Rynek PC urósł pierwszy raz od sześciu lat. Zwykli użytkownicy wciąż jednak wolą smartfony

Robert Kędzierski
Według analiz dwóch firm badawczych w drugim kwartale 2018 roku rynek komputerów PC nieco urósł. To pierwsza taka sytuacja od sześciu lat. Nie musi być jednak dowodem na zmianę trendu wśród klientów.

Rynek komputerów osobistych (PC) urósł w drugim kwartale 2018 roku - podają agencje badawcze Gartner i IDC. Obie stosują inną metodologię badań, dlatego też w przypadku pierwszej z firm wzrost wyniósł 1,4 proc., a drugiej 2,7 proc.  Obie firmy są zgodne co do liczby komputerów, które znalazły nowych nabywców - 62 mln sztuk.

Jednak bez względu na skalę wzrostu, sytuacja jest wyjątkowa - od 2012 roku branża odnotowywała bowiem nieustanny spadek sprzedaży.

Biznes kontra zwykli użytkownicy

Eksperci nie mają wątpliwości, że za wzrostem sprzedaży stają użytkownicy biznesowi. Wielu z nich nowe maszyny kupuje z konieczności. W 2020 roku kończy się bowiem wsparcie dla Windows 7. Obecnie mamy więc do czynienia ze szczytem decyzji o przesiadce na nowy system, co wiąże się z zakupem nowego sprzętu.

Na rynku konsumenckim sprzedaż PC-tów nadal spada - mówi Mikako Kitagawa, ekspert Gartnera. Powód jest prosty do korzystania z mediów społecznościowych, bankowości czy sklepów online coraz częściej wykorzystywane są smartfony.

Ze danych Statista.com wynika, że szczyt popularności komputerów przypadł na trzeci i czwarty kwartał 2011 roku - wtedy na rynek trafiało wtedy ok. 95 mln urządzeń. 

Kto zyskał?

Według Gartnera, który do komputerów osobistych zalicza też tablety z Windows, ale np. nie Chromebooki, najbardziej zyskało Lenovo (sprzedaż 13,6 mln, wzrost o 10,5 proc.), HP (sprzedaż 13,58 mln, wzrost o 6,1 proc.) i Dell (sprzedaż 10,45 mln, wzrost o 9,5 proc.). Kolejni w kolejce są Apple (sprzedaż 4,4 mln, wzrost o 3 proc.) i Acer (sprzedaż 3,96 mln, wzrost o 3,1 proc.)

Czytaj też: Apple ma tej jesieni zaprezentować nie tylko nowego iPhone'a.

IDC, która zalicza Chromebooki do kategorii PC-tów, ale pomija tablety z doczepianą klawiaturą (np. Surface Pro), podaje nieco odmienne wyniki. Zestawienie wygrywa HP ze wzrostem na poziomie 24 proc, na drugim miejscu znalazło się Lenovo, które odnotowało wzrost o 22 proc. Stawkę zamyka Dell z wynikiem 18 proc. na plusie. Kolejne miejsca zajmuje Apple (6,9 proc. wzrostu) i Acer (6,7 proc. wzrostu). 

Rynek komputerów osobistych z pewnością w pewnej mierze napędzają też gracze oraz entuzjaści kryptowalut, do "wykopania" których niezbędne są maszyny o wysokich parametrach, a więc drogie. Przeciętny, domowy użytkownik, o wymianie komputera myśli coraz rzadziej. Nic nie wskazuje na to, by ten trend miał się gwałtownie zmienić. 

***

Jak zmieniał się Windows od wersji 1 do 8? Ależ ewolucja

Więcej o:
Komentarze (13)
Rynek komputerów osobistych urósł pierwszy raz od sześciu lat. Zwykli użytkownicy wciąż jednak wolą smartfony
Zaloguj się
  • lech2011

    Oceniono 16 razy 4

    nic dziwnego, w pracy stacjonarny PC jest najwygodniejszy.

  • takito.ataki

    Oceniono 8 razy 2

    Smartfon nie zastapi komputera PC tak samo jak samochód dostawczy nie zastąpi ciężarówki z naczepą zwaną "tirem"

  • wrednyluke

    Oceniono 2 razy 2

    Może dlatego, że procki Intela do Coffee Lake to odgrzewane kotlety - a Ryzen to też może dwa lata ma?...Producenci programów użytkowych i gier po prostu piszą pod "stare dobre" PC, co najwyżej dodając opcję dla lepszych grafik (GTX 680 vs 1080 - 2,5 raza wzrost wydajności, i7 3770K vs 7770K - może 20-25%...). Pojawiło się Coffee Lake (Intel poczuł AMD depczącego po piętach) - oczywiście nowy chipset itp. Jeśli AMD trochę jeszcze podkręci tempo, okaże się że Intel zacznie lutować IHS-y zamiast lepić na gluty...

  • wudeer

    Oceniono 18 razy 2

    Jak ktoś używa komputera wyłącznie dla rozrywki to tablety czy konsole wystarczą, komputer to inne możliwości, można na nim pracować. Sytuacja się normalizuje, komputerów nie kupują już osoby, których mózg obsługuje gry w stylu "wilk łapie jajka", im wystarczy nowoczesny odpowiednik na konsolę PS lub XBOX.

  • freeasinfreedom

    Oceniono 7 razy 1

    W pracy (jako opiekun osoby starszej) używam do swoich prywatnych spraw tabletu, laptopa, a czasem Raspberry Pi podpinanego do telewizora. Jednak gdy kończy się kilkutygodniowa zmiana i wracam do domu na odpoczynek, to z ulgą odpalam gamingową skrzynię z podkręconym i7 i dwoma dużymi monitorami. To jest dla mnie "punkt odniesienia" i kwantyfikator bycia "użytkownikiem komputera". Zaden nieserwisowalny, nierozbieralny tablecikowy crap od Apple czy Microsoftu nie zastąpi mi nigdy PRAWDZIWEGO komputera stojącego na podłodze obok biurka, w zastosowaniu rozrywkowym (Space Engine, Maszyna, Pioneer, emulacja 8 i 16 bit), edukacyjnym (dłubanie w systemach linksowych) czy kreatywnym.

  • qwerfvcxzasd

    0

    żadne zaskoczenia. w 2020 kończy się wsparcie dla WIN7 i firmy masowo wymieniają sprzęt.

  • lukamipisze

    0

    wymiana technologiczna ot co.
    Wielka mi rzecz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX