Hit czy kit? Rosjanie pokazali swojego drona przyszłości

Rosyjskie ministerstwo obrony opublikowało nagranie pierwszego lotu nowego drona "Łowca". Ma to być maszyna na wskroś nowoczesna, należąca do "szóstej generacji", podczas gdy najnowocześniejsze obecnie samoloty to generacja piąta. Na pierwszy rzut oka widać jednak, że ma pewne braki i do prawdziwego sprzętu bojowego jeszcze mu bardzo daleko.

Pierwszy lot miał się odbyć trzeciego sierpnia, jednak jego nagranie opublikowano kilka dni później. Można na nim po raz pierwszy dokładniej przyjrzeć się nowej maszynie. Wcześniej do sieci trafiło jedynie kilka "nieoficjalnych" zdjęć z prób na ziemi.

Na nagraniu wideo widać, jak maszyna odbywa krótki lot. Jak to zazwyczaj bywa podczas tych pierwszych, wykonuje jedynie kilka prostych manewrów przed powrotem na ziemię.

Druga dekada prac

"Łowca", określany też jako Su-70, ma być docelowo zaawansowanym dronem bojowo-rozpoznawczym o cechach stealth, czyli obniżonej wykrywalności dla radarów. Ogólnie wyglądem przypomina wcześniejsze konstrukcje amerykańskie, jak na przykład podobnego w założeniach drona X-47B. Układ konstrukcyjny to tak zwane latające skrzydło z jednym silnikiem. Całe uzbrojenie ma być chowane w dwóch komorach w środku kadłuba.

Choć rosyjska maszyna bardzo przypomina amerykańskie czy zachodnioeuropejskie samoloty i drony o cechach stealth, to Rosjanie zapewniają, iż opracowali go sami. Prawa fizyki rządzące tym, w jaki sposób unikać wykrycia przez radary, są takie same dla wszystkich, więc optymalne kształty maszyn latających stealth są też takie same dla wszystkich. Amerykanie wskazują jednak, że rosyjski dron ma kształt skrzydeł niemal identyczny z pierwszym amerykańskim samolotem stealth, F-117. Jedna taka maszyna została strącona w 1999 roku nad Serbią i jej wrak zbadali rosyjscy specjaliści.

Dodatkowo w 2011 roku w Iranie awaryjnie lądował lub został przechwycony amerykański dron stealth RQ-170. Ten również najpewniej został przebadany przez Rosjan, dostarczając im cennej wiedzy. 

Su-70 jest oficjalnie rozwijany też od 2011 roku i ma bazować w znacznej mierze na wcześniejszymi programie biura Mikojana o nazwie Skat, czyli Płaszczka. Tamten dron pozostał na etapie makiety zaprezentowanej w 2007 roku. Później prace spowolniły i ostatecznie zostały zawieszone. Oficjalnie z braku funduszy. Później cały program drona uderzeniowego stealth przekazano do biura konstrukcyjnego Suchoja.

Jeszcze dużo do dopracowania

Choć nowa maszyna jest według rosyjskiej narracji nowoczesnym dronem przyszłości, to do tego jest jej najpewniej bardzo daleko. Sama konfiguracja kadłuba i silnika odstaje od tego, co na zachodzie uznaje się jako minimalne wymogi technologii stealth. Konkretniej dysza silnika wystaje niczym nie osłonięta z tyłu kadłuba. Oznacza to, że świetnie odbija fale radarowe i zdecydowanie nie jest stealth.

Ukrycie dyszy, czy ogólniej wylotu powietrza, jest jednym z trudniejszych zadań dla konstruktorów "niewidzialnych" maszyn. Musi być wkomponowana w kadłub, ale jednocześnie nie utrudniać pracy silnika i nie przegrzewać kadłuba gorącymi gazami wylotowymi. Jak takie rozwiązania wyglądają, można zobaczyć na szeregu amerykańskich czy europejskich samolotów/dronów w układzie latającego skrzydła.

Fakt, że Rosjanie nijak nie postarali się ukryć dyszy na swoim nowym dronie może świadczyć o tym, że jest to wczesny egzemplarz eksperymentalny, a nie prototyp. Czyli daleko mu do ostatecznego kształtu, jaki miałby przyjąć Su-70.

Amerykanie musieli powściągnąć ambicje

Jest też bardzo ciekawe, czy zaprezentowany dron posiada oprogramowanie pozwalające mu latać samodzielnie, czy jest zdalnie sterowany. To pierwsze jest znacznie trudniejsze do osiągnięcia i nad takimi rozwiązaniami pracuje obecnie Zachód dla podobnych maszyn. Wiąże się z tym jednak tyle wyzwań, że postępy są bardzo powolne.

Amerykanie wydawali się być dość blisko stworzenia drona uderzeniowego w technologii stealth w postaci wspomnianych maszyn X-47B. Były to dwa demonstratory, które powstały na zlecenie US Navy i w latach 2011-2015 przeszły przez program testów. W tym samodzielnych startów i lądowań na lotniskowcach.
Na podstawie wniosków z testów X-47B Pentagon zdecydował jednak, że technologia nie pozwala jeszcze na stworzenie sprawnego drona uderzeniowego tego rodzaju. Ambitne plany rozwoju drastycznie ograniczono. Teraz na bazie X-47B powstają mniej ambitne drony-latające cysterny MQ-25. Mają startować z lotniskowców i dostarczać paliwo myśliwcom sterowanym przez ludzi. Kiedy już udowodnią, że dobrze działają, być może Amerykanie pójdą dalej.

Jest przy tym wątpliwe, aby będąc ogólnie rzecz biorąc daleko za Zachodem w technologii dronów i stealth, Rosjanie nagle potrafili go prześcignąć przy pomocy Su-70. Jest znacznie bardziej prawdopodobne, że będzie to maszyna eksperymentalna, jeszcze przez wiele lat służąca do testów i badań. Choć może zostanie wykorzystana propagandowo i na przykład wysłana nad Plac Czerwony podczas defilady.

Więcej o:
Komentarze (368)
Dron Su-70 Łowca. Rosjanie pokazują swoją nową maszynę
Zaloguj się
  • darcys44

    Oceniono 35 razy 17

    Za to u nas piloci giną od źle zaprojektowanego pierścienia pod fotelem katapultowym zaprojektowanym przez naszych inżynierów. I to w samolocie eksploatowanym w naszym lotnictwie od 30-tu lat ! Ale pyszczyć potrafimy, w tym jesteśmy mocni !

  • dzakarta

    Oceniono 35 razy 15

    Skoro rosyjskie samoloty nie latają armaty nie strzelają, czołgi nie jeżdżą, okręty nie pływają.... - To dlaczego amerykańskie k.utafony i ich pachołki się boją ? Powinni się tylko śmiać z Rosji i Putina.

  • tekameka

    Oceniono 41 razy 13

    Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. Zmierzyli go i okazało się, że od ogona do głowy ma 25m, a od głowy do ogona 30m. Zwrócili się do instytutu w Moskwie z zapytaniem, dlaczego tak jest. Po pewnym czasie przyszła odpowiedź, że na razie nie wiadomo dlaczego, ale nauka radziecka zna podobne przypadki. Na przykład poniedziałek od piątku dzielą cztery dni, a piątek od poniedziałku tylko trzy.

  • enedue3

    Oceniono 22 razy 10

    Rosja nie jest taka silna jak o sobie mówi ale nie jest taka słaba jak o niej mówią, stare powiedzenie ludzi rozsądnych.

  • js08836

    Oceniono 19 razy 9

    My mamy mieć 1000 dronów, jak zapewnial nieodzalowany min. Macierewicz. A jeśli udzielił wywiadu dla TVPIS, to bez kozery powiem 5 tysięcy. 20 tysięcy. ...

  • piotr.by

    Oceniono 16 razy 8

    Dobrze, że jest ta Ameryka.Zawsze to można się pochwalić jej osiągnięciami, szczególnie wtedy jak brak swoich.

  • Mar Rian

    Oceniono 18 razy 8

    Antek w kooperacji z Ukrainy wybudował widłolot

  • kar.as

    Oceniono 38 razy 8

    Super! W środku siedzi zapewne malutki lejtnant pierwoj rangi. Ot - tak. Jako zapasowy komputer.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX