Aplikacje znikają, internet "zamula". Smart TV w telewizorach to istna zmora. Jak sobie z tym poradzić?

Daniel Maikowski
Jeśli w waszych telewizorach notorycznie coś nie działa, nie jesteście sami. O problemach z funkcjami Smart TV można by napisać niejedną książkę. Na szczęście są sposoby, aby sobie z nimi poradzić.

Smart TV to jedna z marketingowych przynęt, którymi producenci telewizorów nęcą nas już od lat. Nic dziwnego. Dzięki Smart TV, nasz odbiornik zyskuje wiele nowych funkcji. Możemy uruchomić aplikacje VOD (HBO GO, Netflix, ipla i Player), posłuchać muzyki (Spotify czy Deezer), zajrzeć do kalendarza, sprawdzić prognozę pogody, obejrzeć wideo na YouTubie, a nawet zagrać w prostą grę, sterując za pomocą naszego pilota.

Niestety, dla wielu użytkowników telewizorów, Smart TV bywa również źródłem licznych problemów. Scenariusz jest zawsze podobny. Kupujesz nowy telewizor i przez kilka miesięcy, a może nawet rok wszystko działa tak, jak powinno. Do czasu.

Samsung Smart ViewSamsung Smart View fot. Samsung

Aplikacje znikają, internet "zamula"

Pod moimi tekstami na temat telewizorów bardzo często natrafiam na komentarze, w których opisujecie usterki związane z działaniem Smart TV. Najczęstsze z nich, to:

1) znikające aplikacje - HBO GO jeszcze wczoraj działało bez większych problemów, a dziś aplikacja zawiesza się przy uruchomieniu lub co gorsza "zniknęła" z telewizora;

2) Smart TV "zamula" - aplikacje działają wolno, przełączanie się pomiędzy funkcjami trwa całe wieki, a podczas oglądania filmu obraz przycina lub np. nie słychać dźwięku;

3) Nie działa internet - telewizor jest podłączony do Wi-Fi lub do sieci Ethernet, ale internet nie działa, co uniemożliwia korzystanie z funkcji Smart TV.

Wpisanie frazy "smart tv problem" w wyszukiwarce Google zwraca ponad pół miliona wyników, co pokazuje, że nie mówimy tu wcale o jednostkowych przypadkach. Zanim jednak wyrzucimy nasz telewizor przez okno, warto przyjrzeć się sprawie nieco bliżej.

LG UH6507LG UH6507 fot. D. Maikowski

Nie ma jednego Smart TV

Smart TV nie określa nazwy systemu, który obsługuje telewizor. To zbiorcza nazwa dla wielu platform, które się od siebie różnią (są niekompatybilne). Brak spójności, to kłopot zarówno dla nas, dla producentów telewizorów, jak również dla twórców aplikacji.

Weźmy pierwszy przykład z brzegu. Jeśli aplikacja HBO GO (fraza "HBO GO smart tv problem" zwraca w Google 62 tys. wyników) ma działać dobrze na telewizorach LG, Samsunga, Sony i Philipsa; tych starszych i nowszych; droższych i tańszych, to jej twórcy muszą przygotować nawet kilkadziesiąt różnych wersji tej samej aplikacji.

Dlaczego producenci utrudniają nam (i sobie) życie? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Stworzenie jednej platformy Smart TV wymagałoby od producentów współpracy (do czego nie są skorzy), a instalowanie tak samo wydajnego systemu w tańszych i droższych modelach byłoby niekorzystne z punktu widzenia marketingu. Po co kupować telewizor za 5 tys. zł, skoro ten za 2 tys. oferuje dokładnie te same funkcje?

Tizen, WebOS, Android TV

Obecnie cztery najpopularniejsze platformy Smart TV to:

  • Tizen (Smart HUB) - telewizory Samsunga;
  • WebOS - telewizory LG;
  • Android TV - Sony, Sharp, TCL, Philps;
  • My Home Screen (Firefox OS) - Panasonic.

To jednak nie wszystko. Tak jak już wspomniałem, w starszych modelach (jak również w tych nowszych z niższej półki cenowej) znajdziemy inne, często "bezimienne" systemy operacyjne i - jak pokazuje praktyka - to właśnie one są najczęściej źródłem problemów.

To właśnie dlatego aplikacja HBO GO działa (raczej) dobrze  na nowszych i droższych telewizorach LG czy Samsunga, a w przypadku tzw. modeli podstawowych nie działa lub jest niedostępna. Ktoś (jakaś pani lub pan z kalkulatorem) doszedł najwyraźniej do wniosku, że nie opłaca się przygotowywać jej aktualnej wersji dla określonych platform.

Zresztą, nawet droższe telewizory bywają w tym względzie problematyczne. HBO GO dopiero kilka miesięcy temu doczekało się aktualizacji dla systemu WebOS. Wcześniej nawet topowe modele LG korzystały z przestarzałej i nieaktualizowanej od lat aplikacji.

O ile Netflix bez problemów działa na telewizorach Samsung oraz LG, o tyle właściciele modeli Sony i Panasonica notorycznie miewają problemy z z działaniem tej aplikacji.

Na temat zawodności Smart TV działających pod kontrolą systemu Android TV w sieci krążą już legendy. Co prawda ostatnio sytuacja nieco się poprawiła, ale nadal sprawia on użytkownikom zdecydowanie większe problemy, niż wspomniany Tizen czy WebOS

Czasami producenci nie mają jednak wpływu na to, że dana aplikacja przestała działać. Można tu wspomnieć choćby problemy z YouTubem. W 2015 roku Google całkowicie zrezygnował z technologii Flash, w oparciu o którą działały takie aplikacje jak m.in.. YouTube. Firma z Mountain View zastąpiła ją nową technologią HTML5.

To z kolei wymagało aktualizacji tej aplikacji na wszystkich platformach Smart TV. I tu pojawił się problem. O ile nowe modele nie miały problemy z przesiadką z Flasha na HTML5, o tyle w przypadku mniej wydajnych telewizorów było to niemożliwe. YouTube - niemal z dnia na dzień - przestał więc na nich działać. I nie działa do dnia dzisiejszego.

Samsung Smart TV ze wsparciem dla iTunesSamsung Smart TV ze wsparciem dla iTunes Samsung

Smart TV "zamula". Co robić? Jak żyć?

Zidentyfikowaliśmy problem, teraz przejdźmy do rozwiązań. Oto trzy pomysły na to, aby poprawić działanie funkcji Smart TV w naszym telewizorze.

1) AKTUALIZACJA OPROGRAMOWANIA

Czasami najbardziej oczywiste sposoby okazują się najbardziej skuteczne. Producenci co jakiś czas wypuszczają aktualizacje oprogramowania systemowego dla swoich telewizorów. Aktualizację można przeprowadzić na dwa sposoby:

a) przez Wi-FI [USTAWIENIA -> O TELEWIZORZE - SPRAWDŹ AKTUALIZACJE)

b) za pośrednictwem pendrive'a USB

Ten drugi sposób jest nieco trudniejszy, ale może być też skuteczniejszy. Zdarza się, że aktualizacja nie jest dostępna przez Wi-Fi, a tymczasem można ją znaleźć na stronie producenta telewizora i skopiować na pendrive'a, który podłączymy do telewizora.

UWAGA! Aktualizacje pobieramy TYLKO I WYŁĄCZNIE z oficjalnej strony producenta. Nie szukajmy ich w Google. W tym drugim przypadku istnieje spore ryzyko, że zamiast aktualizacji pobierzemy pliki, które zainfekują nasz komputer.

2) PRZYWRÓCENIE USTAWIEŃ FABRYCZNYCH TELEWIZORA

Ten sposób działa rzadziej (to trochę tak, jak z tym zaklęciem informatyków: "proszę ponownie uruchomić komputer"), ale warto go wypróbować. Szczególnie, że proces resetowania telewizora nie jest przecież jakoś szczególnie długi i uciążliwy.

Apple TVApple TV Fot. Apple

3) ZAKUP PRZYSTAWKI SMART TV

Czasami jednak Smart TV uratować się nie da. Dotyczy to szczególnie nieco starszych telewizorów, która zostały "porzucone" przez producentów. W tym przypadku nie możemy więc liczyć na aktualizację oprogramowania oraz poszczególnych aplikacji.

Wtedy sensownym wyjściem wydaje się zakup tzw. przystawki. To urządzenie, które zastępuje Smart TV. Podłączamy je do telewizora za pomocą kabla HDMI lub USB. Przystawki Smart TV dają nam dostęp do wielu aplikacji, a niektóre z nich posiadają również wbudowany tuner DVB-T, co pozwala na odbiór naziemnej telewizji cyfrowej.

Poszczególne przystawki Smart TV różnią się od siebie funkcjonalnościami oraz ceną.  Dla przykładu, Xiaomi Mi Box, to wydatek rzędu 300 zł. Za 150 do 300 zł (w zależności od modelu) kupimy Chromecasta od Google. Natomiast Apple TV kosztuje ok. 800 zł.

Najtańsze przystawki kosztują mniej niż 100 zł, ale ich jakość bywa wątpliwa. Jakie urządzenie najlepiej wybrać? Wszystko zależy od tego, czego szukamy. Jeśli zależy nam na aplikacjach Google, to Chromecast sprawdzi się dobrze. Jeśli chcemy mieć dostęp do iTunes i innych aplikacji Apple'a, to musimy zainwestować w Apple TV.

Tak czy inaczej, kupno przystawki Smart TV może okazać się zdecydowanie lepszym (i bardziej opłacalnym) rozwiązaniem, niż wydanie kilku tysięcy złotych na nowy telewizor.

Więcej o:
Komentarze (87)
Aplikacje znikają, internet 'zamula'. Smart TV w telewizorach to zmora
Zaloguj się
  • ad2009

    Oceniono 16 razy 12

    Chcecie być cool i w porzo ? To kupujcie sobie co roku nowy odbiornik TV - do ogladania tego samego chłamu co zawsze...

  • wujekdolf

    Oceniono 25 razy 11

    nie prościej wrócić trochę do tyłu? kabel hdmi i do komputera - wszystko hula i nigdy nie ma problemów...

  • antares777

    Oceniono 11 razy 9

    Bardzo, ale to baaardzo stare porzekadło: "Nie miała baba kłopotu, kupiła se prosię"

  • kkrispl

    Oceniono 19 razy 7

    Towarzystwo pryszczatych i ich problemy.... Najpierw gorączkowe poszukiwania modelu, achy i ochy jaki to dobry i wspaniały, recenzje redaktorów jakie to full możliwości, no po prostu cuda na kiju (modele z ostatnich 10 lat), nie wspomnę o wydanych naprawdę dziesiątkach tysięcy zł na technologię 3D (zmarła śmiercią naturalną bo trójwymiar oznacza, że można obejść dookoła dany obiekt a nie wciskaną na siłę ułudę) i inne pierdoły typu full HD, 4k, 8k, Gdzie wy macie tą ofertę programową ja się pytam? Naprawdę widzicie różnicę, jak kanały tak naprawdę mają szczątkową ofertę, reszta to skalowanie mniej lub bardziej udane. Czy jak zobaczę facjatę jakiegoś pis--dzielca wyraźniej to z tego powodu poczuję się lepiej?????
    A teraz lament i słusznie piszą ci co mówią lepiej laptopa podłączyć....
    No po prostu katastrofa !!!!
    Wujek dobra rada radzi więc co? Zapierd...ć do sklepu po nowe bo dojarki już czekają !!!!!!

  • jaleros

    Oceniono 8 razy 4

    Słyszeliście o sztucznym postarzaniu produktu?
    W sprzętach typu smart jest to nagminnie stosowane...

  • oszrany

    Oceniono 8 razy 4

    Jedyne z czego korzystalem to byla apka youtube, ale samsung usunal aplikacje wiec przestalem korzystac z tego smart. TV robi jako zwykly TV, nie bede kupowal kolejnego bo samsung co 4 lata bedzie apki kasowal.

  • mocno_kwasny

    Oceniono 10 razy 4

    Google Chromecast I za 130 PLN masz Youtube Netflix i stream z komórki. Precz z gamoniami ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX