Znów będzie rekord Morawieckiego w zadłużaniu Polski. Ale teraz zupełnie inny niż rok temu

Rafał Hirsch
Premier Morawiecki zapowiedział, że polski dług publiczny wzrośnie w tym roku co najwyżej o 5 miliardów złotych. Jeśli tak się stanie, będzie to najmniejszy przyrost długu w XXI wieku. Uda się to osiągnąć z trzech powodów.

Rekordowo mały wzrost długu

W 2016 roku minister finansów Mateusz Morawiecki pobił rekord zwiększając dług Polski aż o 88 miliardów złotych. Wprawdzie nie był to rekord licząc dług w stosunku do PKB, które co roku jest coraz większe, ale nominalnie była to wielkość wcześniej w Polsce nie widziana.

Rok później dług ma urosnąć zaledwie o 5 miliardów złotych, albo może nawet mniej. W czasie debaty w Sejmie premier powiedział:

Nie wiem jeszcze, jak zamkniemy rok, ale nie powinien to być wzrost wyższy niż około 5 mld zł

W pierwszych trzech kwartałach tego roku dług publiczny wzrósł tylko o 7 mld zł. Ze słów premiera można więc wnioskować, że w czwartym kwartale minimalnie spadnie.

Dług publiczny w PolsceDług publiczny w Polsce dane: Ministerstwo Finansów

Rekord w 2017 jest możliwy głównie z trzech powodów. Ten najciekawszy to przesunięcie w czasie.

Powód pierwszy: zapasy gotówki po 2016

W 2016 roku rząd zwiększył zadłużenie o rekordowo dużą kwotę. Ale szybko się okazało, że wcale nie wydaje wszystkich pieniędzy na bieżąco, tylko buduje sobie solidną „poduszkę bezpieczeństwa”. Rok temu miało to sens, bo nie było wiadomo co się stanie na rynkach finansowych, jeśli do Brexitu i zwycięstwa Trumpa w USA dołączy Marine Le Pen jako prezydent Francji. Ryzyko spadło dopiero kilka miesięcy później wraz z nadejściem Macrona.

Proszę spojrzeć na tabelkę poniżej. W 2016 dług Skarbu Państwa urósł aż o 94 mld zł (cały dług publiczny urósł mniej, bo była nadwyżka w samorządach), ale tylko 57 mld zł poszło na finansowanie deficytu. Aż 14,6 mld zł to „zmiana stanu na rachunkach”, czyli pożyczanie bez wydawania.

Wzrost długu publicznego w Polsce w 2016Wzrost długu publicznego w Polsce w 2016 dane: Ministerstwo Finansów

Do tego dochodzi blisko 15 miliardów złotych z powodu różnic kursowych. Czyli w 2016 dług rósł tak bardzo także z powodu osłabienia złotego. Przy droższym euro i droższym dolarze dług w walutach obcych był większy. I tu mamy drugi powód rekordu w 2017.

Powód drugi: mocny złoty

W tym roku złoty się umocnił, a euro i dolary potaniały. W 2016 euro na początku roku kosztowało 4,26 zł, a na koniec roku 4,40 zł. W 2017 kurs spadł i wynosi obecnie około 4,22 zł. 18 groszy przy wyliczaniu wartości długu w euro robi sporą różnicę.

W danych na koniec września (nowszych na razie nie ma) widać, że w tym roku z powodu różnic kursowych dług się zmniejszył o blisko 16 mld zł.

Wzrost długu publicznego w 2017Wzrost długu publicznego w 2017 dane: Ministerstwo Finansów

Ale na tej planszy widać coś jeszcze ciekawszego.

Powód trzeci: świetna sytuacja budżetu

Oto potrzeby pożyczkowe budżetu są ujemne. Bo skoro w budżecie jest nadwyżka, to nie trzeba pożyczać, aby pokrywać deficyt. Deficytu nie ma. I to jest trzeci powód rekordowo niskiego przyrostu długu. To po prostu świetna sytuacja budżetu – efekt wyraźnego zwiększenia dochodów podatkowych i równie wyraźnego zmniejszenia wydatków budżetowych.

Oczywiście ta tabelka na koniec roku będzie wyglądać inaczej – spore grudniowe wydatki spowodują, że deficyt jednak się pojawi. Ale nie trzeba będzie w związku z tym zaciągać nowego długu, bo zrobiliśmy to już wcześniej. Proszę w tabelce powyżej spojrzeć na zmianę stanu na rachunkach budżetowych: od początku roku przybyło tam kolejne ponad 32 mld złotych. Czyli znów pożyczyliśmy wcześniej na zapas.

Spora część tej kasy zniknie z rachunków w grudniu, a jednocześnie zniknie minus w potrzebach pożyczkowych. One się pojawią w związku z deficytem, ale kasę na ich sfinansowanie już pożyczyliśmy.

W efekcie deficyt w grudniu nie zwiększy zadłużenia państwa. Wzrost długu w całym roku pozostanie niewielki, bo dzięki wzrostowi zadłużenia z 2016 weszliśmy w 2017 ze sporym zapasem gotówki. Potem okazało się, że nie ma czego zasypywać w budżecie, bo jest nadwyżka, a do tego wyraźnie pomogło nam umocnienie złotego.

"Rząd, na którego czele staję, jest ten sam, kierunek działania jest ten sam". Exposé premiera Morawieckiego

Więcej o:
Komentarze (112)
Dług publiczny Polski urośnie tylko o 5 mld PLN - zapowiada Morawiecki.
Zaloguj się
  • Andy Jakob

    Oceniono 41 razy 27

    BRAK inwestycji to BRAK wydatkow .Dawniej PO aby miec wzrost gospodarczy inwestowala pozyczone pieniadze w budowe drug i innej infrastruktury.Dzis 500+ jeszcze utrzyma rynek wewnetrzny ,a export dozuci swoje.
    Panie Morawiecki przyjdzie do europy kryzys i to juz nie dlugo a kasy bedzie brak naemerytow i 500+.

  • seboc

    Oceniono 32 razy 18

    Ktos zagra na polskiej walucie, caly misterny plan tego pana pisany na kolanie i slajdach wezmie w leb.

  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 26 razy 16

    Proszę zwrócić uwagę, że nic w Polsce się nie dzieje jeśli chodzi o inwestycje. Nic nie budujemy jak to robią rozwinięte kraje. To jest taka gospodarka finansowa jak za Gomułki. Więc co będzie potem? Ano cofniemy się w rozwoju, w nauce, w badaniach. Na dodatek Unia Europejska nie da już kasy, bo widzi, że przecieka ona do państwa watykańskiego.

  • ibrylowska

    Oceniono 4 razy 4

    Morawiecki nie wie kiedy jest wzrost , a kiedy było obniżenie zadłużenia. Tak czy siak i tak będzie miał największe zadłużenie od 2001 roku, taka jest prawda widać to jest na pierwszym wykresie. Widać także że obniżenie zadłużenia było w latach 2014-2015 za rządów PO-PSL. PIS nie ma żadnego sukcesu w temacie zadłużenia jest tylko porażka. Mamy dzisiaj 36 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, a gazeta.pl nie wiem dlaczego milczy, poza tym Duda był z wizytą na Ukrainie i też cisza. Czy internetowe wydanie Gazety Wyborczej to tuba tylko niby sukcesów PIS? 50% poparcia to wartość zafałszowana bo nie uwzględnili 17% osób niezdecydowanych, zatem poparcie jest 41,5 %. Internetowe wydanie GW jak nic to po prostu tabloid.

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 3 razy 3

    księgowe sztuczki

  • errata13

    Oceniono 3 razy 3

    To chyba najwyższy czas obniżać podatki.
    Żeby ludzie odczuli ten wzrost gospodarczy, a nie mityczny "budżet"

  • kolektywnie

    Oceniono 5 razy 3

    Pan premier Morawiecki czyli nowy Gierek dopiero się rozkręca.Jego plany zadłużenia Polski spowodują że po kilku latach "dobrobytu" będziemy nową Grecją.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 2 razy 2

    Zadłużenie będzie niższe? Niech się Pan Morawiecki tak nie cieszy. Zaraz masy partyjne PiS zaczną kłapać dziobami, żeby hajsem im sypnąć, bo przecież hajs w budżecie jest.

    Jeszcze się Pan Morawiecki bardzo mocno zdziwi jak się na własnej skórze przekona, że PiS to taki PSL, tylko na dużo większą skalę.

  • hopsiupbec

    Oceniono 4 razy 2

    "Nie wiem jeszcze, jak zamkniemy rok, ale nie powinien to być wzrost wyższy niż około 5 mld zł"

    Oj Morawiecki... I ty pracowałeś w WBK? Ciekawe czy go wykopali czy sam odszedł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX