Operator kantuje cię na prędkości internetu? Teraz będziesz mógł powiedzieć: "Sprawdzam!"

Daniel Maikowski
Aplikacja PRO Speed Test otrzymała certyfikat UKE. Oznacza to, że może poslużyć do składania reklamacji u operatora, jesli nasz internet działa wolniej niż powinien. To świetna informacja dla konsumentów.

W sieci istnieje mnóstwo narzędzi, które pozwalają nam sprawdzić, z jaką prędkością działa nasz internet. Można tu wymienić chociażby Speedtest.net czy też Fast.com. Problem w tych, że żadna z nich nie może być podstawą do złożenie reklamacji u naszego operatora, który zwyczajnie może zakwestionować takie pomiary.

Od 1 grudnia się to zmieni. Urząd Komunikacji Elektronicznej poinformował właśnie o przynaniu certyfikatu dla aplikacji PRO Speed Test, która stanie się oficjalnym narzędziem do przeprowadzenia pomiarów szybkości internetu w Polsce.

W odróżnieniu od innych narzędzi dostępnych w sieci aplikacja PRO Speed Test weryfikuje, w jakich warunkach był realizowany pomiar. Sprawdza m.in. takie elementy jak obciążenie procesora, rodzaj karty sieciowej, obecność aktywnych łącz VPN, natężenie generowanego ruchu w tle, liczbę urządzeń w sieci domowej użytkownika

- podkresla UKE.

Narzędize PRO Speed Test zostało stworzone bezpłatnie przez firmę V-Speed i jest dostępne pod adresem pro.speedtest.pl. Składa się z serwisu internetowego oraz aplikacji na komputery stacjonarne, aplikacji WEB i mobilnych na Androida i iOS.

 

Internet działa zbyt wolno? Zgłoś reklamację

Dostawcy internetu w Polsce są zobowiązani do podowania w umowach minimalnych, standardowych oraz maksymalnych oferowanych prędkości transmisji danych.

Zgodnie z art. 4 rozporządzenia PE i Rady UE 2015/2120 pomiar wykonany za pomocą mechanizmu pozwala stwierdzić nienależyte wykonanie umowy i skuteczne dochodzenie roszczeń konsumenta wobec dostawcy usług.

Oznacza to, że jeśli pomiar wykonany za pomocą PRO Speed Test wykaże, że nasz internet działa wolniej od zadeklarowanej przez operatora minimalnej prędkości, to będziemy mogli zareklamować taką usługę. UKE zaznacza jednak przy tym, że ta zasada nie dotyczy pomiarów wykonywanych za pomocą aplikacji mobilnej.

Natomiast z uwagi na uwarunkowania prawne i techniczne, wyniki pomiarów uzyskane za pomocą aplikacji WEB oraz aplikacji mobilnych mają przede wszystkim walor informacyjny

- podkreśla urząd,

Wdrożenie nowego mechanizmu poprzedziły weryfikacje przez niezależnego eksperta i testy, wykonane przez dostawców usług dostępu do internetu, w których wzięło udział 230 przedsiębiorców oraz testy skierowane do użytkowników,.

Więcej o:
Komentarze (77)
Operator kantuje cię na prędkości internetu? Teraz nie ujdzie mu to na sucho
Zaloguj się
  • iniesta

    Oceniono 1 raz 1

    Ja mam Neostradę 80Mb od Orange i NIGDY prędkość nie przekroczyła 16Mb. Czy mogę na podstawie pomiaru wymówić umowę?

  • drwoy

    Oceniono 1 raz 1

    UkE niech się weźmie za uporządkowanie sprawy, a nie ściemnia o aplikacji. Pozwolenie na określanie dolnego progu jest źródłem potężnej krytyki użytkowników. Do roboty!

  • naye666

    0

    debilizm - nie ma operatora, który by nie pobrał opłaty za słowo "do 300 MBps" a w rzeczywistości nie rzadko nie masz nawet połowy z tego.
    No ale "do" to "do i ciula możesz.

  • lidlaska

    0

    ja też sprawdzam i mam parametry lepsze od tych na umowie :)

  • jevdok

    Oceniono 1 raz 1

    Aplikacja może być w pewnych okolicznościach użyteczna... nie rozumiem tylko, po co konieczna jest rejestracja??? Nie jest do końca prawdą, to co niektórzy z was piszą o braku gwarancji minimalnej prędkości transferu. I tak np. UPC jak najbardziej określa minimum. Fakt, że trzeba zapuścić wyszukiwanie na ich stronie np. "prędkość gwarantowana", ale informacja daje się znaleźć. W UPC jest to 40% prędkości wynikającej z umowy, zarówno przy download jak i upload. Jest też podana średnia prędkość dobowa na poziomie 80%. W związku z tym jeżeli mamy umowę np. na 100 Mb/s, to jeżeli download będzie poniżej 40 Mb/s, możemy składać reklamację... oczywiście test robiony ma być na drucie a nie po radiu :-)

  • cehaem

    0

    W Polsce zawsze mialem kablowke od osiedlowego operatora i nigdy zadnych kantow nie bylo. Teraz w UK zanim podpisuje umowe z operatorem na ADSL na kazdej stronie moge sprawdzic oszacowanie predkosci realnej w mojej okolicy. Jesli to, co pozniej dostane, od tego znacznie odbiega, mam powod do reklamacji. Przez cale lata mialem Sky, teraz Plusnet (czyli BT po taniosci) i zadnych problemow z predkoscia. Aczkolwiek wiem, ze sa okolice, nawet w miastach, gdzie 1,5 Mbit na sekunde to szczyt mozliwosci.

  • 122Sebsn

    0

    Już ucieszony myślałem że każą wpisać w umowy prędkość minimalną. Zamiast wydawać bez sensu kasę, zaczynają od złej strony(najpierw robią aplikacje która się przyda nikomu bo mało kto ma w umowie taką kwotę), a wbrew pozorom ludzie umowy czytają tylko znajdź ofertę z min prędkością) prędkość min. jest tylko w umowach łacz profesjonalnych dla fim.

  • robal_pl

    Oceniono 2 razy 2

    Acha. Czyli szpieg. Sprawdza co masz na komputerze, przy okazji wyświetli jakąś tam prędkość łącza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX