LG G7 ThinQ nie jest smartfonem idealnym, ale seria zmierza w dobrym kierunku [TEST]

Daniel Maikowski
LG G7 ThinQ poprawia szereg niedociągnięć swoich poprzedników, ale brak ekranu OLED, niezły, ale nierewelacyjny aparat i przeciętna bateria sprawiają, że trudno mu rywalizować z najlepszymi flagowcami na rynku.

Jako wielbiciel piłki nożnej, mam słabość do kibicowania niedocenianym oraz słabszym (przynajmniej "na papierze") drużynom. W świecie smartfonów jedną z takich "drużyn" jest bez wątpienia LG. Firma ta nie może równać się z Apple, Samsungiem czy też Huawei pod względem sprzedaży i innych wskaźników. LG jednak się nie poddaje i szuka recepty na smartfona, który mógłby stanąć w szranki z najlepszymi flagowcami.

Czy LG G7 ThinQ jest takim właśnie smartfonem? Niestety nie. Ale to wcale nie oznacza, że jest to urządzenie, które nie ma nic do zaoferowania. Wręcz przeciwnie.

LG G7 ThinQLG G7 ThinQ fot. DM

WYGLĄD

Pod względem stylistyki LG G7 ThinQ jest rozwinięciem tego, co dobrze znamy z ubiegłorocznego modelu V30. Różnice są kosmetyczne, a najważniejsza z nich, to pojawienie się tzw. "notcha" (czy też "noska"), czyli niewielkiego wcięcia w górnej krawędzi ekranu. Od czasu premiery iPhone'a X, "notch" jest plagą, która nawiedziła prawie wszystkie flagowe smartfony dostępne na rynku - poza Samsungami.

Moją opinię na temat "notcha" wyraziłem w tym miejscu. Nie będę się więc powtarzał i po raz kolejny udowadniał, że malkontenctwo jest moją największą umiejętnością.

Jeśli pominąć ten nieszczęsny "nosek", to LG G7 ThinQ może się podobać. Szklana bryła urządzenia jest spójna i opływowa, a wszystkie elementy dobrze spasowane. Choć ekran smartfona ma aż 6,1-cala, to gdy obsługiwałem go jedną ręką, w ogóle nie "czułem" tych gabarytów. G7 jest dobrze wyważony, lekki i kompaktowy. 

LG G7 ThinQLG G7 ThinQ fot. DM

Na lewej krawędzi smartfona znajdziemy przyciski regulacji głośności oraz specjalny przycisk Asystenta Google. Przyznam się, że nie korzystałem z niego zbyt często i troszeczkę żałuję, że LG nie daje możliwości personalizacji tego przycisku. Mógłby bowiem z powodzeniem pełnić rolę spustu migawki lub uruchamiać ulubioną aplikację.

Na prawej krawędzi umieszczono przycisk ON/OFF, na górze znajduje się slot karty SIM oraz karty microSD, a na dole - wyjście audio-jack, port USB-C oraz głośnik Boombox, o którym więcej za chwilę. Na pleckach urządzenia znajdziemy czytnik linii papilarnych (bardzo szybki i bardzo precyzyjny) dwa obiektywy aparatu i diodę LED.

LG G7 ThinQ jest zgodny z normą IP68, co oznacza, że możemy zanurzyć go wodzie na głębokość do 1,5 metra na czas do 30 minut. Producent chwali się też wojskowym certyfikatem odporności MIL-STD-810G. Telefon rzeczywiście radzi sobie dobrze z niespodziewanymi upadkami, ale przy tym wszystkim bardzo łatwo lapie rysy. Już po kilku dniach użytkowania znalazłem na pleckach smartfona przetarcia i zarysowania.

LG G7 ThinQLG G7 ThinQ fot. DM

EKRAN

LG zastosował w swoim smartfonie 6,1" ekran IPS LCD o rozdzielczości 1440 x 3120 pikseli. Mogę śmiało napisać, że to jeden z najlepszych wyświetlaczy LCD, z jakimi miałem do czynienia w smartfonach. Dzięki technologii Super Bright Display ekran osiąga jasność na poziomie 1000 nitów. Bardzo dobrze wypada również kontrast i odwzorowanie kolorów. Wszystko wypada dobrze, ale... to wciąż nie OLED.

Ekran AMOLED w Samsungu Galaxy S9, iPhonie X czy Huawei P20 bije na głowę nawet najlepsze wyświetlacze LCD. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. LG G7 nie zagwarantuje nam takiej głębi czerni i nieskończonego kontrastu. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejny flagowiec od Koreańczyków będzie dysponować ekranem OLED.

LG G7 ThinQ - AnTuTu BenchmarkLG G7 ThinQ - AnTuTu Benchmark fot. DM

WYDAJNOŚĆ

Sercem LG G7 jest mocny ośmiordzeniowy układ Qualcomm Snapdragon 845, który napędza również m.in. Galaxy S9. Gwarantuje on bardzo dobrą wydajność urządzenia, a w połączeniu z układem GPU Adreno 630 pozwala nam cieszyć się płynną rozgrywką nawet w najbardziej wymagających grach mobilnych.

G7 działa obecnie pod kontrolą Androida 8.0 Oreo, ale producent obiecuje, że jeszcze przed końcem tego roku posiadacze smartfona dostaną aktualizację do Androida 9. 

Smartfon został również wyposażony w 4 GB pamięci RAM (na niektórych rynkach jest dostępna wersja z 6 GB) oraz 64 GB pamięci wewnętrznej, którą możemy oczywiście rozszerzyć za pośrednictwem dedykowanego slotu kart microSD. 

LG G7 ThinQLG G7 ThinQ fot. DM

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić w kwestii wydajności, to byłaby to właśnie ilość RAM. Android jest pamięciożernym OS-em. Podczas testów nie miałem problemów z płynnością systemu, ale z czasem 4 GB może okazać się niewystarczające. Szkoda, że LG domyślnie nie wyposażyło urządzenia w 6 GB pamięci RAM.

W przeprowadzonym przeze mnie teście AnTuTu Benchmark, smartfon osiągnął wynik na poziomie 232 975 punktów. To bardzo dobry rezultat. LG G7 ThinQ nieznacznie ustąpił Samsungowi Galaxy S9, a okazał się lepszy m.in. od Huawei Mate 10 Pro.

APARAT

LG G7 został wyposażony w aparat 16 MP z podwójnym obiektywem. Pierwszy z obiektywów dysponuje przysłoną f/1.6 oraz optyczną stabilizacją obrazu. Drugi (f/1.9, brak IOS) jest szerokokątny (107 stopni). Mam trochę żal do LG, że szeroki obiektyw został nieco "ucięty". W przypadku świetnego LG V20 było to 135 stopni.

LG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcieLG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcie fot. DM

Nie zmienia to faktu, że "łapanie" szerokich kadrów wciąż jest jedną z ciekawszych funkcji w smartfonach LG. Funkcji, której często brakuje mi w innych urządzeniach.

LG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcieLG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcie fot. DM

Innym wyróżnikiem LG G7 ma być "inteligencja". Aparat dysponuje specjalnym trybem AI CAM, który automatycznie rozpoznaje kategorie obiektów (jedzenie, zwierzęta, kwiaty itd.) i dostosowuje do nich ustawienia, aby zdjęcia prezentowały się jak najlepiej.

LG G7 ThinQLG G7 ThinQ fot. DM

Jak "inteligentne" fotografowanie sprawdza się w praktyce? Różnie. Czasami zdjęcia w trybie AI CAM rzeczywiście prezentują się lepiej, niż te w trybie automatycznym. Bardzo często odbywa się to jednak kosztem naturalnego odwzorowania kolorów.

LG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcieLG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcie fot. DM

O ile LG G7 dobrze radzi sobie w warunkach dziennych, o tyle przy braku oświetlenia wychodzą na wierzch jego braki. Zdjęcia wykonywane po zmroku są po prostu słabe. Producent chwali się funkcją Super Jasny Aparat, która ma poprawiać jakość nocnych fotografii, ale nie działa ona dobrze. Zdjęcia są zaszumione i ubogie w detale. 

LG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcieLG G7 ThinQ - przykładowe zdjęcie fot. DM

Poza głównym aparatem, G7 dysponuje także przednim obiektywem 8 MP z przysłoną f/1.9. Telefon nagrywa  wideo w rozdzielczości 4K i w trybie 30/60 klatek na sekundę.

DŹWIĘK

LG G7, podobnie jak V30, dysponuje przetwornikiem Qad DAC, który poprawia jakość dźwięku w przypadku słuchawek z wyższej półki. Teraz doszło do tego także wsparcie dla technologii DTS: X Surround Sound, która ma zapewnić lepsze wrażenia podczas oglądani filmów na Netfliksie i grania w gry. 

Jeśli dodamy do tego obecność fizycznego wyjścia audio mini-jack (które niestety znika powoli z większości urządzeń na rynku), a także świetny głośnik Boombox (gra czysto i bardzo głośno), to otrzymujemy bodaj najbardziej muzyczny smartfon na rynku.

LG G7 ThinQLG G7 ThinQ fot. DM

BATERIA

Były pochwały, czas na naganę. Wbudowany akumulator jest chyba największą wadą testowanego smartfona. LG wyposażyło G7 w baterię o pojemności 3 000 mAh, która rzadko pozwalała mi na choćby jeden dzień pracy urządzenia na jednym ładowaniu.

Oczywiście akumulator dysponuje technologią Quick Charge 3.0, która pozwoli nam naładować urządzenia w niecałą godzinę. Wspiera też bezprzewodowe ładowanie. Nie zmienia to jednak faktu, że jego wytrzymałość jest bardzo, bardzo przeciętna.

PODSUMOWANIE

Tak jak napisałem na początku, LG G7 nie jest smartfonem, który może dziś rzucić wyzwanie najlepszym flagowcom na rynku. Brak wyświetlacza OLED, niezły, ale nie rewelacyjny aparat i przeciętna bateria sprawiają, że urządzenie to nie gra dziś w tej samej lidze, w której karty rozdają najmocniejsze telefony Samsunga, Huawei i Apple.

LG G7 nadal jest jednak bardzo dobrym telefonem z wieloma zaletami, wśród których wyróżnia się ciekawy design, szerokokątny obiektyw, świetna jakość dźwięku, dobra wydajność i fenomenalna jasność ekranu. 

Dużą wadą telefonu wciąż pozostaje jego sugerowana cena - 3 499 złotych. Po kilku miesiącach od premiery w sklepach pojawiły się już jednak pierwsze promocje, a LG G7 można dziś kupić za mniej niż 3 000 zł. Jeśli cena spadnie do poziomu ok. 2 500 zł, to z czystym sumieniem będę mógł polecić wam zakup flagowego smartfona LG.

Co łączy SMS-y i alfabet Morse'a?

Więcej o:
Komentarze (37)
LG G7 ThinQ - recenzja najnowszego smartfona od LG
Zaloguj się
  • rave8

    Oceniono 15 razy 5

    Zawsze mnie zadziwiali i śmieszyli ludzie którzy śledzą te tech-nowinki o srajfonach.
    - Wszedł nowy smartfon muszę go mieć, bo jest lepszy od mojego poprzedniego, że mogę go trzymać o 15 minut dłużej w wodzie! Stary, sukces na miarę XXI wieku!
    - Ma ekran zaokrąglony! Mój wcześniejszy nie miał takiego! No postęp techniczny w choooj daleki! Niedługo będą wklęsłe jak telewizory :-)

    Mam telefon który wysyła/odbiera smsy, ba nawet mogę prowadzić rozmowy telefoniczne. Aplikacji nie zbieram ,bo do życia potrzebne mi są raczej książki, a nie mierniki długości członka czy w dobie internetu aplikacją będąca książką kucharską :-) Zastanawiam się gdzie tłuszcza zmierza? Za ikonkę ogryzka są w stanie zapłacić tyle ile kosztuje dobra wycieczka tygodniowa w ciekawe miejsce na inny kontynent. Lans dla "zajebistości"? Nie musisz nic mówić, wystarczy że masz najnowszego srajfona będącego odpowiednikiem kalkulatora w latach '80 i już masz szacunek wśród planktonu. Najciekawsze jest to że ten sam telefon za rok czasu kosztuje 50% mniej. Frajerstwo.

  • fakekonto9

    Oceniono 11 razy 5

    W jakim celu wstawiacie przykładowe zdjęcia z tego smartfona? Chyba nie sadzicie, że pokazanie przykładowej fotografii w rozdzielczości 620x349 pikseli cokolwiek, komukolwiek powie.

  • wu-du

    Oceniono 7 razy 3

    Jak wiadomo wszyscy smartfony trzymamy w wodzie. Więc 30 minut pod wodą to dobry wynik , więc wszyscy polecą do sklepu w celu zakupienia go. Następny model ma możliwość trzymania w zamrażarce miesiąc czasu!

  • kaem711

    Oceniono 2 razy 2

    Zabawny „test”….
    G7 faktycznie nie gra w lidze z flagowcami Samsunga i Huaweia… gra w WYSZEJ lidze.
    Odpowiadając na „zarzuty” autora tego „testu”
    Po pierwsze wydajność. Wystarczy w goglach poszukać informacji odnośnie procesorów na których są zbudowane flagowce Samsunga (Exynos) i Huaweia (Kirin). Te procki nie dorastają do pięt Snapdragonowi 845. Kirin ma problemy z stabilnością (często ekran „zamraża” się na sekundę lub dwie co mocno przeszkadza w użytkowaniu - chyba że ktoś lubi czekać). Exynos Samsungowi po prostu nie wyszedł – w każdym teście przegrywa z SD 845 (w USA Samsung sprzedaje swoje flagowce z SD 845, w Europie pchają nieudane Exynosy).
    Kolejna sprawa ekran. Amoledy wyglądają dobrze z… początku. Po roku po prostu wypalają się. Używam nawigacji na wyjazdy wakacyjne i czasem po mieście aby nie stać w korkach. I to wystarczyło aby na S7 a potem na S8 ikonki od navi wypaliły ekran w taki sposób że widzę je przeglądając Internet (przy jasnym tle). Oczywiście jak ktoś lubi to może przyciemniać ekran podczas używania navi albo do nawigacji mieć osobny telefon (znam takie przypadki) tyle że ja lubię mieć jedno uniwersalne urządzenie a nie teczkę wyświetlaczy. Wyświetlacz LG G7 to zupełnie nowy panel o jasności bijącej o klasę wszystkie Amoledy a do tego nie wypala się.
    I trzecia sprawa – aparat. Szeroki kąt oferuje TYLKO LG a ile taki aparat jest wart to przekona się tylko ktoś kto go poużywał. Mam obok Samsunga S8 także LG V30 i w zasadzie do zdjęć używam tylko LG.
    A co do ceny to niedawno w xkomie G7 był za 2699 (trzeba po prostu szukać promocji).
    Aha, S9 (bez plusa) kosztuje jeszcze więcej a także ma 4GB RAMu i jeden aparat mniej niż S9 z plusem.

  • kresedebarg

    Oceniono 3 razy 1

    coś lg nie ma pomysłu na siebie , od czasu lg gt 540 i G2 nic powalającego nie wymyślili

  • Grzegorz Szczudlik

    0

    Ciekawi mnie jak Autor tego tekstu "zajeżdża" telefon. Posiadam G7, w ustawieniach pełną "choinkę" (włączone Wi-Fi, BT sparowane ze smartwatchem, lokalizację, dane, VPN, Always on display), dużo korzystam z telefonu, chociaż rzadko oglądam filmy, ale po całym dniu intensywnego korzystania mam jeszcze 30% baterii. Inna sprawa, że Autor nie przedstawia tu metodologii badania wytrzymałości akumulatora urządzenia. Zgaduję również, że testy zużycia energii pomiędzy różnymi urządzeniami są także wzięte od czapy i nigdzie nie unormowane, tylko Autor porównuje sobie, że na tym urządzeniu po całym dniu ma więcej lub mniej procent baterii. Ale doba dobie nierówna pod względem intensywności pracy. W jeden dzień więcej się dzwoni, w inny więcej korzysta z internetu czy robi zdjęć.

  • 162tony

    0

    No i oczywiście musi być IPS, przedpotopowy IPS który lata świetności niał w 2005r.
    Nie da się zamontować AMOLEDa, musi być tańszy o 2$ IPS...

    LOL

  • buk.horror.dulszczyzna.00

    0

    "nie rewelacyjny"
    Panie Maikowski?
    Wie Pan co napisał?
    Nierewelacyjny tekst

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX