Komentarze (372)
Moim zdaniem bitcoin nie jest bańką spekulacyjną. Jest znacznie gorszy niż zwykła bańka
Zaloguj się
  • e50604

    Oceniono 5 razy -1

    Oj, kogoś tu chyba ostro piecze odbytniczka :D

  • dublet

    Oceniono 6 razy 2

    Już lepszą inwestycją są puste butelki, bo to majątek, który zawsze można spieniężyć. A teraz powiedzcie, bitcoinowe świry i naganiacze, gdzie mógłbym sprzedać garść bitcoinów, które znalazłem w piwnicy? Tylko gdzieś obok, nie będę latał na Wyspę Wielkanocną!

  • ultraviolet24

    Oceniono 6 razy -2

    Bitcoin powstał po to by pokazać środkowy palec wszystkim bankom i umożliwić przesyłanie pieniędzy na drugi koniec świata NATYCHMIAST i BEZ PROWIZJI.

    Oczywiste jest że banki będą lobbować przeciwko. Wierzę jednak że zs jakiś czas doczekamy czasów że będziemy mieli wybór czy chcemy dostawać wypłate w bitcoinach i płacić bitcoinem w supermarkecie za chleb i masło. A że 90% bankierów straci wteedy racje bytu....cóż. To przecież postęp. Jakoś nie jest mi ich żal ;-)

  • ustern

    Oceniono 7 razy -1

    Niechaj redaktor poświęci kilka minut i sprawdzi, czym są kryptowaluty:
    youtu.be/e7UwwcCKj4Y?t=40s
    Jeżeli język Szekspira sprawia trudność, można włączyć napisy i przełączyć na język polski.

  • ustern

    Oceniono 6 razy 0

    Jaka jest zatem wartość fundamentalna obrazów impresjonistów, albo apartamentów w Międzyzdrojach? Wszystko to bańka spekulacyjna.

  • viking2

    Oceniono 10 razy 0

    "...Może więc kosztować 20 tysięcy dolarów, ale równie dobrze może kosztować 20 milionów dolarów, albo 20 dolarów. Albo 20 centów. Dlaczego nie? W żadnym z tych przypadków nie da się powiedzieć, że jest za drogi albo za tani, bo w żaden sposób nie da się określić, ile powinien kosztować..."

    Alez dokladnie to samo mozna powiedziec o kazdej innej walucie. Nawet w czasach, kiedy pieniadz "mial pokrycie w metalach szlachetnych" (glownie w zlocie), a nawet w czasach dawnej historii, kiedy monety bito ze zlota - skad bylo wiadomo, jaka jest realna wartosc zlota? Ile gramow czy uncji za, na przyklad, konia? Albo worek ziarna? Albo kose, czy plug? A ile za dzien pracy w polu?
    Wiem, odpowiesz, ze tyle, ile rynek dyktuje. Inaczej mowiac, kupujacy chce zaplacic za konia dwie zlote monety, a sprzedajacy domaga sie pieciu. Po jakims czasie dojda do porozumienia i dotarguja cene gdzies na trzech albo czterech monetach.
    Dokladnie to samo dzieje sie z bitcoinem - posiadacz chce go sprzedac za 20 tysiecy dolarow, a kupujacy zgadza sie dac 4. Jak juz sie dotarguja, to bitcoin pojdzie za, powiedzmy, 14 tysiecy.
    Mechanizm jest identyczny, w obu przypadkach oparty na wierze, ze kon jest wart czterech sztuk zlota, a bitcoin 14 tysiecy.
    I jesli z tego rownania usuniesz slepe zaufanie co do "wartosci" tych walorow, to i jeden i drugi to lipa.

  • jannowak76

    Oceniono 9 razy 1

    to nie bitcoin i inne kryptowaluty rosną, tylko waluty fiducjarne gwałtowanie się dewaluują w obliczu rewolucji, która dla świata finansów będzie tym czym społecznościówki dla świata mediów. koniec monopolu tłustych misiów. jesteśmy właśnie świadkiem "wywinięcia na lewą stronę" całego dotychczasowego systemu monetarnego i towarzyszącego mu ekosystemu finansowego...

  • Alex Rossa

    Oceniono 8 razy -2

    bitcoin nie ma już żadnej wartości , bo nikt juz nie chce przyjmować płatności w tej walucie właśnie przez jej niestabilność . To tylko jest temat dla trader-ów i nikogo więcej , czekam na ten moment jak btc runie na ryj a rynek zasypia tanie karty graficzne od jeleni co myśleli że dorobią się majątku na kopaniu. ;)

  • vomiting_frog

    Oceniono 8 razy 2

    Jasne tylko że wycena akcji też odbywa się nie w oparciu o wartości fundamentalne a o spodziewane zyski wyliczone według czyjegoś "widzimisia". Jaką wartość ma firma z której komornik może zabrać dwa krzesła biurko i komputer? A ktoś w udziały zainwestował kupkę kasiory.
    Z tym czynszem też fajny przykład bo przyjdzie taki i taki minister zmieni formę opodatkowania wynajmu albo uwłaszczy lokatorów na czyimś majątku i już mamy po biznesplanie z bitcoinem tak nie zrobi żaden minister finansów.
    A kopanie bitcoinów będzie dawać zysk w postaci prowizji od potwierdzonych transakcji.
    To właśnie powoduje bezsilność w wykonaniu ekonomistów że nie są wstanie oszacować popytu na BTC bo nie mają wzorców tj kalek które mogli by na to nakładać poza jakimiś tulipanami. Ale to nie dział bo btc już kilka "baniek" zrobił tylko po każdej była większa. Nie wiadomo kiedy będzie ostatnia i czy będzie.
    Piramidę może przypomina ale czy nią jest to nie do końca.
    Co będzie z bitcoinem nie wie nikt to się dopiero zobaczy, jak by to było takie proste mieli byśmy w koło pierdyliarderów co x lat temu zainwestowali po kilka złotych ja nie wiem co będzie i nie ufam nikomu kto twierdzi ze wie bo tylko połowa z nich powie potem a nie mówiłem?

  • tommy180

    Oceniono 13 razy -3

    prawda jest taka, że takie samciki, hirsche, stiglitze nie kumają o co chodzi i wieszzczą najgorsze. ale my już się z was smiejemy, od kiedy tylko realizujemy zyski. a są cidziennie. i co z tego nawet jesli to banka i ceny spadną. Najważniejszy jest zysk i nie mówcie mi, że nie

  • partia

    Oceniono 5 razy 3

    Wszystko co robią ludzie ( z wyjątkiem może samotnego spacerowania po lesie itp) robią dla innych ludzi. I odwrotnie. Wszystko, co ma wartość wytwarzane jest przez ludzi a wartość ma dlatego, że inni ludzie mają na to ochotę. Może to sie kiedyś zmieni bo odpowiednią temperaturę otoczenie, ciśnienie i skład powietrza oraz podawaną dotważowo konkocję aminokwasów, sadła i węglowodanów każdy będzie sobie mógł wytworzyć jednym pstryknięcfiem palców. A później absolutny transhumanizm kiedy sie przeistoczymy w coś na kształt atomów wewnątrz ktorych będą zakodowane nasze "władze umysłowe". na razie to jednak takie sobie pierdu pierdu jest a tyrania rzeczywistości skazuje nas na swego rodzaju autarkiczne więzienie ktore się nazywa ludzkość. Wewnątrz tej korporacji lub może bardziej spółdzielni konsumentów i spółdzielni pracy działają bardzo skomplikowane mechanizmy wymiany energii, informacji i materii. Tak zawikłane, że wielu może się wydawać, ze tu nie chodzi o szamkę, kwadrat i igraszki dla konkretnych żywych konsumentów i pracowników tylko dzieje się coś niematerialnego i dającego się opisać językiem używanym wcześniej do opowiadania o czarach. Bierze się stąd bajanie o generowaniu pustego pieniądza, o spisku bankierów czy teorii gąbki i o ożywianiu gospodarki przez emisję pieniądza oraz socjalistyczna mrzonka o tym, że jak się odbierze złym bogatym i rozda dobrym biednym to nastanie ziemski raj. Co gdyby rzeczywiście mogłoby być urzeczywistnione to już dawno by zostało, każda rewolucja się za to zabiera i zawsze tak samo w końcu wieśniacy zdychaja z głodu albo są niediżywieni w najlepszym wypadku.

    Bitcoin jest kolejnym wcieleniem mitu o przekroczeniu ograniczeń rzeczywistości i przejęciem przez uciśnionych bogactwa niesłusznie przejętego przez uzurpatorów (elit, establiszmentu, bankierów czy zdrajców narodu ktorzy zawarli z komuchą antypatriotyczny pakt przeciwko narodowi).

    W najprostszy sposób opisuje to bajka o zupie z gwoździa. Bitcoin jest takim gwoździem. Żeby ktokolwiek z niego miał jakiś zysk potrzeba jeszcze kaszy i słoniny. Czyli możliwość wymiany btc na zwyczajną waljutę - cały czas przecież wszyscy wpatrują ię w wiadomości o jego parytecie w stosunku do jakiegoś byle jakiego papiórkowego i nic nie wartego USD czy innego €.

    Kaczyński, Lenin, Jan z Lejdy, Rienzi, Plichta i ten co wymyślił btc to szamani obiecujący cud, szamani kolejnego cargo cult. Franio od btc, gdy już zabawa skończy się pęknięciem bańki będzie bardzo bogaty choć przy okazji wzbogaci sie jeszcze paru szczęściarzy. I być może to będzie oszustwo doskonałe. Oszust nie będzie musiał uciekać ani ukrywać góry złota zrabowanej naiwniakom. Ale następców nie będzie miał, bo dzięki temu doświadczeniu powstanie nowe prawo i instytucje chroniące naiwniaków przed tego rodzaju szwindlom.

  • normalny1977

    Oceniono 9 razy -1

    Kiedyś w moich rodzinnych Katowicach, była taka firma co rozdawała proszek do moczenia w mleku. Trzeba było proszek kupić za 800 zł. Zamoczyć go w mleku na dwa tygodnie, ważne było by codziennie zmieniać mleko. Po dwóch tygodniach sprzedawało się gotowy produkt za 1600 zł. W przypadku bitcoina konstrukcja jest dokładnie ta sama. Po 3 miesiącach firma się zwinęła. Tu konstrukcja jest dokładnie ta sama. Środek rozliczeń hakerów, administratorów sieci, antysystemowców i zwykłych kryminalistów, stał się przedmiotem spekulacji, która prawdopodobnie przerosła samych twórców. Runie jak wszystko w tym biznesie, bo pierwotne cele już dawno zostały daleko w tyle. Ostatnio płaciłem bitkoinami za dostęp do strony hakerskiej i po to są te pieniądze, reszta to spekulacja.

  • witek7205

    Oceniono 8 razy -2

    Teoretyczne rozważanie wzięte z sufitu

    Każda waluta ma dokładnie taką samą wartość jak bitcoin, bo nie jest oparta na żadnych aktywach, a na zaufalniu ludzi do danej waluty. Jej cena jest taka jaką ludzie chcą za nią zapłacić.

  • dante_waw

    Oceniono 5 razy -1

    Zaraz zaraz p. Karol Bogusz w swoim artykule 2 tygodnie temu twierdzil ze inwestorzy sa optymistami, a prezes platformy ktorego pan Karol cytowal mowil ze zmierzamy ku bitcoinowi, jako srodkowi platniczemu...

    next.gazeta.pl/next/7,151003,22777540,bitcoin-lamie-kolejne-psychologiczne-granice-20-tys-dol-jeszcze.html

  • tumaxer

    Oceniono 4 razy 2

    "Bitcoin tego wszystkiego nie ma."
    Przecież popyt ze strony konsumentów ma. Albo miał.

  • wedrowieczdaleka

    Oceniono 8 razy 0

    czym to się rożni od papierowych pieniędzy ktore sa dodrukowywane bez opamiętania lub gieldy gdzie firmy sa tak przewartościowane ze wartość akcji przekracza 1000 razy wartość rzeczywista firmy?

  • Darek Kontakt

    Oceniono 9 razy 3

    BITCOIN AMBER GOLD - tylko nirch nikt potem nie płacze że to wina Tuska !!!

  • orfgorfg

    Oceniono 7 razy -3

    Bitkoina nie da się się zastąpić ładowarką do telefony, bo jego unikatową zaletą jest bycie szyfrem i co za tym idzie jest praktycznie niepodrabiany. Jego realny koszt także łatwo oszacować na podstawie energii potrzebnej do wytworzenia szyfru go kodującego, zatem nie jest prawdą, że może on kosztować dowolną wartość. Przy pewnej wartości bardziej będzie się go opłacać wykopać, niż kupić. Bitkoin to po prostu waluta. Jej wartość jest kształtowana na podstawie tego czy ludzie chcą z niej korzystać czy wolą korzystać z jakiejś innej waluty. Minusem jest niestabilna wartość i brak centralnej kontroli. Jeśli się przyjmie i stanie się między narodowym środkiem płatniczym to będzie drogi, jeśli się nie przyjmie to spadnie do zera. Mimo to w artykule wydaje mi się jest parę oczywistych nieporozumień. Pozdrawiam redaktora.

  • allegropajew

    Oceniono 13 razy 1

    Jak ktoś w XIII wieku dawał złoto gościowi w Wenecji w zamian za pergamin, to tez musiał UWIERZYĆ, że w Paryżu za tenże pergamin dostanie tyle samo złota.

    Kryptowaluty (jako symbol mechanizmów blockchainingu) to rewolucja, kolejny etap sławetnej RNT według sowieckiej nomenklatury, po naszemu POSTĘPU CYWILIZACYJNEGO, i żadne wyrywanie włosów z głowy tego nie zmieni. Świat się zmienia i tyle. Złodzieje, którzy się w porę przesiądą (obecne instytucje finansowe) nadal będą mogły ludzi okradać.

    Ale zawsze jest szansa, że nie zdążą! Na pewno -- NIE WSZYSCY!

    Gościula

  • manstain21

    Oceniono 5 razy -1

    Ale jaki autor ma problem ?
    Nikt mu przeciez BTC kupowac nie kaze.
    Bank tez jest rynek mieszkaniowy i tesla

  • grosz-ek

    Oceniono 5 razy -3

    Jak wszysto, minimalną wartość bitcoina wyznacza koszt jego wytworzenia. A ten nadal jest wysoki i rośnie. I dopóki ktoś nie opracuje sposobu na "złamanie" systemu wytwarzania bitcoinów, ich wytwarzanie będzie coraz droższe. Z drugiej strony bitcoiny mają parę zalet w handlu elektronicznym. Są też przydatne przy transferze pieniędzy między krajami. Tak więc, jest jest inny niż spekulacyjny popyt na bitcoiny. To powoduje, że cena bitcoina ma bardzo małe szanse spaść do zera.

  • polsilver100

    Oceniono 10 razy -2

    USA powinny już być dawno niewypłacalne bo mają z 3 biliony dolarów długu i co?Nic,drukują dolary jak im się podoba.Wartość czegość to cena którą jest ktoś gotowy zapłacić a nie jakieś głupie rozważania.Tak samo wartość złotówki to NBP każdego dnia ogłasza i gdyby jutro zrobił 1:4 też by nic się nie stało.Jak ktoś da mi za starego malucha milion tzn,jest on dla niego tyle wart i koniec.Ta cała ekonomia to wielka teoria,jeden profesor mówi tak a inny inaczej

  • zenekciec

    Oceniono 4 razy 0

    Odkrycie na miare San Escobar .

  • siekieraaxe

    Oceniono 8 razy -4

    ODKRYCIE
    na miare profesora balcerowicza.
    To jest problem psychiatryczny, a nie ekonomiczny.
    Zwrócicie uwage jaka złosc chorych wywołuje prosta kekarska diagnoza.

  • himils

    Oceniono 8 razy 2

    W ten sposób nie ma najmniejszych powodów żeby złoto było tym czym jest w kulturze. Z punktu widzenia praktycznej wartości powinno być tańsze niż żelazo. Tak że uważajcie z porównaniami i pewnością siebie. Złoto wciąż sie wydobywa, zasoby rosną. Z bitcoinem nie da się tego zrobić.

  • spamboy

    Oceniono 8 razy -2

    Jeśli Bitcoin nie ma wcale wartości, to panie Hirsch złożę Panu NIEBYWALE atrakcyjna ofertę.

    Niech będę stratny, dam Panu dolara za każdego tego "śmieciowego, bezwartościowego" Bita jakiego mi pan przekażesz. Będę nader hojny bo zaproponuję panu po 100 dolarów za sztukę za każdego Bita, gdy przekażesz ich więcej niż dziesięć. Co więcej, znaj Pan moją szczodrość, bo będę tę kwotę podwajał przy każdych kolejnych 10 sztukach. Wezmę każdą ilość tych Pańskich bezwartościowych bitów płacąc w gotówce lub przelewem, w jakiej walucie Pan nie zechcesz...

    Sądzę że nie masz się Pan co zastanawiać - jak za bezwartościowe śmieci to naprawdę dobry deal! Przy odrobinie szczęścia uraczysz się Pan markowym whisky z opchniętych frajerowi śmieci.
    LOL

  • user9657

    Oceniono 10 razy 0

    Autor nie rozumie po prostu Bitcoina. Podejrzewam, że jak wprowadzono pierwszy pieniądz (zamiast muszelek czy innych kamyczków) podobni autorzy podobnie bili na alarm. Mam pytanie do autora: a jaką wartość fundamentalną ma złotówka? Dzisiaj kosztuje 4,3 EUR, a jutro może kosztować 0,43 EUR - wszystko w rękach małej grupy polityków, tak naprawdę. Czy za złotówką stoi jakaś wartość, czy to tylko wydrukowane pieniądze (a nawet niewydrukowane, a jedynie "przypisane" do rachunku w banku), co do których się umawiamy, że są warte X?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX