Polska w tym roku prawie wcale się nie zadłuża. Takiej sytuacji nie było od lat

Rafał Hirsch
Mateusz Morawiecki na Forum Ekonomicznym w Krynicy

Mateusz Morawiecki na Forum Ekonomicznym w Krynicy (Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta)

Polski dług publiczny w pierwszym półroczu urósł o 12 miliardów złotych. A według metodologii unijnej o mniej niż 10 miliardów złotych. W porównaniu do poprzednich lat jest to znikome tempo zadłużania. To w dużym stopniu efekt umocnienia złotego.

Dług publiczny Polski na koniec pierwszego półrocza 2017 sięgnął 977,2 mld złotych - podało Ministerstwo Finansów. Na pierwszy rzut oka to bardzo dużo, ale ciekawe w tej informacji jest to, że to tylko o 12 miliardów więcej niż na koniec 2016 roku. 

Wzrost długu o 12 miliardów w 6 miesięcy to jak na Polskę zaskakująco mało. Na przykład w 2016 roku zadłużenie kraju wzrosło o blisko 88 miliardów złotych, a w 2015 o ponad 50 miliardów. 

Zmiana zadłużenia publicznego PolskiZmiana zadłużenia publicznego Polski dane: GUS

Jak widać, w ostatnich latach tylko raz zadłużenie spadło, ale był to tylko i wyłącznie efekt umorzenia obligacji należących wcześniej do OFE. Tylko trzy razy - w 2004, 2007 i 2012 dług urósł o mniej niż 30 miliardów złotych. W tym roku, jeśli drugie półrocze będzie takie jak pierwsze, będziemy więc mieli rekord. 

Nawet ważniejsze od rekordu jest jednak to, że dług rośnie nam wolniej niż PKB. Jeszcze w 2016 roku PKB urosło nam nominalnie o niecałe 52 mld złotych, a zadłużenie w tym czasie przyrosło aż o 87,9 mld PLN. 2017 wygląda zupełnie inaczej. W tym roku przy wzroście długu o 12 mld PLN produkt krajowy brutto urósł już o 50,9 miliardów złotych. 

Kiedy PKB rośnie szybciej niż zadłużenie, wtedy w dół idzie wskaźnik długu do PKB - ten, który zgodnie z konstytucją i z unijnymi traktatami nie może w Polsce przekroczyć 60 procent. W 2016 wskaźnik ten podskoczył z 48,8 procent do 52,1 procent. Po pierwszym półroczu 2017 mamy go na poziomie 51,4 procent. Czyli eksplozji zadłużenia z 2016 nie udało się zlikwidować, ale wygląda na to, że udało się zatrzymać trend. Niestety nie wiemy, czy trwale. 

Zmiana wskaźnika długu publicznego do PKBZmiana wskaźnika długu publicznego do PKB dane: GUS, obl. własne

Jak to się stało?

Po pierwsze: ciągle spada zadłużenie samorządów. Jednostki samorządu terytorialnego zaciągają dług głównie wtedy kiedy inwestują - zwłaszcza kiedy potrzebują wkładu własnego na inwestycje finansowane z funduszy unijnych. Z inwestycjami ostatnio jest w Polsce gorzej, więc i samorządy niejako przy okazji trochę się oddłużyły. Dług jednostek samorządu terytorialnego w tym roku spadł o 2,13 mld PLN

Po drugie: mamy świetną sytuację w budżecie państwa. Dzięki lepszej ściągalności podatków, a także dzięki sporemu zyskowi NBP za 2016 rok, na półrocze mieliśmy nadwyżkę budżetową. Na koniec roku z pewnością będzie deficyt, ale na pewno będzie mniejszy od zakładanego. Aby go sfinansować, można pożyczyć mniej pieniędzy niż planowano - dzięki temu dług rośnie wolniej. 

Po trzecie i najważniejsze: w 2017 na potęgę umacnia się złoty. Dzięki temu maleje wartość długu w walutach obcych. Dolar w pierwszym półroczu potaniał o ponad 11 procent, a euro o blisko 5 procent. Tylko dzięki sile złotego w pierwszym półroczu wartość długu Skarbu Państwa zmalała o ponad 18 miliardów złotych. 

W pierwszym półroczu 2017 tylko dzięki umocnieniu złotego dług spadł o ponad 18 mld PLNW pierwszym półroczu 2017 tylko dzięki umocnieniu złotego dług spadł o ponad 18 mld PLN dane: Ministerstwo Finansów

Czyli gdyby nie sytuacja na rynku walutowych to dług publiczny urósłby o 30 miliardów złotych (12 mld faktycznego wzrostu plus 18 mld efektu walutowego). Wtedy wyglądałoby to zupełnie zwyczajnie. Ale złoty w tym roku jest jak dotąd drugą najsilniejszą walutą świata. W efekcie dług publiczny rośnie najwolniej od wielu, wielu lat. 

Pociąg przyszłości, o którym marzy Mateusz Morawiecki. Podróż z Krakowa do Warszawy trwałaby tylko 15 minut

Zobacz także
  • Tunel, który połączy wyspy Wolin i Uznam (wizualizacja) Tunel łączący wyspy Wolin i Uznam w Świnoujściu coraz bliżej. Najtaniej chcą wybudować go Włosi
  • Virgin to pierwsza europejska linia lotnicza oferująca dostęp do internetu Wi-Fi podczas każdego lotu Wi-Fi w KAŻDYM samolocie - pierwsza taka linia w Europie. Jak działa nowa usługa? Będziecie zaskoczeni
Komentarze (198)
Dług publiczny Polski już prawie nie rośnie. Tak działa mocny złoty.
Zaloguj się
  • andzia585

    Oceniono 44 razy 18

    Nie zadłuża się , bo nie inwestuje . Brak inwestycji to brak wydatków. W takiej sytuacji to dług powinien spadać !

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 45 razy 17

    Po co piszecie takie głupoty? Przeciez przyczyny chwilowego dobrego bilansu są znane. Co robi PIS żeby nas zabezpieczyć na przyszłość i gorsze czasy?

  • gourmant

    Oceniono 31 razy 11

    W 2016 r. Polska zasłużyła się na dodatkowe 87,9 mld zł a w 2016 r. "tylko" na 50,5 mld zł. Czyli o 37,4 mld zł więcej. Czli państwo polskie pożyczyło eochę na wyrost. Dlatego być możew tym roku nie musieli pożyczać. Jak się bierze kredyt na mieszkanie to nie pożycza się to co roku. Biorąc pod uwagę dalsze plany rozdawania pieniędzy istnieje duże ryzyko, że będą kolejne kredyty. Ściągalność podatków i inne kwestie opisane w tym artykule tylko częściowo pomogły w tym roku

  • obatelwolski

    Oceniono 7 razy 5

    Mateusz Krzywousty lubi wciskać kit ciemnemu ludowi.

  • alojzy132

    Oceniono 7 razy 5

    Rok do roku wyjdzie 50mld. Zrobili to samo co z VATem - pod koniec roku zrobili to ca mieli by zrobic w 2017 i przez caly 2017 mogą sie pochwalic że jest fajnie.

  • Janusz Kotula

    Oceniono 13 razy 5

    Panie Rafale.
    Pisze pan w powyzszym artykule ze wzrosla sciagalnosc watu jako drugi powod spadku zadluzenia publicznego.
    Nie jest to spojne z tym co pan napisal w artykule wlasnie o sciagalnosci wlasnie watu (z 25.07.2017 06:55 "Oto tajemnica budżetowego sukcesu rządu. Aż 10 mld złotych dzięki mniejszym zwrotom podatku VAT dla przedsiębiorców" ), gdzie w amapicie Skoro w grudniu czar pryska, to po co to wszystko? pisze pan:
    "Z punktu widzenia propagandowego opłaca się więc przez cały rok kreować wizerunek skutecznego uszczelniania systemu podatkowego. Można to powtarzać 11 razy, co miesiąc, od stycznia do listopada. Grudniowe dowody na to, że to jednak nieprawda, łatwo potem przegapić.: i jeszcze ponizej.

    Prosze o komentarz :)
    Pozdrawiam
    Janusz K.

  • rezun-one

    Oceniono 11 razy 5

    Myślcie tak myślcie, przeżyjecie szok.
    Winny będzie Tusk i UE.

  • miastowiec-ze-wsi

    Oceniono 6 razy 4

    Dalej powtarzajcie propagandę. Już sierpień zakończył brak deficytu a na koniec roku wydatki rusza wiec Polska dalej będzie się zadłużać o wróci do normy. Biorąc pod uwagę rekordowe zadłużenie 2016 udala się operacja propagandowa brak długu w pierwszej połowie 2017. Grecja tyla coraz bliżej.

  • chrupolek

    Oceniono 5 razy 3

    Stare polskie przysłowie "Wystarczy nie kraść", ba nawet jak w 2014 roku okradziono nas z prywatnych środków zgromadzonych w OFE budżet nadal był na ogromnym minusie, aż tyle musiało być ukradzione ? Kiedyś to było ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje