Ważna zmiana w Szwajcarii. Rynkowe stopy procentowe nagle idą w górę

Rafał Hirsch
Pierwszy raz od września 2015 roku rentowność szwajcarskich obligacji dziesięcioletnich jest powyżej zera. Stopa LIBOR, od której zależy oprocentowanie kredytów frankowych na razie nie rośnie. Ale to też się za jakiś czas może zmienić.

Rynkowe stopy procentowe w Szwajcarii gwałtownie idą w górę. Najpopularniejsza z nich, czyli rentowność obligacji dziesięcioletnich właśnie wróciła ponad poziom zerowy. Jeszcze w październiku 2016 roku była poniżej -0,5 procenta.

Rentowność szwajcarskich obligacji dziesięcioletnichRentowność szwajcarskich obligacji dziesięcioletnich wykres: investing.com

To samo dzieje się z innym seriami szwajcarskich obligacji. Na przykład rentowność tych pięcioletnich jest najwyżej od lipca 2015. Jeszcze podczas ubiegłorocznych wakacji była poniżej -1 procent, teraz jest na poziomie -0,5 procent. 

LIBOR na razie nie rośnie

Kluczowa dla oprocentowania kredytów frankowych stopa LIBOR (czyli oprocentowanie pożyczek na trzy miesiące na rynku międzybankowym) na razie w górę nie idzie. Aby tak się stało szwajcarski bank centralny musiałby co najmniej zasygnalizować, że rozważa podwyżkę oficjalnych stóp procentowych Szwajcarii. Na razie przedstawiciele szwajcarskiego banku centralnego nic takiego nie mówią. Dlatego LIBOR CHF jest wciąż w okolicach -0,7 procent 

Stopy procentowe na szwajcarskim rynku międzybankowym pozostają mocno ujemneStopy procentowe na szwajcarskim rynku międzybankowym pozostają mocno ujemne źródło: Szwajcarski Bank Narodowy

Ale polityka pieniężna Szwajcarów może ulec zmianie, jeśli swoje postępowanie zmieni Europejski Bank Centralny, bo Szwajcaria generalnie jest mocno powiązana gospodarczo ze strefą euro. A szef ECB Mario Draghi w tym tygodniu nieco zmienił ton swoich wypowiedzi. ECB wycofał się też z organizowania dla banków aukcji darmowych pożyczek. Na rynku pojawiło się przekonanie, że to początek drogi prowadzącej do podwyżek stóp procentowych.

Dlaczego sytuacja się zmienia?

Wszystkiemu winien jest powrót inflacji do gospodarki światowej, który obserwujemy w ostatnich miesiącach. Chińskie fabryki coraz śmielej podnoszą ceny swoich wyrobów, pojawiło się też oczekiwanie, że w USA Donald Trump swoją polityką gospodarczą także będzie nakręcał wzrost cen.

Ujemne stopy procentowe miały przede wszystkim zabezpieczać gospodarkę przed zapadaniem się w coraz głębszą deflację. Cel ten udało się osiągnąć, a teraz z polityki ujemnych stóp można się wycofywać, bo deflację zastąpiła inflacja. W efekcie Amerykanie już w ubiegłym roku podnieśli stopy (i za tydzień mają to zrobić ponownie). Także w Chinach koszt pieniądza już idzie w górę.

Inwestorzy na rynku już zaczynają obstawiać kiedy ponad zero ze stopami wróci Europejski Bank Centralny. Obok strefy euro w kolejce do normalizacji polityki pieniężnej jest też Szwajcaria. 

Podwyżki może opóźnić polityka

Sytuacja może się zmienić, jeśli ponownie zacznie rosnąć ryzyko kryzysu w Europie. Ale w tej chwili takiego ryzyka nie ma – nastroje w firmach są najlepsze od lat, powoli rośnie też tempo wzrostu gospodarczego. Rynek zakłada też, że wybory w Holandii, Francji i Niemczech zakończą się zwycięstwem zwolenników integracji europejskiej.

To powoduje, że kapitał, który wcześniej „schował się ze strachu” w bezpiecznych obligacjach szwajcarskich, czy niemieckich teraz stamtąd odpływa powodując spadek cen tych obligacji. Kiedy obligacje tanieją, to automatycznie rośnie ich rentowność, czyli rynkowe oprocentowanie. Mozna zakładać, że w przypadku kolejnego szoku politycznego (na przykład zwycięstwa Marine Le Pen we Francji) rentowność obligacji znów "ze strachu" poleci w dół. Ale na dzisiaj nikt takiego scenariusza na rynku nie obstawia. 

Do zmian, które doprowadzą do wyższego oprocentowania kredytów frankowych w Polsce mamy więc nadal dość daleko, ale to co dziś się dzieje ze szwajcarskimi obligacjami pokazuje, że sytuacja właśnie zaczęła się zmieniać.

Komentarze (34)
Ważna zmiana w Szwajcarii. Rynkowe stopy procentowe nagle idą w górę
Zaloguj się
  • ele37174

    Oceniono 16 razy 2

    Tak to jest kiedy idzie się pograć w ruletkę do kasyna o nazwie kredyt hipoteczny w obcej walucie... ran na wozie, raz pod wozem :)

  • antoniferdynand

    Oceniono 4 razy 2

    Najpierw komunikat Banku Centralnego Szwajcarii że waluta może się dalej umacniać a teraz wzrost oprocentowania obligacji. To może oznaczać dokładnie coś odwrotnego niż komunikują

  • dungala

    Oceniono 1 raz 1

    Dostałeś temat z lapanki PiSmaku? Będzie akurat odwrotnie . Wyprzedaż Franka już wkrótce,właśnie o tym to świadczy.

  • Cyryl Pawel

    Oceniono 7 razy 1

    Najlepszy ten napis na transparencie "mój głos się liczy" :-) Otóż, drogi panie demonstranie, Thomas Jordan, jego koleżanki i koledzy z SNB mają gruntownie w tyle pański głos na temat jaka ma być polityka stóp procentowych w Szwajcarii i jaki powinien być kurs CHF.

  • szczepama

    Oceniono 2 razy 0

    Czy ktoś da się nabrać, że bezzębny, chory z nienawiści człowieczek zna się na ekonomi. To manifestacja pogardy dla mojego intelektu.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 10 razy 0

    jasne... Frankowiczów powinien dotować i wspomagać rzad i bank centralny Szwajcarii... dobrze że Helweci o tym nie wiedzą

  • mk.i

    Oceniono 4 razy 0

    na pewno będzie łatwiej je pospłacać .

  • zyks

    Oceniono 6 razy 0

    "To może mieć bardzo poważne konsekwencje dla frankowiczów". Dla Dudusia i jego szefa, Wielkiego Karła, też :((

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX