OPPO RX17 Pro to nietuzinkowy smartfon, który naładujesz do pełna w zaledwie 35 minut. Sprawdziłem to [TEST]

Daniel Maikowski
OPPO RX17 Pro przykuwa uwagę już po wyciągnięciu z pudełka, a potem jest jeszcze ciekawiej. Czy jednak warto wydać na ten smartfon prawie 2600 zł? Sprawdźmy.

W Polsce OPPO jest wciąż stosunkowo mało znanym producentem. Szczególnie w porównaniu z dwoma innymi chińskimi gigantami - Huawei i Xiaomi. W Państwie Środka jest to jednak obecnie numer jeden na rynku smartfonów.  Z danych firm analitycznej IDC wynika, że w IV kwartale 2018 r. Oppo dostarczyło na rynek 29,2 mln urządzeń mobilnych. Na świecie więcej sprzedają jedynie Samsung, Huawei i Apple.

Od kilku miesięcy smartfony OPPO są oficjalnie dostępne w naszym kraju. Do Polski Chińczycy weszli z pięcioma modelami. Jednym z nich jest OPPO RX17 Pro, który miałem okazję dokładnie przetestować.

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

WYGLĄD

Nie mam wątpliwości, że pod względem wizualnym OPPO RX17 Pro to najbardziej oryginalny smartfon, jaki trafił w moje ręce w tym roku. Uwagę przykuwa już sam kolor obudowy. Chińczycy zastosowali tu gradient, który przechodzi od fioletu do niebieskiego. Telefon mieni się całą paletą barw. Podobne rozwiązanie już wcześniej zastosowało Huawei, ale OPPO doprowadziło ten pomysł do perfekcji.

Plecki urządzenia zostały wykonane ze szkła i charakteryzują się matową fakturą, dzięki czemu smartfon nie łapie odcisków palców i zabrudzeń, a przy tym bardzo pewnie leży w dłoni. Ciekawym detalem są również charakterystyczne żłobienia na dolnej i górnej krawędzi, które dodają urządzeniu uroku.

"Notch", czyli wcięcie w ekranie, został tu zastąpiony niewielką "łezką", w której umieszczono przedni aparat oraz czujnik światła. Na lewej krawędzi znajdziemy przyciski regulacji głośności, a na prawej przycisk budzenia wyświetlacza. Dolna krawędź to slot na kartę SIM, głośnik mono i wyjście USB-C.

Jest pewna rzecz, która w wyglądzie OPO RX17 Pro mi się nie podoba. Chodzi o wystający z obudowy panel z obiektywami głównego aparatu, który znajduje się na pleckach urządzenia. Zdaję sobie jednak sprawę, że producentom coraz trudniej jest upchnąć zaawansowaną optykę do smukłej obudowy.

Pewnym niedopatrzeniem wydaje się również brak wodoszczelności. W urządzeniu, które kosztuje ponad 2500 złotych, powinna być ona raczej standardem. RX17 pro nie posiada certyfikacji IP67/68. Oczywiście telefon powinien przetrwać lekkie zachlapanie, ale... na nasze ryzyko.

Oppo RX17 ProOppo RX17 Pro fot. DM

EKRAN

OPPO RX17 Pro został wyposażony w ekran AMOLED o przekątnej 6,4 cala oraz rozdzielczości FHD+ (2340 x 1080 pikseli), przy zagęszczenie pikseli na poziomie 402 PPI. Proporcje wyświetlacza to 19,5:9. Stosunek ekranu do obudowy to z kolei 91,5 proc. (wg producenta) lub 85,9 proc. (niezależne testy). 

Napiszę to wprost: ekran w RX17 Pro to prawdziwa petarda. Gwarantuje świetny kontrast i reprodukcję kolorów, a do tego bardzo dobre kąty widzenia oraz wysoką maksymalną jasność. Jeśli miałby się do czegoś przyczepić to do wcięcia w ekranie, którego - z niewiadomych przyczyn - nie można ukryć.

A jeśli mowa o ukrywaniu, to w modelu RX17 Pro OPPO zastosowało czytnik linii papilarnych schowany pod ekranem. Niestety nie zachwyca on szybkością i precyzją. Nie skłamię, jeśli napiszę, że tą metodą telefon udawało mi się odblokowywać co drugą próbę. Na szczęście urządzenie dysponuje świetnym systemem rozpoznawania twarzy, dzięki któremu z biometrycznego skanera korzystałem rzadko.

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

WYDAJNOŚĆ

Sercem RX17 Pro jest układ Snapdragon 710. To stosunkowo nowa i wydajna jednostka, ale daleko jej jednak  do Kirina 970, którym dysponuje Honor View 20 oraz kilka innych smartfonów. Na pokładzie znajdziemy też 6 GB RAM i 128 GB pamięci na dane, którą możemy rozbudować przez kartę microSD.

AnTuTu BenchmarkAnTuTu Benchmark fot. DM

W benchmarku AnTuTu telefon zdobył 161 145 punktów, a w GeekBench 1816 (jeden rdzeń) oraz 5894 (wiele rdzeni) punktów. RX17 Pro to szybki i wydajny smartfon, choć w czasie testów zdarzało mi się natrafić na drobne glitche i inne problemy z działaniem bardziej wymagających aplikacji.

GeekbenchGeekbench fot. DM

Sporą wadą smartfona jest brak najnowszego Androida 9. RX17 Pro wciąż pracuje pod kontrolem systemu w wersji 8.1. Niestety nie znalazłem informacji na temat rychłej aktualizacji. Pozytywnym zaskoczeniem jest natomiast nakładka systemowa ColorOS - lekka i minimalistyczna i bezproblemowa. Jej największą wadą jest na dzień dzisiejszy brak szuflady aplikacji, ale OPPO ma to rozwiązać w nadchodzącej wersji 6.0.

Niestety OPPO nie ustrzegło się błędów w tłumaczeniu niektórych funkcji telefonu. Dlatego możemy tu natknąć się na takie kwiatki, jak "odbij selfie" (odbicie lustrzane) czy "włącz kolor PI” (???). Miejmy nadzieję, że w kolejnej wersji ColorOS producent poprawi te błędy, bo wygląda to mało profesjonalnie.

OPPO RX17 Pro dysponuje oczywiście wszystkimi niezbędnymi modułami. Znajdziemy tu Bluetooth 5.0, szybkie LTE, Wi-Fi (802.11 a/b/g/n/ac) oraz - co wcale nie jest u Chińczyków standardem - NFC

Oppo RX17 ProOppo RX17 Pro fot. DM

APARAT

OPPO RX17 Pro posiada dwa główne aparaty, które są wspierane przez czujnik głębi ToF (time-of-fligt). Pierwszy aparat dysponuje rozdzielczością 12 MP, zmienną przysłoną f/1.5-2.4 i optyczną stabilizacją obrazu. Drugie "oczko" ma 20 MP, jasność f/2.6 oraz standardowy autofocus. Jeśli chodzi o wspomniany czujnik ToF, to jego głównym zadaniem jest precyzyjne określenie odległości od trójwymiarowego obiektu.

Oppo RX17 ProOppo RX17 Pro fot. DM

Oppo RX17 ProOppo RX17 Pro fot. DM

Oppo RX17 ProOppo RX17 Pro fot. DM

Oppo RX17 ProOppo RX17 Pro fot. DM

Jak ta konfiguracja sprawdza się w praktyce? Zdjęcia prezentują się bardzo dobrze - są ostre i bogate w detale, a kolory odpowiednio nasycone. Fotografie nocne również wypadają całkiem nieźle, chociaż tu RX17 Pro zdecydowanie ustępuje możliwościom flagowych modeli Samsunga i Huawei.

Tak jak wspomniałem, aparat dysponuje zmienną przysłoną, ale - z nieznanych mi powodów - nie mogłem nią sterować ręcznie. Zabrakło mi również ultraszerokiego obiektywu oraz nieco lepszego zoomu. Jeśli więc szukacie bardziej uniwersalnego aparatu, to na rynku jest kilka lepszych propozycji w podobnej cenie.

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

RX17 Pro dysponuje również przednim aparatem o rozdzielczości 25 MP (jasność f/2.0).  Spełnia on swoje zadanie i oferuje kilka ciekawych funkcji. Zdjęcia selfie prezentują się bardzo dobrze. Telefon nagrywa wideo w 1080p i 4K. Filmy są bogate w szczegóły, a na uwagę zasługuje również dobra stabilizacja obrazu.

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

BATERIA

Na koniec prawdziwy "gwóźdź programu". Przyznam, że gdy po raz pierwszy usłyszałem o Super VOOC, czyli autorskiej technologii szybkiego ładowania od OPPO, to odebrałem ją jako zwykłą marketingową śpiewkę. Telefon naładowany do 100 procent w pół godziny? Dobre sobie! Okazało się, że się myliłem.

Zacznijmy od tego, co wyróżnia rozwiązanie OPPO na tle konkurentów. Otóż Chińczycy zastosowali w swoim telefonie nie jedną, a dwie baterie o łącznej pojemności 3700 mAh (2×1850 mAh). Ten zabieg znacznie przyśpiesza proces ładowania. Szczególnie jeśli włączymy do niego ładowarkę o mocy 50W.

Efekt jest piorunujący. Naładowanie baterii od 0 do 100 procent zajmuje od 30 do 35 minut, a 8-10 minut ładowarki w gniazdku wystarczy, aby akumulator napełnił się w około 40 procentach. To rewelacyjny rezultat. Osobiście nie testowałem nigdy smartfona, który mógł pochwalić się lepszym wynikiem.

Co do samej baterii, to - podobnie jak w większości urządzeń na rynku - pozwoli nam na cały dzień pracy na jednym ładowaniu lub na półtora dnia, gdy z telefonu korzystamy nieco mniej intensywnie. Jest więc nieźle acz nie rewelacyjnie, choć szybkość ładowania wynagradza nam w zasadzie wszystko.

Jeśli czegoś mi zabrakło, to na pewno technologii bezprzewodowego ładowania. Szkoda, że wsparcie dla standardu QI wciąż jest rzadkością w przypadku większości smartfonów poniżej 3000 złotych. 

OPPO RX17 ProOPPO RX17 Pro fot. DM

PODSUMOWANIE

Oppo RX17 Pro to wydajny smartfon z nietuzinkowym designem oraz znakomitym ekranem. Jego wielką zaletą jest technologia szybkiego ładowania Super VOOC. Aparat wypada bardzo dobrze, choć ustępuje swoimi możliwościami flagowym modelom Huawei i Samsunga. Największe wady urządzenia OPPO to brak najnowszego Androida 9, brak wodoszczelności i zawodny czytnik linii papilarnych w ekranie.

RX17 Pro nie jest również smartfonem tanim. 2 599 zł to cena dość zaporowa. Szczególnie, że mówimy tu o stosunkowo mało znanym w Polsce chińskim producencie. Jeśli szukacie więc alternatyw dla RX17 Pro w podobnej cenie, to z czystym sumieniem mogę polecić takie modele, jak:

Więcej o:
Komentarze (12)
OPPO RX17 Pro to piękny smartfon, który naładujesz w 30 minut [TEST]
Zaloguj się
  • matamzimu

    Oceniono 2 razy 2

    patrzę i patrzę na te sztuczne rozmycia tła na zdjęciach i powoli dochodzę do wniosku że albo ja nie kumam o co w tym chodzi albo twórcy nie mieli w życiu aparatu fotograficznego w ręku. efekt jak przy winetowaniu na starym darmowym edytorze tylko od linijki a nie od cyrkla. taki paradoks - zerojedynkowe rozmycie tła. jakoś mnie to nie przekonuje.

  • klauspl

    Oceniono 1 raz 1

    Jest błąd w artykule, Honor View 20 nie ma Kirina 970 tylko 980

  • sigit

    Oceniono 1 raz 1

    NFC jest standardem, lecz NFC z HCE nie hest, a pan redaktor pewnie się mie dowiedział co to i po co. To HCE jest ważniejsze, bo odpowiada za emulację lart płatniczych i płacenie zbliżeniowo.

  • piyoter

    0

    Brak wodoszczelności, zwyczajny aparat, notch, odpustowe plecki, problemy z działaniem czytnika linii papilarnych, wątpliwy serwis... Za chinski garażofon nie wydam 2600.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX