Naukowcy zaobserwowali "plazmowe tsunami" na Słońcu. To koniec 11-letniego cyklu

Naukowcy zaobserwowali "tsunami" składające się z fal gorącej plazmy, które z ogromną prędkością rozchodzą się po powierzchni Słońca. Ich zdaniem występowanie tego zjawiska ma związek z 11-letnim cyklem naszej gwiazdy, który właśnie dobiega końca.

Słońce jest niezwykle aktywne i pomimo wieloletnich badań naukowcy jeszcze nie wiedzą o nim wszystkiego. Wciąż jednak słyszymy o kolejnych zjawiskach, które występują na powierzchni gwiazdy.

Teraz uczeni dowiedzieli się więcej na temat cyklu aktywności Słońca. Jak sami podają, łącząc ponad 140 lat badań z Ziemi i z kosmosu zaobserwowali "tsunami" składające się z fal gorącej plazmy, która rozchodzi się po powierzchni Słońca z prędkością 300 metrów na sekundę. Naukowcy nazwali to zjawisko "terminatorami". Badanie opublikowali w czasopiśmie Solar Physics.

Ich zdaniem to właśnie zjawisko terminatorów powoduje powstawanie plam na słońcu, w okresie dużej jego aktywności. Jak wynika z badania, zjawisko to jest spowodowane 11-letnimi cyklami, które przechodzi nasza gwiazda. Następuje wtedy nagły wzrost aktywności, a następnie odwrócenie biegunów magnetycznych, które rozpoczyna kolejny cykl aktywności trwający kolejne 11 lat. 

Wnętrze Słońca napędza 11-letni cykl 

Scott McIntosh z amerykańskiego narodowego centrum badań atmosfery podaje, że naukowcy od ponad wieku podejrzewali istnienie terminatorów, ale wciąż nie mogli ich zaobserwować. Teraz udało im się udowodnić, że istnieją naprawdę. 

Dowody na istnienie terminatorów zostały ukryte w zapisach z obserwacji od ponad wieku, ale do tej pory nie wiedzieliśmy, czego szukamy. Łącząc tak wiele różnych obserwacji przez wiele lat, byliśmy w stanie połączyć te wydarzenia i zapewnić zupełnie nowe spojrzenie na to, jak wnętrze Słońca napędza cykl słoneczny 

- powiedział McIntosh.

Naukowcy szacują, że obecny cykl aktywności słonecznej zakończy się w pierwszej połowie 2020 roku.

Czytaj też: Starhopper znów nie poskakał. Marsjańska rakieta SpaceX zapaliła się w trzeciej sekundzie testu

Więcej o:
Komentarze (66)
Naukowcy zaobserwowali "plazmowe tsunami" na Słońcu. To oznacza koniec cyklu aktywności naszej gwiazdy
Zaloguj się
  • mer-llink

    Oceniono 3 razy 1

    Lekki bełkocik jest w tym tekście...
    Sz. Red. "BP": tekst przepuszczony przez guglatranslatora też trzeba uładzić, uporządkowaćc, sprawdzić.....

  • koliber

    0

    JANUSZE,BEDZIE KONIEC SWIATA???IDIOCI,PROPAGANDA JUZ NIE DZIALA !!!!

  • gadolinn

    Oceniono 6 razy 0

    Cykl dobiega konca? Czyli juz nie bedzie? A co bedzie?

    Moze autor mial na mysli, ze jestesmy w tym miejscu cyklu, w ktorym slonce ma niska/najnizsza aktywnosc?

  • mackowy74

    Oceniono 8 razy 0

    TRZA ZAPYTAĆ MORAWIECKIEGO,CZY SŁOŃCE MA WPŁYW NA ZMIANY KLIMATYCZNE NA ZIEMI, CIEKAWE CZY BY POWIEDZIAŁ,ŻE PiS TEŻ NAS PRZED TYM ZABEZPIECZYŁ,CHA,CHA!!

  • ks-t

    Oceniono 2 razy -2

    Fajnie, ale jakie to ma znaczenie dla ludzi. Kilka lat temu, kiedy zapowiadano silny wiatr słoneczny, ostrzegano przed możliwym zakłóceniem satelitów poprzez uszkodzenia w elektronice. Dla Ziemi w zasadzie nie było ostreżeń. Jednak tego dnia zepsuł mi się programator temperatury do kotła CO/CWU. Czy to było na skutek promieniowania, czy po prostu przypadek? Chciałbym również usłyszeć czy cykl słoneczny ma wpływ na temperaturę. Kiedyś, co kilka lat przeżywaliśmy na przykłąd "zimy stulecia".

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 21 razy -3

    Są jeszcze Cykle Milankovicia związane z ruchem Ziemi wobec Słońca. periodyczne zmiany parametrów orbity ziemskiej, obejmujące ekscentryczność i nachylenie ekliptyki oraz precesję.

    Okresy zlodowaceń pokrywały się z cyklem 41 tys. lat a obecnie 100 tys. lat.
    Opisane przez serbskiego naukowca Milutina Milankovicia są uważane za dominujący mechanizm paleoklimatyczny, gdyż łączny wpływ trzech z nich może w niektórych punktach wpłynąć na zmniejszenie nasłonecznienia o 10% od wartości średniej. Ekscentryczność, nachylenie ekliptyki i precesja orbity Ziemi zmienia się i odpowiada za cykle epok lodowcowych z okresem 100 tys. lat
    Są jeszcze inne cykle, już nie tak regularne. Na podstawie badan izotopu C14 występuje ścisła, odwrotna zależność pomiędzy ilością izotopu C14 a aktywnością Słońca. Na podstawie tych badan można stwierdzić, że jesteśmy w szczytowym okresie aktywności słonecznej, który się własnie kończy i należy przewidywać w ciągu kilku dekad znacznego oziębienia. Wykres można sobie obejrzeć wpisując w google minimum słoneczne na stronie Stop Wiatrakom. Na podstawie tych badań można stwierdzić, że być może czeka nas mała epoka lodowcowa tzw. Minimum Maundera – okres trwający od 1645 do 1717, a był także okres Minimum Daltona – okres małej aktywności słonecznej, trwający od około 1790 do 1830 roku
    Na podstawie tego wykresu można stwierdzić, że na wyższą obecnie temperaturę ma największy wpływ większa aktywność słoneczna. Należy sobie zdawać sprawę z dużej bezwładności całego mechanizmu korelacji między aktywnością słońca a temperaturą na Ziemi. Czyli jeśli Słońce obecnie jest mało aktywne, to trzeba trochę odczekać, aby atmosfera, oceany się wystudziły. To już ostatni dzwonek dla piewców globalnego ocieplenia i trzeba się przygotowywać na srogie zimy takie jakie były w czasach Napoleona, czy Najazdu Szwedzkiego, gdy Bałtyk zamarzał, a wygłodniałe hordy szwedzkie najeżdżały na Polskę i inne kraje, bo po prostu ich Ziemia by ich nie wyżywiła, dlatego przyszli tu się nażreć i rabować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX