Poważny problem dla wojsk USA. Młodzi Amerykanie są za grubi

71 proc. młodych Amerykanów nie nadaje się do służby w wojsku. Najpoważniejszym problemem jest otyłość - alarmuje organizacja emerytowanych wysokiej rangi oficerów. W swym raporcie stwierdzają, że nadwaga dyskwalifikuje 31 proc. młodych i jest główną przyczyną problemów ze znalezieniem wystarczającej liczby rekrutów.

Wojsko USA, po latach redukcji, próbuje zwiększyć swoją liczebność. W tym roku US Army, czyli wojska lądowe, planowały wcielić w swoje szeregi 80 tysięcy nowych rekrutów. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jednak 70 tysięcy. Nie uda się wykonać planu.

Mało chętnych i mało nadających się

Organizacja zrzeszająca kilkuset emerytowanych wysokich rangą oficerów o nazwie Rada dla Silnej Ameryki, alarmuje w tym kontekście, że przez epidemię otyłości będzie coraz gorzej. W specjalnym raporcie, poświęconym przydatności młodych Amerykanów dla wojska, wyliczają: wśród obywateli USA w wieku 17-24 lata aż 71 procent nie spełnia minimalnych wymogów. Chodzi o sprawność fizyczną, wagę, zdrowie psychiczne i brak konfliktów z prawem.

Głównym czynnikiem ma być otyłość. 31 procent młodych obywateli USA odpada na starcie właśnie z tego powodu. Według organizacji generałów, jest to najpoważniejszy problem dla przyszłości utrzymywania liczebności wojska USA na zakładanych poziomach. W imię bezpieczeństwa państwa apelują więc o znaczne wzmocnienie działań na rzecz promowania zdrowego jedzenia i zdrowego trybu życia.

Dodatkowo z 29 procent, które spełniają minimalne wymogi, tylko 17 punktów procentowych nadaje się do służby czynnej (reszta może trafić do rezerwy i Gwardii Nardowej) a tylko 13 punktów procentowych zalicza w sposób zadowalający test wiedzy i inteligencji.

Problemy pogłębia fakt, że coraz mniej młodych ludzi w ogóle jest zainteresowanych służbą. W 2017 roku deklarowało to 11 procent osób w wieku 16-24 lat, podczas gdy w 2016 roku 13 procent.

Coraz większe zachęty 

Emerytowani oficerowie zwracają uwagę, że problem z otyłością jest najpoważniejszy w południowych stanach USA. To z nich pochodzi większość rekrutów do wojska. Jednocześnie są to jednak w wielu wypadkach najbiedniejsze stany, gdzie młodzi ludzie jedzą niezdrowo, mają dostęp do kiepskiej edukacji i statystycznie częściej wchodzą w konflikty z prawem.

W efekcie w taki stanach jak Mississippi i Louisiana do służby nie nadaje się odpowiednio 76 i 75 procent młodych ludzi.

Wszystko razem oznacza to, że wojsko USA ma i będzie miało poważne problemy z utrzymaniem swojej liczebności, nie mówiąc o jakimś jej wyraźnym zwiększeniu. Pentagon zapewnia bowiem, że nie ma zamiaru obniżać wymogów.

Koniecznością stają się więc coraz bardziej pokaźne zachęty finansowe. Za sam fakt wstąpienia do służby można dostać nawet do 40 tysięcy dolarów (dużo zależy od tego na jakie stanowisko, na jak długo i jak szybko się jest się dostępnym), a za ponowne podpisanie kontraktu po upłynięciu tego pierwszego można otrzymać jeszcze więcej. Dodatkowo wojsko oferuje cały pakiet socjalny, od darmowej opieki zdrowotnej i emerytury (w USA rzecz nie do pogardzenia), przez finansowanie późniejszej edukacji, po zapomogi na rodzinę oraz mieszkania.

Jednocześnie wojsko USA inwestuje w rekrutowanie młodych ludzi środki nie do wyobrażenia na przykład w Polsce. W praktycznie każdym mieście w USA są centra rekrutacyjne, gdzie profesjonalnie przygotowani żołnierze mają za zadanie zachęcić i nakłonić do podpisania kontraktów jak najwięcej młodych ludzi. W mediach regularnie odbywają się kampanie reklamowe. To zupełnie inny świat w porównaniu do wręcz archaicznych i dysponujących znikomymi środkami polskich Wojskowych Komend Uzupełnień.

Pokazowe centrum rekrutacyjne wojska US na Times Square w Nowym JorkuPokazowe centrum rekrutacyjne wojska US na Times Square w Nowym Jorku Fot. N-Lange.de/Wikipedia CC BY-SA 3.0

Więcej o:
Komentarze (63)
Grubi młodzi Amerykanie nie nadają się do wojska. Problemy Pentagonu
Zaloguj się
  • hubba-hubba

    Oceniono 6 razy 6

    Co za problem? Brać grubych i w kość im dać, aż schudną, wyjdzie na dobre i im, i armii.

  • zdziwiony6

    Oceniono 16 razy 6

    Mieszkałem w USA kilka lat i uważam, że to jest wspaniały kraj. Są oczywiście sprawy, które mnie negatywnie zaskoczyły. Jedną z nich jest duży odsetek ludzi otyłych. Nie dotyczy to całego społeczeństwa, widać wyraźna zależność od wykształcenia. W środowisku, w którym się tam obracałem tego problemu nie było. Wszyscy mądrze się odżywiali i prowadzili aktywny tryb życia. Ale to byli ludzie generalnie z wyższym wykształceniem. Natomiast na ulicach widywałem często przerażająco grubych ludzi. Negatywnym skutkiem tego stanu rzeczy jest epidemia cukrzycy.

  • ultraviolet24

    Oceniono 7 razy 5

    Śmiecie z McDonalda czy CocaColi powinny mieć ograniczenia wiekowe tak samo jak papierosy i alkohol

  • Katylina77

    Oceniono 8 razy 4

    W Polskich komendach uzupełnień pracują na fikcyjnych etatach ale za prawdziwą pensję dzieci polityków. Ale pensję już pobierają prawdziwą.

  • swinka-morska

    Oceniono 4 razy 4

    Nauczcie się wreszcie co to jest procent i punkt procentowy!

  • kropka9991

    Oceniono 11 razy 3

    Należy dodać, że Poludnie USA to domena Republikanów. Tych co uważają że "pieniądze leżą na ulicy, trzeba tylko po nie się schylić". I tych którzy są przeciwko ulgowym ubezpieczeniom zdrowotnym dla uboższych - a jednocześnie chcą mieć wielką i sprawną armię. W pewnym miejscu powstaje konflikt - jest ubóstwo, to zwykle i kiepskie zdrowie i konflikty z prawem. Dziwne że ktoś jest tym zaskoczony.

  • stach_79

    Oceniono 2 razy 2

    należy w McDonaldach szybko zamontować odsysacze tluszczu i podłączać młodych podczas jedzenia.

  • poochojek

    Oceniono 6 razy 2

    taki to "glod" w Ameryce nic dziwnego caly Honduras tam spieprza

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX