OPPO Reno to piękny smartfon, ale polecę go wam dopiero wtedy, gdy będzie nieco tańszy [RECENZJA]

Daniel Maikowski
OPPO Reno wzbudza we mnie nieco ambiwalentne uczucia. Z jednej strony to obecnie jeden z najpiękniejszych smartfonów na rynku. Z drugiej, biorąc pod uwagę jego "średniopółkową" specyfikację, powinien kosztować kilkaset złotych mniej.

W Polsce OPPO wciąż buduje swoją markę, ale warto pamiętać, że w Chinach firma ta ustępuje jedynie Huawei, a za jej plecami znajduje się m.in. bardzo popularne nad Wisłą Xiaomi. Kilka tygodni temu OPPO wprowadziło na rynek dwa nowe urządzenia z rodziny Reno.  To OPPO Reno 10x zoom z - jak sama nazwa wskazuje - 10-krotnym zoomem hybrydowym oraz OPPO Reno, z mniejszą przekątną, słabszym procesorem oraz brakiem obiektywu peryskopowego. To właśnie ten model miałem okazję przetestować.

OPPO RenoOPPO Reno fot. DM

WYGLĄD, EKRAN & JAKOŚĆ WYKONANIA

Istnieją dwa wizualne grzechy, których nie potrafię dziś wybaczyć producentom większości smartfonów. Pierwszym z nich jest "notch", czyli wcięcie w górnej krawędzi ekranu. Drugim - wystające obiektywy  aparatu na tylnym panelu urządzenia.  W przypadku  Reno, OPPO nie popełniło żadnego z tych grzechów.

OPPO Reno nie posiada "notcha", gdyż przedniego aparatu nie umieszczono tu nad ekranem urządzenia, ale w mechanicznie wysuwanym module, który producent określa mianem "płetwy rekina". Rozwiązanie to sprawiło, że Reno to "bezramkowiec", w którym ekran pokrywa niemal całą powierzchnię urządzenia.

Tył obudowy smartfona to również tafla szkła, w której "zatopiono" obiektywy głównego aparatu. Jedynym wystającym elementem jest tu "O-dot", czyli niewielka kulka umieszczona pod modułem aparatu, która chroni obiektywy przed uszkodzeniami i zarysowaniami.

OPPO RenoOPPO Reno fot.

Na dolnej krawędzi smartfona znajdziemy port USB-C, a także (co jest pewnym zaskoczeniem) wyjście audio mini-jack, które w nowych smartfonach jest rzadkością. Producent umieścił tu też monofoniczny głośnik. Jakość dźwięku nie powala, a głośnik można przypadkiem zakryć, chwytając smartfon oburącz.

OPPO Reno jest  kolejnym testowanym przeze mnie smartfonem, który pozbawiono diody powiadomień. Nie bardzo rozumiem, dlaczego kolejni producenci rezygnują z tego bardzo przydatnego rozwiązania.

Reno nie jest wodoszczelny. Z pewnością wpływ na to ma zastosowanie wysuwanego modułu aparatu. W tym wypadku względu wizualne przeważyły nad funkcjonalnością. Jeśli chodzi o samą "płetwę rekina", to aparat schowa się samoczynnie w obudowie w sytuacji, gdy smartfon przypadkiem wypadnie nam z rąk.

OPPO RenoOPPO Reno fot. DM

Mocnym punktem OPPO Reno jest również ekran. Znajdziemy tu 6,4-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości FHD+ (2340x1080 pikseli), ze znakomitym zagęszczeniem pikseli na poziomie 402 ppi. Brak jakiegokolwiek wcięcia sprawia, że treści multimedialne prezentują się na ekranie fenomenalnie.

Jeśli chodzi o jasność, kontrast i nasycenie kolorów, to nie można mieć tu żadnych zastrzeżeń. OPPO po raz kolejny udowodnia, że pod względem jakości wyświetlacza ustępuje dziś  jedynie Samsungowi.

OPPO Reno został oczywiście wyposażony w przydatną funkcję Always-On-Display, dzięki której zegar i powiadomienia wyświetlane są również na wyłączonym ekranie. Znajdziemy tu też funkcję Night Shield, czyli specjalny tryb oszczędzania wzroku, który ogranicza emisję światła niebieskiego.

W ekranie smartfona umieszczono czytnik linii papilarnych. Nie jest to najszybszy skaner biometryczny, z jakim miałem do czynienia, ale spełnia swoją rolę. Telefon można odblokować również za pomocą technologii rozpoznawania twarzy. To rozwiązanie jest zazwyczaj nieco szybsze.

OPPO RenoOPPO Reno fot. DM

WYDAJNOŚĆ, SPECYFIKACJA & SYSTEM

O ile design i ekran w OPPO Reno to absolutna ekstraklasa, o tyle ze specyfikacją i wydajnością smartfona już tak dobrze nie jest. Urządzenie zostało wyposażone w średniopółkowy układ Snapdragon 710, który znajdziemy w co najmniej kilku  tańszych smartfonach - np. w modelu Xiaomi Mi 9 SE. Znajdziemy tu też grafikę Adreno 616, 6 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci na dane (brak wejścia na karty microSD).

Nie zrozumcie mnie źle, OPPO Reno to wydajny smartfon i dość dobrze radzi sobie z obsługą Androida 9. Sęk w tym, że równie przyzwoicie wypadają pod tym względem urządzenia tańsze o 500-700 złotych. Od telefonu wycenianego na 2 200 zł oczekuję jednak czegoś więcej. Podczas testów Reno - rzadko, ale jednak - miewał problemy z płynnym działaniem. Szczególnie w przypadku bardziej wymagających gier.

Pochwalić mogę natomiast nową wersję  nakładki na Androida. ColorOS 6 prezentuje się świetnie. Jej poprzednie wydania  wydawały mi się nieco infantylne. Dziś, uważam ją za najbardziej estetyczną nakładkę na system Google'a. EMUI 9.0. od Huawei na tle ColorOS 6 wypada dość  blado.

OPPO RenoOPPO Reno fot. DM

APARAT & BATERIA

Aparat. No cóż. Tutaj również mam bardzo mieszane uczucia, gdyż został on mocno okrojony w stosunku do flagowego modelu Reno 10x. Konfiguracja głównego aparatu prezentuje się następująco:

- 48 MP, f/1.7, 1/2.0" (główny obiektyw);
- 5 MP, f/2.4 (sensor głębi).

Nie znajdziemy tu ani obiektywu peryskopowego, ani szerokokątnego, co oznacza, że model Reno nie pozwoli nam na wykonywanie zdjęć z zoomem optycznym i hybrydowym, jak również łapanie szerokich kadrów. Smartfon nie dysponuje też optyczną stabilizacją obrazu.

Oppo RENOOppo RENO fot. DM

Oppo RENOOppo RENO fot. DM

Oppo RENOOppo RENO fot. DM

Oppo RENOOppo RENO fot. DM

OPPO RenoOPPO Reno fot. DM

Jeśli chodzi o jakość zdjęć wykonywanych za dnia, to prezentują się one bardzo dobrze. Fotografie są szczegółowe, a kolory nasycone. Zdjęcia nocne wypadają już zdecydowanie gorzej, m.in. przez wspomniany już brak optycznej stabilizacji obrazu.

Nieźle radzi sobie przedni aparat (16 MP, f/2.0) ukryty w wysuwanej "płetwie rekina". Wykonuje on bardzo przyzwoite zdjęcia portretowe. OPPO Reno oferuje mnóstwo trybów selfie, dlatego ich wielbiciele będą raczej zadowoleni. Sam mechanizm wysuwania i chowania się modułu aparatu działa bezproblemowo.

OPPO Reno dysponuje akumulatorem o pojemności 3765 mAh. Oferuje on nawet do 15 godzin pracy smartfona przy cały czas włączonym ekranie, co jest sobeym wynikiem. Smartfon wspiera  technologię szybkiego ładowania VOOC 3.0. Niestety producent dołączył do urządzenia jedynie ładowarkę o mocy 20W, podczas gdy w zestawie z modelem OPPO RX17 Pro znajdziemy mocniejszą ładowarkę 50W.

OPPO RenoOPPO Reno fot. DM

OPPO RENO - NAJWIĘKSZE ZALETY

- znakomity wygląd

- brak wcięcia w ekranie

- obiektywy aparatu nie wystają z obudowy

- bezramkowy ekran AMOLED z doskonałym kontrastem i odwzorowaniem kolorów;

- pojemna bateria i szybkie ładowanie;

- czytnik linii papilarnych w ekranie;

- ColorOS 6 (!!!);

- funkcje Always-On-Display i Night Shield.

OPPO RENO - NAJWIĘKSZE WADY

- stosunek wydajności do ceny

- przeciętny Snapdragon 710 na pokładzie;

- brak slotu kart microSD;

- brak obiektywu szerokokątnego i persykopowego w aparacie;

- przeciętne zdjęcia nocne;

- brak ładowarki 50W w zestawie;

- wysuwany obiektyw może ulec uszkodzeniu;

- brak diody powiadomień;

- brak wodoszczelności

Rekomendowana przez producenta cena OPPO Reno w Polsce to 2199 złotych.

Więcej o:
Komentarze (3)
OPPO Reno to piękny i wydajny smartfon, ale nieco zbyt drogi [RECENZJA]
Zaloguj się
  • kursen69

    0

    co jest sobeym wynikiem.

  • poochojek

    Oceniono 1 raz -1

    jak zwykle czerskie piepszenie brak listy wszystkich funkcji brak zdjec coloros

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX