"Nie wierzymy w recykling, liczy się wielorazowość"- mówią twórcy mieczy świetlnych na Coca-Coli

Miecze świetlne na etykietach Coca-Coli tworzył startup Inuru, założony w Niemczech przez Polaków. Rewolucyjna technologia pozwala wydrukować panel OLED nawet w domu. Inuru stawia na ekologię i pragnie zmieniać świat.

Ostatnia część Gwiezdnych Wojen do polskich kin trafi już w czwartek. W grudniu Coca-Cola włączyła się w machinę promocyjną Disney'a i wypuściła w Singapurze specjalną serię butelek ze świecącymi mieczami świetlnymi. Panele OLED zostały wyprodukowane przez startup Inuru, który założyli dwaj Polacy Marcin Ratajczak i Patrick Barkowski. Na temat firmy mieliśmy okazję krótko porozmawiać z pierwszym z nich. 

Ekran OLED możesz wydrukować sobie nawet w domu

Technologia startupu Inuru opiera się na nakładaniu na daną powierzchnię kolejnych warstw specjalnego tuszu. W ten sposób można uzyskać odpowiedni efekt, który skutkuje powstaniem ekranu. Co ciekawe, technologia jest na tyle dostępna, że taki ekran można stworzyć przy użyciu nawet zwykłej domowej drukarki. Oczywiście jest to mnie wydajne niż korzystanie z drukarek przemysłowych, ale jak najbardziej możliwe.

Zaletą technologii opracowanej przez Inuru jest jej cena. Oczywiście, produkowane przez nich opakowania są droższe niż najtańsze obecnie dostępne rozwiązania, ale można używać ich więcej niż raz. Ponadto produkując je w dużej skali, koszty maleją i zbliżają się do cen standardowych opakowań. Coca-Cola stworzyła 8 tysięcy etykiet z wydrukowanymi ekranami OLED oraz wydrukowanymi bateriami, co już się opłaciło korporacji, zdradza Ratajczak. I dodaje, że:

Przy tej skali, cena za wydrukowanie takiej etykiety, jest niemal równa kosztom, jakie trzeba wyłożyć na etykietę kolorową. 

Inuru to rewolucja nie tylko technologiczna, ale także ekologiczna

Inuru z Coca-Colą pracowało już wcześniej. Pomysł wykorzystania drukowanych paneli OLED jako mieczy świetlnych pojawił się w trakcie tej współpracy i... od razu chwycił. Dla Marcina Ratajczaka i Patricka Barkowskiego to ważny punkt w rozwoju firmy, ponieważ pozwala rozpromować ich technologię na cały świat. Za tym kryje się jednak więcej niż chęć zysku, ponieważ od samego początku Inuru traktowało na równi rewolucję zarówno technologiczną, jak i te ekologiczną.

 

Panele OLED to skrót od Organic Light-Emitting Diode. Wyróżniają się tym, że wytwarzane są ze związków organicznych, dzięki czemu są wyjątkowo cienkie. Od paru lat technologia te zdobywa coraz większa popularność w smartfonach i telewizorach, szczególnie, ze można użyć jej do produkcji elastycznych paneli. Jej kolejną zaletą jest kontrast, ponieważ kolor czarny uzyskiwany jest przez brak podświetlenia diody. Co jednak najważniejsze, technologię te da się wykonać tak, by ograniczyć jej wpływ na środowisko. W połączeniu z wyjątkową elastycznością, stało się to inspiracją do stworzenia produktu, który w perspektywie następnych lat, może zmienić rynek ekranów.

Nie wierzymy w recykling w formie, jaką przyjął obecnie. To absurd. Lepszym rozwiązaniem jest produkcja opakowań wielokrotnego użytku

- mówił w rozmowie Marcin Ratajczak. Drukowane przez nich etykiety hołdują tej zasadzie i można używać ich więcej niż raz. Ponadto zasilane są drukowaną baterią, która także jest stworzona z organicznych związków. Dzięki temu jest bezpieczna dla środowiska, a po wyczerpaniu bez problemy się rozkłada, ponieważ nie zawiera w sobie żadnych metali ciężkich. Udoskonalenie baterii jednorazowych - jak twórcom zależy,  by nazywać te akumulatory - to jeden z kluczowych celów firmy. Zasada ich działania jest podobna do eksperymentów z liceum, gdy do rozświetlenia żarówki, używaliśmy wbitych w cytrynę czy ogórka drucików. 

 

Społeczna świadomość na pierwszym miejscu

Inuru nie zależy, by ich akumulator nazywać baterią organiczną czy innymi wymyślnymi nazwami. Zjawisko greenwashingu ich drażni, odcinają się od takich zabiegów - często jedynie słownych - i wolą nazywać rzeczy po imieniu. Spytani o plany rozwoju firmy, odrzekli że zależy im na promowaniu świadomości społecznej. Kontrakty takie jak ten z Coca-Colą są dla Inuru ważne głównie ze względu na promocję idei, jaka kryje się za ich technologią. W ten sposób mogą z przytupem pokazać się światu, a przy okazji zebrać fundusze na dalszy rozwój, miejmy nadzieję tak spektakularny jak dotychczas. 

Więcej o:
Komentarze (3)
"Nie wierzymy w recykling, liczy się wielorazowość"- mówią twórcy mieczy świetlnych na Coca-Coli
Zaloguj się
  • iwanme

    Oceniono 3 razy 1

    Na tej zasadzie to plastiki też są tworzone z organicznych związków :/
    Ekologii w tym nie ma żadnej, do tego bateryjki w każdej etykiecie...

  • polak666maly

    Oceniono 1 raz 1

    a w Polsce juz tylko Wolaki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX