Oszukali Apple na prawie milion dolarów. Wysyłali podróbki iPhone'ów, a firma odsyłała oryginalne urządzenia

Wysyłali do Apple podróbki iPhone'ów, a następnie firma wymieniała je na nowe w ramach gwarancji. Oszuści w sprytny sposób wykorzystali lukę w systemie gwarancyjnym giganta.

Dwóch studentów z Chin miało wyłudzić od Apple ok. 900 tys. dolarów. O sprawie jako pierwsza napisała lokalna amerykańska gazeta "The Oregonian". Obydwu mężczyznom postawiono już zarzuty kryminalne i odpowiedzą na nie przed sądem federalnym w Oregonie.

Z dokumentów sądowych wynika, że schemat oszustwa wyglądał następująco: Yangyang Zhou, absolwent Uniwersytetu Stanu Oregon, przemycał podróbki iPhone'ów z Hong Kongu do USA. Następnie jego kolega Quan Jiang, student na Linn-Benton Community College, dostarczał urządzenia do Apple, twierdząc, że to oryginalne iPhone'y, które nie działają. Następnie żądał ich wymiany na nowe.

Apple wymieniał "uszkodzone" urządzenia, zgodnie ze swoją - jak się okazało - wadliwą polityką zwrotów. Następnie oryginalne iPhone'y trafiały do Chin, a Zhou i Jiang dzielili się wspólnie zyskami. 

W sumie Jiang wysłał do Apple aż 3069 żądań gwarancyjnych, a firma uwzględniła 1493 z nich. Biorąc pod uwagę, że średnia cena iPhone'a w USA to 600 dolarów, Apple straciło na oszustwie ok. 900 tys. dolarów.

Wykorzystali lukę w systemie gwarancyjnym

Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że mężczyźni nie przyznają się do winy. Twierdzą, że - owszem - wymieniali telefony na nowe, ale nie wiedzieli, że są to podróbki. Póki co nie przebywają w areszcie, choć Zhou, który w 2018 był już oskarżany o przemyt, jest monitorowany za pomocą opaski GPS.

Amerykański Departament Sprawiedliwości wyjaśnia również, że Chińczykom udało się "oszukać system", gdyż podrobione telefony nie działały, przez co pracownicy Apple nie mogli sprawdzić, czy są oryginalne.

Co prawda każdy iPhone posiada indywidualny numer IMEI i numer seryjny, na podstawie którego klienci mogą m.in. zweryfikować, czy ich urządzenie jest oryginalne oraz czy posiada gwarancję. Aby sprawdzić numer seryjny trzeba mieć jednak dostęp do oryginalnego opakowania lub uruchomić telefon.

Na korzyść oszustów zadziałał też fakt, że przy zwrotach sprzętu Apple nie wymaga od klientów okazania faktury, paragonu lub innego dowodu zakupu. Być może pod wpływem tego "wybryku" to się zmieni.

Więcej o:
Komentarze (23)
Oszukali Apple na prawie 1 mln dolarów. Wysyłali firmie podróbki iPhone'ów
Zaloguj się
  • anna.pcz

    Oceniono 3 razy -1

    Teraz Żółte wystawią iphony po super cenie na ibayach, girbestach i już się polacy nie mogą doczekać tych podróbek z hongkongu....

  • jankes79

    0

    No proszę, nie tylko Polak potrafi :-)

  • pis-klamie-inni-tez

    Oceniono 4 razy 0

    Number IMEI jest z tyłu na telefonie. Tak, jest bardzo mały, ale jest i po prostu nie chciało sie przyjmującym sprawdzić albo Apple śledzi IMEI w systemie techsupportu

  • marekzetka

    Oceniono 4 razy 0

    W Europie chyba zawsze trzeba miec paragon, fakture aby reklamowac. I po sprawie. Mnie sie wydaje, ze i w tym sklepie apple , ktory im robil zwroty mieli podstawionego chinczyka.

  • nanorobot

    Oceniono 6 razy 0

    " Biorąc pod uwagę, że średnia cena iPhone'a w USA to 600 dolarów, Apple straciło na oszustwie ok. 900 tys. dolarów."

    Znaczy się, sprzedaje po koszcie produkcji?

  • truten.zenobi

    Oceniono 2 razy 2

    1. jaki jest koszt produkcji? 25$? czyli nie 900tys a niecałe 40 - na taką kwotę został oszukany ogryzek
    2. 1500x nikt nie sprawdził w systemie numerów? ale ciekawdze jest to że wrzucili w system 3 000 i nikt się nie pokapował ze coś jest nie teges
    3 skoro dla serisu czyli specjalistów są takie same to po co przepłacac?

  • japka_putina

    Oceniono 6 razy 2

    Ciekawe jest, czemu połowę takich reklamacji odrzucono. Kosowo, po uważaniu odwalają co drugą?

  • cmok_wawelski

    Oceniono 7 razy 3

    Zastosujmy logikę... Oryginalny Iphone jest z Chin. Podróbka jest z Chin.
    Czy ktoś oprócz Chińczyka potrafi odróżnić dwóch takich samych Chińczkyków? Jak widać tak, ale nie za bardzo.

  • mikael0

    Oceniono 3 razy 3

    Chłopaki myślą, obrotne są i w życiu się dorobią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX