LG OLED E9 to telewizor dla kinomana. Zachwyca wyglądem i jakością obrazu [TEST]

Daniel Maikowski
LG OLED E9 to telewizor stworzony do oglądania filmów, ale przypadnie do gustu również graczom. Oprócz nietuzinkowego wyglądu i znakomitego obrazu, znajdziemy tu szybszy i płynniejszy system WebOS, obsługę standardów AirPlay 2 i HomeKit oraz funkcje AI.

Jestem przekonany, że gdy pod koniec grudnia LG będzie podsumowywać rok, to okaże się, że najchętniej wybieranym telewizorem OLED z nowego portfolio będzie model C9. Nic dziwnego. To najrozsądniejsza opcja dla klienta, który nie chce sięgać po modele z 2018 roku (choćby ze względu na brak wsparcia dla AirPlay), ale cena wciąż pozostaje dla niego istotnym czynnikiem.

LG OLED E9, który miałem okazję testować przez kilka tygodni, to propozycja dla osób, dla których cena jest czynnikiem drugorzędnym (ale nie trzeciorzędnym, bo wtedy z pewnością wybraliby model W9 za 30 tysięcy złotych). A także dla tych, którzy - poza fenomenalnym obrazem - szukają równie fenomenalnego designu. Bo powiedzieć, że OLED E9 nie jest telewizorem pięknym, to jak skłamać dziecku w żywe oczy.

Koreańczycy postawili na pełen minimalizm: smukły panel w kolorze grafitowej czerni, ekran prawie pozbawiony ramek i stylowa szklana podstawka. Na ten telewizor chce się patrzeć. Dlatego chciało mi się płakać, gdy w zestawie z najpiękniejszym w historii - w mojej opinii - OLED-em LG znalazłem ten sam plastikowy pilot Magic Remote, co zawsze. Tak się  nie robi. Nie w telewizorze ze ponad 10 tys. zł.

Nie zrozummy się źle, pod względem użytkowym Magic Remote sprawdza się bardzo dobrze. Zawsze tak było. Ale jego wygląd powinien zostać odświeżony. O ile broni się w podstawowych modelach, gdzie plastikowych elementów nie brakuje, o tyle do telewizorów z najwyższej półki  pasuje jak pięść do nosa. 

LG OLED E9LG OLED E9 fot. DM

LG OLED E9. O ekranach OLED słów kilka

O zaletach OLED- ów pisałem przy okazji wielu innych testów. Przypomnę jednak raz jeszcze: Organiczny wyświetlacz daje czerń, która pozostawia na przegranej pozycji najlepsze ekrany LCD z podświetleniem LED. Wynika to z faktu, że każda z OLED-owych diod jest osobnym źródłem światła. W chwili, gdy na ekranie ma pojawić się czerń, odpowiedzialne za jej wyświetlenie subpiksele po prostu przestają świecić. 

Idealna czerń to również bliski ideałowi kontrast. Jeśli dodamy do tego bardzo dobre kąty widzenia, to w efekcie otrzymujemy obraz, który jest niedoścignionym wzorem dla ekranów LCD. W zasadzie jedyna "słabość" ekranów OLED uwidacznia się w sytuacji, gdy postawimy telewizor w mocno nasłonecznionym pomieszczeniu. Te telewizory lubią ciemność i kinowe warunki. Wtedy pokazują swoje największe zalety.

W tym miejscu ktoś mógłby zapytać, czemu nie piszę nic o pojawianiu się powidoków i i wypalaniu matryc w ekranach OLED? Nie, nie twierdzę, że takie sytuacje się nie zdarzają. Takie ryzyko istnieje. Widziałem pojedyncze ekrany, na których wypaliło się np. logo stacji telewizyjnej, które wyświetlało się na ekranie przez 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Mówimy tu jednak o jednostkowych przypadkach.

LG OLED E9LG OLED E9 fot. DM

LG OLED E9. Świetny telewizor dla gracz i kinomana

OLED E9 został wyposażony w 55-calowy (jest również wersja 65') wyświetlacz OLED o rozdzielczości 4K, czyli 3840 x 2160. Subpiksele tworzące panel mają tu strukturę RGWB, co oznacza, że obok czerwonego, zielonego i niebieskiego (RGB) pojawia się również dodatkowy biały subpiksel. 

Producent zastosował matrycę 120 Hz, która znakomicie sprawdzi się m.in. przy oglądaniu sportu. Bogate pokrycie szerokiej palety barw (100% DCI) gwarantuje natomiast świetne odwzorowanie kolorów. Jest również pełne wsparcie dla technologii HDR, w tym standardów HDR 10, HLG oraz Dolby Vision.

W tym miejscu warto wspomnieć o mocno akcentowanym przez LG wsparciu sztucznej inteligencji, czyli ThinQ AI. Po pierwsze, z naszym telewizorem możemy porozumiewać się głosowo i to w języku polskim. Po drugie, AI jest w stanie automatycznie dopasować obraz i dźwięk do warunków panujących w naszym salonie. Nie, nie zastąpi to w pełni samodzielnej kalibracji, ale i tak sprawdza się całkiem przyzwoicie..

Sztuczna inteligencja pozytywnie wpływa również na upscaling, czyli dostosowanie treści podawanych w niższej jakości (np. telewizyjnego sygnału) do rozdzielczości 4K. Telewizory LG OLED nigdy nie miały z upscalingiem większych problemów. Takich problemów nie ma również model E9.

LG OLED E9LG OLED E9 fot .DM

Nowością, o której zdecydowanie warto wspomnieć jest fakt, że tegoroczne OLED-y posiadają porty HDMI 2.1., które są w stanie przyjąć sygnał 4K/120 Hz. To przyszłościowe rozwiązanie, szczególnie w kontekście zbliżających się premier konsol nowej generacji. A jeśli o konsolach i graniu mowa, to gracze z pewnością docenią obecność technologii Variable Refresh Rate (VRR)Auto Low Latency Mode (ALLM). Pierwsza z nich może upłynnić rozgrywkę, a druga zmniejsza opóźnienie sygnału.

Przejdźmy jednak do kluczowej kwestii. Jak OLED E9 sprawdza się w praktyce? Fenomenalnie. I piszę to zarówno z perspektywy gracza, jak i kinomana. To telewizor uniwersalny, choć moc pokazuje wtedy, gdy dostarczymy treści w wysokiej jakości - filmy Blu-ray UHD czy gry w rozdzielczości 4K z Xboksa One X.

LG OLED  E9LG OLED E9 DM

LG OLED E9. Lepszy WebOS i wyczekiwany AirPlay

Na koniec dwie nowości, o których nie mogę nie wspomnieć. Po pierwsze, system WebOS działa teraz znacznie szybciej i płynniej. Odnoszę też wrażenie, że jest nieco bardziej stonowany, choć systemowe kafelki nadal atakują nas krzykliwymi kolorami. Pojawiła się (znana z Tizena) możliwość podglądania ostatnich oglądanych treści z niektórych aplikacji (Netflix, Prime Video, YouTube) bez ich uruchamiania.

Druga nowość to wsparcie dla standardu AirPlay 2. Telewizory LG wreszcie polubiły się z urządzeniami Apple. Możemy więc strumieniować filmy i inne multimedialne treści z naszego iPhone'a, iPada oraz MacBooka. Tegoroczne modele obsługują również standard HomeKit, co oznacza, że mogą stać się częścią naszego inteligentnego domu Apple. Szkoda tylko, że zabrakło dedykowanej aplikacji iTunes.

LG OLED E9LG OLED E9 fot. DM

LG OLED E9. ZALETY

- nietuzinkowy wygląd

- fenomenalny kinowy obraz

- matryca 120 Hz z pełnym pokryciem palety barw DCI

- bardzo dobry upscaling

- obsługa AirPlay 2 i HomeKit

- jeszcze lepszy WebOS

- funkcje dla graczy (VRRi ALLM)

- porty z obsługą HDMI 2.1

LG OLED E9. WADY

- wygląd pilota

- cena (10 999 zł za model 55' i 17 999 zł za model 65').

Więcej o:
Komentarze (17)
LG OLED E9 to telewizor dla kinomana. Zachwyca wyglądem i jakością obrazu [TEST]
Zaloguj się
  • jackk3

    Oceniono 7 razy 3

    Mam 65 calowy C8. Obraz jest nawet lepszy niz oczekiwalem. Ogladam w lekko zaciemnionym pokoju (dzien) lub w wiekszosci w zaciemnionym (glownie wtedy ogladam filmy). C9 jesli chodzi o obraz to jest to samo roznice sa minimalne jesli chodzi o plynnosc ruchu (ja ich nie widzialem wiec dla mnie to nie jest problemem). Oczywiscie trzeba zmienic sporo nastawien a najlepiej zrobic kalibracje (ale wg mnie nie jest to konieczne bo i bez tego obraz jest znakomity). Wiem co mowie bo przeszedlem z legendarnego Kuro Elite Pro-101FD i ten telewizor rozklada Kuro na lopatki w kazdym aspekcie czasami roznica jest znaczna na plus.

  • marianna1960

    Oceniono 6 razy 2

    Kiedyś plazma teraz Oled zapewnia obraz kinowy LCD, LED jest dla tłumu dla ludzi mało wybrednych zwykłych Januszy.

  • haha-to-ja

    Oceniono 1 raz 1

    czy dla gazeta pl nie byłby odpowiedniejszym kątentem "top 10 telewizorów polskich producentów do 1500zł" ?

  • xxl_100

    Oceniono 1 raz 1

    Tyle, że RGBW to nie jest matryca 4K :)
    Chyba, że ktoś pikseli nie umie liczyć. Poszukajcie sobie opisów, to się sami przekonacie.

  • maciekkoz

    Oceniono 5 razy 1

    Trzeba się z koniem na łby pozamieniać, żeby kupować telewizor za ponad 10 000.
    Nawet jeśli dla kogoś to pół pensji to w życiu bym nie dał tyle za telewizor.
    Tym bardziej, że za rok będzie kosztował 5tys a za 2 lata - 2 tysiące.

  • sthoss

    Oceniono 7 razy 1

    11 tys PLN? olaboga jak tanio! Juz lece!

  • druga_wieza

    Oceniono 3 razy -1

    Redakcjo! Sprzedawcy! ZDRADZĘ WAM TAJEMNICĘ!
    Nikt, kto posiada działający telewizor płaski (plazma, LED, OLED, QLED, chjLED...) nie zmieni go na "lepszy" z powodów, które opisaliście.
    Pomijając jakieś awarie i uszkodzenia nie ma żadnego RACJONALNEGO powodu, aby zmienić dziesięcioletniego płaszczaka na nowy model.
    OK, może ktoś się wyprowadził z akademika do pałacu i zmieni 32 cale na 70 cali, ale zapewniam, że to rzadkie zjawisko.

  • sabaton128

    Oceniono 1 raz -1

    Kto stawia TV bezpośrednio pod oknem?!

  • scott789

    Oceniono 3 razy -1

    Telewizor za kilkanaście tysięcy złotych na którym nie można wyświetlać statycznych obrazów. Już będzie do sklepu po 65 cali.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX