Fortnite zagrożony? Ten tytuł staje się światowym fenomenem. 25 mln osób zagrało w Apex Legends

Daniel Maikowski
Nie było wielkiej kampanii promocyjnej i buńczucznych zapowiedzi producenta. Apex Legends, nowa gra studia Respawn, pojawiła się praktycznie znikąd. I szturmem podbija serca graczy na całym świecie.

W ciągu zaledwie tygodnia od premiery w Apex Legends zagrało już 25 mln osób. To fenomenalny wynik, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że mówimy tu o grze free-to-play, czyli darmowym tytule z nieobowiązkowymi mikropłatnościami.

Nowy tytuł studia Respawn, to - podobnie jak Fortnite czy PUBG - gra z gatunku battle-royale. która jest osadzona w uniwersum znanym z drugiej części serii Titanfal. Gracze rywalizują ze sobą w 20 zespołach, a każda z drużyn składa się z trzech postaci (tzw. legend) o unikalnych zdolnościach (ofensywa, wsparcie oraz rekon).

Rozgrywka rozpoczyna się od lądowania na mapie i znalezienia broni. Walka trwa aż do momentu, w którym (na stale zmniejszającej się planszy) pozostanie jedna drużyna.

Światowy fenomen

Zazwyczaj premiera gry (tym bardziej tytułu, z którym stoi znane studio) poprzedzana jest wielomiesięczną kampanią promocyjną. Tymczasem Apex Legends pojawiło się niemal znikąd, co zaskoczyło nie tylko graczy, ale również branżowych dziennikarzy.

Apex Legends zadebiutował na komputerach PC, a także konsolach Xbox One i PS4 zaledwie tydzień temu. W ciągu pierwszych 24 godzin w tytuł zagrało 2,5 mln graczy, po trzech dniach było to już 10 mln osób, a po tygodniu liczba graczy przekroczyła 25 mln.

Ten wybuch popularności zaskoczył nawet twórców gry. Vince Zampella, szef Respawn, nazwał całą sprawę "szaleństwem". Zampella zapowiedział również, że już w marcu gracze powinni przygotować się na "mnóstwo niespodzianek" związanych z tytułem.

Fortnite (nie)zagrożony

Apex Legends wyrasta dziś na naturalnego rywala dla Fortnite'a, który jest obecnie nie tylko najpopularniejszą grą battle-royale, ale również najpopularniejszą grą w ogóle. Tytuł studia Epic Games ma na koncie już ponad 200 mln graczy.

Niektóry zwracają uwagę na to, że popularność Apex Legends rośnie w dużo szybszym tempie, niż było to w przypadku Fortnite'a. Ten drugi tytuł osiągnął pułap 45 mln graczy "dopiero" po czterech miesiącach od swojej premiery. Gra studia Respawn tę barierę przekroczy prawdopodobnie jeszcze w lutym.

Więcej o:
Komentarze (29)
Fortnite zagrożony? 25 mln osób zagrało w Apex Legends
Zaloguj się
  • rockman

    Oceniono 5 razy 5

    Sezonowcy będą jarać się koleją grą, która będzie grana tylko przez 2 miesiace max. Koleny battle-royale w którym nie trzeba nic myśleć tylko patrzec co chwila a to na podloge bo coś leży albo na horyzont bo coś biegnie. Saper z Windy98 wymaga więcej myślenia.

  • kamuimac

    Oceniono 2 razy 2

    zagrali bo jest f2p. każdy by zagrał . ja 15 lat temu mogłem tylko pomarzyc o oryginalnych nowościach ze świata geir dostępnych za darmo :) a torrentów jeszcze wtedy nie było :)

  • stach_79

    Oceniono 4 razy 2

    Fortnite ma chyba większą kampanię reklamową niż ilość graczy....

  • tztz3

    Oceniono 5 razy 1

    Ja tam wolę Hunt Showdown, szczególnie po patchu 4.2

  • tumaxer

    0

    "Rekon"?

  • mo.ye

    0

    No to moj już dorosly syn, maturzysta, jak dorzuci do portfolio jeszcze tą grę to mu czasu na szkołę zabraknie. Teraz muszę robić batalie, żeby go od komputera oderwać i wypchnąć do szkoły. Nieraz do rana siedzi i jak wstaję o 6.00 do pracy to on jeszcze gra i mówi, że się wyśpi, bo ma na 10.00.... koszmar!
    Komputer kupił za własne, odłożone jeszcze od komunii i zarobione w wakacje pieniądze, do prądu, czynszu wymusilam, że sie dorzuca, jedzenie czasami kupuje. Jedynym argumentem będzie oblana matura...

  • dmarek123

    Oceniono 2 razy 0

    Bo promuje go nikomu nie znana firma: EA :)

  • info0

    Oceniono 4 razy 0

    Fortnite się po prostu przejadł nawet największym fanom, więc Apex idealnie wpasował się w terminie debiutu.
    Sorry, ale i Fortnite i Apex mnie nie porywają. Są za bardzo, dziecinne.

    PUBG nie miał konkurenta, dopóki nie pojawił się Rings of Elysium. Gra z cyklu BR w którą można młucić miesiącami bez znużenia i mimo tego, że fanem BR nie jestem, doceniam to co zrobił Tencent z tą grą. Jest obłędnie zoptymalizowana (czego o PUBG nie można powiedzieć), ma bronie z prawdziwego życia, świetnie dopracowany model podróżowania, cykl dnia i nocy, zmienne temperatury, możliwość zamarznięcia, świetny motyw ucieczki z regionu helikopterem by wygrać (nie musisz zostać na mapie sam, bo gra się drużynowo). No i coś czego w żadnym innym BR nie uświadczyłem: DŹWIĘK. To jak brzmią bronie, jak można grać nie używając wzroku by wiedzieć gdzie porusza się ktoś jest nie do opisania. To trzeba odpalić i zobaczyć/usłyszeć samemu.
    Tak RoE to nie jest fenomen jak Apex, ale w branży gier Battle Royale, moim zdaniem, zjada inne na śniadanie. No i wymaga jakiś tam umiejętności w opanowaniu rozrzutu broni (recoil i spread) i nie ma budowania, czyli największej zmory Fortnite ;p.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX