Obniżki podatków nie zwiększają dochodów. Dziura w budżecie USA największa od 9 lat

Rafał Hirsch
11.06.2018 r., Donald Trump na spotkaniu z premierem Singapuru.

11.06.2018 r., Donald Trump na spotkaniu z premierem Singapuru. (Fot. Evan Vucci / AP Photo)

W maju deficyt budżetowy w Stanach Zjednoczonych sięgnął 146,8 miliardów dolarów. To najgorszy wynik dla tego miesiąca od 2009 roku. Przyczyna to znaczący spadek wpływów podatkowych.

Przyczyna tak ogromnej dziury w finansach publicznych to zmniejszające się dochody do budżetu. Były one aż o 9,7 procent mniejsze niż rok temu, sięgnęły 217 mld USD. Wydatki w tym samym czasie urosły o 10,7 procent do 364 mld USD. Czyli amerykański rząd w maju wydał aż o 67 procent więcej niż otrzymał w postaci podatków i innych dochodów budżetowych.

Budżet Stanów Zjednoczonych w maju 2018 rokuBudżet Stanów Zjednoczonych w maju 2018 roku źródło: Departament Skarbu USA

Ogromna większość dochodów budżetowych w USA to podatek dochodowy PIT i składki ubezpieczeniowe. Wpływy z CIT są zdecydowanie mniejsze, a podatku VAT Amerykanie w ogóle nie mają. Z drugiej strony ponad połowa wydatków idzie na emerytury i zasiłki, obronę narodową i na służbę zdrowia.

Licząc od początku roku budżetowego, który w USA zaczyna się w październiku deficyt budżetowy Stanów Zjednoczonych wynosi już 532 miliardy dolarów i jest dokładnie o 100 miliardów większy niż rok temu. Prognozy na cały ten rok mówią o dziurze przekraczającej 800 mld USD, natomiast w kolejnym roku ma ona przekroczyć bilion dolarów. Nie będzie to jednak rekord, bo deficyty w tej skali USA miały już w latach 2009-2012

Saldo budżetu federalnego USA do 2017 rokuSaldo budżetu federalnego USA do 2017 roku źródo: FRED

Wtedy jednak była to wypadkowa podnoszenia kraju z recesji po kryzysie finansowym z 2008 roku. Tym razem kryzysu nie ma, a za wszystkim stoją dość poważne obniżki podatków zaproponowane przez Donalda Trumpa i uchwalone przez amerykański Kongres w ubiegłym roku. Trump i jego administracja twierdzą, że dzięki niższym podatkom gospodarka amerykańska zacznie szybciej rosnąć i dzięki temu wpływy z podatków wzrosną, ale na razie tak się nie dzieje.

Kondycja amerykańskiej gospodarki faktycznie ostatnio jest świetna, a nastroje wśród małych średnich przedsiębiorców najlepsze od 1983 roku. Ale na wzrost dochodów podatkowych na razie to się nie przekłada.

Zobacz także
  • Samolot Bombardier Q400 LOT-u LOT reaguje na remonty dróg i trasy kolejowej do Lublina. Od września superszybkie połączenie
  • Kurier Uber Eats Uber w końcu ma zysk. Ale nie ze swojej zwyczajnej działalności
Komentarze (60)
Obniżki podatków nie zwiększają dochodów państwa. Dziura w budżecie USA największa od 9 lat
Zaloguj się
  • miskumisku

    Oceniono 32 razy 18

    Czyli wizja z nakręconego w 2000r. odcinka Simpsonów, jak na razie sprawdza się w 100%. Jeżeli, ktoś nie wie o co chodzi, to w tym odcinku Bart Simson odbywa podróż do przyszłości, w której prezydentem jest Donald Trump, a Stany Zjednoczone borykają się z problem gigantycznego zadłużenia, spowodowanym właśnie przez prezydenta Trumpa.
    A jeżeli po Trumpie prezydentem zostanie jakaś mała genialna blondynka grająca na saksofonie (w serialu Lisa Simpson) to zacznę wierzyć, że producenci Simpsonów dysponowali wehikułem czasu.

  • bolekbud

    Oceniono 16 razy 8

    Przyzwyczajcie sie do tego ze z ta wielka dziura budzetowa, USA ma i bedzie sie mialo dobrze. A my Polacy martwimy sie o czyjas dziure nie widzac swojej. Cos na wzor KK.

  • felusiak1

    Oceniono 17 razy 7

    Przez 8 lat Obamy nikt nie martwił się dziurami budzetowymi. Tym martwiliśmy się kiedy Bush byl prezydentem i za caly 2007 rok deficyt wyniósł 140 miliardów i to była tragedia.

  • ja5569

    Oceniono 15 razy 7

    Martwimy sie o USA jak za Gierka. Tylko o nas nikt sie nie martwi.

  • mirek76pl

    Oceniono 25 razy 5

    Ten gosc oglaszal bankructwo 6 razy. Nie zdziwie sie jak pod jego rzadami USA tez oglosza niewyplacalnosc.

  • rw1270

    Oceniono 17 razy 5

    Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Obnizanie podatkow zawsze pomniejsza dochody w pierwszych paru miesiacach. Dopiero po jakims czasie, rok-dwa, rozwoj gospodarczy przynosi pozytywne efekty. Nie wiadomo jeszcze do jakiego stopnia, ale chwilowy gwaltowny wzrost deficytu nie musi oznaczac katastrofy. Kilka drobnych faktow:
    1. Setki miliardow, a nawet biliony dolarow sprowadzone do USA przez wielkie miedzynarodowe korporacje (glownie technologiczne) oblozone jednorazowo obnizonym podatkiem. Platnosci sie jeszcze nie zaczely, bo firmy dopiero co odpisywaly te podatki od przychodow (zapisaly jako dlug), ale niekoniecznie zaplacily. Nie wiem, czy musza zaplacic od razu, czy w jakichs ratach, ale proces dopiero sie uruchamia.
    2. Zmiana struktury podatku CIT za dochody zagraniczne obnizyla stawki, ale zakonczyla "odkladanie" zagranicznych dochodow do "na nastepnej amnestii". To juz powinno przyniesc efekt.
    3. Obnizka podatkow osobistych byla w sumie niewielka.
    4. 15 kwietnia byl miesiacem rozliczeniowym podatkow, co oznacza duze zwroty zarowno indywidualne, jak i dla firm. Wszyscy, ktorzy wiedzieli, ze "straca" w jakis sposob na nowych podatkach, na pewno podejmowali decyzje zmieniajace ich strukture na poprzedni rok (przyspieszanie pewnych wydatkow). Jako przyklad podam, nowa struktura podatkow w praktyce eliminuje (dla wiekszosci podatnikow) odpis podatkow lokalnych i odsetek hipotecznych, a tym ktorzy moga skorzystac ogranicza. Do tej pory kupujac samochod (na raty albo za gotowke, a nie w leasingu), mozna bylo sobie odpisac od postawy stanowy podatek obrotowy, szczegolnie jesli ma sie rowniez hipoteke. Teraz juz nie mozna. Ci, co mysleli o zakupie samochodu w 2018, ale kupili go w grudniu 2017, mogli potencjalnie skorzystac z odpisu. To jest tylko jeden przyklad.

    Podsumowujac - nie jest wykluczone, ze wzrost gospodarczy nie zrekompensuje utraty dochodow, ale wyrokowanie po jednym kwartale, w dodatku kwartale przejsciowym, to kiepski chwyt propagandowy. Cos jak powiedzenie, ze daliscie choremu antybiotyk i on sie gorzej czuje nastepnego dnia, wiec antybiotyk "na pewno nie dziala", gdy w instrukcji jest wyraznie napisane, ze nalezy poczekac przynajmniej tydzien.

  • shamickgaworski

    Oceniono 27 razy 5

    Typowy Republikanin!!!!!
    Republikan martwi sie o deficity jak 'Liberal' jest prezydentem. Wtedy na Fox News od rana do wieczora krytykuje sie, widzi sie koniec USA, krzyczy iz jak sie nie zatrzyma tego liberala to cale USA zbankrutuje jutro.
    Po czym kiedy przyjdzie Republikanin do wladzy to da 'tax cuts' czyli zmniejszy podatki i powiekszy deficit. Juz nie narzeka sie na Fox News od rana do wieczora na deficit, juz nie widzi nikt bankrutctwa USA jutro ... Wrecz przeciwnie, jak wspaniale jest bo to dzieki temu deficytu sa teraz pieniadze na rynku i bedzie wielki wzrost i ekonomia bedzie tak silna iz za 10 20 lat deficit sam sie skonczy poprzez wielkie obroty ekonomi ...
    No i tak az do nastepnego czasu jak juz Republikanin nie bedzie prezydentem ...
    Bush np zastal surplus ... zostawil wielka dziure deficytu ...
    Zreszta to 'requirement' aby zostac Republikaninem ... musisz miec zdolnosci takie wlasnie ...
    Cos jest dobre jak R jest prezydentem a jednoznacznie zle jak nie R jest prezydentem ... od grania w golfa do spotkania z morderca prezydentem (Z North Korea ) (Sam pomysl Obamy spotkania z North Korea prezydentem byl na Fox News wysmiewany i krytykowany 24 godziny na dobe jak Obama byl prezydentem ... a jak go kryykowali za granie w golfa ... ktore bylo tak z 1% tego ile dzis Trump gra ... o czym oczywiscie nie uslyszysz dzis na Fox News).

  • ryanmdusa

    Oceniono 1 raz 1

    gospodarka amerykańska zacznie szybciej rosnąć i dzięki temu wpływy z podatków wzrosną, ale na razie tak się nie dzieje.
    Kondycja amerykańskiej gospodarki faktycznie ostatnio jest świetna.

    SCHIZOFRENIA?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje