Tim Cook przyznaje: sprzedaż nowych iPhone'ów rozczarowuje. Szef Apple pochwalił... Polskę

Daniel Maikowski
Tim Cook skierował do inwestorów list, który nie brzmi optymistycznie. Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia: nowe iPhone'y sprzedają się mocno poniżej oczekiwań. Co ciekawe, szef Apple pochwalił Polskę.

Apple opublikuje wyniki finansowe za pierwszy I kwartał fiskalny 2019 dopiero 29 stycznia. Rozczarowanie może być tak duże, że Tim Cook postanowił wysłać do inwestorów list, w którym już teraz próbuje przygotować ich na przykrą niespodziankę.

Dotychczas Apple szacował, że w świątecznym kwartale przychody firmy osiągną poziom od 89 do 93 miliardów dolarów. Tymczasem z listu Cooka wynika, że będzie to "zaledwie" 84 mld dolarów, czyli o 5 mld mniej, niż zakładał pesymistyczny scenariusz.

Oczywiście 84 mld dolarów to wciąż góra pieniędzy. Sęk w tym, że po raz ostatni firma z Cupertino tak mocno rozminęła się z prognozami przeszło 10 lat temu. Jak mogło w ogóle dojść do takiego przeszacowania przychodów? Tim Cook znalazł kilka powodów.

Czytaj też: Oto najlepsze smartfony roku. iPhone? Nie załapał się na podium

Chińczycy już nie kochają iPhone'ów

Pierwszym z nich jest oczywiście słabsza sprzedaż iPhone'ów. Chodzi tu o iPhone'a XS, iPhone'a XS Max oraz iPhone'a XR, które osiągnęły rozczarowujące wyniki zarówno na rynkach wschodzących, jak również na Zachodzie.

Tim Cook uważa, że głównym winowajcą są Chiny. Kilka lat temu mieszkańcy Państwa Środka oszaleli na punkcie iPhone'a. Teraz ten entuzjazm osłabł. Zdaniem szefa Apple wpływ na to ma sytuacja gospodarcza. Mówiąc prościej: Chińczyków nie stać na nowe iPhone'y i coraz częściej decydują się na zakup znacznie tańszych alternatyw.

iPhone'y sprzedawały się jednak gorzej również na innych rynkach. Tu - zdaniem szefa Apple - głównym powodem również była sytuacja ekonomiczna oraz bardzo silna pozycja dolara, która negatywnie wpływała na ceny amerykańskiej elektroniki.

Użytkownicy są zbyt... oszczędni

Drugi powód problemów Apple bezpośrednio łączy się z pierwszym. Zdaniem Cooka nowe iPhone'y sprzedają się gorzej, bo niektórzy użytkownicy skorzystali z możliwości tańszej wymiany akumulatorów w starszych iPhone'ach, przez co nie kupili nowych.

Szef Apple - między wierszami - stwierdził więc, że z perspektywy firmy lepiej byłoby, gdybyśmy co roku wyrzucali iPhone'a na śmietnik, a nie bawili się w wymianę baterii. Oczywiście trudno mówić tu o jakimś zaskoczeniu. Apple, jak każda firma, kieruje się przede wszystkim chęcią maksymalizacji przychodów i zysków. Jednak fakt, ze szef firmy z Cupertino mówi o tym wszystkim tak otwarcie, jest co najmniej zastanawiający.

Są i pozytywy, ale...

Mimo wszystko, szef Apple stara się również szukać pozytywów. W końcu to przecież jego zadanie. W ostatnim kwartale firma zanotowała znaczący wzrost przychodów z usług, które wygenerowały 11 mld dolarów. Dobrze radzi sobie również Apple Watch i AirPods (wzrost przychodów o 50 proc.), a także iPady, MacBooki i komputery iMac.

Sęk w tym, że Apple wciąż pozostaje firmą jednego produktu: iPhone'a. Nawet jeśli wszystkie inne produkty będą biły rekordy sprzedaży, to i tak wyniki finansowe Apple będą zależeć tylko i wyłączenie od tego, jak radzą sobie nowe modele iPhone'a.

Tim Cook chwali Polskę

Co ciekawe, w swoim liście do inwestorów Tim Cook wspomina również Polskę i to w bardzo pozytywnym kontekście. Szef Apple podkreśla, że w naszym kraju (ja również m.in. w Meksyku, Malezji i Wietnamie) firma zanotowała rekordowe wyniki sprzedaży.

Być może nieco silniejsza pozycja Polski na mapie Apple sprawi, że firma z Cupertino przestanie traktować nasz kraj po macoszemu. W Polsce wciąż nie ma nawet jednego oficjalnego sklepu Apple (są jedynie sklepy oficjalnych dystrybutorów), a asystentka głosowa Siri wciąż nie potrafi powiedzieć nawet jednego słowa w języku Mickiewicza.

List Tima Cooka do inwestorów zdążył już wywołać spore poruszenie. W środę akcje Apple w handlu posesyjnym na rynku NASDAQ taniały o ponad 8,5 procent.

Więcej o:
Komentarze (83)
Tim Cook przyznaje: sprzedaż iPhone'ów rozczarowuje. Szef Apple pochwalił Polskę
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 23 razy 17

    Asystentka głosowa Siri wciąż nie potrafi powiedzieć nawet jednego słowa w języku Maciarewicza ...

  • lodzermensz1

    Oceniono 16 razy 10

    Apple zawsze miało Polskę w nosie. Nie ma sklepu, nie ma sensownego przedstawicielstwa, nie ma SIRI, jest za to znacznie droższy niż w innych miejscach sprzęt.
    Innymi słowy - możesz kupić drożej i zapewnimy ci gorsze wsparcie.

  • kadykianus

    Oceniono 17 razy 9

    Jak bardzo musi pogardzać prezes użytkownikami iphonów, skoro nie może się powstrzymać aby publicznie ich zrugać za to, że zamiast wyżycać po roku telefon za 7000 zł wolą kupić (i wyrzucić) coś tańszego albo wymienić akumulator. Uwaza swoich klientów za bandę idiotów i jeszcze im to mówi. Ale może wie, że i tak się nie zorientują, więc pewnie wie, co robi.

  • rasta-mw

    Oceniono 15 razy 9

    Nastąpiło nasycenie rynku, będą musieli szybko wydać "aktualizację" ios'a która spowoduje, że starsze modele przestaną działać. Mają już w tym doświadczenie.

  • golec007

    Oceniono 13 razy 9

    Apple musi wypuścić nakładkę postarzającą swoje telefony, wtedy wszyscy rzucą się na mocniejsze.... (huehue)

  • joki8688

    Oceniono 13 razy 7

    Żeby kupić najnowszego Ifona trzeba być idiotą - z ekonomicznego i technicznego punktu widzenia. Taki Pocophone za 1400zł działa 4x dłużej i równie szybko. A za 2k można dostać coś co dodatkowo robi dobre zdjęcia w nocy. Na dziś nie istnieje ŻADNE uzasadnienie do wydawania 4k za telefon. No chyba że umysłowa ułomność.

  • grundol1

    Oceniono 11 razy 7

    "z perspektywy firmy lepiej byłoby, gdybyśmy co roku wyrzucali iPhone'a na śmietnik, a nie bawili się w wymianę baterii. "

    To jest oczywista oczywistość na której opiera się dzisiejszy kapitalizm.

  • lillesult

    Oceniono 6 razy 6

    Jakiś czas temu, mojej żonie skończył się kontrakt więc postanowiła upgrade'ować iPhona 7Plus na Xs. Różnicy, dla mnie zwykłego użytkownika, nie ma prawie żadnej. Ja mam firmową 6s i także nie widzę powodów, dla których miałbym zmieniać na nowszy model, który jest pare set dolarów droższy... Mówię to z perspektywy normalnego użytkownika, głownie e-mail, komunikatory, internet i zdjęcie od święta... Rynek tak się nasycił, że nie widzę żadnego przełomu w najbliższym czasie.

  • waapi

    Oceniono 12 razy 6

    Nieee. Chińczyków stać coraz bardziej na iPhony tylko te telefony są za drogie a konkurencja oferuje to samo za połowę ceny.
    A Polacy jak to Polacy. Im droższe tym lepsze i kupują dla szpanu. Kupujcie dalej!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX