Demograficzna katastrofa już się zaczęła. W Polsce już spada liczba ludzi w wieku produkcyjnym

Rafał Hirsch
Najnowsze dane GUS pokazują nieubłaganą prawdę. Polska powoli ale systematycznie zmienia się w kraj, w którym coraz więcej ludzi ma zbyt dużo lat, aby nadal pracować.

W roku 2015 ludzie w tak zwanym wieku poprodukcyjnym (kobiety po ukończeniu 60 roku życia i mężczyźni po ukończeniu 65 roku życia) to już blisko 20 procent całego społeczeństwa. Jeszcze w 1980 było to niewiele ponad 10 procent:

Rośnie liczba ludności w wieku poprodukcyjnymRośnie liczba ludności w wieku poprodukcyjnym GUS

Te same dane można pokazać jeszcze inaczej: na sto osób w wieku produkcyjnym (czyli po osiemnastych urodzinach, ale przed osiągnięciem wieku emerytalnego) w 1980 przypadało 20 osób w wieku poprodukcyjnym. W roku 2000 było ich już dwudziestu czterech. A w 2015 aż 31

Liczba osób w wieku poprodukcyjnym przypadająca na 100 osób w wieku produkcyjnymLiczba osób w wieku poprodukcyjnym przypadająca na 100 osób w wieku produkcyjnym GUS

Co gorsze, według prognoz GUS, w roku 2050 na sto osób w wieku produkcyjnym będą przypadać już aż 52 osoby w wieku poprodukcyjnym

Prognoza demograficzna GUSPrognoza demograficzna GUS GUS

W 2050 siedemdziesięciolatków będzie o 300 tysięcy więcej niż dzisiaj. Za to osób trzydziestoletnich będzie o 300 tysięcy mniej niż dzisiaj.

Prognoza demograficzna GUSPrognoza demograficzna GUS GUS

Prognoza wygląda tak źle dlatego, że w najbliższych latach (trzydziestolatkowie roku 2050 powinni się urodzić za kilka lat) urodzi się znacznie mniej dzieci niż powinno. A stanie się tak, ponieważ dziś generalnie rodzi się mniej dzieci niż kiedyś. Pokazuje to współczynnik dzietności kobiet. Dziś kobieta ma w życiu przeciętnie zaledwie 1,29 dziecka.

Aby uniknąć kłopotliwych w tym przypadku ułamków można to tłumaczyć tak: dziesięć statystycznie przeciętnych kobiet dzisiaj rodzi w życiu 13 dzieci. W 1980 dziesiątka statystycznie przeciętnych kobiet rodziła 23 dzieci. Różnica jest kolosalna. 

Wskaźnik dzietności w PolsceWskaźnik dzietności w Polsce GUS

Będziemy więc mieć coraz więcej ludzi żyjących z emerytur, czyli będących na utrzymaniu państwa. Państwu będzie z kolei coraz trudniej organizować pieniądze na emerytury, bo coraz mniej ludzi będzie w wieku produkcyjnym. Możliwe więc, że będziemy mniej produkować i płacić mniej podatków. Ciężar finansowy związany z zapewnieniem ludziom godnej starości będzie nieporównywalnie większy niż dzisiaj.

Chyba, że nastąpi jedna z trzech rzeczy:

- zapewnimy sobie spory napływ imigrantów, którzy uzupełnią nasz rynek pracy i pomogą podtrzymać potencjał naszej gospodarki. Ale wtedy będziemy musieli się zgodzić na dość zasadnicze zmiany społeczne – Polska przestanie być krajem jednolitym narodowościowo. Trudno powiedzieć, czy to będzie do zaakceptowania dla wszystkich.

- postęp technologiczny sprawi, że zasadniczo wzrośnie wydajność pracy. Wtedy nawet mniejsza liczba ludzi pracujących będzie w stanie wytworzyć więcej niż dziś, czyli technologia zwycięży demografię. Dzięki temu gospodarka będzie dalej rosnąć i spokojnie zarobimy na przyszłe emerytury

- państwa nie mając innego wyjścia będzie finansować emerytury z długu. Sytuacja demograficzna jest podobna na całym świecie, więc będzie to zjawisko globalne – po prostu ludzkość będzie musiała się przyzwyczaić do tego, że jest znacznie bardziej zadłużona niż kiedykolwiek wcześniej. Być może długi te będą potem spłacane pieniędzmi drukowanymi przez banki centralne, co zapewne będzie napędzać inflację. To oczywiście będzie grozić konsekwencjami w postaci kryzysów gospodarczych.

Czyli lepiej jednak trzymać kciuki za postęp technologiczny. Najlepiej jakiś duży przełom i to szybko, bo demograficzna katastrofa już się zaczęła.

Więcej o:
Komentarze (193)
Demograficzna katastrofa już się zaczęła. W Polsce już spada liczba ludzi w wieku produkcyjnym
Zaloguj się
  • slimslider

    Oceniono 32 razy 22

    To "zapewnienie sobie sporego napływu imigrantów" to raczej mrzonki ściętej głowy Jarkacza.
    Bo, oprócz Ukrainców którzy mają własny problem demograficzny, kto chciałby żyć w zapyziałym katolskim pislandzie, z którego polska młodzież nadal ucieka, jak tylko może.

  • eclipse23

    Oceniono 28 razy 22

    musicie przestac utrzymywac kosciol z kasy panstwowej i dac to emerytom / dwie pieczenie na jednym ogniu

  • agnrodis

    Oceniono 9 razy 9

    A czy przypadkiem komputeryzacja nie jest po to, zeby zastapic pracownikow???! To chyba nie chodzi o liczbe pracujacych, a raczej o WYDAJNOSC pracy!!!! Niestety zyski ze zwiekszonej wydajnosci poszly na pensje dla szefow, a nie dla pracownikow....... wyzysk w rodzaju sredniowiecznego wyzysku, bo motloch i tak sie nie polapie, a moze sie w koncu polapie?!!!

  • dante_waw

    Oceniono 15 razy 9

    Jak mozecie nazywac to katastrofa... to szansa dla naszego kraju...
    - do lekarza kolejki
    - do zlobkow kolejki
    - klasy w szkolach przeludnione
    - pielegniarki sa przeciazone bo za duzo jest pacjentow w szpitalach,
    - zarobki sa niskie bo za duza jest konkurencja na rynku pracy,
    - miasta sa zakorkowane
    - zbyt duza emisja CO2 powoduje kataklizmy klimatyczne,
    - 500+ rujnuje budzet,
    - darmowe podreczniki rujnuja budzet,
    - nie ma pracy dla gornikow,
    - rolnicy klepia biede na karlowatych gospodarstwach
    - deweloperzy nie nadazaja z budowa mieszkan,
    - rzadowe programy mieszkaniowe koncza sie w polowie roku z powodu braku pieniedzy
    - miasta sie rozrastaja w niekontrolowany sposob, wiec budzety samorzadowe rujnuje rozbudowa infrastruktury
    - darmowe podreczniki rujnuja budzet i wydawnictwa
    - wyborcy sie buntuja bo nie chca lozyc na "dzieciorobow"

    Mam nadziej ze niczego nie pominalem :)

  • agak23

    Oceniono 9 razy 7

    A mój mąż ok. 50+ dalej nie ma pracy, bo pracodawcy ciągle wybrzydzają i chcą młodych po 20-ce z 10-letnim doświadczeniem. I chyba ich znajdują.

  • kunwyscigowy

    Oceniono 15 razy 7

    Trza się mnożyć jak Elbanowscy! bo inaczej czeka nas nędza taka jak w "bezludnych" krajach typu Norwegia, Kanada, Szwecja czy Australia jak będziemy się mnożyć jak ksiundz na kazaniu przykazał to będziemy żyć w dobrobycie jak w Bangladeszu, Indiach czy na Haiti!
    Alleluja majty w dół i do przodu bez kondona!!!

  • ultraviolet24

    Oceniono 6 razy 6

    Polacy mają zły stosunek do pracy. W latach swojej największej żywotności zacharowują się (i dają sobą pomiatać) dla pracy a w wieku 50-60 lat są tak zmęczeni że marzą już tylko o emeryturze jak o największym wybawieniu....

    dlaczego tak niewielu pracowników i pracodawców nie potrafi wypracować złotego środka? to niewolnictwo naszych czasów...

  • hankrearden

    Oceniono 6 razy 6

    I dlatego jak zwykle polecam szczegolnie mlodym wyjechac z Polski. Wtedy nie bedziecie musieli marnowac az tak duzej czesci zycia na finansowanie emerytur innym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX