Lime płaci za ładowanie hulajnóg elektrycznych. Policzyliśmy, czy da się na tym zarobić

Bartłomiej Pawlak
Zabierasz hulajnogę elektryczną do domu. Ładujesz do pełna z własnego gniazdka i dostajesz za to od 15 do 30 zł. Im więcej naładujesz, tym więcej zarobisz. Brzmi jak pomysł na dobry biznes? Czy faktycznie na ładowaniu hulajnóg da się zarobić? Sprawdzamy.

Hulajnogi elektryczne na minuty coraz mocniej rozpowszechniają się na ulicach polskich miast. Są już obecne w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu. W stolicy działają już dwie firmy oferujące wypożyczanie takich hulajnóg - Lime i Hive. W dwóch pozostałych miastach - wyłącznie ta pierwsza.

Ich urządzenia można dziś spotkać niemal na każdym rogu.Trzeba jednak zapewnić im stały dopływ prądu, dlatego Lime ruszył w Polsce z programem Juicer. O co chodzi?

Kim jest Juicer?

Juicer to osoba, która w porozumieniu z firmą Lime może hulajnogi ładować we własnym domu. Na takiej pomocy może zarobić. Poprzez aplikację Lime Juicer znajduje hulajnogi z niskim poziomem naładowania i zbiera te, które potrzebują prądu. Następnie na kilka godzin podłącza je do własnego gniazdka i odstawia z powrotem na ulice.

Za każdą naładowaną hulajnogę Juicer zgarnia wynagrodzenie. Kwota zależy oczywiście od bardzo wielu czynników. Najważniejszym jest stan naładowania i lokalizacja hulajnogi, a także pora dnia. Aplikacja Lime ma zakładki dostępne dla Juicerów, gdzie mogą sprawdzić jak stawka obowiązuje za naładowanie konkretnej hulajnogi. Wybór należy do nich.

Ile można zarobić? Juicerzy twierdzą, że od ok. 15 do 30 zł. Reguły jednak nie ma, bo ceny zmieniają się dynamicznie w ciągu dnia. W większości przypadków stawki oscylują wokół 15 - 20 zł.

Lime płaci za ładowanie hulajnógLime płaci za ładowanie hulajnóg fot. screen ze strony Lime

Powiedzmy, że każdego dnia powszedniego ładujemy pięć hulajnóg. Średnio wychodzi 22 dni w miesiącu, a więc 110 ładowań. W najgorszym wypadku (15 zł za hulajnogę) Lime wypłaci nam więc 1650 zł, a w najlepszym (30 zł za hulajnogę) będzie to już całkiem przyzwoita kwota 3300 zł. Gdzie jest haczyk?

Po pierwsze - formalności

Niestety nie jest to takie proste i nie każdy może zacząć zarabiać na ładowaniu hulajnóg od zaraz. Aby dołączyć do programu spełnić trzeba szereg wymogów. Na początek zarejestrować się na stronie Lime w zakładce dla Juicerów.

Lime płaci za ładowanie hulajnógLime płaci za ładowanie hulajnóg fot. screen ze strony Lime

W pierwszym kroku podajemy swoje dane, numer telefonu, a także kraj i miasto. W kolejnym trzeba podać też datę urodzenia i wysłać skan dowodu osobistego. Po wypełnieniu formularza wystarczy poczekać na odpowiedź od firmy. Na koniec zostaje podpisanie z Lime umowy. Tu zaczynają się schody.

Po pierwsze, osoby chcące zostać Juicerem muszą posiadać własne auto. Trzeba będzie bowiem przewozić rozładowane hulajnogi do własnego mieszkania. Konieczne jest również skończenie 20 roku życia, posiadanie prawa jazdy od dwóch lat, przedstawienie dowodu ubezpieczenia auta oraz lokalu, w którym hulajnogi będą ładowane, informuje serwis Innpoland.pl. 

Lime płaci za ładowanie hulajnógLime płaci za ładowanie hulajnóg fot. screen ze strony Lime

Po drugie - poranne wstawanie

Dopiero po spełnieniu tych wymogów i podpisaniu umowy, Lime daje do użytku Juicera kilka ładowarek.  Liczbę hulajnóg, które jesteśmy w stanie naładować dziennie ograniczać będzie właśnie liczba ładowarek przekazanych przez Lime'a, bo każda z hulajnóg ładuje się ok. 5-6 godzin.

W pełni naładowane hulajnogi trzeba odstawić w wyznaczonych punktach w mieście i zatwierdzić ich oddanie w aplikacji. Oczywiście hulajnogi nie mogą tarasować chodnika, ścieżki rowerowej ani ulicy. Problemem są godziny, w których trzeba dostarczyć je na miejsce - wyłącznie między 5, a 7 rano.

Taki był zresztą zamysł Lime'a. Juicerzy przechowują hulajnogi na noc w swoich mieszkaniach i rano dostarczają naładowany sprzęt w popularnych lokalizacjach. Dzięki temu użytkownicy mają rano do dyspozycji ładnie ustawione pojazdy ze 100 proc. na wskaźniku naładowania.

A jak jest z wypłatą zarobionych środków? W momencie, gdy Juicer będzie chciał ją otrzymać musi wystawić fakturę firmie Lime. Z tym wiąże się kolejny wymóg jaki trzeba spełnić. Aby zostać Juicerem, trzeba bowiem mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą.

Hulajnogi elektryczne Lime w WarszawieHulajnogi elektryczne Lime w Warszawie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Czy to się opłaca?

Policzyliśmy, że za ładowanie pięciu hulajnóg każdej nocy od poniedziałku do piątku można otrzymać od 1650 do 3300 zł. Teraz pora podsumować koszty Juicera.

Po pierwsze, cena prądu. Średnia cena prądu w Polsce w 2019 roku wynosi 55 groszy za kWh. Niestety Limie nie podaje pojemności akumulatora wykorzystywanych hulajnóg, dlatego trzeba bazować na wartości z podobnego sprzętu Segway ES4. Ma on nieco większy zasięg (45 km) i akumulator o pojemności 374 Wh, ale różnice i tak będą bardzo niewielkie.

Nie licząc strat energii, koszt naładowania każdej hulajnogi będzie równy 20 groszy. Cena prądu dla pięciu hulajnóg to 1 zł. Ładując 110 hulajnóg miesięcznie energia elektryczna będzie kosztowała więc 22 zł - niewiele.

Kolejnym kosztem jest oczywiście paliwo potrzebne na dojazdy autem. Powiedzmy, że podczas zbierania hulajnóg przejedziemy 10 km (są rozrzucone w różnych miejscach) i kolejne 5 km na ich odstawienie. Przez 22 dni w miesiącu przejedziemy zatem 330 km.

Cena za kilometr to już kwestia zależąca ściśle od modelu samochodu i stylu jazdy. Za przykład weźmy jedno z aut segmentu B ze spalaniem ruchu miejskim 8l / 100 km. Cena za litr benzyny Pb95 to ok. 4,80 zł. Na przejechanie 330 km spalimy zatem 26,4 litra, co będzie kosztować 127 zł. Łącznie z opłatami za prąd wyjdzie zatem niespełna 150 zł miesięcznie.

Hulajnogi elektryczne Lime w WarszawieHulajnogi elektryczne Lime w Warszawie Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta /

Podsumowując

Koszty Juicera będą oczywiście różnić się od tego, jak wiele hulajnóg ładujemy i jakie odległości przejedziemy dostarczając je samochodem. W najgorszym przypadku nie powinny jednak przekroczyć 200-300 zł. Zakładając, że za jedno ładowanie da średnio 20 zł, za naładowanie 110 hulajnóg miesięcznie dostaniemy 2200 zł. Od tego trzeba będzie jeszcze odprowadzić podatek - zostaje więc ok. 1800 zł.

Po odjęciu kosztów paliwa i prądu w kieszeni Juicera zostanie więc 1650 zł. Niestety kosztów takich jak, amortyzacja auta i stracony czas nie jesteśmy w stanie policzyć. O ile też założycie działalność specjalnie na potrzeby współpracy z Lime, trzeba będzie dołożyć jeszcze koszty jej prowadzenia, ubezpieczenie zdrowotne i ZUS. Zarobiona kwota końcowa będzie więc jeszcze mniejsza.

Ładowanie hulajnóg nie będzie więc raczej głównym zajęciem Juicera. Może być jednak dodatkowym zastrzykiem gotówki do miesięcznej pensji.

 
Więcej o:
Komentarze (65)
Lime płaci za ładowanie hulajnóg elektrycznych. Policzyliśmy, czy da się na tym zarobić
Zaloguj się
  • pcat

    Oceniono 27 razy 25

    Bardziej się opłaca;
    - sprzedaż złomu
    - zbieranie bursztynu
    - Uber
    - występy przed kamerką internetową...
    - a nawet żebranie (daj 2 złote kierowniku)

  • tomasz.rze

    Oceniono 26 razy 22

    To jest zajęcie dla singla albo znudzonego żoną, w dodatku zakochanego w transporcie miejskim. Kładziesz się spać z hulajnogami, ale najpierw... zwozisz je do domu, głaszczesz je, wkładasz im wtyczkę do gniazdka i kładziesz się spać. Za sześć godzin wstajesz, głaszczesz na dzień dobry hulajnogi i wyciągasz z nich wtyczkę. Potem rozwozisz po mieście, żegnasz się czule i już możesz iść do swojej pracy. Tęsknisz przez cały dzień, a wieczorem znowu masz hulajnogi tylko dla siebie, u siebie w domu, obok łóżka.

  • opiekunki3

    Oceniono 10 razy 10

    Ale bzdury w tym tekście... Na obecna chwile stawki w Warszawie to 12zl za naładowanie (rzadko kiedy jest więcej, zwłaszcza ze masowo ukraincy się tym zajmują, najczęściej bywa jeszcze mniej) oraz 9zł za zawiezienie hulajnogi do magazynu Dodatkowo nie masz możliwości zarezerwować hulajnogi do naładowania wiec zanim zaparkujesz okaże się ze ktoś już zgarnął hulajnogę sprzed nosa. Ostatnia rzecz punkt zostawienia hulajnogi może być znacznie oddalony od miejsca ładowania, ale w tym przypadku możesz zarezerwować punkt na 30 minut.

  • alamakotaipsaikure

    Oceniono 9 razy 7

    Jestem jucerem i to co pisze Pan w tym artykule to bzdury kompletne. Chyba zbierał Pan materiały do tego rok temu albo Lime płaci za ten artykuł bo nie ma chętnych do prady. Faktycznie Lime płaci 12 zł brutto za naładowanie hulajnogi i 9 zł brutto za zebranie uszkodzonej i dostarczenie jej do serwisu lime. Odejmując VAT podatek dochodowy koszty paliwa i prądu okazuje się że szkoda czasu realny zarobek 7 zł na sztuce. Robota dobra dla ukrainca na uberze który dodatkowo chce dorobić. W tej chwili w Warszawie w ciągu dnia hulajnóg do zabrania jest mnóstwo i nie ma komu tego robić. W Poznaniu jeszcze chętni do tej pracy są i za dnia dostępne są pojedyncze sztuki reszta pojawia się dopiero po 21 wyjątkiem były ostatnie ciepłe dni i w ciągu dnia pojawiło się kilkanaście sztuk do ładowania. Ale faktycznie jeszcze pół roku temu płacili dużo więcej nawet 22 zł za szt oczywiście brutto.

  • sthoss

    Oceniono 9 razy 7

    Oferta skierowana do studentow i mlodziezy (ci spokojnie obejda ograniczenie lat 20). Ofiarami (sponsorami) przedsiewziecia beda rodzice i akademiki ktore moga sie nie jorgnąć ze ich rachunki elektryczne sponsoruje miejskie hulajnogi :)

  • bieganienieczlapanie

    Oceniono 6 razy 6

    Dobre zajęcie dla emeryta, najlepiej z elektrycznym autem. :)

  • filipzkonopi

    Oceniono 4 razy 4

    Wiesz, co ci powiem Lime? Nie domyślasz się? No to ci powiem:
    Pie...ty się na koszt państwa. Ok?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX