Rozpoznają twarze policjantów, głosują online, bronią się laserami. Protestujący w Hongkongu zadziwili świat

Robert Kędzierski
Antyrządowe protesty w Hongkongu pokazują, jak ważną bronią może stać się technologia. Władze wykorzystują supernowoczesne kamery do rozpoznawania twarzy protestujących. Strajkujący tworzą natomiast aplikację do identyfikacji policjantów. I komunikują się oraz głosują online.

W Hongkongu szczególne nasilenie protestów, które rozpoczęły się ok. dwóch miesięcy temu. Protestujący żądają między innymi dymisji władz, wycofania z parlamentu ustawy ekstradycyjnej oraz zwolnienia z aresztów zatrzymanych uczestników starć. 

Policja jest oskarżana o brutalność i bezwzględne rozprawianie się także z tymi, którzy zamiast fizycznej siły stosują zdobycze technologii. 

Policja w Hongkongu zatrzymała autora aplikacji

O tym jak wielkie znaczenie dla protestujących ma technologia i jak jest ona przez nich wykorzystywana rozpisują się media na całym świecie. A że jest to dla chińskich władz spore zagrożenie, świadczy chociażby aresztowanie autora aplikacji, która pomagała ulicznym rewolucjonistom - pozwalała na identyfikowanie policjantów ubranych po cywilnemu. Mężczyzna, jak wyjaśnia "New York Times", stworzył system porównujący zdjęcie wykonane smartfonem z bazą fotografii funkcjonariuszy dostępną oficjalnie. 

Rozpoznawanie twarzy ułatwia identyfikację protestujących oraz policjantówRozpoznawanie twarzy ułatwia identyfikację protestujących oraz policjantów Źródło: Twitter

Twórca antyrządowego narzędzia zarzucono spiskowanie oraz podżeganie do morderstwa. Do zatrzymania doszło w dramatycznych okolicznościach.

Czterech policjantów w cywilu czekało, aż odblokuje swój telefon i powaliło go na ziemię próbując wyrwać urządzenie z rąk.

- donosi "NYT".

Mężczyznę ostatecznie wypuszczono, jednak w rozmowie z dziennikarzami wyjawia, iż jest nieustannie śledzony. Służby rejestrują każdy jego krok, poruszając się czarną Teslą.

Strajkujący wykorzystują Telegram. Informują o ruchach policji i głosują

Protestujący wymieniają się informacjami na temat tożsamości policjantów za pomocą aplikacji Telegram. Na kanale o nazwie Dadfindboy ponad 50 tys. osób na bieżąco donosi o ruchach i planach policji, przekazuje informacje na temat wyglądu funkcjonariuszy, a także dane o ich rodzinach. Władze twierdzą, że na skutek dekonspiracji doszło już do 800 ataków na policjantów i ich rodziny.

Na kanale można też znaleźć porady dotyczące tworzenia np. procy czy pochodni, która jako "paliwo" wykorzystuje zwykły dezodorant. Aplikacja jest też wykorzystywana do procesu głosowania - strajkujący podejmują demokratyczne decyzje dotyczące tego, jaki powinien być następny krok wymierzony przeciwko opresyjnej władzy. 

Czytaj też: 6 najlepszych aplikacji do bezpiecznego czatowania. Służby nie mają do nich dostępu

Służby mogą liczyć na podobne wsparcie prorządowych użytkowników komunikatora, którzy pomagają policji identyfikować strajkujących. 

Zakrywają twarze i sięgają po lasery

Dlatego nie dziwią środki bezpieczeństwa podejmowane przez uczestników strajku. Starają się oni ukryć wszelkiego rodzaju marki, emblematy lub inne elementy ubioru, które pomogłyby w ich identyfikacji. Władze oprócz pomocy prorządowej części społeczeństwa mają bowiem do dyspozycji wysokiej rozdzielczości monitoring pozwalający na identyfikację osoby, nawet jeśli przesłoni ona twarz. Pomocne są właśnie detale dotyczące ubioru. 

System kamer CCTV wykorzystywany na kontynencie nieustannie skanuje ludzkie twarze i powiadamia władze o wszelkich podejrzanych zachowaniach. Wkrótce ma służyć nawet do analizy tego, czy obywatel prawidłowo segregują śmieci.

Służby liczą na to, że im bardziej rozpowszechnione będą kamery, tym trudniej będzie ludziom uniknąć kar. Dlatego planują rozszerzenie sieci rozpoznawania twarzy o kolejne 400 milionów kamer do 2020 roku. Jeżeli system będzie rozwijał się w takim tempie, wkrótce w Państwie Środka na jednego obywatela kraju będzie przypadać jedna kamera monitoringu.

Tymczasem demonstrujący znaleźli już sposób, by uniemożliwić swoją identyfikacje - chodzi o widoczne na licznych zdjęciach i filmach z protestu lasery. Ich zadaniem jest oślepianie kamer wykorzystywanych przez policję do rejestracji protestów. Wiązka światła zakłóca proces rozpoznawania twarzy i utrudnia aresztowanie. 

Policjanci ukrywają tożsamość

Spore kontrowersje budzi zrywanie przez policjantów identyfikatorów z nazwiskiem - protestujący twierdzą, że ten niepokojący zwyczaj, to dowód na zły wpływ procedur obowiązujących na kontynencie. 

Starcia nie ograniczają się jedynie do technologii - broniący dotychczasowego statusu Hongkongu używają też spraju w celu unieszkodliwienia monitoringu, w mieście dochodzi też do regularnych, "tradycyjnych" zamieszek.

Technologia stała się więc jak widać nowym orężem, po które sięgają zarówno władze jak i protestujący. 

Więcej o:
Komentarze (111)
Protesty w Hongkongu z użyciem technologii. Rozpoznają twarze policjantów, głosują online
Zaloguj się
  • voban82

    Oceniono 69 razy 51

    Przerażające jest to, że w świecie w którym władze dysponują narzędziami do inwigilacji na bezprecedensową skalę, mnóstwo ludzi (jak na przykład w Polsce) dobrowolnie i bezrefleksyjnie godzi się na likwidację wypracowanych i wywalczonych przez pokolenia bezpieczników chroniących nas przed tyranią, takich jak niezależne sądy, rządy prawa, prawa mniejszości (każdy należy do jakiejś mniejszości), odpolitycznione instytucje publiczne (w tym publiczna tv) , prawo do protestu, przejrzystość wydatków i decyzji sprawujących władzę, prawo mediów do pełnej informacji w ww. sprawie, poszanowania dla wiedzy naukowej, rozdziału państwa od religii. Nie oszukujmy się bez tych bezpieczników nie będzie wolności i nikt nie będzie bezpieczny.

  • vriljager

    Oceniono 62 razy 48

    U nas by się przydały takie protesty przeciwko zdradzieckiej, złodziejskiej władzy.

  • sprzedam_sie

    Oceniono 30 razy 26

    “Spore kontrowersje budzi zrywanie przez policjantów identyfikatorów z nazwiskiem” - u nas zwyczaj stosowany przez Milicje przy okazji ochrony kazdej miesiecznicy.

  • uzdek98

    Oceniono 33 razy 23

    proponuje obczaic te metody... niedlugo i my bedziemy ich potrzebowac... “wladzy raz zdobytej nie oddamy nigdy...”

  • zingygizmo

    Oceniono 16 razy 16

    Czarna Tesla. Nowa technologia, stare metody.

  • makabrrr

    Oceniono 18 razy 12

    Oto świat z książek Orwella nastał! Władza traktuje ludzi jak swoją własność. Wkrótce coraz więcej krajów dołączy do globalnej rewolucji przeciwko NWO. Technologia może posłużyć ludziom, przyczynić się do wolności i dobrobytu albo doprowadzi do totalnej dyktatury. Stoimy na rozdrożu. We Francji czy Hongkongu już trwa walka o przyszły kształt świata i życia na Ziemi.

  • real-meh

    Oceniono 11 razy 11

    Kiedyś była czarna wołga, teraz jest czarna tesla.

  • hopsasaitralala

    Oceniono 17 razy 11

    Głosowanie on-line to demokracja bezpośrednia.
    W takim rozwiązaniu wystarczy tylko biuro dyplomatyczne zamiast partii i polityków ...

  • dwanascieaniolkow

    Oceniono 14 razy 10

    uczmy sie od chinczykow,bo to zdolny narod,a i technologie maja...moze sie niedlugo przydac

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX