W całej Polsce obława na pracowników z Korei Północnej. Są wydalani. To efekt sankcji

Robert Kędzierski
Inspektor Pracy, Straż Graniczna i Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozpoczęły zorganizowaną akcję namierzania i wydalania z Polski pracowników z Korei Północnej. To skutek międzynarodowych sankcji.

Na terenie całego kraju trwa rządowa akcja namierzania i wydalania pracowników z Korei Północnej - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna". W akcję zaangażowany jest Inspektor Pracy, Straż Graniczna oraz urzędy wojewódzkie i Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Pracownicy, którzy do tej pory byli zatrudnieni na podstawie legalnie wydanych pozwoleń, są odsyłani do Korei. Ich dokumenty są anulowane. Tylko w lipcu marszałkowie wydali 112 decyzji o cofnięciu uprawnień. W 2017 roku, w Polsce zidentyfikowano 264 zatrudnionych obywateli Korei.

Decyzja polskich władz jest motywowana międzynarodowymi sankcjami nałożonymi na Koreę Północną przez ONZ. W jej ramach państwa członkowskie mają dwa lata na wydalenie pracowników z Korei. 

Przy tej okazji warto tutaj przypomnieć historię sprzed dwóch lat, kiedy to głośna była sprawa zatrudniania pracowników z Korei Północnej przez firmy w Polsce. "Gazeta Wyborcza" pisała w tedy, że pracują oni za głodową pensję ok. 300 zł miesięcznie, co i tak jest dla nich opłacalne, bo w ich rodzimym kraju żyje średnio za 10-30 zł na miesiąc. Z kolei na początku tego roku, o podobnych praktykach w polskich stoczniach informowała też BBC.

Cudzoziemców w Polsce przybywa, są ułatwienia

Tymczasem Elżbieta Rafalska, szefowa resortu pracy, na początku czerwca informowała, że w Polsce przybywa pracujących cudzoziemców. 

Na koniec 2017 r. było ich 440 tys. Na koniec marca 2018 r. mamy 476 tys. To pokazuje, że ta praca jest legalizowana, odprowadzane są składki na ubezpieczenie społeczne. 

Najwięcej pracowników przyjeżdża do Polski z Ukrainy, Białorusi i Wietnamu. 

1 lipca zaczęło obowiązywać rozporządzenie resortu pracy, które rozszerza możliwość zatrudnienia pracowników spoza Polski w 289 profesjach. Rozporządzenie upraszcza procedury. Wojewodowie mogą wydawać zezwolenia na prace bez sięgania po opinię ze strony starostw.

Ponadto obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Rosji i Ukrainy mogą już pracować u nas bez zezwoleń - wystarczy odpowiednie oświadczenie pracodawcy. To umożliwi przedsiębiorstwom znacznie szybszą rekrutację - wyjaśnia Ministerstwo Rodziny.

Brakuje rąk do pracy

Otwarcie rynku pracy na cudzoziemców z pewnością zostanie dobrze przyjęte przez pracodawców, którzy borykają się ze sporymi brakami kadrowymi. Jak wyjaśnia branżowy portal Puls HR w budownictwie brakuje np. 150 tys. rąk do pracy. Bezrobocie w tej branży praktycznie nie istnieje - wynosi niespełna 3 proc. 

Czytaj też: Liczba bezrobotnych w Polsce pierwszy raz w historii spadła poniżej miliona

Biorąc pod uwagę inne branże, w Polsce brakuje ok. 400 tys. pracowników. Problemy ze znalezieniem ludzi powodują problemy z realizacją inwestycji. 

***

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (150)
W całej Polsce obława na pracowników z Korei Północnej. Są wydalani. To efekt międzynarodowych sankcji
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 44 razy 24

    nie brakuje rąk do pracy, tylko pracodawcy, zwłaszcza duże koncerny chcą mieć darmowych pracowników. Wystarczy porównać ceny np. autostrad w Polsce z innymi państwami i okazuje się, ze pomimo pięciokrotnie niższych płac, to koszt budowy dróg w Polsce jest wyższy niż np. w Niemczech.

  • senioryta13

    Oceniono 18 razy 10

    Robercie Kędzierski,
    Oblawa ? tak robili nazisci w czasie wojny.
    koreanczycy maja pozwolenie na prace od polskiego rzadu !

  • qudaq

    Oceniono 26 razy 8

    Szkoda, że Polacy zapomnieli, albo nawet nie wiedzą, że podczas wojny koreańskiej do Polski przyjechała pokaźna grupa sierot z Korei Północnej, ulokowana w Świdrze. Dzieci z zapałem uczyły sie języka polskiego, przykładały się do nauki. Wielu zdążyło ukończyć szkoły średnie i studia. Po powrocie do kraju odezwali sie dopiero po 20 latach reedukacji. Dziś mają po siedemdziesiąt i więcej lat. Teraz Polska z własnej głupoty małpuje oszustów, którzy praktyki wśród migrantów rozciągają na Koreańczyków. Tyle, że ci ciężko harują i za to będą relegowani. Teraz, kiedy następuje ocieplenie z USA i po rozmowach prezydenta Trumpa!!! Racje mial imć Zagłoba, że oleum potrzebny, aby niósł do głowy wino, ktore pobudzi rozum. Czy to kolejne zwycięstwo nad dyktaturą? Czy to będzie większy sukces, niż odmowa pociągnięcia za kasę gazociągu przez Polskę w czasach sukcesów rządu Buzka? Pozostaje czekać, że znowu ktoryś rządny sukcesu ściągnie jakąś nową ustawę z innego kraju i ozłoci ciemny , ale dumny naród, bez przerwy wstający z czego się tylko da.

  • facio60

    Oceniono 25 razy 7

    Koreańczycy to mały pikuś przy tym jaka masa cudzoziemców jest już w Polsce. Ukraińcy, Białorusini nie rzucają się w oczy, ale wystarczy zajrzeć do gastronomii, kwiaciarni, sklepów, stacji paliwowych, że nie wspomnę o budowach. Ale w Warszawie nie sposób nie natknąć się na wszelkiej maści Azjatów, a nawet murzynów. Ostatnio spotykam ich już w swojej najbliższej okolicy, a dziś na siłowni było ich kilku! Więc albo PiS kłamie, że nie przyjmujemy migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, albo jakimś cudem przenikają do nas. Ostatnio na stację paliwową na Woli podjechał zdezelowany bus, w którym, jak podejrzałem, pasażerowie leżeli pokotem między miejscami. Było ich dużo ponad dopuszczalną normę.

  • lechpierwszy

    Oceniono 8 razy 6

    Ten rasizm i uprzedzenia etniczne musza sie w Polsce skonczyc raz na zawsze. Jak Trump chce wydalac nielegalnych i jednoczenie niebezpiecznych naplywowcow, to miasta jednocza sie pod wodza progresywnej lewicy w "oazy bezpieczenstwa" i sprzeciwiaja sie zarzadcom federalnym. Oczekuje tego samego w Polsce od prezydentow miast, burmistrzow, a nawet wojtow. Bronmy kraju przed ksenofobia, bigoteria i innym prawackim scierwem! Wiecej emigrantow to lepsza przyszlosc dla Polski.

  • kitciwoko

    Oceniono 7 razy 5

    Mieli w Europie namiastkę wolności to nawet tego mendy ich pozbawiły. Za to z Afryki płyną "pracowite" murzynki na ich miejsce.

  • marcin5050

    Oceniono 5 razy 5

    wielkie halo.ja w 87 r. miałem pierwszą pensję wyliczoną 1-go dnia miesiąca na 34$.Ale wypłata była 15-go.Coś tąpnęło na rynku, złotówek dostałem tyle samo, ale były one warte połowę tego, 17$, czyli ok. 60zł.No i co z tego?Jakoś przeżyć się dało, to kwestia proporcji cen.

  • poison884

    Oceniono 17 razy 5

    Przez lata u nas byli i pracowali.
    Gdy teraz zachód sobie poprawia stosunki z Koreą my zaczynamy je psuć, znajdź logikę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX