IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach. Jak wygląda składany smartfon za 2000 euro? [PIERWSZE WRAŻENIA]

Bartłomiej Pawlak, Berlin
Samsung w przededniu targów IFA 2019 w Berlinie zapowiedział, że składany Galaxy Fold trafi do sklepów jeszcze w tym miesiącu. Po konferencji prasowej mieliśmy okazję wziąć telefon do ręki i spędzić z nim kilka chwil. Jak prezentuje się smartfon za bagatela 2000 euro?

To nie pierwszy raz, kiedy Samsung chwali się składanym telefonem. Galaxy Fold został bowiem zapowiedziany jeszcze w listopadzie podczas Samsung Developer Conference w San Francisco, a na rynek trafić miał w kwietniu.

Niedopracowany, elastyczny ekran łatwo ulegał uszkodzeniu. Samsung postanowił więc zaczekać z uruchomieniem sprzedaży, aż do teraz. Podczas konferencji prasowej w Berlinie zapowiedział, że sprzęt pojawi się w sprzedaży jeszcze w tym miesiącu.

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Samsung Galaxy Fold to całkiem wygodny tablet

Firma uporała się z problemem i wyprodukowała nowe wersje z poprawionymi wyświetlaczami. Teraz (po raz pierwszy) mogłem wziąć telefon do ręki. Jak na pierwszy rzut oka sprawuje się składany smartfon Samsunga?

Całkiem nieźle. Uwagę przykuwa wielki i piękny ekran AMOLED. Ma on aż 7,3 cala, dlatego nie da się obsłużyć go jedną ręką. W tym trybie Galaxy Fold zamienia się w tablet i całkiem wygodnie się z niego korzysta. Nie jest ani zbyt ciężki, ani gruby. Do tego Samsung świetnie wykorzystał przestrzeń obudowy, "pociągając" ekran niemal od krawędzi do krawędzi.

Całość prezentuje się naprawdę dobrze, choć spójność psuje trochę wycięcie umieszczone w prawym górnym rogu. Jestem jednak w stanie przeboleć je dla dużego, wyświetlającego piękne kolory panelu AMOLED. 

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Dzięki dużym rozmiarom ekranu, Galaxy Fold jest bardzo wielozadaniowy. Możemy m.in. rozłożyć okna trzech różnych aplikacji obok siebie, aby jak najlepiej wykorzystać daną przestrzeń roboczą. Całkiem przydatnym narzędziem byłby tu rysik, choć i bez niego obsługa jest komfortowa.

Po złożeniu urządzenie zmienia się o 180 stopni.

Zastrzeżenia do Galaxy Fold mam jednak po jego złożeniu. Urządzenie zmienia się wtedy w wąski i długi telefon i przez te - bardzo niestandardowe proporcje - wygląda po prostu dziwnie. Dodatkowo przedni ekran jest bardzo mały (ledwie 4,6 cala) i otoczony gigantycznymi wręcz ramkami.

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Po pierwsze złożony Fold wygląda nie najlepiej i przypomina nieco pierwsze na rynku smartfony sprzed kilku lat. Po drugie zastosowanie małego ekranu to marnotrawstwo przestrzeni - wyświetlacz mógłby bowiem zostać pociągnięty do krawędzi (przynajmniej bocznych) bez powiększania wymiarów obudowy.

Zamysł Samsunga był słuszny: jeśli potrzebujemy więcej przestrzeni roboczej - rozkładamy ekran. Niestety wygląd złożonego Folda raczej nie przypadnie do gustu fanom nowoczesnego designu, a mały ekranik nie pozwala na komfortową pracę, gdy nie mamy warunków, by telefon rozłożyć.

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Jeszcze większym problemem wymiary i waga

Niestety to niejedyny problem Galaxy Folda. O ile w trybie tabletu urządzenie Samsunga spisuje się świetnie i dobrze leży w dłoniach, o tyle w trybie smartfonu jest z tym spory problem. Telefon jest bowiem bardzo gruby (producent podaje 15,7 mm grubości) i przypomina dwa sklejone ze sobą smartfony. Huawei poradził sobie z tym zadaniem nieco lepiej, bo Mate X był zauważalnie cieńszy.

Obsługa jedną ręką nie jest zatem zbyt wygodna, a dodatkowym problemem jest duża waga urządzenia. Nie mam problemu z nieco cięższymi telefonami, jednak w przypadku Folda 276 gramów naprawdę czuć i waga daje się mocno we znaki.

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Usprawiedliwieniem dla producenta jest fakt, że Galaxy Fold jest w zasadzie smartfonem i tabletem w jednym, a pozostałym producentom również nie udało się wyprodukować składanych smartfonów, które byłyby lekkie. Mam jednak spore wątpliwości, czy wydając niemal 9 tys. zł chciałbym korzystać z podobnego urządzenia czy wybrałbym klasyczny smartfon i dokupił do niego tablet.

Plusem mechanizm składania

Dużym plusem jest za to mechanizm składania. Co prawda, nie miałem zbyt dużo czasu, aby przyjrzeć mu się bliżej, ale na pierwszy rzut oka pracuje bardzo sprawnie. Urządzenie składa się z odpowiednim oporem i blokuje w docelowej pozycji za pomocą magnesu. Przy rozkładaniu nie ma potrzeby naciskania przycisku, tak jak w Huawei Mate X, co jest dużym plusem.

Problemów nie sprawia też sam główny ekran po rozłożeniu. Miejsce zgięcia przez większość czasu pozostaje niewidoczne i można zauważyć je tylko patrząc pod światło. Nie wiem za to, jak folia chroniąca panel AMOLED będzie zachowywała się po np. roku użytkowania.

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Galaxy Fold niebawem w sklepach

Kilka minut to zdecydowanie zbyt mało, aby móc w pełni ocenić Samsunga Galaxy Fold, ale może dać pierwsze spostrzeżenia na temat tego futurystycznego urządzenia. A jest on zdecydowanie wart uwagi.

Galaxy Fold po rozłożeniu wygląda świetnie i dzięki wielkiemu panelowi AMOLED robi bardzo dobre wrażenie. Gorzej jest już po złożeniu telefonu. Teraz Samsung musi pozbierać opinie od pierwszych klientów i recenzentów i - miejmy nadzieję - wciąż rozwijać linię Galaxy Foldów. Składane smartfony są bowiem dopiero na początku swojej drogi.

IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękachIFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach fot. Bartłomiej Pawlak, Berlin / Next.Gazeta.pl

Smartfon trafi do sklepów już 6 września w Korei Południowej. Nieco później, bo 18 września Fold pojawi się też m.in. we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Singapurze. Pod koniec września trafi również do USA. O innych rynkach Koreańczycy na razie nie wspominają, ale możemy podejrzewać, że w przyszłości Fold zawita również do Polski.

\W Stanach Zjednoczonych smartfon wyceniono na 1980 dolarów.W Europie będzie kosztował z kolei okrągłe 2000 euro (2100 euro w wersji z 5G). Samsung zaznacza, że konsumenci, którzy kupią Galaxy Fold, "otrzymają ekskluzywny dostęp do ekspertów firmy". Ci, przez całą dobę, 7 dni w tygodniu mają udzielać zdalnego wsparcia posiadaczom smartfonów w krajach, gdzie Galaxy Fold jest dostępny.

Nasze pierwsze wrażenia o składanym smartfonie Huawei Mate X i Royole FlexPai możecie zobaczyć poniżej:

Więcej o:
Komentarze (8)
IFA 2019: Samsung Galaxy Fold w naszych rękach. Jak wygląda składany smartfon za 2000 euro? [PIERWSZE WRAŻENIA]
Zaloguj się
  • baaag

    Oceniono 4 razy 4

    To jest zatem składany tablet z funkcją telefonu. Muszą poprawić ten ekran po złożeniu bo inaczej to bez sensu. Chyba bardziej funkcjonalny jest phablet. Żonka z niedużymi dłoniami bez problemów obsługuje Huawei P30 z ekranem 6,1 więc nie ma chyba ciśnienia żeby mieć ten tablet w takiej cenie.

  • rasta-mw

    Oceniono 2 razy 2

    Fajna ciekawostka, znajdzie swoją niszę, ale dużego sukcesu komercyjnego nie wróżę.

  • tatankaiyotake

    Oceniono 1 raz 1

    Recenzje Samsunga Fold były na youtubie miesiące temu. Macie strasznego laga.

  • premier_scretyna

    Oceniono 1 raz -1

    Czekam na smartfon zwijany w rulonik...

  • kzs7

    Oceniono 3 razy -1

    Ja bym to inaczej skonstruował. 2 takie same bramkowe łączone magnetyczne krawędzimi. Można otwierać jak książkę lub notes. "Podziel się telefonem" . Rozdzielić i 1 dać sąsiadowi. Wspólne granie w gry za pomocą różnych łączy. Możliwość dzwonienia z obu tylko, że 1 ma kartę. Itp, itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX