Open space - jak tu pracować i nie zwariować

Niewielu ludzi kocha przestrzenie open space. Jednak jeśli nie ma wyjścia i w firmie nie przewidziano zamkniętych pomieszczeń, pozostaje albo zmiana pracy, albo dostosowanie się do warunków. Nie jest to trudne – można na tyle opanować funkcjonowanie w open space, żeby być produktywnym a nawet kreatywnym. Trzeba tylko znać sposoby

Pierwsze biuro open space powstało na początku XX wieku w Buffalo. Był to Larkin Building - biurowiec z ogromną przestrzenią, gdzie ustawiono w bardzo bliskiej odległości setki biurek. Pracownicy siedzieli twarzą w twarz, aby móc się łatwiej komunikować między sobą i przekazywać informacje finansowe. Celem projektantów było zorganizowanie przestrzeni, gdzie praca będzie wykonywana bardzo szybko, płynnie i rutynowo. Pracownicy nie mieli czasu na obijanie się, ponieważ kierownicy spacerowali wokół i tępili każdy przejaw lenistwa. Dodatkowo taki model przestrzeni generował mniej kosztów niż budowa wielu pomieszczeń.

Czytaj też: Open space przypomina kurzą fermę, po pierwszym dniu w warszawskim "Mordorze" wiele osób płakało

Model open space rozprzestrzenił się na cały świat. Potem zaczęto dzielić pracowników ściankami i tworzyć boksy, które po kolejnych latach znowu demontowano, aby stworzyć przestrzeń otwartą. Ma ona kilka plusów (koszty, komunikacja), ale znacznie więcej minusów, o czym świadczą badania naukowe. Eksperci z Uniwersytetu w Sydney przepytali 42 tys. pracowników z ponad 300 biur o jakość ich pracy. Ankietowani narzekali głównie na hałas, trudności w koncentracji, zbyt małą przestrzeń osobistą, brak prywatności i duży stres.

Ponadto przyznali, że open space działa negatywnie na ich wydajność, co z punktu widzenia pracodawcy przekłada się bezpośrednio na pieniądze. Pracownicy w open space również częściej chorują – o 20 proc. w stosunku do osób pracujących w innych warunkach. Biorą zwolnienia lekarskie i nie przychodzą do pracy. To też ma odzwierciedlenie, jeśli idzie o produktywność i koszty.

Niestety, nie zawsze możemy sobie wybrać przestrzeń do pracy, więc jeśli już przyjdzie nam pracować w open space, warto zastosować kilka sposobów na to, aby się skoncentrować i efektywnie pracować. Elizabeth Grace Saunders przygotowała 7 sztuczek na pracę w open space.

1. Zaplanuj swoje interakcje

To, że twoi koledzy cały czas cię widzą nie oznacza, że musicie się cały czas kontaktować. Jeśli zespół oczekuje od menadżera częstych konsultacji, warto wyznaczyć konkretne pory na krótkie spotkania czy rozmowy, np. rano i po lunchu. To jest sensowne wyjście, bo w przeciwnym razie odpowiadanie na dziesięć pytań na godzinę skutecznie zdezorganizuje pracę. Ta strategia jest szczególnie przydatna, jeśli menadżer siedzi obok członków swojego zespołu.

2. Zgoda na nieprzeszkadzanie sobie

Rozwiązanie, które sprawdzi się dobrze szczególnie w małych biurach. Warto ustalić z pracownikami krótkie okresy, np. dwugodzinne, podczas których nikt nie wchodzi nikomu w drogę.

3. Naucz się skupiać od nowa

Chodzi tutaj o wypracowanie nawyku, dzięki któremu można szybko się skoncentrować na nowo. Saunders radzi, aby to była jakaś aktywność, którą można przywołać za każdym razem, jeśli się rozkojarzymy, albo komuś uda się przerwać naszą pracę. Może to być wyjście do łazienki, czy zaparzenie herbaty. Chodzi o to, aby na chwilę oderwać się od tego, co robimy i na nowo odzyskać ostrość.

4. Zorganizuj dzień pracy

Nie chodzi tu o precyzyjną listę rzeczy do zrobienia, ale rozpoczęcie dnia z wizją ogólnego celu tego, co mamy dzisiaj zrobić. Wtedy nawet jeśli odbiegniemy gdzieś od meritum, to będzie wiadomo, do czego wrócić.

5. Zainwestuj w dobre słuchawki

Nie ma lepszego rozwiązania dla osób, które nie mogą się skupić w chaosie pracy w open space, niż założenie słuchawek, które idealnie wyciszą dźwięki z zewnątrz. Dlatego warto zainwestować w dobrej jakości sprzęt, który może pomóc już sam w sobie, bez odtwarzania muzyki. A jeśli komuś nie przeszkadzają dźwięki, to tym lepiej – nie ma nic przyjemniejszego niż praca w rytm ulubionej muzyki.

6. Rozłóż godziny pracy

Przychodząc wcześniej do pracy przed innymi, wychodź wcześniej z biura, podobnie jak przychodząc później, zostawaj dłużej. Unikaj łączenia obu tych zasad, czyli przychodzenia wcześniej i wychodzenia później. Osoby, które mają problem z wyrobieniem się w czasie pracy ze względu na niesprzyjające warunki, powinny pomyśleć nad jeszcze innym rozwiązaniem – rozpoczynać pracę wcześniej w domu, a następnie w pracy wykonywać zadania niewymagające ekstremalnego skupienia.

7. Ucieczka

Nie chodzi tu o zmianę pracy, tylko o zmianę miejsca wykonywania pracy. Jeśli komuś open space przeszkadza w realizacji danego zadania, może opuścić to miejsce i udać się do restauracji w biurowcu, kawiarni, pomieszczenia socjalnego, a nawet w ekstremalnych sytuacjach – łazienki. Oczywiście lepiej nie nadużywać takich ucieczek, ale jeden dzień w tygodniu poza biurkiem będzie miało tylko pozytywny wpływ na efekty.

Komentarze (11)
Open space - jak tu pracować i nie zwariować
Zaloguj się
  • rownowaznik

    Oceniono 4 razy 4

    "Unikaj łączenia obu tych zasad, czyli przychodzenia wcześniej i wychodzenia później"
    Bardziej popularna jest wersja, że "wyjdę dzisiaj wcześniej, gdyż przyszedłem później" :)

  • littoral

    Oceniono 5 razy 3

    Czysty wyzysk i tyle. Obrazek z rejestracji w przychodni lekarskiej w Warszawie. Kobieta w średnim wieku zapisuje do lekarza syna. Aby dostać numerek trzeba przyjść wcześnie rano i swoje odstać. Ale w tym przypadku należało wypełnić osobiście jakieś papiery (podpis) i rejestratorka pyta, czy syn może zarejestrować się sam. Kobieta odpowiada, że to niemożliwe, bo syn pracuje "na mordorze" i gdyby wziął nieco wolnego na wyjście rano do przychodni, przy najbliższej okazji byłby jednym z pierwszych na liście do zwolnienia. *** Mordorowy open space wyciska z ludzi to, co mają najlepszego, zostawiając w nich to, co zdołają z siebie zachować. A porady podane w artykule świadczą raz jeszcze dobitnie, do jakiego stopnia upodlenia człowieka dochodzi w takim kieracie. I naprawdę trzeba chwytać się wariackich sposobów, by nie zwariować.... Można w tym zniewoleniu, przy szczęściu, sporo zarobić, ale traci się znacznie więcej, nieprzeliczalnego na żadne pieniądze.

  • gazkom

    0

    "Niewielu ludzi kocha przestrzenie open space."
    Buttery butter.
    Proszę nie używać języków obcych, jak się ich nie zna. Bo często obciach z tego wychodzi. Zresztą niepotrzebne chwalenie się znajomością języków, też śmieszne i słabe jest.
    Miłego dnia wszystkim życzę.

  • japka_putina

    0

    Otwarta przestrzeń ma swoje zalety i wady. W niektórych sytuacjach jest koniecznością, w innych jest przydatna, w jeszcze innych jest bez sensu. Bardzo dużo zależy też od aranżacji tej przestrzeni, ale jeśli komuś tak strasznie nie odpowiada open space, to pracy w takich warunkach nie bierze i już. Nie słyszałem, żeby ktoś został złapany na ulicy, porwany i wbrew własnej woli zmuszony do pracy w korpo.

  • sailor50

    0

    Baju baju baju - prawda jest krótka jak gacie. Chodzi o:
    - pomniejszenie kosztów
    - bezpośredni tani nadzór (kontroling)
    99,8% firm korzysta z wynajętych pomieszczeń. Tańsze jest wynajęcie wielkiej hali, niż już podzielonej, albo dzielenie na własny koszt. Koszty ogrzewania lub chłodzenia są o POŁOWĘ niższe w przypadku hal niepodzielonych. Developerzy lub właściciele budynków nie ponoszą wyższych kosztów budowy i nie dochodzi problem wielkości lub ilości pomieszczeń.
    Nadzór jest łatwiejszy w ogólnej hali. nie trzeba borykać się z prawem w zakresie monitoringu video. Łatwiej jest wytłumaczyć w razie skarg lub pozwów o łamanie prawa do prywatności. Łatwiej jest obserwować/monitorować zaangażowanie w pracę, itd, itd. Zwykłą ściemą jest podpieranie konieczności "otwarcia" jakąś zwariowaną teorią psychologiczną!!
    Czas po prostu sie sprzeciwić i tyle!!

  • super_benek

    0

    Artykuł napisany przez laika chyba, bo jedno to zachowania w biurze i organizacja pracy, a drugie, konieczne - odpowiednie zaprojektowanie open space'u, wykończenie i wyposażenie! W Polsce, a szczególnie w Warszawie naprawde minęły czasy, gdy pracownik musiał zacisnąć zeby, przystosować i kombinować jak przetrwać w biurze, w ktorym jest jak w ulu. Może jednak zauważycie obowiązki/ dobre praktyki pracodawców???

  • seboc

    Oceniono 2 razy 0

    Jedno miejsce pracy na zdjeciu to niewiele ponad 1m2. To jest niezgodne z polskimi przepisami.

  • sokolasty

    0

    Sam fakt open space'a nie przeszkadzał mi. Jeden głośny telefonicznie kolega - i owszem, ale od tego mamy budki telefoniczne.
    Co mi przeszkadza, to nierealistyczne obietnice składane klientom przez górę, chaos w organizacji, nieuzgodnione procesy, irytujący współpracownicy mający wymagania i nie dający nic od siebie, przeciążenie personelu, co powoduje, że wiele ważnych zadań nie jest wykonywanych.

    Open space - z moich doświadczeń - nie ma tu nic do rzeczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX