NASA pokazała zdjęcia wulkanu Rajkokie widzianego z kosmosu. Przebudził się po prawie 100 latach

Astronauci NASA stacjonujący na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zrobili niezwykłe zdjęcie wulkanu Rajkokie, który znajduje się w azjatyckiej części Rosji, a który był uśpiony przez 95 lat. 22 czerwca astronauci byli świadkami przebudzenia się wulkanu.

W przeciwieństwie do niektórych z jego stale aktywnych sąsiadów na Półwyspie Kamczatka, wulkan Rajkokie na Wyspach Kurylskich wybucha bardzo rzadko. Ostatnio zdarzyło się to w 1924 roku, a wcześniej - w 1778 roku - podaje NASA

NASA. Niezwykłe zdjęcie budzącego się wulkanu. Pióropusz popiołu został wciągnięty przez burzę

Okres spoczynku wulkanu Rajkokie zakończył się około godziny 4:00 czasu lokalnego w dniu 22 czerwca 2019 roku - wówczas ogromny pióropusz popiołu i gazów wulkanicznych wystrzelił z krateru o szerokości 700 metrów. Kilka satelitów - a także astronauci NASA na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej - obserwowali, jak gęsty pióropusz unosi się, a następnie kieruje się na wschód, gdzie zostaje wciągnięty w obieg burzy na północnym Pacyfiku.

Pierwsze zdjęcie pióropusza nad wulkanem Rajkokie wykonali astronauci, kolejne były dziełem satelitów. Fotografie wykonywane w pewnych odstępach czasu pokazały naukowcom, że po początkowym wzroście aktywności, który obejmował kilka wyraźnych impulsów wybuchowych, aktywność opadła, a silne wiatry rozprzestrzeniły popiół po Pacyfiku.

Ponieważ popiół zawiera ostre fragmenty skał i szkła wulkanicznego, stanowi poważne zagrożenie dla samolotów - czytamy na stronie NASA. Japońskie służby zajmujące się obserwacją warunków w powietrzu śledziły pióropusz pyłu z wulkanu Rajkokie i wydały kilka komunikatów dla pilotów, wskazując, że pył wulkaniczny mógł unieść się na wysokość 13 kilometrów. Dane z satelity CALIPSO wskazują, że części pióropusza mogły znajdować się na wysokości nawet 17 kilometrów.

Więcej o: