Konstytucja dla biznesu to polityczne alibi dla wicepremiera Morawieckiego

Rafał Hirsch
Konstytucja dla biznesu może kilka spraw poprawić, ale szybkiego wzrostu od tego mieć nie będziemy. A bardziej niż polskie firmy potrzebuje jej sam wicepremier Morawiecki.

Konstytucja dla biznesu może kilka spraw poprawić

Zestaw kilku ustaw, który nazwano konstytucją dla biznesu ma na celu ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej. Nie można wykluczyć, że faktycznie przygotowane projekty cel ten osiągną i będzie trochę łatwiej. Można jednak zakładać, że przedsiębiorcy, a także ich księgowi i prawni doradcy przyjmą bezpieczną postawę „poczekamy, zobaczymy”. Pierwsze reakcje były wstrzemięźliwe.

Trzeba też pamiętać, że nawet najlepsze projekty można potem popsuć w Sejmie, a jeśli się ich nie zepsuje, to urzędnicy mogą potem udawać, że tych przepisów nie ma. Kluczowe zawsze jest to, że przepisy nie zmieniają ludzi i ich mentalności. Nie zmieniają tego, że w Polsce jak polityk czegoś nie rozumie, to lubi to coś nazywać aferą, a za wszystko zawsze ktoś gdzieś musi być winny. 

Dlatego lepiej nie ułatwiać przedsiębiorcom niczego zanadto, bo jeszcze potem przyjdzie NIK albo CBA i usłyszy się jakieś zarzuty. Oczywiście związane z aferą, w której trzeba znaleźć winnych. Urzędnik nie jest od tego, żeby ryzykować własną karierą zawodową.

Przepisy oczywiście warto upraszczać, ale proszę się nie nastawiać na jakieś rewolucyjne uwolnienie polskiej przedsiębiorczości, które zaowocuje erupcją wzrostu gospodarczego. To nas nie czeka. 

Szybkiego wzrostu od tego mieć nie będziemy

Złe i pogmatwane przepisy nie są główną przyczyną szybkiego hamowania polskiej gospodarki. Polskie firmy działają w takich warunkach od lat i odnoszą sukcesy. Wygląda na to, że się przyzwyczaiły. Jeśli przedsiębiorca wstrzymuje planowane wcześniej inwestycje, to zwykle robi to ze strachu o swój kapitał. Obawia się ryzykować, jeśli nie wie, jak będzie wyglądać jego otoczenie za kilka lat. Dziś firmy mają podstawy, aby zupełnie serio zastanawiać się nad tym, czy za kilka lat nadal będzie Unia Europejska, jak i nad tym, czy za kilka lat nadal będą w Polsce niezawisłe sądy. W jednym i drugim przypadku chodzi o sprawy mocno polityczne, na które wicepremier Morawiecki i jego upraszczające projekty nie mają żadnego wpływu. 

W tym samym tygodniu, w którym przedsiębiorcy dowiedzieli się o tym, że dostaną „konstytucję dla biznesu”, dowiedzieli się też o tym, że specjalnie wstrzymują inwestycje z przyczyn politycznych, że jeśli nie są katolikami, to powinni składać specjalne oświadczenia albo zostać wyrzuceni z kraju. Taka kombinacja nowych informacji raczej nie wpływa pozytywnie na ich zapał do inwestowania. 

Jestem przekonany, że wicepremier Morawiecki zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę. Ale zapewne uznaje, że mimo wszystko warto przepisy upraszczać, bo to nic nie szkodzi. Może się przyda. 

Konstytucji dla biznesu potrzebuje sam wicepremier Morawiecki

Niesamowita w tym wszystkim jest jednak ta niezwykła pompa propagandowa towarzysząca temu, że rząd przygotował kilka projektów ustaw. Tak jakby to, że rząd przygotowuje ustawy było czymś niezwykłym. Moim zdaniem minister Morawiecki chce w ten sposób poza uproszczeniem przepisów osiągnąć też cel polityczny.

ZOBACZ TEŻ: Awans Morawieckiego, czyli jeszcze więcej polityki w gospodarce  

Ta konstytucja oczywiście do jakiegoś stopnia jest dla biznesu, ale moim zdaniem jej adresatem jest przede wszystkim Jarosław Kaczyński. A jej główna funkcja to alibi dla wicepremiera, który doskonale wie, że w dzisiejszym otoczeniu ustawami nie da się radykalnie zmienić tempa wzrostu gospodarczego.  

Ale za to kiedy za rok pochyli się nad nim bardzo wąskie grono osób z bardzo dużą władzą i bardzo małą wiedzą o gospodarce, on będzie mógł się bronić, że zrobił wszystko co mógł – zrobił świetny pakiet ustaw. Minister od tego jest – od świetnych pakietów ustaw. A te ledwie 2% wzrostu gospodarczego, które możemy wtedy obserwować, to wina złych i złośliwych przedsiębiorców z innych partii. Bo to na pewno będzie musiała być czyjaś wina.

Więcej o:
Komentarze (106)
Konstytucja dla biznesu to polityczne alibi dla wicepremiera Morawieckiego
Zaloguj się
  • zamaszysty.cios.w.krocze

    Oceniono 32 razy 30

    PiS pcha Polskę ku przepaści. Dodatkowe 10 miliardów rocznie będą kosztowały wcześniejsze emerytury. Dodać do tego 500+ i już jest 30 miliardów rocznie tylko za te dwie rozdawnicze ustawy. To prawie 10% dochodów budżetowych i niewiele mniej niż wynosi budżet armii. Waluta pikuje, giełda pikuje, PKB pikuje, inwestycje stoją.
    Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy PiS i ustawy cztery.

  • bart5554

    Oceniono 35 razy 9

    Najnowsza prognoza Komisji Europejskiej wskazuje, że KE pozytywnie ocenia fundamenty polskiej gospodarki. Wg KE deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2016 r. spadnie do 2,4% PKB, a w 2017 r. nie przekroczy 3% PKB. Z prognozy Komisji Europejskiej (KE) wynika, że tempo wzrostu gospodarczego w Polsce w 2016 r. wyniesie 3,1%, a w latach 2017-18 zwiększy się nieznacznie i wyniesie odpowiednio 3,4% i 3,2%, wobec 3,9% zanotowanych w 2015 r.

    Zdaniem KE głównym czynnikiem wzrostu PKB w tym okresie będzie popyt krajowy, w szczególności konsumpcja prywatna wspierana przez dalszą poprawę sytuacji na rynku pracy oraz wzrost transferów rządowych, w tym zwłaszcza z tytułu nowych świadczeń rodzinnych. W całym horyzoncie prognozy Polska pozostanie jednym z najszybciej rozwijających się krajów UE. Również w zakresie tempa wzrostu potencjalnego PKB w horyzoncie prognozy KE Polska pozostanie w czołówce wśród krajów UE. Jednym z czynników, który przyczynia się do wysokiego tempa wzrostu potencjału jest szybki wzrost produktywności pracy.

    Utrzymanie prognoz wzrostu potencjalnego PKB na stabilnym poziomie wskazuje, że KE pozytywnie ocenia fundamenty polskiej gospodarki – podkreśla Mateusz Morawiecki Wicepremier, Minister Rozwoju i Finansów.

    wpolityce.pl/gospodarka/314822-polska-jednym-z-najszybciej-rosnacych-panstw-ue-ke-docenila-fundamenty-polskiej-gospodarki-i-nowe-swiadczenia-rodzinne

  • frusto

    Oceniono 12 razy 6

    Gwoli ścisłości (bo wypowiedż Pieluchy skandaliczna i tak) pisała, że mogą zostać deportowani obcokrajowcy ateiści, prawosławni, muzułmanie. Nie pisała nic o Polach-ateistach, Polakach-prawosławnych czy Polakach-muzułmanach.

  • julianapostata1974

    Oceniono 28 razy 6

    Nie ma to jak zacząć dzień od poszczucia;) A głąby z tego forum już zieją nienawiścią. Jesteście większymi gnidami niż moherowe babcie pilnujące krzyża. One przynajmniej w coś wierzą. A przepraszam, wy też wierzycie. W rynki finansowe, w PKB, KOD, Petru, Schetynę, Agorę i Lisa...

  • pyffello114

    Oceniono 19 razy 1

    Trzeba, proszę Państwa, zdawać sobie sprawę z tego, że pan Morawiecki nie ma ŻADNEGO wyższego wykształcenia ekonomicznego. Jest .... historykiem- magistrem historii.
    Tak to , z nadania Kaczyńskiego, rozwój gospodarczy Polski leży w rękach ... historyka!!!!!

  • arabraska67

    Oceniono 8 razy 0

    Morawiecki historyk , który bawi się naszymi finansami. Co z tego ,że pracował w banku, to jak mówi i co robi to świadczy o jego miernocie. BAWI SIĘ POLSKĄ. TO TAKI FIRCYK W ZALOTACH.

  • kras12345

    Oceniono 10 razy 0

    A jeszcze nie tak dawno na Białoruś patrzyliśmy z politowaniem.
    Niech żyje wolność, wolność i sw........

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX