Wyraźna zmiana w polskich firmach. Wygląda na to, że zaczęły na serio inwestować

Rafał Hirsch
Polskie przedsiębiorstwa zaciągają w bankach coraz więcej kredytów. Rok 2017 prawdopodobnie był pod tym względem najlepszy od 2011. To znak, że końcówka ubiegłego roku mogła przynieść ożywienie w inwestycjach. Ale nie ma gwarancji, że tak samo będzie w 2018.

Wartość kredytów w złotych, których banki udzieliły przedsiębiorstwom w Polsce była pod koniec listopada 2017 o ponad 10 procent większa niż rok wcześniej. To najnowsze dane, jakie opublikowała Komisja Nadzoru Finansowego

Wzrost kredytów złotowych dla przedsiębiorstw, zmiana procentowa rok do rokuWzrost kredytów złotowych dla przedsiębiorstw, zmiana procentowa rok do roku dane: KNF, obliczenia własne

Jak widać, tak duży procentowy przyrost kredytów ostatni raz mieliśmy pod koniec 2012 roku.

Te procenty przekładają się na konkretne pieniądze. Polskie firmy od stycznia do końca listopada 2017 pożyczyły w bankach łącznie ponad 27 miliardów złotych. To z kolei wynik najlepszy o 2011, choć warto pamiętać, że to dane do listopada, więc grudzień może sprawić, że cały 2017 będzie pod tym względem nawet bardziej okazały niż 2011.

Nominalny wzrost kredytów dla firm w poszczególnych latachNominalny wzrost kredytów dla firm w poszczególnych latach dane: KNF, obliczenia własne

W całym tym ożywieniu ważne jest to, że najszybciej rosną kredyty inwestycyjne. Niestety KNF w tym przekroju nie rozdziela kredytów na złotowe i walutowe. To nieco utrudnia sprawę, bo waluty obce ostatnio tanieją automatycznie zaniżając wzrost wartości kredytów w euro, czy franku. Ale i tak możemy sprawdzić jak to wygląda. 

Licząc łącznie kredyty w PLN i walutowe, ich roczny wzrost dla małych firm to 5,5 procent, a dla dużych 4,9 procent. Jednak gdy weźmiemy tylko kredyty inwestycyjne, to dla małych firm rosną one o 9,4 procent, a dla dużych o 8,6 procent. Różnica jest więc spora.

Skoro więc mamy ożywienie w kredytach, a najszybciej rosną te inwestycyjne, to można oczekiwać, że oznacza to także ożywienie inwestycji w firmach. Brak tego ożywienia był największym minusem polskiej gospodarki przez cały 2016 i sporą część 2017 roku. Teraz wygląda na to, że w końcu to się zmienia.

Ale tutaj koniecznie trzeba dodać coś jeszcze. Duży ruch w kredytach nie musi oznaczać, że w ciągu całego 2018 roku będziemy mieć wzrost inwestycji. Dane z lat 2010-16 wskazują wyraźnie, że wzrost akcji kredytowej nie działa jak prognoza wzrostu całej gospodarki. Co ciekawe, jest wręcz odwrotnie. Jeśli w danym roku mieliśmy duży wzrost kredytów dla firm, to w kolejnym roku inwestycje wyglądały raczej słabo. Za to wyglądały one świetnie zaraz po okresach, w którym akcja kredytowa dla firm stała w miejscu.

Na poniższym wykresie na osi poziomej mamy wzrost akcji kredytowej w danym roku, a na osi pionowej wzrost (albo spadek) inwestycji w roku kolejnym. To dane za lata 2010-2016. Widać, że największy wzrost inwestycji następował w tym okresie zaraz po latach, w których akcja kredytowa wyglądała słabo.

Wzrost kredytów dla firm w danym roku i zmiana w inwestycjach w gospodarce w kolejnym rokuWzrost kredytów dla firm w danym roku i zmiana w inwestycjach w gospodarce w kolejnym roku dane: KNF, GUS, obliczenia własne

Na przykład: w 2011 inwestycje urosły o prawie 9 procent, a kredyty dla firm w 2010 tylko o 0,8 procent. Z kolei w 2014 inwestycje urosły o 10 procent, a kredyty dla firm w 2013 spadły o 0,4 procent. Za to wzrost kredytów o prawie 17 procent w 2011 przyniósł spadek inwestycji w 2012 o 1,8 procent. 

Nie musi to oznaczać, że zawsze po wzroście kredytów mamy spadek inwestycji. Lata 2011-2012 były wyjątkowe – w 2011 mieliśmy raczej niepotrzebną (jak się potem okazało) podwyżkę stóp procentowych, a w 2012 bankructwo Grecji i recesję w strefie euro. Inwestycje mogły wtedy spaść właśnie z tych powodów, a nie z powodu wzrostu akcji kredytowej w 2011.

Chodzi tylko o to, że sam wzrost kredytów dla firm nie musi automatycznie oznaczać zapowiedzi wzrostu inwestycji w całej gospodarce. W danych z ostatnich lat tego nie widać.

Nie zmienia to jednak faktu, że w polskich firmach ewidentnie myśli się ostatnio o inwestycjach częściej niż jeszcze rok temu, a to na pewno zmiana na lepsze.

Prezes Rainbow: Firmy stają się nieefektywne, jeśli wszystko spoczywa na rękach prezesa [NEXT TIME]

Więcej o: