Nagły pesymizm w Orange. Prawie 2 mld PLN straty, bo gorzej oceniają swój biznes

Rafał Hirsch
Orange Polska, czyli dawna TPSA zanotowała blisko 2 miliardy złotych straty w ostatnim kwartale 2016 roku. Spółka uznała, że cały jej model biznesowy jest gorszy niż wcześniej zakładała. Akcje Orange zaczęły dziś notowania od spadku o 11 procent.

Takie rzeczy w dużych firmach nie zdarzają się często. Orange Polska rok 2016 mógłby zaliczyć do umiarkowanie udanych, gdyby nie jeden ruch, na który firma zdecydowała się z własnej nieprzymuszonej woli. Spółka postanowiła znacząco obniżyć wartość swoich aktywów telekomunikacyjnych. Znacząco, czyli o 1,79 mld PLN.

Najciekawsze jest to, co spółka pisze o przyczynach takiego ruchu. Otóż Orange doszedł do wniosku, że biznes telekomunikacyjny będzie w przyszłości przynosić mniej pieniędzy niż dotąd zakładano.

Orange pisze w komunikacie, że bierze pod uwagę obecne warunki rynkowe i technologiczne, a także zmiany regulacyjne i gospodarcze zachodzące na rynku telekomunikacyjnym. Wspomina też o nie dających się przewidzieć zmianach politycznych i prawnych.

Dodatkowo spółka w swoich wewnętrznych wyliczeniach podniosła stopę dyskontową, co także wpłyna na spadek wartości całego biznesu. Można zakładać, że firma, która podnosi sobie stopę dyskontową do szacowania przyszłych zysków, spodziewa się wzrostu kosztu kapitału na rynku, albo wzrostu ryzyka związanego z przedmiotem swojej działalności. Albo jednego i drugiego.

Fragment raportu OrangeFragment raportu Orange źródło: Orange Polska

Orange tłumaczy też, że zdecydował się na odpis, bo dotychczasowa wartość aktywów w bilansie spółki była zbyt duża w stosunku do szacowanej wartości użytkowej. A wartość użytkowa aktywów zależy od tego ile pieniędzy w przyszłości będą przynosić te aktywa

Fragment raportu Orange PolskaFragment raportu Orange Polska źródło: Orange Polska

W efekcie odpisu Orange Polska poniósł w czwartym kwartale 2016 stratę w wysokości 1,9 mld PLN. Cały rok 2016 spółka zakończyła ze stratą w wysokości 1,75 mld PLN. Bez odpisu wartości aktywów udałoby się jej osiągnąć kilkadziesiąt milionów złotych zysku.

Na domiar złego spółka poinformowała, że nie zamierza wypłacać dywidendy. Na reakcję ze strony inwestorów giełdowych nie trzeba było długo czekać. Akcje Orange PL spadły dziś na początku notowań giełdowych o 11 i pół procent. Przez chwilę spadek przekraczał nawet 15 procent, potem notowania nieco odbiły w górę. Handel akcjami jest niezwykle aktywny - przez pierwsze dwie godziny sesji właściciela zmieniło 25 milionów akcji spółki. To największy obrót tymi akcjami od czterech lat. 

W całej blisko dwudziestoletniej giełdowej historii akcje Orange Polska były tańsze niż dzisiaj tylko raz - w czerwcu 2016 tuż po brytyjskim referendum o Brexicie. 

 

Zobacz także
Komentarze (70)
Nagły pesymizm w Orange. Prawie 2 mld PLN straty, bo gorzej oceniają swój biznes
Zaloguj się
  • fagusp

    Oceniono 38 razy 30

    Przefarbowana Telekomunikacja Polska SA w końcu zauważyła, jak poważną barierę dla jej biznesu stanowią klienci którzy pamiętają. Czyli tacy jak ja - którzy nie zapomnieli, jak Francuzi kupili od Rządu RP spółkę z faktycznym monopolem, a później do spółki z tym rządem przez lata pilnowali, aby "nieprzemyślana" demonopolizacja rynku telekomunikacyjnego nie spowodowała niepotrzebnego spadku zysków. I tak sobie trwało to dymanko w trójkącie rząd - tepsa - klient w najlepsze, i obie strony były zadowolone. Tylko dymany klient zagryzał zęby i obiecywał sobie, że jak pojawi się realna konkurencja to nigdy więcej nic u Tepsy nie kupi.
    No i właśnie przefarbowany były monopolista zauważył, że klient jest pamiętliwy...

  • makvelithedon7

    Oceniono 19 razy 17

    Polecam robić jeszcze więcej wałków na internet i telewizję. Na pewno pomoże.

  • zraluk7

    Oceniono 17 razy 15

    Zwykłe machinacje ksiegowe. Ktoś wcześniej zrobił shorta?

  • lisa2

    Oceniono 5 razy 5

    A to wszystko przeze mnie. Rozwiązałam umowę z Orange bo nie chciała mi obniżyć abonamentu dla mnie wygodnego jednak zbyt drogiego. Miałam założoną linię w TPSA i telefon w połowie lat 80-tych. Trzymałam się tego domowego telefonu, bo uznałam, że jest to najpewniejsza postać natychmiastowej łączności ze światem. Potem miałam Neostradę - lecz przestało mi się to opłacać, bo miałam problemy finansowe. Zrezygnowałam z tego telefonu, bo był zbyt drogi. Podpisałam umowę z jedną z firm telekomunikacyjnych na telefon komórkowo stacjonarny. Mam obecnie ten telefon za 1/5 kwoty abonamentu Orange i jestem zadowolona.

    Niezależnie od tego sama linia jest czynna - nieczynna jest możliwość połączenia się z operatorem. I to dobrze, bo w każdej chwili mogę podpisać nową umowę z dowolnym operatorem działającym na tych drutach.

  • kreesdebarg

    Oceniono 5 razy 5

    Gdyby tam było dobrze to bym sieci nie zmienił.

  • jurekwy

    Oceniono 5 razy 5

    Nie dość, że bezczelnie oszukują klientów, to jeszcze sztuczkami księgowymi wykazują straty. W ten sposób pokazują środkowy palec akcjonariuszom (brak dywidendy) i polskiemu fiskusowi (brak podatków od zysków). Temu służy sztuczna strata. Nie jestem klientem Orange i z tą firmą nie chcę mieć nic wspólnego. Życzę im upadłości

  • biobike

    Oceniono 4 razy 4

    Long long time ago, gdy rezygnowałem z orendża, poinformowano mnie, ze nie mam żadnych zaległości. Rok później okazało się, że PO moim rozwiązaniu obciążono mnie groszową fakturą, którą WYSTAWIONO W SYSTEMIE ONLINE DO KTÓREGO NIE MIAŁEM DOSTĘPU OD ROZWIĄZANIA UMOWY. Oczywiście nie powiadomili o tym emailem, ani telefonem, ani na adres domowy, tylko wystawili w niedostępnym serwisie, a po jakimś czasie przekazali radośnie firmie windykacyjnej Intrum Justitia (polecam pogooglać z dopiskiem: Orange). "Dla sztuki" napisałem odwołanie jedno i drugie, które zostały olane (tzn dopowiedzi były typu "spadaj"). Zapłaciłem, bo niewiele to było, ale od tego momentu choćby wszystko za darmo dawali - omijam i hstorię przekazuję innym. Jeżeli było więcej takich osób - wnioski nasuwają się same.

  • ikado1

    Oceniono 4 razy 4

    Chcą płacić jak najniższe podatki to kombinują.

  • ritzy

    Oceniono 4 razy 4

    Mam fatalne doświadczenia z Orange sprzed kilku lat. Zmieniłem na UPC i nagle internet z 6 Mbps podskoczył mi na 60. Po prostu Orange nie chciało się światłowodu podciągnąć do kamienicy. A ich prezes (Francuz) zamieszczał w prasie jakieś takie kretyńskie artykuły o konieczności modernizacji i zwiększania zastosowania internetu w Polsce. Wyjątkowy bałwan.

    Ale, przy okazji. Mam takie odczucie, że wszystkie te "eks-komunistyczne monopole" cały czas borykają się z przestawieniem na myslenie i działanie w kategoriach gospodarki wolnorynkowej, konkurencyjnej. Ile razy wejde do EMPiK i zapytam sie o coś, to mam odczucie cofnięcia się o kilkadziesiąt lat wstecz. A przecież to już kompletnie inne pokolenie, inni ludzie. Jakieś komo-duchy siedzą u nich w murach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje