się powinny na trawiastych powierzchniach.

Co jednak ciekawe, firma zapewnia, że właściciele nowej maszyny, do jej prowadzenia nie będą potrzebowali licencji lotniczych. Wystarczy jedynie przejść specjalne szkolenie. Pojazd przeszedł już testy w Kanadzie.

Producent gwarantuje, że konstrukcja jest bardzo solidna i odporna na uszkodzenia, a jej akumulatory można naładować do pełna już w 30 minut.

 

- Przyszłość lotnictwa zaczyna się dzisiaj - mówi, cytowany w komunikacie, Alan Eustace, dyrektor Opener i były wiceprezes Knowledge w Google. - Marzenie o lataniu, które było tak trudne i kosztowne w realizacji, wkrótce będzie w zasięgu milionów - zapewnia. Jednak w oficjalnym komunikacie konkretów finansowych oferty. brak. Mowa jedynie o "zaproponowaniu konkurencyjnych cen". Według mediów, może to oznaczać poziom sportowego auta, czyli w dość szerokich granicach 200 tys. zł.

"Latających samochodów" coraz więcej

Firma, której udziałowcem jest współwłaściciel Google, nie jest jedyną, która chciałby zarobić na "latających samochodach". Już w 2016 roku pisaliśmy już bowiem np. o Ehang 184, projekcie latającej taksówki zaprezentowanym przez Chińczyków. Elektryczny śmigłowiec ma być w pełni autonomiczny. I też jest w nim miejsce tylko na jednego pasażera, który samodzielnie wpisuje adres docelowy i oddaje się w ręce algorytmów oraz centrum dowodzenia znajdującego się na ziemi.

Poza tym powietrzne taksówki zapowiedzieli już tacy giganci jak Airbus czy Uber. Można więc oczekiwać, że w ciągu kilku lat pojazdy tego typu mogą stać się dość powszechne.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o:
Komentarze (79)
'Przyszłość lotnictwa zaczyna się dziś' - firma współzałożyciela Google'a pokazała prototyp 'latającego auta'
Zaloguj się
  • kapitan.kirk

    Oceniono 33 razy 21

    Tata 50. wracają; wtedy to samo miały załatwić w przyszłości helikoptery miejskie :-) Jakoś znowu nikt sobie nie uświadamia prostego faktu, że stłuczka dwóch samochodów na ulicy to zarysowanie lakieru i kilka mocnych słów miedzy kierowcami, a stłuczka dwóch pojazdów powietrznych na wysokości kilkudziesięciu metrów... No właśnie.
    Pzdr

  • adashofman1

    Oceniono 18 razy 14

    W Dolinie Krzemowej teoretycznie dokonano już przełomu w produkcji samochodów, transporcie miejskim, energetyce, medycynie i pierdylionie innych spraw. A praktycznie dokonano przełomu w pokazywaniu reklam. Tyle genialnych umysłów marnuje czas na rozwijanie narzędzi marketingowych.

  • qawsedrftg

    Oceniono 23 razy 13

    To tylko pi-ar. Samochód latający nie ma sensu, bo zupełnie inne są oczekiwania wobec samolotu i samochodu. Bezpieczeństwo przy kolizjach to masa, która nie poleci. Lata to sobie podczas prezentacji, ale odchudzone i zupełnie nierealistyczne. Był latający samochód - duma Słowacji, był był aż się rozbił...

  • 162tony

    Oceniono 13 razy 7

    łał...
    Jeszcze z 10 lat i wymyślą takie autobusy, będą miały skrzydła jak ptaki, silniki ze śmigłami, będą się rozpędzały na takich szerokich drogach i wznosiły w powietrze. Będą też lądowały na takich szerokich drogach...

  • rasta-mw

    Oceniono 3 razy 3

    To tylko zabawka, technologicznie nic nowego. Tego typu latadła mają podstawową wadę, zasięg na akumulatorach, co czyni je niepraktycznymi.

  • adin_null_adin

    Oceniono 9 razy 3

    I aż 20 minut lotu? Zdążę zalecieć na cmentarz.

  • cmok_wawelski

    Oceniono 7 razy 3

    A jakby te mlynki z przodu wygibaly sie w dol to moznaby tak kosic trawe, ze sasiadom szczena by opadla.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX