"WSJ": Huawei dostało od Chin miliardy dolarów. Ostra reakcja firmy: fałszywe informacje i błędne wnioski

Huawei mogło otrzymać od Chin nawet 75 miliardów dolarów w postaci ulg podatkowych, preferencyjnych kredytów i rabatów na zakup gruntów - wynika z raportu "The Wall Street Journal". W odpowiedzi firma zarzuca dziennikowi kolportowanie fałszywych informacji.

W artykule "State Support Helped Fuel Huawei’s Global Rise", który opublikowano 25 grudnia br., "WSJ" sugeruje, że światowy sukces Huawei w branży telekomunikacyjnej, to w dużej mierze efekt gigantycznego wsparcia finansowego otrzymanego od Państwa Środka.

Dziesiątki miliardów dolarów pomocy finansowej ze strony chińskiego rządu umożliwiło Huawei Technologies Co. wspiąć się na szczyt światowego rynku telekomunikacyjnego. Jest to skala wsparcia, która znacząco przewyższyła, to co najbliżsi technologiczni rywale mogli otrzymali od swoich rządów

- czytamy w raporcie "WSJ".

Dziennik wylicza, w jaki sposób Chiny wsparły swojego technologicznego czempiona. Z ustaleń "Wall Street Journal" wynika, że Huawei otrzymało od państwa:

  • 46 mld dolarów w postaci preferencyjnych pożyczek i  linii kredytowych
  • 25 mld dolarów w postaci ulg podatkowych;
  • 2 mld dolarów w postaci rabatów na zakup gruntów;
  • 1,6 mld dolarów w postaci grantów;

W sumie daje to kwotę 74,6 mld dolarów. "WSJ" wylicza też, że w latach 2014-2018 państwowe granty przyznane Huawei były aż 17-krotnie większe od tych, na które mogła liczyć fińska Nokia. Dziennik zaznacza też, że w tym czasie Ericsson nie otrzymał od Szwecji żadnego wsparcia.

Huawei odpowiada: Fałszywe informacje i błędne wnioski

W odpowiedzi w czwartek Huawei opublikowało oświadczenie, w którym oskarża dziennik "WSJ" o kolportowanie fałszywych informacji oraz wyciąganie błędnych wniosków. Chińska firma zaznacza, że amerykańska gazeta już po raz kolejny pisze nieprawdę na temat Huawei.

Sukces Huawei to efekt 30 lat inwestycji w obszar Badań i Rozwoju, skupiania się na potrzebach klientów oraz poświęcenia ze strony ponad 190 tysięcy pracowników

- czytamy w oświadczeniu.

Huawei podkreśla, że jest spółką prywatną, która w całości należy do pracowników. Firma zwraca też uwagę na fakt, że jej wydatki na obszar R&D w ostatniej dekadzie wyniosły 73 mld dolarów i przewyższyły inwestycje ze strony takich rywali, jak Nokia, Cisco czy Ericsson.

Huawei odcina się również od oskarżeń o zbyt zażyłe relacje z chińskim rządem. "Faktem jest, że każda firma działająca w Chinach ma prawo otrzymywać określone subsydia tak długo, jak spełnia określone warunki. Dotyczy to również zagranicznych koncernów" - podkreśla Huawei.

USA na wojnie z Huawei

Problemy Huawei z USA rozpoczęły się w maju, gdy Donald Trump opublikował tzw "czarną listę" przedsiębiorstw, które nie mogą współpracować z amerykańskimi partnerami (m.in. z Google).

W listopadzie oliwy do ognia dolała Federalna Komisja Łączności, która zabroniła amerykańskim  firmom korzystania z dopłat federalnych na zakup urządzeń telekomunikacyjnych od chińskich przedsiębiorstw. W USA korzystali z nich głównie mniejsi operatorzy na terenach wiejskich.

Huawei od początku bronił się przed zarzutami Amerykanów tłumacząc, że jest prywatną firmą i nie "spowiada się" przed chińskim rządem. Podnosi też, że USA od miesięcy nie chcą przedstawić ani jednego dowodu potwierdzającego słuszność swoich zarzutów.

Więcej o:
Komentarze (48)
"WSJ": Huawei dostało od Chin miliardy dolarów. Ostra reakcja firmy: fałszywe informacje i błędne wnioski
Zaloguj się
  • gadolinn

    Oceniono 9 razy 5

    A tymczasem w USA sad przyznal 8 miliardow dolarow odszkodowania za to, ze urosly mu cycki po zazyciu jakiegos medykamentu. Kazdy inwestujaje jak chce -i ma to na co sobie zapracowal.

  • mazzini890

    Oceniono 8 razy 4

    Z kolei Korea Poludniowa mimo rekordowego handlu uniezależnia się od Chin i USA

    Korea Południowa chce uniezależnić eksport od Chin i USA

    PAP

    opublikowano: 06-04-2018, 17:01
    aktualizacja: 06-04-2018, 17:02

    Korea Południowa chce zdywersyfikować rynki eksportowe i zmniejszyć uzależnienie od Chin i USA – wynika z nowej strategii handlowej ogłoszonej przez władze w Seulu. Według niej do 2022 roku państwo to ma stać się czwartym największym eksporterem świata.

    W ubiegłym roku wartość eksportu Korei Południowej wyniosła 573,7 mld USD, co uplasowało ją na szóstej pozycji – za Chinami, USA, Niemcami, Japonią i Holandią.

    Aby zwiększyć tę wartość do ok. 790 mld USD rocznie, Korea Płd. będzie rozwijać eksport na rynki Eurazji, krajów ASEAN oraz Indii – poinformowało w czwartek ministerstwo handlu, przemysłu i energii w Seulu. Zmniejszone ma być uzależnienie od USA i Chin, do których trafia obecnie blisko 37 proc. południowokoreańskiego eksportu.

    "Musimy aktywnie mierzyć się ze zmiennym środowiskiem handlowym w obliczu praktyk protekcjonistycznych Stanów Zjednoczonych i ryzyka geoekonomicznego w Chinach (...) Poszerzymy horyzonty na kraje wschodzące" - mówił na konferencji prasowej minister handlu Kim Hjung Czong.

    Waszyngton podniósł niedawno cła na pralki i elementy paneli słonecznych, których Korea Płd. jest dużym producentem. Została ona wprawdzie wyłączona z amerykańskich ceł na stal, ale musiała zaakceptować ograniczenie rocznej sprzedaży do tego kraju na poziomie ok. 70 proc. średniego eksportu z ostatnich kilku lat.

    Z kolej relacje gospodarcze Korei Płd. z Chinami zostały nadszarpnięte w związku z rozmieszczeniem na jej terytorium elementów amerykańskiego systemu obrony rakietowej THAAD (Terminal High Altitude Area Defense), uznawanego przez Pekin za zagrożenie dla suwerenności ChRL.

    Korea Płd. będzie zabiegać o umowy o wolnym handlu z krajami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (Rosją, Kazachstanem, Kirgistanem, Białorusią, Armenią), aby zacieśnić współpracę z nimi, szczególnie w obszarze budowy statków i portów – podał dziennik "Korea Herald". Będzie się również starać o umowy z krajami Azji Południowo-Wschodniej i Indiami.

    Seul rozważy również możliwość przystąpienia do Kompleksowego i Progresywnego Partnerstwa Transpacyficznego (Comprehensive and Progressive Trans-Pacific Partnership), znanego jako CPTPP lub TPP11.


    © ℗

    Podpis: PAP
    ht%%tps://www.pb.pI/korea-poludniowa-chce-uniezaleznic-eksport-od-chin-i-usa-909852

  • farcry3

    Oceniono 20 razy 4

    Tiaaa...za to jankeskie banki po upadku LB nie dostały pomocy rządowej :-) Róznica jest taka, że Chiny są komunistyczne ( mają to w nazwie) a USA kreuje się na kraj kapitalistyczny z wolnym che che rynkiem

  • biuletyn_beztytulu

    Oceniono 3 razy 3

    Amerykanie tez maja swoje firmy, które wspierają chociażby lotnicze. Kraje UE też wspierają przedsiębiorstwa, które uważają za strategiczne.

    Z drugiej strony gospodarka centralnie sterowana wspiera przedsiębiorstwa, które w latach inwestycji pochłaniają kapitał, by w późniejszych latach przynieść zysk. Jeżeli Chiny z premedytacją i planowo zbudowali giganta technologicznego zdolnego konkurować z największymi to tylko można im przyklasnąc.

    Akurat Chinom można by zarzucić szpiegostwo przemysłowe, czy konieczność dzielenia się wiedzą przy wejściu na ich rynek, ale z drugiej strony nikt państwom zachodu nie kazał na siłę do Chin iść.

    USA i kraje Europy same sobie wychodowały konkurenta militarnego i gospodarczego. Poza tym, USA potrzebują mieć konkurenta, aby móc zacząć wydawać pieniądze na cele militarne. A do tego w państwie demokratycznym potrzebny jest dobry piar. A wojna gospodarczo-technologiczna z chinami takim piarem jest.

    Za chwilę ujrzymy kolejną odsłonę wojny w podboju kosmosu. Jednakże trzeba zauważyć, że USA są nadal technologicznym i militarnym hegemonem. Jak tylko wrzucą wyższy bieg swojej gospodarki nikt nie będzie w stanie ich zatrzymać.

  • gerardpolak2

    Oceniono 11 razy 3

    Przecież to jest właśnie polityka chinoli.... zdobywają technologie, czasami kradną a potem stosują damping.... Europa i Ameryka sa głupcami........a skośnoocy sa bardzo cwani......

  • amuzc

    Oceniono 11 razy 3

    "Huawei jest spółką prywatną, która w całości należy do pracowników".
    I nawet chińscy pracownicy o tym nie wiedzą i dobrze bo dawno już by wszystko posprzedawali.
    W to, że "spółka" należy do pracowników nikt nie uwierzy, poza partią oczywiście.

  • mazzini890

    Oceniono 6 razy 2

    Azja od lat stosuje protekcjonizm . Ameryka i Europa szczątkowo . Zaprzeczanie temu nic nie da.

  • leoleo

    Oceniono 2 razy 2

    aha, trump znowu odkrył spisek i zaraz wyśle lotniskowce albo bombowce...

  • mazzini890

    Oceniono 10 razy 2

    A propos minusowanie postów i to takich do których podaje linki za pomocą skryptów jest śmieszne. Naprawdę web brygady łudzą się,że Chiny się z kimś władzą podzielą?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX