Patryk Jaki zaliczył wpadkę. Do sieci wyciekły adresy e-mail kilkuset jego zwolenników

Robert Kędzierski
Patryk Jaki będzie musiał znaleźć sposób, by wytłumaczyć kilkuset swoim zwolennikom, dlaczego ich adresy e-mail wyciekły do sieci. Prosty błąd przy wysyłaniu newslettera może oznaczać spore kłopoty.

Patryk Jaki, kandydat PiS w wyborach na prezydenta Warszawy, może mieć nieoczekiwane problemy związane z wyciekiem danych osobowych. Jak donosi serwis Niebezpiecznik na skutek błędu popełnionego przy rozsyłaniu newslettera do sieci wyciekło ponad 300 adresów e-mail zwolenników polityka. 

Złe pole

Pomyłka, którą popełnił prawdopodobnie któryś ze współpracowników Jakiego, nie pierwszy raz może być powodem sporych kłopotów. Podobną popełniła kilka tygodni temu spółka Enea rozsyłając wiadomość setek do swoich klientów.

Podczas wysyłania wiadomości adresy odbiorców wpisano w polu CC (po polsku DW, czyli "do wiadomosci"). Powinny się znaleźć w polu BCC  (UDW - "ukryte do wiadomości"). 

Wyciek adresów e-mail zwolenników Patryka JakiegoWyciek adresów e-mail zwolenników Patryka Jakiego Fot. Niebezpiecznik

Na skutek błędu każdy z odbiorców e-maila poznał adresy, a często też imiona i nazwiska, pozostałych sympatyków Jakiego. 

Nie bez znaczenia jest aspekt polityczny sprawy. Niektóre osoby deklarujące poparcie dla Patryka Jakiego zapewne nie chciałyby, by ktoś inny dowiedział się o ich preferencjach politycznych. Podobnie jak w przypadku każdego innego kandydata. 

Dane osobowe muszą być chronione

Wedle przepisów, z danymi osobowymi mamy do czynienia wtedy, gdy jakaś informacja pozwala na pośrednie lub bezpośrednie zidentyfikowanie osoby fizycznej. Adres e-mail zawierający imię i nazwisko z pewnością spełnia te kryteria. 

Obowiązująca od końca maja dyrektywa RODO zobowiązuje administratora danych osobowych do powiadomienia osób, których dane wyciekły, o incydencie. Konsekwencje trywialnego błędu mogą być jednak bardziej poważne.

Czytaj też: RODO sprawia, że niektórzy tracą zdrowy rozsądek. Oto przykłady nieuzasadnionego strachu przed przepisami

Ujawniła 204 adresy, prokurator zaczął działać

Przekonała się o tym pracownica pewnego hotelu w Krakowie, która pomyliła pola wysyłając wiadomość e-mail. Wśród 204 poszkodowanych osób znalazły się takie, które złożyły doniesienie. Do akcji wkroczył prokurator, a winowajczyni musiała zapłacić 500 zł kary. I tak może mówić o szczęściu, bo postępowanie w jej wypadku warunkowo umorzono i poddano próbie wynoszącej jeden rok. 

Poprosiliśmy zespół Patryka Jakiego o komentarz. Tekst zostanie zaktualizowany. 

***

Jacek Walkiewicz: Widzę szanse w problemach, a wcześniej widziałem problemy w szansach [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (159)
Patryk Jaki zaliczył wpadkę. Do sieci wyciekły adresy e-mail jego zwolenników. RODO reguluje takie sytuacje
Zaloguj się
  • zdziwiony6

    Oceniono 32 razy 26

    Ktoś w kierownictwie uznał, że Jaki jest mądry. Okazuje się, że nie tylko on w to uwierzył. Jest w Warszawie trochę szaleńców, którzy będą na niego głosować.

  • timo862

    Oceniono 42 razy 22

    Te gamonie naprawdę nic nie potrafią. Do czego się nie wezmą to spier.lą. A zaczęło się od Smoleńska...

  • pascvale

    Oceniono 35 razy 19

    To i tak dobrze, że nie wyciekły przyszłe stanowiska i zarobki cichych wielbicieli.

  • adas_tornado

    Oceniono 13 razy 11

    ja mysle, ze on to specjalnie zrobil, aby pokazac, ze w ogole jacys zwolennicy sa ;-)

  • precz_z_komunia

    Oceniono 12 razy 10

    Patryk Jakow jedyny Rom na Świecie co w onucach chodzi :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX