Huawei Mate 30 i Mate 30 Pro zaprezentowane. To fantastyczne smartfony, tylko czy trafią do Polski?

Bartłomiej Pawlak
Huawei zaprezentował własnie swoje, długo wyczekiwane smartfony z najwyższej półki. Mate 30 i Mate 30 Pro to przepiękne, bardzo wydajne urządzenia, które prawdopodobnie znów podniosą poprzeczkę w kwestii jakości zdjęć. Pytanie tylko, czy bez dostępu do usług Google będą dobrymi kandydatami na flagowy smartfon dla Europejczyka.

Bardzo możliwe, że Mate 30 i Mate 30 Pro będą pierwszymi od lat flagowymi produktami Huawei, które nie odniosą w Europie rynkowego sukcesu. Co więcej, być może nie trafią nawet do Polski. Wszystko przez zakaz wprowadzony kilka miesięcy temu przez Donalda Trumpa i administrację Stanów Zjednoczonych.

Czytaj też: Google zrywa współpracę z Huawei. Co to oznacza dla użytkowników smartfonów z Androidem? Mamy komentarz z Polski

Oficjalnie wiadomo już bowiem, że nowe flagowce Chińczyków będą pozbawione dostępu do aplikacji firmy Google oraz sklepu Google Play. A to dla przeciętnego Europejczyka będzie stanowiło gigantyczną wadę. A szkoda, bo oba urządzenia zapowiadają się naprawdę świetnie. 

>>> Oto aplikacje do bezpiecznego przechowywania danych w chmurze:

Huawei Mate 30 ma piekielnie mocną specyfikację

Mate 30 oraz Mate 30 Pro należą do flagowej serii Mate, do której Chińczycy w pierwszej kolejności wkładają swoje najnowsze technologie. Nie inaczej jest w tym przypadku - smartfony zostały bowiem wyposażone w pokazane na targach IFA 2019 procesory Kirin 990 5G.

Huawei chwali się, że nowy układ został wyprodukowany w technologii 7 nm+ EUV i został wyposażony w rekordową liczbę 10,3 miliarda tranzystorów. Dzięki temu udało jest piekielnie wydajny przebijając w benchamarkach m.in. bardzo popularnego Snapdragona 855. Huawei dodaje, że Kirin 990 5G jest pierwszym procesorem na świecie ze zintegrowanym modemem obsługującym łączność 5G.

Zdaniem producenta, dzięki zastosowaniu nowego układu, Huawei Mate 30 Pro ma zapewnić 6-krotnie wyższą wydajność działania "niż w przypadku konkurencyjnych rozwiązań". Ma być przy tym całkiem oszczędny, co wpłynie pozytywnie na czas pracy na baterii.  Z Kirinem 990 5G pracować będzie 6 lub 8 GB pamięci RAM oraz 128 lub 256 GB przestrzeni na dane.

Huawei prezentuje Mate 30 i Mate 30 ProHuawei prezentuje Mate 30 i Mate 30 Pro fot. Huawei

Huawei Mate 30 może zostać królem fotografii

Nie można nie zgodzić się z faktem, że od premiery Huawei'a P20 Pro to właśnie chiński producent wyznacza dziś nowe granice w świecie mobilnej fotografii. Jego flagowe smartfony od początku zeszłego roku imponują przede wszystkim w nocnych zdjęciach, gdzie obecnie Huawei P30 Pro nie ma sobie równych. W przypadku Mate'a 30 Pro nie może być inaczej. Co więcej, Huawei deklaruje, że nowe przedstawiciel serii Mate "wniesie fotografię mobilną na kolejny poziom".

Aparat główny w Mate 30 Pro jest wyposażony w system czterech obiektywów - dwa z nich (standardowy i szerokokątny) mają tradycyjnie już matryce o rozdzielczości 40 Mpix. Do tego mamy tu teleobiektyw (8 Mpix), który zapewnia 3-krotny zoom optyczny, 5-krotny zoom hybrydowy i 30-krotny zoom cyfrowy i jest wspierany przez optyczną stabilizację obrazu. Ostatni z czterech aparatów służy z kolei do wykrywania głębi w kadrze.

Huawei chwali się, że dzięki zastosowaniu technologii SuperSensing Cine Camera oraz matrycy (w aparacie głównym i szerokokątnym) o absurdalnie wysokiej czułości ISO 512000, Mate 30 Pro będzie brylował w trudnych warunkach oświetleniowych.

Dodatkowo możemy liczyć na bardzo wysoki zakres tonalny, filmy poklatkowe 4K Ultra-Wide-Angle oraz nagrywanie w superzwolnionym tempie aż 7680 fps. Ciekawe, jak będzie wyglądała jakość filmów przy tak wysokim "klatkarzu", jednak w razie potrzeby będziemy mogli przełączyć się na i tak bardzo spowolnione tempo 960 fps.

Huawei prezentuje Mate 30 i Mate 30 ProHuawei prezentuje Mate 30 i Mate 30 Pro fot. Huawei

Huawei Mate 30 i Mate 30 Pro - jest kilka różnic

Warto zaznaczyć, że Huawei Mate 30 będzie odrobinę odstawał od lepszego brata w kwestii jakości zdjęć. Zaoferuje m.in. matrycę 16 zamiast 40 Mpix w przypadku obiektywu szerokokątnego. Główny aparat zaoferuje też nieco mniejszą czułość - maksymalnie ISO 409600.

Znacznie bardziej widoczne różnice dotyczą ekranu. W Mate 30 Pro znajdziemy panel o przekątnej 6,53 cala, a w przypadku Mate 30 mamy do czynienia z jeszcze większym wyświetlaczem 6,62 cala. Dodatkowo w modelu Mate 30 Pro boczne klawisze głośności zostały zastąpione przez dotykowy odpowiednik, a w Mate 30 mamy do dyspozycji stare dobre przyciski.

Różnice są również w pojemnościach akumulatorów. Huawei Mate 30 został wyposażony w baterię 4200 mAh, z kolei Mate 30 Pro otrzymał ogniwo o pojemności 4500 mAh. Zaskakujące, zważywszy na to, że to własnie podstawowy Mate 30 ma większy ekran, a więc również więcej przestrzeni wewnątrz obudowy.

Huawei prezentuje Mate 30 i Mate 30 ProHuawei prezentuje Mate 30 i Mate 30 Pro fot. Huawei

Huawei Mate 30 bez usług Google. Co z dostępnością w Polsce?

Niestety oba smartfony z linii Mate, choć działają pod kontrolą Androida nie będą miały dostępu do usług Google. Oznacza to, że nie znajdziemy na nich takich aplikacji, jak Gmail, Mapy Google, Dysk Google czy Zdjęcia Google. Co więcej, niedostępny będzie nawet sklep Google Play, który jest przecież źródłem instalowania kolejnych programów w smartfonie.

Co więcej, rano informowaliśmy, że kilka niezależnych źródeł potwierdziło, że Mate 30 nie będzie dostępny w Europie Centralnej. To oznaczałoby, że smartfon nie trafi również do Polski. Na razie Huawei milczy na temat dostępności, jeśli jednak najgorszy scenariusz się potwierdzi, rynek pozostanie bez jednego z dwóch (drugim jest Samsung Galaxy Note 10+) najlepszych smartfonów z Androidem 2019 roku.

Polski oddział Huawei na nasze pytanie odnośnie dostępności w Polsce przesłał nam poniższe oświadczenie. Publikujemy je w całości:

Seria Huawei Mate 30 będzie dostępna na rynku chińskim w przedsprzedaży od 19 września, do regularnej sprzedaży trafi 26 września. W przypadku rynków regionu APAC, w tym Malezji, Filipin, Singapuru i Tajlandii, przewiduje się uruchomienie sprzedaży po 31 października. Smartfony dostępne będą też na rynku europejskim, a informacje o sprzedaży w poszczególnych krajach będą aktualizowane na bieżąco.

Znamy europejskie ceny nowych smartfonów:

  • Huawei Mate 30 - 799 euro
  • Huawei Mate 30 Pro - 1099 euro
  • Huawei Mate 30 Pro 5G - 1199 euro

Czytaj też: Oto Samsung Galaxy Note 10 - nowy król smartfonów. Tym razem w dwóch wersjach i bardziej dla mas [PIERWSZE WRAŻENIA]

Więcej o:
Komentarze (17)
Huawei Mate 30 i Mate 30 Pro zaprezentowane. Nowe flagowce Huawei mogą nie trafić do Polski
Zaloguj się
  • osobaniepozadana

    Oceniono 5 razy 3

    Myślę, że jest to symboliczny i historyczny moment, w którym zaczęło się pozostawianie nie Chin ale USA i Europy w tyle, BEZ NAJNOWOCZEŚNIEJSZEJ technologii i to na własne życzenie, na skutek absurdalnych posunięć przerażonego Trumpa... Powoli budzimy się w nowym świecie...

  • rasta-mw

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystko od googla będzie można zainstalować, jedynie ich apki nie będą preinstalowane. To faktycznie istotna wada, szczególnie dla tych którzy są mniej obeznani z techniką.

  • el.pistolero

    Oceniono 4 razy 0

    Najfantastyczniejszy jest ten wielgaśny notch i mocno zawinięte boczne końcówki wyświetlacza, które równie fantastycznie będą zbierać refleksy świetlne.

  • Piotr Berger

    Oceniono 1 raz -1

    Od lat ludkowie nie potrafią wykorzystać możliwości telefonów, kamer, aparatów, sprzętu AGD... Całe szczęście, w przeciwieństwie do samochodu, który z łatwością pojedzie 300, komórką, czy odkurzaczem trudniej się zabić

  • peowca888

    Oceniono 4 razy -2

    sluchalam tego szefa wystapienia ... ten czlowiek w ogole nie potrafi po angielsku mowic

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX