Gazeta.pl Next >  natywna >  Technologia zmieni ich pracę na zawsze. Jaka przyszłość czeka prawników, lekarzy, architektów?

Technologia zmieni ich pracę na zawsze. Jaka przyszłość czeka prawników, lekarzy, architektów?

A A A
Technologia zmieni ich pracę na zawsze. Jaka przyszłość czeka prawników, lekarzy, architektów.?

Technologia zmieni ich pracę na zawsze. Jaka przyszłość czeka prawników, lekarzy, architektów.?

Dzisiaj w internecie prawnik szuka klientów, lekarz sprawdza, jak leczeni są pacjenci w USA, a architekt projektuje budynek w Azji, współpracując z kolegą, który siedzi w biurze w Londynie. Wolne zawody zyskują możliwości, których nigdy wcześniej nie miały.

- Przedstawiciele wolnych zawodów bardzo chętnie sięgają po innowacyjne rozwiązania. Wydaje się, że nawet dużo częściej niż wielu biznesmenów – twierdzi prof. dr hab. Małgorzata Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej.

Potwierdzają to liczby z najnowszego raportu Deutsche Bank „Wolne zawody w Polsce. Portret profesjonalisty 2017”. Czytamy w nim, że niemal co trzeci badany profesjonalista planuje inwestycje w ciągu najbliższego półrocza. I często będą one związane z nowymi technologiami. Niemal co czwarty ankietowany przedstawiciel wolnego zawodu zamierza np. kupić nowe wyposażenie lub sprzęt do biura, a niemal co piąty myśli o inwestycji w nowe oprogramowanie lub sprzęt IT.

Umowy ze smarftona, zlecenia z internetu

Nowoczesne technologie są dzisiaj istotną częścią nawet tak klasycznego zawodu, jakim jest prawnik. W pierwszej kolejności wkroczyły one do dużych, działających globalnie kancelarii.

- Podczas długiego weekendu jedna z naszych partnerek przebywała w Tokio. W tym czasie nasz klient, polska spółka, nabywał aktywa w innej części świata. Konieczne były pilne uwagi do umowy kupna – opowiadał już ponad trzy lata temu dla magazynu Forbes o zaletach usługi Cloud Printing (drukowanie z wykorzystaniem chmury obliczeniowej) Krzysztof Wiater, radca prawny, partner zarządzający DLA Piper w Polsce i w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

- Nasza koleżanka, korzystając ze smartfona ściągnęła ze swojego komputera w Polsce konieczne dokumenty niezbędne do stworzenia umowy. Następnie wysłała plik do druku na konkretnej drukarce do wybranego biura DLA Piper – tym razem było to biuro w Tokio. Wydruk otrzymał zespół, który mógł już nad nim dalej pracować – tłumaczył Krzysztof Wiater.

Teraz po nowoczesne technologie sięgają również mniejsze kancelarie. Na stronach kilkuosobowej warszawskiej Kancelarii Prawnej LEXCARTA można znaleźć narzędzie do zamówienia porady prawnej on-line, przez internet. Dzięki odpowiednim formularzom wysyłamy pytanie do prawników.

Zaawansowane rozwiązanie IT działa też w Kancelarii Prawnej Magdalena Zawiślak & Partners in Law. Dostęp do internetowego Innowacyjnego Konta Klienta otrzymuje każdy, kto podpisze z nią umowę. Jest ono synchronizowane z bazą danych kancelarii. Dzięki temu ma on dostęp między innymi do projektów pism, nad którymi właśnie pracują prawnicy, faktur VAT, archiwum dokumentów i terminarza spraw.

Takich przykładów w świecie prawników jest już dużo więcej. Ale po nowe technologie chętnie sięgają też inni profesjonaliści.

Bazy danych dla lekarzy, zdalna praca dla architektów

Konsultacje z pacjentami online są już na stałe w grafikach lekarzy. Podobnie, jak konferencje, szkolenia i webinary dla specjalistów. Zbyt zajętych, żeby jeździć na drugi koniec świata, by poznać nowości w swojej dziedzinie. I od których jednocześnie wymaga się ciągłego doszkalania.

W niektórych krajach istnieje obowiązek odnawiania zdobytej specjalizacji lekarskiej. Lekarz musi niemal cały czas uczestniczyć w odpowiednich szkoleniach i kursach – zdobywa dzięki temu punkty niezbędne do utrzymania specjalizacji.

- U nas tego obowiązku nie ma, ale i tak wiedzę każdy lekarz musi cały czas pogłębiać. Wymaga tego jego przełożony, szpital lub inna instytucja, w której pracuje, konkurencja na rynku medycznym, etyka zawodu oraz coraz bardziej świadomy pacjent – mówi dr Janusz Sulisławski, chirurg urolog z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Nowe technologie w zawodzie przeciętnego lekarza przede wszystkim więc ułatwiają zdobywanie nowej wiedzy. – Istnieją np. ogromne bazy danych w internecie z artykułami mówiącymi o nowych medycznych osiągnięciach – lekach, badaniach, technikach operacyjnych. Popularna wśród lekarzy baza PubMed zawiera np. ponad 27 mln cytatów z szeroko rozumianej literatury medycznej – tłumaczy Janusz Sulisławski.

Zdalnie organizuje się kursy, szkolenia i staże. Chirurdzy mogą np. uczestniczyć w transmisjach zabiegów operacyjnych realizowanych na drugim końcu świata przez wybitnych specjalistów.

Z zaawansowanych rozwiązań telekomunikacyjnych korzystają też architekci. Wykorzystywane przez nich oprogramowanie do projektowania pozwala dzisiaj, między innymi, na wspólną zdalną pracę nad złożonym projektem architektonicznym. Tego typu działania w dużych pracowniach architektonicznych, pracujących na zlecenie międzynarodowych firm budowlanych, są już normą.

Ale sięgają też po nie mniejsze biura architektoniczne. Inwestują np. w oprogramowanie, który tworzy efektowne wizualizacje przyszłych budynków – to niezbędny element zamówienia każdego dewelopera. Kupują też projektory wideo, które pozwalają projektantom wspólnie zastanawiać się nad projektem i sugerować optymalne poprawki.

- W budownictwie pojawiają się nowe materiały, musimy o nich wiedzieć – najłatwiej do tej wiedzy dotrzeć w internecie. Tam też najłatwiej sprawdzić nowe pomysły firm designerskich – dodaje Łukasz Koziana, architekt z krakowskiego biura Iliard.

Ułatwiają życie i przynoszą nowe zlecenia

Jest kilka powodów, dla których przedstawiciele wolnych zawodów funkcjonują w coraz większym stopniu dzięki wirtualnej rzeczywistości.

- To często młodzi ludzie, przedstawiciele pokolenia „millenialsów”. Dla nich korzystanie z nowych technologii jest naturalne – zauważa prof. Małgorzata Bombol.

Potwierdzają to dane z raportu Deutsche Bank. Niemal co trzeci profesjonalista w Polsce (30,1 proc.) nie przekroczył 35. roku życia, blisko co czwarty ma 35-44 lata.
Nie mają też problemów z sięganiem po nowe technologie, są dobrze wykształceni. - Ponadto przedstawiciele wolnych zawodów zarabiają średnio powyżej przeciętnej – stać ich więc na tego typu inwestycje – mówi prof. Małgorzata Bombol.

To nie wszystko. Jej zdaniem, pokolenie „millenialsów” ceni nie tylko pracę, ale i swój czas wolny, w tym przeznaczony dla rodziny. Nowe technologie ułatwiają odpowiednie zorganizowanie życia.

Do tych powodów, dla których wolne zawody je kochają, musimy dodać jeszcze jeden – być może najważniejszy. Inwestowanie w innowacyjne systemy i rozwiązania pozwala uzyskać przewagę konkurencyjną. – Profesjonaliści, sięgając po nowe technologie, uciekają do przodu przed konkurencją, zdobywają kolejnych klientów i zlecenia – podkreśla prof. Małgorzata Bombol.

Jeżeli więc chcemy uprawiać wolny zawód dzisiaj, to jesteśmy skazani, by korzystać z nowych technologii. W najbliższej przyszłości ten trend będzie tylko wzmacniany. Sądy działające w internecie, urządzenia monitorujące stan zdrowia pacjentów i przesyłające dane o nich bezpośrednio do dyżurującego lekarza oraz trójwymiarowe hologramowe modele budynków – to najbliższa przyszłość wolnych zawodów.

Więcej nowych technologii to większe inwestycje

Tam, gdzie pojawia się konieczność wdrożenia nowych technologii, zwykle pojawia się również konieczność znalezienia odpowiedniego finansowania dla takiego projektu. Niektóre banki wiedzą o specyficznych potrzebach przedstawicieli wolnych zawodów i przygotowują dla nich specjalne usługi.

- Kluczowym wyzwaniem profesjonalistów w ich działalności zawodowej jest zarówno potrzeba wyróżnienia się na tle branży, jak i znalezienie sposobu nie tylko na utrzymanie dotychczasowego poziomu zleceń, ale także na zdobywanie nowych segmentów rynku i grup odbiorców - tłumaczy Waldemar Jarek, dyrektor odpowiedzialny w Deutsche Bank za rozwój oferty kredytowej dla Klientów indywidualnych i mikroprzedsiębiorstw. - Inwestycja w nowe technologie pomaga te cele osiągnąć. W ich realizacji przydaje się także zewnętrzne finansowanie. Przedstawiciele tej grupy najczęściej korzystają w naszym banku z Kredytu dla Profesjonalistów, który daje możliwość sfinansowania inwestycji związanej z rozwojem firmy nawet do 500 tys. zł. Natomiast jeśli profesjonalista posiada nieruchomość, może otrzymać pod zabezpieczenie hipoteczne nawet 4 mln zł, w ramach kredytu Biznes Hipoteka. Oba kredyty można przeznaczyć na dowolny cel związany z rozwojem firmy – wyjaśnia Waldemar Jarek.

Najczęściej czytane