Pielęgniarki: zawód na wymarciu

W 2020 r. w UE zabraknie ponad milion pielęgniarek, w Polsce za osiem lat co czwarta odejdzie na emeryturę. To fatalna wiadomość dla starzejącej się Polski i całej Europy. Ale pomysłu, jak to powstrzymać, nie ma.

W miniony wtorek od łóżek pacjentów odeszły pielęgniarki warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Chcą wyższych pensji i zwiększenia liczebności personelu. W sumie zastrajkowało kilkaset pielęgniarek, ale w CZD jak w soczewce skupiają się problemy całej branży.

Za późno na ratunek?

Rosnącym wymaganiom zawodowym (wymóg wyższego wykształcenia) wcale nie towarzyszył awans finansowy. Do zawodu nie garnęli się więc młodzi. Na studia jest mniej chętnych, niż limity przyjęć. Efekt? Mniej niż 35 lat ma tylko około 10 proc. pielęgniarek, powyżej „pięćdziesiątki” jest za to prawie co druga. W 2008 r. statystyczna „siostra” miała 44 lata, w 2014 r. już 48.

 

Uroczystość czepkowania pielęgniarek i położnych na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego. Olsztyn, 10 listopada 20111Uroczystość czepkowania pielęgniarek i położnych na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego. Olsztyn, 10 listopada 20111 Fot. Przemyslaw Skrzydlo / Agencja Gazeta

 

W sumie zawód ten wykonuje nieco ponad 280 tys. osób, ale „do obsługi” kraju wielkości Polski to zdecydowanie za mało. Na tysiąc Polaków przypada statystycznie 5,4 zatrudnionej pielęgniarki. W Europie gorzej jest tylko w Bułgarii, dużo lepiej natomiast w Czechach czy na Węgrzech.

Na dodatek do 2022 roku ponad 28%  pielęgniarek odejdzie na emeryturę, a rodakom zostanie tylko hasło - Polaku lecz się sam. Zwłaszcza, że jesteśmy jednym z najszybciej starzejących się krajów w UE. Jeszcze w 1990 r. 65 lat miał co dziesiąty z nas. Teraz już co siódmy, a za 40 lat w tym wieku będzie już co trzeci Polak. Bez wykwalifikowanego personelu medycznego, także średniego szczebla, nie będzie komu dbać o zdrowie seniorów czy opiekować się nimi.

Problem ma nie tylko Polska

Marnym pocieszeniem wydaje się fakt, że problem personelu medycznego ma wymiar globalny. Według Światowej Organizacji Zdrowia dziś brakuje 7,2 mln lekarzy, pielęgniarek i położnych. W 2035 r. Będzie to już 12,9 mln. Kłopoty oprócz nas mają choćby Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Szwajcaria, Norwegia, Kanada czy Japonia.

Bogate gospodarki niwelują jednak braki „importując” biały personel, niestety także z Polski. Nasze pielęgniarki chętnie wyjeżdżają m.in. do Niemiec, czy Szwajcarii, choć odpływ nie jest tak duży, jak mogłoby się wydawać. W latach 2004-2014 r. o uznanie kwalifikacji zawodowych za granicą ubiegało się 17,4 tys. osób. Gdyby pracowały w kraju, problem braku personelu i tak by nie zniknął - zatrudnienie podskoczyłoby mniej więcej o 6 proc.

11 lat stażu i dwa tysiące na rękę

Przy okazji strajku w CZD pojawił się ciekawy dwugłos w kwestiach finansowych. Ministerstwo Zdrowia dawało w mediach do zrozumienia, że pielęgniarki skarżąc się na zarobki, zwyczajnie przesadzają. Szef tego resortu Konstanty Radziwiłł pokazał dane, z których wynika, że w CZD średnia zarobków to prawie 2,9 tys. zł na rękę (4 tys. zł brutto).

Ale od niedzieli, o tym ile dokładnie zarabiają przedstawiciele tej profesji może dowiedzieć się każdy. W akcie desperacji i solidarności ze strajkującym personelem CZD pielęgniarki zaczęły udostępniać dane swoich o pensjach na profilu „Paski Pielęgniarek” na Facebooku. Polubiło go już ponad 2,5 tys. osób.


"/>"Pielęgniarka z 14 letnim stażem pracy w szpitalu powiatowym w oddziale chirurgii ogólnej z chirurgią onkologiczną i ortopedią jednocześnie .Posiadam kursy kwalifikacyjne z pielęgniarstwa chirurgicznego (dodatek50zł brutto) i opieki długoterminowej, kurs specjalistyczny z RKO i leczenia ran (dodatek 20 zł brutto) oraz leczenia bólu ostrego, kurs przetaczania krwi i preparatów krwiopochodnych i kilka innych dokształcających. Podstawa wymiaru czasu pracy 1900 zł brutto, łącznie z dodatkami za kursy. Przesyłam również pasek ze słynną podwyżką 4x400, a raczej 239,91 netto jako dodatek do pensji."

 Facebook / Paski Pielęgniarek

Na przykład pielęgniarz z 11-letnim stażem, dyplomem magistra pielęgniarstwa i licznymi kursami podnoszącymi kwalifikacje na koncie „pochwalił się” pensją w wysokości 2,1 tys. zł na rękę. Jego koleżance po fachu - 15 lat stażu pracy, różne specjalizacje i kursy podnosząc kwalifikacje - na konto wpływa 1,8 tys. zł. miesięcznie.

 

 

Więcej o:
Komentarze (132)
Pielęgniarki: zawód na wymarciu
Zaloguj się
  • sraczezwersacze

    Oceniono 3 razy -1

    Kolejny artykuł z cyklu jak zmusić do srania bez jedzenia. Nie ma kasy, nie ma chętnych do zawodu. Bajeczki o powołaniu to dla Papieża Franciszka (z pełnym szacunkiem dla jego prób ratowania wizerunku KK) ....

  • Ewa Kosz

    Oceniono 1 raz 1

    Średnia zarobków to połączenie pensji kierownictwa (naczelna pielęgniarka ,oddziałowa itd)
    z pensją zwykłej pielegniarki. 10 000 +2000= 12 000 : 2 = 600 :)
    Upraszczam oczywiście ale tak to już w Polsce jest,że dwóch kierowników a jeden pracownik i średnia wypłata jest wysoka.

  • Ewa Kosz

    Oceniono 1 raz 1

    Tak się układa w życiu,że szacunek dla zawodu jest wtedy,gdy zarabia sie duże pieniądze.
    Zaczynałam 35 lat temu i mogłam utrzymać rodzinę i jeszcze odłożyć.
    Dziesięć lat temu zrezygnowałam z polskiej służby zdrowia i zaczęłam od zera za granicą i co było największym zaskoczeniem? Szacunek okazywany przez pacjentów,ich rodziny i lekarzy,za to,że potrafię wykonywać tak trudny zawód.
    W Polsce każdy się na mnie wyżywał za niepowodzenia i niedostatki służby zdrowia.
    Tu mnie potrzebują,więc starają się,abym była zadowolona z pracy.

  • 20portal

    0

    Ni wyżyna, ni nizina,
    Ni krzywizna, ni równina -
    Taka gmina.
    Spotkasz chłopa - gęba sina,
    Oj, nie wraca ci on z kina -
    Taka gmina.
    (...)
    Tylko urżnąć się na chrzcinach
    l wziąć zwiać do Londyna -
    Taka gmina.
    Taka gmina!

  • wlodek-o56

    0

    Ktoś ma problem z liczeniem. Przy 280 tys. pielęgniarek, to mamy 7,2-7,3 pielęgniarki na 1 tys. mieszkańców. Około 2 więcej, ale 35% więcej. Gdzie teraz się plasujemy w rankingu? Wg danych GUS o zarobkach w Polsce podanych w kwietniu, dominanta wynosi 2300-2400 zł brutto( dominanta- procentowo najczęściej występująca wielkość). Czyli każdy kto dziś bierze więcej niż 2 tys. na rękę(netto) winien być zadowolony, że otrzymuje więcej niż dominująca większość Polaków.

  • Oceniono 1 raz 1

    Nauczyciel dyplomowany zazwyczaj na rękę bierze 2500 zł. I wyżej nie podskoczy, bo to ostatni stopień awansu. Biega do trzech szkół, żeby etat uzbierać. Wciąż nowe szkolenia: podręczniki, podstawa programowa, przemoc, narkotyki, pomysły MEN... - musi być na czasie. Tylko czekać na odejście od tablic. Na pińcet się znalazło, na nowe mieszkania też, ba - nawet na gorące baseny u księdza na plebanii w Toruniu. Kraj mlekiem i miodem płynący się od zeszłej jesieni zrobił, kasa leży na ulicy, nic tylko się o nią upomnieć...

  • tomtg123

    0

    Co to znaczy "do wzięcia" ? Pracy nie brakuje już dziś, problem jest w kosztach pracy i w kompetencjach potencjalnych pracowników.
    To nie jest tak że bezrobotny to taki człowiek, który nie znajduje pracy, bo jej "nie ma" i on czeka, aż się jakieś krzesełko zwolni.
    Bezrobotny (zakładając, ze w ogóle chce on pracować) to taki człowiek, którego praca będzie mniej warta (przyniesie mniejszą korzyść pracodawcy), niż minimalne koszty, jakie pracodawca będzie musiał ponieść zatrudniając tego człowieka.
    Miejsce pracy to nie fotelik i nie biurko. Miejsce pracy to warunki podatkowe/urzędowe/finansowe które powodują, że pracodawcy opłaca się zatrudnić.
    Ze stwierdzenia, że jakiś zawód wymiera jeszcze nie wynika NIC, niestety, bo przeregulowana socjalistyczna Europa spowodowała, że dawanie pracy to u nas impreza ryzykowna i niekoniecznie opłacalna i to się będzie zwiększać.

  • Maciej Pawlowski

    Oceniono 1 raz 1

    Problemem polskich szpitali jest traktowanie pielęgniarek i młodych lekarzy jak darmową siłę roboczą przez wszystkich profesorów, docentów, ordynatorów itd ...

    dochodzi do patologicznej sytuacji, że wszystkie dochodowe zabiegi medyczne i granty naukowe gwarantują sowity dochód tylko placówce (szpitalowi) i śmietance prowadząej badania, a pozostałym ma wystarczyć dochód porównywalny z zapomogą i uścisk ręki.
    ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX