Angela Merkel kontra Deutsche Bank. Ktoś w tym pojedynku przegra i raczej nie będzie to bank

Rafał Hirsch
Akcje Deutsche Banku zapadają się coraz niżej. Są najtańsze od 1983 roku, a przyczyną spadku wartości tym razem jest wypowiedź Angeli Merkel. Jej słowa mogą jednak więcej kosztować ją samą niż największy bank Niemiec

Trudna sytuacja Deutsche Banku

Słowa kanclerz Niemiec padły w weekend. W poniedziałek Deutsche Bank spadł o 7,5 procent, we wtorek spada o 3,2 procent. Tak rynek reaguje na deklarację Angeli Merkel o tym, że rząd Niemiec nie będzie udzielał Deutsche Bankowi pomocy i nie będzie go wyciągać z kłopotów.

Sprawa wygląda coraz poważniej. Wartość rynkowa banku spadła już do 60 mld PLN. Dla porównania, wartość rynkowa polskich PKO BP, czy Pekao SA to okolice 30-35 mld PLN. Kiedyś Deutsche był większy od polskich banków kilkukrotnie. Teraz ta przewaga jest już zdecydowanie mniejsza.

ZOBACZ DLACZEGO NIEMIECKI BANK MA KŁOPOTY: Deutsche Bank znów ma problem. Amerykanie chcą 14 miliardów dolarów, albo wytoczą bankowi proces

Co gorsze tanieją też obligacje Deutsche Banku. Każde euro długu niemieckiego banku można dziś kupić na rynku za 70 eurocentów. Tak jakby coraz poważniej wyceniał ryzyko tego, że Deutsche swoich długów nie spłaci. 

Z kolei ubezpieczenie od niewypłacalności banku, czyli tak zwany CDS (credit default swap) jest rekordowo drogie

Pewnie gdyby Angela Merkel powiedziała, że w razie czego rząd Niemiec uratuje bank, jego akcje podrożałyby o kilkadziesiąt procent, a inwestorzy przestaliby się bać bankowych obligacji. Bank zostałby uznany za biznes pod ochroną, ryzyko by zmalało. Dzięki temu, samemu bankowi łatwiej byłoby wychodzić z kłopotów na prostą. W końcowym rozrachunku skorzystać na tym mógłby i bank i rząd i niemiecka gospodarka.

Trudna sytuacja Angeli Merkel

Ale kanclerze Merkel niestety nie mogła tego powiedzieć. Co najmniej z dwóch przyczyn. 

Po pierwsze od wielu miesięcy swoje banki chce ratować premier Włoch Matteo Renzi. Próbuje, ale Niemcy wciąż mu powtarzają, że tak nie wolno. Między innymi dlatego Unicredit jest zmuszony wystawić na sprzedaż polskie Pekao SA. Gdyby teraz Merkel tak po prostu zapewniła, że uratuje Deutsche Bank, Włosi wpadliby w furię i zrobili ze strefy euro jesień średniowiecza.

ZOBACZ TEŻ: Prestiżowa porażka Deutsche Banku. Wylatują z głównego indeksu giełdowego w Europie

Po drugie w podobną furię mogliby wpaść zwykli Niemcy. Od czasów kryzysu po upadku Lehman Brothers ratowanie banków za pieniądze podatników to wyjątkowo niepopularne zajęcie dla każdego polityka. A Merkel w 2017 ma wybory, w których wcale nie musi wypaść dobrze. Ostatnie wybory lokalne w Meklemburgii i w Berlinie pokazały, że jest wręcz coraz gorzej. Gdyby Angela Merkel teraz zadeklarowała pomoc publiczną dla banku, to notowania banku by wzrosły, ale jej notowania w sondażach by spadły.

Deutsche Bank > Angela Merkel

Problem w tym, że jej postawa dodatkowo utrudnia sytuację banku. A Deutsche Bank nie jest bankiem pierwszym lepszym. Zdaniem MFW to obecnie najbardziej istotny systemowo bank na świecie. Jego powiązania z innymi bankami, ze wszystkimi sektorami gospodarki globalnej są tak duże, a jednocześnie skomplikowane, że jego ewentualny upadek mógłby spowodować. no właśnie – tak do końca nikt nie wie co, ale na pewno coś bardzo niedobrego i na pewno spory chaos. Z pewnością odczuliby to także ci niechętni udzielaniu pomocy zwykli Niemcy.

W efekcie upadek Deutsche Banku mógłby Angelę Merkel zmieść ze sceny pomimo jej obecnych zapewnień, że nie będzie mu pomagać.

Najbardziej prawdopodobne jest natomiast to, że jak się zrobi naprawdę gorąco, to rząd Niemiec jednak swój sztandarowy bank wyciągnie z kłopotów, bo to wtedy będzie mniejsze zło. I wtedy Angela Merkel straci podwójnie – bo wyda pieniądze podatników na ratowanie banku, czego podatnicy nie lubią, a po drugie, bo wszyscy jej przypomną kłamstwo z ostatniej niedzieli, kiedy powiedziała, że Deutsche Banku ratować nie będzie.

Naprawdę, mogła tego nie mówić, tak byłoby lepiej dla wszystkich. Deutsche Bank różni się od Angeli Merkel tym, że Deutsche Bank nie może upaść, a Angela Merkel może.

Więcej o:
Komentarze (19)
Angela Merkel kontra Deutsche Bank. Ktoś w tym pojedynku przegra i raczej nie będzie to bank
Zaloguj się
  • rikol

    Oceniono 7 razy 5

    Dlaczego nie może upaść? Przecież to jest prywatny biznes. Każdy by chciał tak prowadzić firmę: zyski sobie do kieszeni brać, a straty pokryje państwo. Czyli ryzyko równe zero. Kiedy bank zarabia, twierdzą, że utalentowanym dyrektorom trzeba dużo płacić. no i gdzie są teraz ci utalentowani dyrektorzy? Przecież oni nie zarabiają nagle mniej, bo kurs akcji spadł.

  • login12345678

    Oceniono 6 razy 4

    Bank pada. pieniądze wyparowują, gospodarki się walą, a zarządy tych banków opływają w luksusy. Powinno się wysyłać na gilotynę cały zarząd upadającego banku. W ten sposób ich wysokie wynagrodzenia byłyby równoważone przez ryzyko utraty życia.

  • dynia71

    Oceniono 10 razy 4

    Za każdy kryzys płacą podatnicy. Wiąże się to ze skokowym przyrostem długów i obniżką kosztów pieniądza aby pomóc gospodarce. Okrada się tym samym tych oszczędzających i emerytów, ich oszczędności tracą wartość.

    Publiczne pieniądze Francji, Niemiec, Austrii itd nie poszły do Grecji aby pomóc Grecji przed upadłością. Poszły do banków we Francji, Niemczech, Austrii, Włoch, które miały obligacje bankrutującej Grecji. Tym samym długi grecji spadły na barki mieszkańców tych krajów ratując banki komercyjne.

  • felekstankiewicz

    Oceniono 2 razy 2

    Ach,znowu ci "niedobrzy"niemcy i dobre banki.Niestety z artukolu nie wynika dlaczego bank ma klopoty,a szkoda.

  • leonleonidas

    Oceniono 1 raz 1

    I ani slowa o derywatach wyemitowanych przez DB ?
    Merkel nie moze przejac odpowiedzialnosci za DB chociazby ze wzgledu na derywaty !!

  • ja_dular

    Oceniono 3 razy 1

    A ja tak sobie myślę, że kiedyś musi być ten pierwszy raz. Za duży by upaść?????
    Mam nadzieję, że Angela ma jajka i odj....bie bandytów. Po wszystkim okaże się, że nie było tak strasznie. W jakiś sposób trzeba zutylizować te miliardy euro drukowane przez Graghiego. Skoro kupowane za nie jest powietrze, bo przecież nie inwestycje w fabryki, lotniska i inne rzeczy z których korzystają ludzie...
    Do piekła zły banku

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 7 razy 1

    a ciekaw jestem jak tę sytuację ocenią agencje ratingowe.
    mam nadzieję, że gazeta.pl będzie pilnie monitorowała sytuację, tak jak w przypadku oczekiwania (gazety) na obniżkę ratingu polandii.

    a poza tym jeśli wolny rynek polega na tym, że "...gdyby Angela Merkel powiedziała, że w razie czego rząd Niemiec uratuje bank, jego akcje podrożałyby o kilkadziesiąt procent...", to nie ma nic prostszego - niech Aniela powie... i po kłopocie.
    liczę na was...

  • volkszorn

    0

    czego ta zimna suka by nie dotknela, to idzie w bagno

  • edixl

    0

    Co za bzdury, Deutsche Bank nie chce pieniędzy od Merkel, tylko pomocy w negocjacjach z amerykanami. Wszystkim bankom które zostały ukarane zmniejszono wysokość kary.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX