60 proc. graczy używa Windows 10. Ale u pozostałych nie jest już tak kolorowo

Windows 10 nie ma sobie równych, wynika ze statystyk platformy Steam. Do gier wykorzystuje go aż 60 proc. osób. Statystyki wśród ogółu użytkowników nie są już dla "Dziesiątki" tak przychylne.

Rywalizacja Windows 7 i 10, a więc - zdaniem wielu osób - dwóch najbardziej udanych systemów operacyjnych Microsoftu ostatnich lat ciągnie się już od dłuższego czasu.

Bardzo wiekowa, bo już 9-letnia "Siódemka" dzierżyła tytuł lidera aż do stycznia br. (dane StatCounter), kiedy została pokonana przez Windowsa 10. Ze statystk NetMarketShare wynika jednak zupełnie co innego, ale do tego obydwie firmy badawcze zdążyły nas już przyzwyczaić.

Pojedynek na udziały rynkowe pozostaje więc nierozstrzygnięty. Wiemy natomiast na pewno jaki system jest najbardziej lubiany przez graczy. Takie dane (za sierpień br.) dostarcza nam platforma Steam dająca graczom dostęp do ich ulubionych tytułów na PC.

Steam: gracze wybierają Windows 10

Ze statystyk Steam wynika, że ulubionym systemem operacyjnym wśród graczy jest Windows 10, który zanotował udział równy 60,62 proc. "Dziesiątka" już od dłuższego czasu była najpopularniejszym systemem na Steamie (poza zaskakującą "wpadką" z listopada 2017 roku), dlatego taki wynik nie powinien dziwić.

W sierpniu Windows 10 urósł o 6,22 proc. Odbyło się to głównie kosztem Windows 7, który zanotował spadek o 6,90 proc. i kończy sierpień z udziałem równym 29,17 proc. Bardzo niewiele, bo o 0.31 proc. urósł także Windows 8.1, który jest dziś zainstalowany na 3,9 proc. komputerów użytkowników Steam.

Mowa oczywiście o systemach w wersji 64-bitowej. Starsze, niemal nienadające się dziś do gier 32-bitowe, mają już marginalne udziały w rynku.

Systemy operacyjne na SteamSystemy operacyjne na Steam fot. Steam

Przy okazji poznaliśmy też kilka ciekawostek na temat podzespołów wykorzystywanych przez graczy. Okazuje się, że niemal 75 proc. z nich korzysta z kart graficznych Nvidia, a tylko niecałe 15 proc. układów AMD. Wśród procesorów króluje Intel (83,5 proc.). Pełne statystyki możecie zobaczyć na stronie Steam.

NetMarketShare: statystyczny internauta ma Windows 7

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda wśród ogółu użytkowników komputerów. Dane za sierpień br. dostarczone przez NetMarketShare mówią jasno: najpopularniejszym systemem operacyjnym jest dziś Windows 7.

Wersje Windows według NetMarketShareWersje Windows według NetMarketShare fot. NetMarketShare

Leciwy system ma dziś 40,27 proc. udziałów, ale stale goni go "Dziesiątka", która zanotowała już 37,8 proc. udziałów. Dalej mamy Windows 8.1 i XP z marginalnymi wynikami - odpowiednio 5,48 i 4,88 proc.

StatCounter: Windows 10 najpopularniejszym systemem na świecie

Tradycyjnie zupełnie odmienne dane podaje druga z badających rynek firm - StatCounter. Jej zdaniem, "Dziesiątka" miała w sierpniu 48,18 proc. udziału, a "Siódemka" zakończyła miesiąc z wynikiem "tylko" 38,65 proc. Dalej mamy Windows 8.1 (7,35 proc.) i 17-letniego XP (3.06 proc.).

Wersje Windows według StatCounterWersje Windows według StatCounter fot. StatCounter

Warto przypomnieć, że Windows 7 zostanie całkowicie pozbawiony wsparcia już w styczniu 2020 roku, a wersja 8.1 trzy lata później. Zważywszy na to udział obu tych systemów wciąż jest bardzo wysoki.

---

Co łączy iPoda z filmem "2001: Odyseja Kosmiczna"?

Więcej o:
Komentarze (35)
Steam: Windows 10 na 60 proc. komputerów graczy. Windows 7 z dwa razy gorszym wynikiem
Zaloguj się
  • Tomasz Żylik

    0

    Weź niepier... Takie tabletki to może oczy Ci się otworzą jakie to porównanie 10 letniego muła do nowej i7 z gtx i dysków ssd eh.. To chyba tak dla jaj piszesz ;)

  • kurza_twarza

    Oceniono 1 raz 1

    Windows 10 jest wygodnym i nowoczesnym systemem, ale właściciel komputera nie jest tak do końca właścicielem tego systemu. Jest kimś w rodzaju nieprzyjemnego petenta, istotne decyzje podejmuje firma. Podczas aktualizacji Microsoft pokazuje kto rządzi, to zainstaluje jakieś bezsensowne gierki, to skasuje coś innego, zmieni jakiś program domyślny itd. Jak wyłączy się usługę Windows Update, to nie dostanie się aktualizacji bezpieczeństwa itd. Wizualnie system jest na granicy ciekawego nowoczesnego designu i topornej brzydoty, tak że jeden element może się autentycznie podobać, a inny zgrzyta - wygląda na projektowany przez ośmio- czy dziewięciolatka. Mówiąc krótko, system wzbudza bardzo mieszane uczucia. Na tym tle prosty, stabilny, przewidywalny i estetycznie spójny, ładny Windows 7 wygrywa. Kto używa komputera do oglądania internetu, pracy biurowej czy słuchania muzyki, może bez specjalnych obaw przesiadać się na Linuxa Minta, który przypomina Windows 7. Do tego jest naprawdę darmowy i nie pobiera opłat w postaci danych telemetrycznych jak to robi Windows 10.

  • farcry3

    Oceniono 1 raz 1

    wieczna wersja beta ,ze wszystkim jakieś problemy...nawet nie chce mi się pisac

  • wojtek45-1

    Oceniono 1 raz 1

    na 10 wytrzymałem 2 dni. Jedna aktualizacja i stanął. Wyciąłem. Mam 7 i działa bez zarzutu.

  • loginyzajete

    0

    Bo muszą. Nowy komp nie pójdzie na czymś innym niż na 10tce.

    A tu wisienka na torcie: aww.su/Pfgli
    Proszę sobie poczytać "Known Issues".
    TRAGEDIA nie system...
    Kurtyna

  • sacc77

    Oceniono 7 razy 1

    Bartłomiej Pawlak - i znów sterta bzdur pod ogólnym hasłem JAKI TEN WINDOWS 10 JEST WSPANIAŁY!
    A tymczasem rzeczywistośc skrzeczy.
    Użytkownicy nie tyle wybierają co są przymuszani do BADZIEWIA'10
    O wybieraniu mozna by mówić gdyby na rynku były na równych prawach dostępne obie wersje Windowsa - 7 oraz 10.
    Tymczasem "10" jest wersją jedynie dostępną i nikt tu wyboru nie ma zaś gracze chcąc grać w nowe gry aby spełnić ich wymogi sprzętowe niestety ale muszą inwestować w nowe, mocniejsze komputery co z kolei wymusza na nich "przesiadkę" z "7" na "10".
    Ale dla Pawlaka nie jest ważna prawda ale wierszówka z cichym dodatkiem za peany na temat goowna rodem z Redmond.

  • fagusp

    Oceniono 4 razy 2

    Szczęśliwi posiadacze W10 powinni być wdzięczni dinozaurom, które kurczowo trzymają się W7. Dlaczego? Z tego prostego powodu, że W10 osiągnęła na chwilę obecną zbyt niski poziom penetracji rynku, aby M$ mógł przejść do docelowego etapu monetyzacji swojej usługi. Jakiego? Otóż W10 ma zaszyty w sobie (i już przetestowany) mechanizm wyłączania niesłusznych aplikacji. Co oznacza jego uruchomienie? To, że w przyszłości (oby ta nigdy nie nadeszłą) oprogramowanie firmy, która nie zapłaci działki dla M$, zostanie po prostu wyłączone jako niezgodne z systemem. Pół biedy z oprogramowaniem komercyjnym - po prostu zrobi się droższe, bo do ceny producenci doliczą M$ Tax. Gorzej z darmochą - ta zostanie wycięta bez pardonu. A teraz proponuje szybki rzut oka na listę zainstalowanych u siebie aplikacji - ile z nich jest w wersji free oraz ile trzeba by zapłacić za ich komercyjne odpowiedniki. Rozwiązaniem byłoby nie instalowanie aktualizacji wyłączających niesłuszne oprogramowanie - hi hi, no to już teraz wiecie, dlaczego aktualizacje W10 są przymusowe.
    A na koniec przypomnę tym, którzy emigrowali za darmo z W7/W8.x - NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK DARMOWY OBIAD. Jeżeli M$ zrezygnował z pobrania nawet tylko częściowej, promocyjnej opłaty za przesiadkę - tzn. że musi sobie tą kasę w przyszłości odebrać. Z nawiązką.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX