Jacek Piekara i The Dust zaprezentowali nową grę. Nazywa się "I, the Inquisitor"

The Dust we współpracy z Jackiem Piekarą, autorem cyklu "Ja, inkwizytor" zaprezentują flagową grę. Produkcja będzie nosiła tytuł "I, the Inquisitor" i ma zaoferować nieliniową fabułę oraz dać graczowi realny wpływ na świat.

Gra przygotowywana przez wrocławskie studio The Dust oparta została na cyklu "Ja, inkwizytor" Jacka Piekary. Będzie nosiła tytuł "I, the Inquisitor", dzięki czemu nazwa powinna być bardziej zrozumiała do odbiorcy poza Polską. The Dust planuje bowiem sprzedawać produkcję w wielu krajach na całym świecie.

>>> Szukasz sposobu na zabicie czasu? Oto ciekawe (i wciągające) gry mobilne:

Polska gra na wszystkich rynkach poza Chinami

"I, the Inquisitor" - to globalne ujęcie nazwy produkcji, które wskazuje, że gra ma być skierowana nie tylko to polskiej publiczności. Flagowy produkt The Dust skierowany jest na wszystkie rynki sprzedaży, z wyłączeniem chińskiego. Twórcy podkreślają, że nazwa gry ma powodować dumę wśród graczy, którzy będą mogli bronić boskich praw, wcielając się w inkwizytorów

- czytamy w komunikacie.

I, the InquisitorI, the Inquisitor fot. The Dust

Innowacyjny wybór emocji w grze

Trzy główne cechy gry to emocje, realny wpływ na świat oraz nieliniowa fabuła. Pierwszą, a zarazem innowacyjną i najważniejszą cechą w grze jest wybór emocji, który oparty jest o system dialogowy. Mechanika ta ma polegać na możliwości wyboru emocji dokonywanych przez gracza, których chce użyć, wchodząc w interakcję z postaciami gry. Np. podczas przesłuchania gracz może zadecydować, jakiego tonu wypowiedzi użyje, podano w materiale.

"I, the Inquisitor" daje możliwość wyboru emocji, których chcemy użyć podczas interakcji z postaciami fabularnymi oraz NPC (bohater niezależny), również poza przesłuchaniami. Oddziaływanie ze światem przedstawionym jest o tyle utrudnione, że każda z napotkanych postaci ma swoje indywidualne drzewko charakterologiczne. Gracz nie wie, czy dana postać jest asertywna, czy uległa, a co za tym idzie, jak zareaguje na naszą decyzję dialogowo-emocjonalną. Skutki tych wyborów gracze będą odczuwać od rozpoczęcia gry aż po jej zakończenie. Będzie się to przejawiać w fabule i wpływać na jej nieliniowość. Studio twierdzi, że wsparcie gameplayu takimi rozwiązaniami pozwoli graczom prowadzić swoją rozgrywkę na swój indywidualny sposób

- czytamy w komunikacie.

W grudniu 2018 r. Jacek Piekara podpisał list intencyjny. W marcu 2019 r. studio The Dust zawarło umowę z twórcą cyklu "Ja, inkwizytor", a następnie z inwestorem na kwotę 3 mln zł wypłaconych w transzach.

The Dust specjalizuje się w produkcji gier na urządzenia mobilne w dwóch modelach gry reklamowe na zlecenie (tzw. advergaming) oraz gry własne dystrybuowane w modelu F2P (free-to-play). Spółka jest notowana na rynku NewConnect od kwietnia 2018 r.

Czytaj też: Huawei otwiera własny sklep internetowy w Polsce. Obiecuje niskie ceny i darmowe dostawy

Więcej o:
Komentarze (5)
Jacek Piekara i The Dust zaprezentowali nową grę. Nazywa się "I, the Inquisitor"
Zaloguj się
  • harry.s.totteles

    Oceniono 5 razy 3

    Piekara realizuje swoje mokre sny. Incele i inni popaprańcy będą mogli torturować wirtualne postaci i wizualizować sadystyczne fantazje.
    Piekara jako zatwardziały pisowiec i prawacka skamielina powinien dostać dofinansowanie od Glińskiego.

  • barrt21

    Oceniono 3 razy 1

    facet okazał się prostym chamem, więc sobie podaruję

  • plateza

    Oceniono 2 razy 0

    Seria książek Piekary to taki ponury, pełen przemocy, mokry, prawacki sen, w którym Chrystus zamiast nawoływać do miłości bliźniego, postanawia zstąpić z krzyża i z mieczem w dłoni obejmuje panowanie nad swoimi zwolennikami, karząc i ścigając okrutnie pozostałych.
    Takiego Chrystusa by woleli, bo ten opisany w Nowym Testamencie to taka niemęska ciepła klucha.

  • wycietytoja

    Oceniono 5 razy -3

    Glowny wampir to D.Welmann.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX