Komentarze (88)
Nie opłaca się już kupować flagowych smartfonów. Czas postawić na "średniaki" [OPINIA]
Zaloguj się
  • banan125

    Oceniono 27 razy 17

    na tzw flagowcach koncerny mają najlepszy zarobek, np. koszty produkcji a szt. Apple 250-300$m, a cena dla klienta >700$. Dzięki temu Apple trzyma ponad 180 mld $ w rajach podatkowych (prawie 30 $ na 1 mieszkańca Ziemi).
    A my dajemy się dymać pod pretekstem chęci posiadania nikomu niepotrzebnych rozwiązań ...

  • potulnyqumotr

    Oceniono 9 razy 9

    Zależy co, dla kogo. Dla 8 -16 latka to tylko iPhone ( mają małe kieszenie ).
    Potem studenci i bezrobotni to tylko flagowce ( mają czas by grać ), a dorośli, którzy muszą na te flagowce dla dzieci zarobić to tylko średniaki, albo nawet te słabsze, bo jak już wrócą z pracy i zrobią coś w domu, to nie mają już siły grać, a przejrzeć Fb, napisać smsa to można na byle czym. Zależy też, kto gdzie pracuje, czy na powietrzu, czy pod dachem lub w pojeździe ( wtedy nie musi być wodoodporny ).

  • farcry3

    Oceniono 15 razy 5

    Co nowego można jeszcze wymyślić i wpakować w tej ajfony ? Kolejny piksel ? Bardziej zaokrąglony róg ? Ma być cieńszy o 0,01 mm ?

  • wlodzimierz.krzysztofik

    Oceniono 9 razy 3

    Tego typu artykuły i dyskusje, najlepiej pokazują, jak kopnięty jest nasz świat. Rzeczy, kompletnie bez znaczenia, urosły do rangi rzeczy najważniejszych. Nie ma żadnego rozwoju, funkcjonalność rozwiązań IT nie zmienia się od trzydziestu lat. To tylko gadżetologia, nic więcej. Kosztujące tysiące urządzenia, które są wykorzystywane do bezmyślnego miziania palcem po ekranie. Po co to, w ogóle robić? Jak Wy żyjecie, czym żyjecie? I po co? Właśnie wróciłem z Birmy, inny świat. Może biedny, ale tam ludzie żyją naprawdę, wy żyjecie tylko na niby. Za trzy miesiące przechodzę na emeryturę, nie zostanę w tym świecie, bo to absurd. Są jeszcze na szczęście miejsca, gdzie nie ma dyskusji o "flagowcach", i to codziennie. Tam ludzie jeszcze są ludźmi, wy jesteście zasobami ludzkimi i konsumentami, ludźmi już nie. Witamy w Nowym Wspaniałym Świecie.

  • nie_z_rzeczownikami

    Oceniono 11 razy 3

    Opłaca się kupować flagowce - ale około rok po premierze, i to tylko te modele, których cena zjechała do 50-60% wartości pierwotnej. No i oczywiście mają baterię o jakiejś rozsądnej pojemności (ten warunek kosi 90% "flagowców").

  • mrrrwrrr

    Oceniono 7 razy 3

    Kolejny geniusz wychwalający "wykańczanie obudów szkłem".

  • swioder

    Oceniono 4 razy 2

    Naprawdę gratuluję autorowi tekstu ;) oczywiście braku profesjonalizmu... Subiektywna ocena nie poparta danymi i statystykami nadaje się tylko do kosza.

    Druga sprawa: Nie czepiał bym się, gdyby na koniec były podane argumenty za kupnem telefonów premium jako możliwość porównania wad/zalet. Zachwalanie tylko jednej strony mija się z celem (no chyba że chodzi o krypto reklame :D)

  • jurekwy

    Oceniono 4 razy 2

    Zawsze trzeba porównać cenę do jakości i przede wszystkim do potrzeb (zastosowań). Wydajność i jakość w porównaniu do ceny jest jak postęp arytmetyczny do geometrycznego. Wniosek za flagowce zdecydowanie się przepłaca na poziomie 40-80%. Przewagą flagowców jest staranne wykonanie i design. 3-4 letni flagowiec przy zdecydowanie niskiej cenie będzie lepszym wyborem niż nowy średniak. Trzeba zauważyć przy tym, że przesunęła się w górę granica cenowa wszystkich grup telefonów w przybliżeniu 2 razy (średniaki 4-5 lat temu 500-700 zł dzisiaj 1000-1500 zł, topowe 1500-2500 zł dzisiaj 3000-6000 zł), a zarobki tak mocno w górę nie poszły.

  • alojz

    Oceniono 4 razy 2

    nie ma co ukrywać, że po tygodniu zabawy różnymi funkcjami nowego smartfona wykorzystujemy na codzień kilka podstawowych. W tym wyścigu na nowości i nowe rozwiązania jest coraz więcej marketingu niż potrzeb przeciętnego użytkownika. (z resztą tak jest w całej elektronice) Ostatnio pisano że apple obniżył prognozy co do sprzedaży smartfonów. Sam lubię bardzo apple - no ale wydanie paru tysięcy za telefon już tak bardzo mi się nie uśmiecha. Mają super wykonanie, super podzespoły i dopracowane oprogramowanie i do tego super funkcje. Tylko z ilu z nich skorzystam? Taj jak napisano w artykule - widziałem - najnowszy iphone robi super zdjęcia. No tak tylko gdzie zaprezentuje tą super jakość - na instagramie?! Flagowce zawsze będą i będą super - tylko że wracając do prognozy sprzedaży apple - za pare tysięcy nie będą się już sprzedawały tak masowo jak kiedyś. To samo dotyczy też innych firm. Tym bardziej że przy silnej konkurencji chińskiej gdzie już za 1500 dostaniemy naprawdę niezłe telefony i tak z za dużą ilością funkcji.

  • potworski

    Oceniono 11 razy 1

    Jak zwykle przy tego typu postach czytam komentarze racjonalistów starających się udowodnić, że kupujący produkt premium są naiwni i przepłacają bo są produkty o połowę tańsze a z podobnymi funkcjonalnościami. Drodzy racjonaliści - produktu premium nie kupuje się tylko dla lepszych funkcji czy lepszego wykonania. Kupuje się je również (a może przede wszystkim) dlatego, że są drogie i nieosiągalne dla innych. Taki telefon jest naoczną demonstracją: stać mnie, więc mam.

  • bindin

    Oceniono 1 raz 1

    Ja w takim razie potrzebuje chorągiewkowe, jak nie ma flagowych.

  • wymagany_login

    Oceniono 2 razy 0

    Czytam to rozrywkowo.
    Nie mam takich dylematów, bo na telefonie ani nie gram, ani nie fejsbukuję. Opinia "eksperta", że nie opłaca się kupować urządzenia za 4 stówy (ale droższy już się "opłaca"), pokazuje tylko, jakich mamy ekspertów (i to od wszystkiego). Można by rzec, że żyję wbrew ekspertom!

  • wswxxx

    Oceniono 4 razy 0

    Kupując flagowca kupujesz telefon bez dziur i ze wsparciem na kilkanascie miesiecy. W średniakach zapomnijcie o innych aktualizacjach niż tych dotyczących krytycznych luk w systemie.
    Nowa wersja Androida? Tylko w nowym telefonie!

  • dwa_grosze

    Oceniono 8 razy 0

    Chinskie szpiegujace badziewie nazywaja teraz “sredniakami” zeby nie uzywac z nazwy.
    Jednak jak na dloni widac kto sponsoruje te wypociny.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 2 razy 0

    A czy kiedykolwiek się opłacało? Najprędzej się starzeją rzeczy supermodne i hipernowoczesne.

  • miszkurka2000

    Oceniono 4 razy 0

    Moim zdaniem wydawanie więcej jak 1000 zł. na telefon to glupota. Mam Asusa Zenfon Max Pro M1.

  • rulz007

    Oceniono 4 razy 0

    pocophone f1,snapdragon 845,6gb ram ,możliwość nagrywania rozmówm,aparat sony,na którym działa aparat(apka) z google pixel3,który to robi bardzo dobre zdjęcia w słabym oświetleniu i w nocy,super szybkie rozpoznawanie twarzy(najlepsze jakie widziałem,włączając w to iphona) żadnych zmyślonych problemów z ekranem,dotyk bardzo dobry,wyświetlacz ok,android pie.... ten telefon to potężna mobilna konsola,na której gry wyglądają niekiedy jak na pc(asphalt 9,shadowgun legends,oddmar i inne) najbardziej nieprawdopodobny telefon jaki miałem w łapkach. cena średniaka,wydajność galaxy s9 :) w antutu3d 292000 punktów. MIAZGA.

  • antykonformista

    Oceniono 2 razy 0

    Słuszna opinia. Co prawda mam Note8, ale z wszystkich jego przewag tak naprawdę korzystam tylko z fajnych nocnych/wieczorowych zdjęć.
    Wiele lat miałem system, że kupowałem sobie najmocniejszy sprzęt poprzedniej generacji, używkę, za 800-1200. I to się sprawdzało. Ale teraz już nie ma sensu, średniaki mają mocne bebechy i są całkiem nieźle wykonane. Można powiedzieć, że wróciła sytuacja sprzed kilkunastu lat, gdzie najmocniejsze telefony były swoistego rodzaju ciekawostką, trochę wyznaczały trendy, natomiast drugi, trzeci, czasem nawet czwarty w kolejności telefon danego producenta był wciąż ciekawą opcją. Tak przecież było u Motoroli, w symbianowych Nokiach, oraz Sony-Ericssonach.
    Historia lubi się powtarzać.

  • zet1

    Oceniono 1 raz -1

    A gdyby tak autor sprawdził rynek i poszukał smartfonów mało popularnych u nas marek. Dopiero by się zdziwił, że są dostępne urządzenia oferujące więcej za mniej. Na przykład Philips Xenium X818. Pomijając aparat fotograficzny wypada w testach lepiej od niejednego nowego flagowca. Są i inne. Najwięcej do powiedzenia w tym temacie mają rosjanie. Kupują sprzęty dostępne w Chinach, czy Japoni lub Korei, a u nas nieznane. Ich możliwości są zaskakujące i pojawią się w dostępnych w europie dopiero za jakiś czas

  • bylypisior

    Oceniono 7 razy -1

    Kazdy telefon w szklanej obudowie - może sobie kosztować tysiąc albo pięć tysięcy.
    NIgdy! Ładnie wygląda do pierwszego upadku.

  • gronostaj8

    Oceniono 2 razy -2

    Dziwny artykuł. Lepiej kup średniaka jeśli nie zależy ci na NFC/ładowaniu indukcyjnym/AMOLEDzie/dobrym aparacie...

  • pawelpap9

    Oceniono 6 razy -2

    Ciekawe, tekst ewidentnie zaprzecza tezie postawionej w tytule. Rzecz jasna jeśli kogoś nie stać to kupuje tani wyrób zastępczy, ale nie ma co udawać ze to super zakup. Tak przy okazji normalnie telefon na 128 albo 256GB pamięci. Nie słyszałem o telefonie z 8Gb.

  • major.s

    Oceniono 4 razy -2

    flagowce? to gó... nie flagowce, swojego czasu kupiłem takiego s6edge po pół roku wyświetlacz pokazuje znaki cyfry czy litery które dłużej były kiedyś włączone i nie obejmuje tego gwarancja, totalny nadzieję, teraz kupię stary model iPhone a s6 do śmieci i nigdy wiecej

  • fakekonto10

    Oceniono 11 razy -3

    Każdy sposób na wytłumaczenie swojej biedy jest dobry, a jeden z nich mamy w tym artykule ;) W średniakach prawie wszystko jest gorsze niż we flagowcach. I wcale nie jest tak, że zwykły Kowalski nie wykorzystuje mocy procesora i ramu flagowca, którego sobie kupił. To właśnie zwykły Kowalski, który nie bardzo ma pojecie o technologii i zachowaniu higieny pracy, potrafi naodpalać mnóstwo zasobożernych aplikacji, trzymać je w tle, a gdy coś minimalnie przytnie, to już krzyczy, że telefon g*wniany.

    Wielkość pamięci ram to nie wszystko. Liczy się również jej szybkość, a ta w średniakach bywa wolniejsza niż we flagowcach. Porównywanie 1:1 ramu flagowiec vs średniak nie ma sensu. Tak samo z pojemnością pamięci flash. Szybkie ładowanie, skaner odcisków palców itd - to wszystko jest gorsze w średniakach.

    Jedyne co w średniakach jest zbliżone do flagowców to wygląd. Oj tak. Dziś trudno po wyglądzie rozróżnić flagowca. Ale to umyślna zagrywka producentów. Robienie telefonów, które wyglądają jak flagowiec, ale podzespołami szorują o najniższą półkę. Napędza im to sprzedaż, bo łatwiej wydać mniej pieniędzy, ale częściej (na średniaka), niż raz na jakiś czas więcej pieniędzy (na flagowca). A czemu producent miałby nakłaniać na zakup średniaków i niskiej półki? Ano temu, że to właśnie na tych smartfonach zarabia najwięcej. Owszem, na flagowcach ma największą marże, ale koszt opracowania i wyprodukowania jest bardzo duży, a i sprzedaż nie tak wielka. A średniaki i niska półka to podzespoły z lat poprzednich, które są tanie, a do tego masowa produkcja i sprzedaż.

    Dlatego tak bardzo nagania się ludzi aby kupowali słabsze telefony, które tylko wyglądają jak flagowce. A po roku od zakupu już w głowie takiej "ofiary" kiełkuje myśl, że chyba trzeba kupić nowy telefon, bo ten już zwalnia, i w przeciągu następnego roku kupuje nowy i biznes się kręci. A wystarczy kupić flagowca, i przez minimum 4 lata mieć większe możliwości niż wszystkie średniaki wypuszczone w tym okresie.

    Autor pisze: "nawet niedrogie telefony dorównują wydajnością flagowym modelom sprzed 3 lat" - czyli kupując NOWEGO średniaka za niemałe pieniądze, mamy w najlepszym przypadku wydajność 3 letniego flagowca. Gdy średniaka będziemy używać kolejne 2-3 lata, to tak jakbyśmy używali 5-6 letniego flagowca, ale oczywiście za cenę nowego średniaka.

    I jeszcze kwestia optymalizacji oprogramowania smartfonów. Ok, producent może optymalizować. Tylko co z tego, skoro aplikacje, które instaluje zwykły Kowalski w liczbie znacznej, nie są optymalizowane pod każdy smartfon, tylko jest jedna wersja dla każdego. A wszyscy wiemy jak wygląda optymalizacja większości aplikacji na androida.

  • glunek

    Oceniono 7 razy -3

    IPHONE...ilu z was wie że ten telefon ma "wadę" w sobie w postaci wyłączania się telefonu podczas UPAŁU i podaczas MROZU....
    tak tak-zadzwon na pogotowie w mrozny dzien-niewykonalne.
    zrob film lub zdjecie w cieplych krajach-niewykonalne

  • szymi_mispanda

    Oceniono 6 razy -4

    Smartfony to takie magnetowidy i VHS XXI wieku.

    Rozrywka dla ludzi z rodzin robotniczych o pardon lemingów z open spacow.

  • chlopzlasu

    Oceniono 8 razy -4

    Jak zawsze najwiecej mają do powiedzenia ci, którzy do powiedzenia nie mają nic. Jeśli się dużo podróżuje, niekoniecznie do krajów Unii, to esim w telefonie powoduje, ze zakup telefonu zwraca się po 2-3 miesiącach jeśli zagranicą pracujemy normalnie. Różnice w jakości zdjęć są naprawdę widoczne. Komfort pracy na dużym ekranie OLED jest znacznie wyższy. Czy można bez tego przeżyć? Można. Ale po co teksty o dymaniu? Tak jak ktoś, kto nigdy nie był w restauracji uważa, ze lepiej kupić mięso na bazarze i samemu zrobić.

  • wkswks

    Oceniono 10 razy -6

    Wszystko cacy, ale dla mnie android nie wchodzi w grę. Jak telefon się choć raz zawiesi to już jest do wywalenia. Dopóki nikt nie wprowadzi na rynek nowego systemu operacyjnego - niezawodnego jak ios, pozostanę przy iphonech, chociaż zdaje sobie sprawę ze specjalnie robią słabe akcesoria żeby trzeba było je dokupywać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX