Zagrałem w ulubioną grę Mateusza Morawieckiego. W Dig Dug nadmuchujesz potwory, aż wybuchną

Daniel Maikowski
Podczas IEM 2019 w Katowicach premier Mateusz Morawiecki zdradził tytuł swojej ulubionej gry. Co prawda Dig Dug ma już 37 lat, ale nadal potrafi wciągnąć, choć gry nie da się niestety ukończyć.

W ostatni weekend w Katowicach odbyły się kolejne finały Intel Extreme Masters, jednej z największych imprez e-sportowych na świecie. W turnieju głównym, gdzie zawodnicy mierzą swoje siły w grze Counter Strike: Global Offensive, już po raz drugi najlepsza okazała się duńska drużyna Astralis, która pokonała fiński zespół ENCE.

Jak co roku, IEM był również świetną okazją dla polityków, aby zdobyć (nomen omen) "dodatkowe punkty" wśród nieco młodszego elektoratu. Do Katowic zawitał m.in. były premier Jerzy Buzek oraz obecny szef Rady Ministrów Mateusz Morawiecki.

W czasie swojej wizyty w katowickim Spodku Morawiecki miał m.in. okazję przyjrzeć się finałom rozgrywek w grze StarCraft II. Spotkał się również z organizatorami imprezy.

Premier podkreślił, że branża gier "ciągnie w górę polską gospodarkę i jest impulsem do tworzenia zupełnie nowych usług i produktów”. Dodał, że "w tym sektorze gospodarki jesteśmy nie tylko zauważalni na mapie świata, ale jesteśmy jednymi z najlepszych".

Mateusz Morawiecki na IEM 2019 w KatowicachMateusz Morawiecki na IEM 2019 w Katowicach fot. Krystian Maj/KPRM

Morawiecki: Sam kiedyś grałem w gry komputerowe

W Katowicach Mateusz Morawiecki zdradził również tytuł swojej ulubionej gry. Nie jest to jednak wcale "Wiedźmin 3", "This War of Mine", ani żaden inny głośny polski tytuł z ostatnich lat. W tej kwestii polski premier nie wykazał się szczególnym patriotyzmem.

Nazywała się Dig Dug ta moja gra - taki potworek, który pożerał tego głównego bohatera, czyli gonił mnie, ale tam dochodziłem do jakichś bardzo wysokich poziomów

- wspomina Mateusz Morawiecki.

 

Jednocześnie premier przyznał, że dziś jego ulubioną grą jest "gra, w której jest 40 mln postaci, 20 mln gdzieś poza obszarem podstawowym, ale też w naszym zasięgu".

Ma się tylko jedno życie i w tej grze chodzi o to, żeby Polska zaszła na jak najwyższy poziom

- mówił polski premier.

Postanowiliśmy dowiedzieć się nieco więcej o ulubionej grze Mateusza Morawieckiego. Dig Dug to zręcznościowy tytuł z 1982 r., którego wydawcą była japońska firma Namco (obecnie działa jako Bandai Namco). Początkowo Dig Dug był dostępny jedynie na automaty do gier, później również na komputery osobiste oraz na konsole.

Dig DugDig Dug fot. DM

Gramy w Dig Dug

Zainstalowałem Dig Dug na swojej konsoli, żeby przekonać się czy 37 letnia gra, która zachwyciła premiera Morawieckiego, zachwyci również mnie. Pograłem w Dig Dug przez kilkadziesiąt minut i jest całkiem nieźle, choć sama rozgrywka trąci absurdem.

W Dig Dug wcielamy się w sympatyczną postać, która przypomina smerfa (ewentualnie kosmonautę), a naszym celem jest zlikwidowanie wszystkich potworków na planszy.

Natrafiamy na dwa rodzaje wrogów: ten o imieniu Pooka, to okrągły czerwony stworek noszący żółte gogle; drugi to Fygar, czyli skrzydlaty, zielony smok, który zionie ogniem.

Naszych przeciwników eliminujemy na dwa sposoby. Możemy zrzucać na nich kamienie (sposób trudniejszy, ale dostajemy więcej punktów) lub skorzystać ze specjalnej pompki, która ich nadmuchuje, powodując, że wybuchają (nie, to wcale nie jest żart).

Dig DugDig Dug fot. DM

Choć ten opis brzmi nieco absurdalnie, to w Dig Dug zdecydowanie potrafi wciągnąć. To swoiste połączenie dwóch innych popularnych gier - Boulder Dasha oraz Pac Mana.

Z tego pierwszego tytułu Dig Dug zaczerpnął kopanie tuneli i wykorzystywanie kamieni jako broni przeciwko wrogom. Z kolei elementy kultowego Pac Mana to zabawa "w kotka i myszkę" z potworkami, które raz nas gonią, a innym razem przed nami uciekają.

Wraz z pokonywaniem kolejnych poziomów rozgrywka staje się trudniejsza, a wrogowie są  coraz bardziej przebiegli. Oczywiście po przejściu kilkudziesięciu plansz zabawa zaczyna być nużąca, ale to przypadłość większości zręcznościowych platformówek.

Dig DugDig Dug fot. DM

Tej gry nie da się ukończyć...

Jest jednak pewna smutna informacja, której premier Mateusz Morawiecki może nie być nawet świadomy (chyba, że w młodości był na prawdę fanatycznym graczem). Dig Dug to gra, której ukończyć się nie da. Wszystko z powodu błędu programisty, przez który na 256 poziomie gracz zawsze jest uśmiercany już na samym początku rozgrywki.

Obecnie Dig Dug  jest dostępny na konsolach PlayStation 4 (16,5 zł) i Xbox One (15 zł), a na komputerze można zagrać przy użycia emulatora. Na smartfonach z Androidem i iOS możemy natomiast znaleźć w klony Dig Dug, które różnią się jednak od oryginału.

Więcej o:
Komentarze (51)
Dig Dug to ulubiona gra Mateusza Morawieckiego. Postanowiłem w nią zagrać
Zaloguj się
  • emsi2020

    Oceniono 20 razy 18

    Wzorce intelektualne premiera polskiego rządu... Chyba już gorzej się nie da.

  • emsi2020

    Oceniono 16 razy 16

    Te "nadmuchiwane potwory" to: Tadeusz Rydzyk, Świątynia Opatrzności Bożej, Ordo Iuris, Młodzież Wszechpolska, Srebrna, ochroniarze Kaczyńskiego, Kościół Katolicki. Nadmuchuje się je forsą i czeka, który pierwszy pęknie. Jeszcze żaden nie pękł!

  • roosevelt5

    Oceniono 16 razy 16

    Chcę tylko przypomnieć, że Polska to nie jest jakaś tam gra, którą można wyłączyć lub zrobić reset i zagrać od nowa.
    Gadając takie bzdury potwierdza, że gdy ktoś epatuje patriotyzmem w gębie i na pokaz to znaczy, że ma ukryte intencje.
    Z niego taki patriota jak z koziej d_py trąbka.

  • sprzedam_sie

    Oceniono 16 razy 16

    Raczej BIG DŁUG.
    Taki bedzie koniec zabawy tej PiS.sdecji w tym kraju.

  • emsi2020

    Oceniono 12 razy 12

    To już wiadomo skąd się bierze polityka rządu...

  • januszgrazyna

    Oceniono 10 razy 10

    Mówi, że dzisiaj też gra ale Polakami których jest 40 MILIONÓW, swoją drogą fajne porównanie rządzenie krajem do gry komputerowej, jest tylko jedna niewiadoma co będzie jak na konsoli u premiera Morawieckiego pojawi się napis GAME OVER.

  • ekonomiaglupcze

    Oceniono 10 razy 8

    Tzw. ocieplanie wizerunku Mateuszka kłamczuszka, który kazał Polakom za*dalać za miskęryżu

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 8 razy 8

    Czy zarządzanie krajem, jest dla Morawieckiego grą, w której zdobywa się punkty? Jednocześnie licząc się z tym, że się w trakcie rozgrywki traci pulę, by na końcu z marnym wynikiem wygrać coś dla siebie, a nie dla puli?
    Parszywe to...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX