Sonda InSight nagrała kolejne "trzęsienia Marsa". Można posłuchać ich na filmie

Bartłomiej Pawlak
Stacjonująca na Marsie sonda InSight wychwyciła odgłosy marsjańskiego "trzęsienia ziemi". To kolejny dowód na to, że na Czerwonej Planecie również występuje to - niegdyś uważane za "ziemskie" - zjawisko. NASA opublikowała nagrania, na którym można go posłuchać.

Na początku tego roku naukowcy z NASA odpowiadający za misję InSight po raz pierwszy nagrali "dziwne dźwięki" pochodzące z wnętrza planety. Badacze nie mieli 100-procentowej pewności, ale podejrzewali, że wśród wielu różnych dźwięków sejsmograf zarejestrował drgania skorupy Marsa o podłożu sejsmicznym.

Nowe nagrania "trzęsienia Marsa"

Teraz naukowcy zyskali nowe argumenty potwierdzające, że na Marsie - podobnie jak na Ziemi - występują trzęsienia gruntu. Sonda InSight wykryła bowiem kolejne drgania Czerwonej Planety. I tym razem mamy do czynienia nie z pojedynczym zjawiskiem, ale całą serią potencjalnych trzęsień.

Lądownik InSight na MarsieLądownik InSight na Marsie fot. NASA / domena publiczna

W ostatnich miesiącach niezwykle czuły sejsmometr SEIS zarejestrował ponad 100 przypadków drgań marsjańskiej skorupy. 21 z nich naukowcy z NASA uznali za "trzęsienie ziemi". Pozostałe badacze określają jako potencjalne trzęsienia, jednak nie mają pewności, co do ich pochodzenia.

Co więcej, NASA opublikowała właśnie nagrania audio dwóch najbardziej reprezentatywnych trzęsień zarejestrowanych przez InSight. Pochodzą one z 22 maja i 25 lipca 2019 roku, co odpowiada marsjańskiemu Sol 173 i 235. Nagrania można odsłuchać (najlepiej w słuchawkach) w TYM i w TYM miejscu.

Amerykańska agencja kosmiczna pochwaliła się też nagraniem wideo z zapisami z sejsmografu, które pokazuje, jakie dźwięki rejestruje sonda InSight. Bo poza delikatnymi drganiami o podłożu sejsmicznym, urządzenie wychwytuje też dźwięki wiatru i wibracje powodowane przez poruszające się ramię robota:

Dwa najmocniejsze trzęsienia z Sol 173 i 235 miały siłę 3,7 i 3,3 stopnia w skali Richtera. Dla porównania, najsilniejsze z ujawnionych w kwietniu (Sol 128) miało ledwie 2,5 stopnia. 

Większość nowo zarejestrowanych "trzęsień Marsa", jest jednak ledwie wykrywalna. Aby je zauważyć, potrzebne są tak czułe narzędzia, jak wykorzystywany na Marsie sejsmometr SEIS. Naukowcy zaznaczają jednak, że z ich rozpoznawaniem nie mają problemów. Największy kłopot stanowi natomiast oddzielenie zapisu właściwych wstrząsów od dźwięków tła.

embed

Źródło: NASA / JPL-Caltech

Skąd biorą się "trzęsienia Marsa"?

NASA tłumaczy, że oba zarejestrowane trzęsienia sugerują, że skorupa Marsa przypomina mieszankę skorupy ziemskiej i księżycowej. Pęknięcia w skorupie ziemskiej, jednak z czasem się uszczelniają, dzięki działalności wody nanoszącej nowe minerały.

Na Marsie szczeliny pozostają w nienaruszonym stanie, przez co fale dźwiękowe rozpraszają się w skałach zamiast przemieszczać się w linii prostej. Dzięki temu fal sejsmicznych na Marsie możemy słuchać nawet przez minutę, podczas gdy na Ziemi znikają one w ciągu kilku sekund - czytamy na stronie NASA.

Marsjańskie trzęsienie ziemi to zjawisko tym bardziej interesujące, że powierzchnia Marsa w przeciwieństwie do Ziemi nie składa się z płyt tektonicznych, a to właśnie na ich łączeniach najczęściej występują ziemskie trzęsienia. W ich przypadku Czerwonej Planety drgania są wywołane ciągłym procesem nagrzewania i stygnięcia gruntu, który rozszerzając i kurcząc się wywołuje naprężenia.

Zdaniem naukowców z NASA godziny zmierzchu są najlepszym czasem na zarejestrowanie trzęsień.

.....

InSight to bezzałogowy lądownik wysłany na Marsa w ramach programu Discovery. Dotarł na powierzchnię Czerwonej Planety pod koniec listopada 2018 roku. W połowie grudnia robot zrobił odwiert i umieścił w marsjańskiej glebie specjalnie zaprojektowany sejsmometr Seismic Experiment for Interior Structure (SEIS), dzięki któremu NASA udało się zarejestrować wszystkie "trzęsienia Marsa". 

Czytaj też: Naukowiec NASA: w ciągu dwóch lat znajdziemy życie na Marsie. Ludzie nie są na to gotowi

Więcej o:
Komentarze (15)
Sonda InSight nagrała kolejne "trzęsienia Marsa". Można posłuchać ich na filmie
Zaloguj się
  • ochujek

    Oceniono 2 razy 2

    Meteoryty nie wywołują tam wstrząsów? Nie ma tam mórz ani gęstej atmosfery.

  • true_lysander

    Oceniono 1 raz 1

    A jak tam polski kret na tej sondzie? Nadal zaklinowany pół metra pod ziemią? Miał na 3m się wbić w grunt planowo.

  • jezierskiadam

    Oceniono 6 razy -4

    Od kiedy pamiętam pojawia się jako news informacja, że już niedługo trzęsienia ziemi będzie można przewidywać. Tak pisano już w latach 60-tych. Może pisano i wcześniej, ale wtedy jeszcze nie umiałem czytać. Uczeni wyłudzają pieniądze na badania a żadnych efektów nie widać. Może nie ci dostają pieniądze co potrzeba? Intuicyjnie wiem, że istnieje możliwość w miarę dokładnego przewidywania terminu trzęsienia ziemi.

  • jezierskiadam

    Oceniono 6 razy -4

    W Święta Bożego Narodzenia 2004 roku było podwodne trzęsienie ziemi. Wydarzyło się między godz. 00:00, a godz. 1:00 26grudnia (naszego czasu). To ważne.
    W Drugi Dzień Świat wstałem po 8-ej i otworzyłem telewizor. Było już za późno. Fala tsunami dochodziła do brzegów Afryki.
    Było za późno, żeby cokolwiek zrobić w tej sprawie.
    A wcześniej? Czy wcześniej można było coś zrobić?
    Oczywiście, że można było!
    Fala fali nierówna. Fala głosowa, fala świetlna, fala radiowa, fala uderzeniowa, fala morska, fala na jeziorze, fala tsunami, to wszystko są fale. Ich wspólną cechą jest to, że opisują je podobne i bardzo charakterystyczne równania (tzw. równania różniczkowe falowe).
    Te fale są różne. Różnią się np. prędkością rozchodzenia.
    To oznacza, że fala radiowa może wyprzedzić falę tsunami o wiele godzin. To znaczy, że można było uprzedzić ludzi. Przynajmniej niektórych.
    Do stacji sejsmicznych informacja o najsilniejszym trzęsieniu ziemi od ponad 100 lat dotarła z prędkością światła. Taka jest dzisiaj technika. Fala tsunami dopiero po wielu godzinach docierała do różnych oceanicznych plaż.
    Przed falą tsunami jest dość łatwo się obronić. Wystarczy na przykład wejść na wyższe piętro betonowego hotelu. Wystarczało o tym wiedzieć.
    W Drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia o godz. 9-tej naszego czasu było już za późno. Mogłem jedynie zawołać swoje dzieci i powiedzieć do nich: ZOBACZCIE JAKA BĘDZIE WIELKA KATASTROFA.

    Przeczytaj: >>> Fale grawitacyjne
    Adam Jezierski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX