Gazeta.pl Next >  nextplus >  Maciej Bukowski: Demografia, walka o zasoby i rewolucja technologiczna mogą przewrócić porządek światowy

Maciej Bukowski: Demografia, walka o zasoby i rewolucja technologiczna mogą przewrócić porządek światowy

A A A
Maciej Bukowski: Demografia, walka o zasoby i rewolucja technologiczna, mogą przewrócić porządek światowy,

Maciej Bukowski: Demografia, walka o zasoby i rewolucja technologiczna, mogą przewrócić porządek światowy,

Rządy, zwłaszcza te ulokowane w krajach peryferyjnych i półperyferyjnych - jak Polska, są dziś zupełnie nieprzygotowane do rewolucji technologicznej, do napięć zasobowych, do zmian demograficznych. Nasi politycy sprawiają wręcz wrażenie, że są zupełnie nieświadomi procesów wykraczających poza krajowe podwórko. A są to procesy, które mogą zupełnie przewrócić porządek światowy - mówi Maciej Bukowski, ekonomista, prezes Instytutu WiseEuropa.
Wróć do artykułu
Polecamy
Komentarze (27)
Maciej Bukowski: Demografia, walka o zasoby i rewolucja technologiczna mogą przewrócić porządek światowy
Zaloguj się
  • jezierskiadam

    Oceniono 2 razy 0

    Nowość na Agorze:

    Planujemy zakończenie działalności blogów prowadzonych przez użytkowników w serwisach

    tokfm.pl/blogi

    Zakończenie działalności oznacza zablokowanie możliwości dodawania nowych postów i usunięcie wszystkich dotychczasowych treści (notek, plików, blogów, komentarzy). Do 14 grudnia 2017 możesz zarchiwizować treści swojego bloga i przenieść je na platformę WordPress. Jeśli chcesz to zrobić, napisz na adres: zespol_gazeta@gazeta.pl - my w ciągu 14 dni wyślemy Ci zarchiwizowaną treść bloga (bez zdjęć). Zdjęcia możesz zarchiwizować samodzielnie ze strony swojego bloga.

    Platforma Blox.pl będzie działała normalnie, nie planujemy zmian z działaniu Bloxa. Opisywana zmiana dotyczy tylko blogów w serwisach.

    Działając w imieniu i na rzecz Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, wypowiadam umowę na świadczenie usługi Blox Lite, o której mowa w par. 9 Regulaminu Użytkownika Serwisów Internetowych Agory, ze skutkiem na dzień 14 grudnia 2017. Wypowiedzenie następuje z powodu planowanego zakończenia działalności Agora S.A. w zakresie udostępniania usługi Blox Lite (blogi użytkowników na serwisach).

    Paweł Wujec.
    Dziękujemy za korzystanie z usługi blogów na serwisach (Blox Lite). Mail został wysłany do Ciebie automatycznie, ponieważ masz aktywną usługę Blox Lite.

  • Oceniono 6 razy 2

    Tekst dość epigoński, bo te problemy były znane już piętnaście lat temu, ale dobrze, że się wreszcie pojawiają również w GW, a nie tylko na niszowych blogach. Dodam tylko, że
    (1) Nieprawdą jest, że potrzebujemy 50 tysięcy imigrantów. Zamiast nowych imigrantów, można zainwestować w w automatyzację przemysłu. Od wielu lat powtarzam do znudzenia, że w ciągu najbliższych kilku dekad _teoretycznie_ jest możliwe zastąpienie blisko połowy miejsc pracy automatami. Liczy się tylko koszt; jeżeli będzie dostępna tania siła robocza, nie będzie po co zastępować Ukraińców automatami do zbierania pomidorów (już są takie automaty, ale taniej jest wynająć imigranta, więc są mało popularne).
    (2) Dobrze, że wspomniano liczbę mieszkańców Afryki. Szkoda, że nie wspomniano, ilu mieszkańcóœ Afryki chciałoby wyemigrować do USA lub Europy. Nie wspomniano także o tym, że w wyniku zmian klimatu drastycznie spadnie produkcja żywności w Afryce - możliwe, że zostaną odwrócone wszystkie zyski ze wzrostu ostatnich kilku dekad. Nie wspomniano także o tym, że ludzie na półkuli północnej "produkują" więcej CO2 niż w Afryce. Wzrost liczby ludności = wzrost emisji CO2, więcej imigrantów do Europy/USA = wzrost emisji CO2

    Należy sobie zadać pytanie: czy jesteśmy gotowi przyjąć w krótkim czasie, ZBYT krótkim by pozwolić na asymilację, olbrzymią masę ludzi z odmiennych kręgów kulturowych? W ciągu zaledwie kilku dekad Polacy teoretycznie mogą stać się mniejszością we własnym kraju, ze wszelkimi tego konsekwencjami. Co gorsza, nie będzie to oznaczało bynajmniej likwidację jakichkolwiek problemów. DOświadczenia ze wszystkich krajów pokazują, że asymilacja imigrantów zajmuje pokolenia; dzieci imigrantów z "czarnej" Afryki i MENA (middle-east + north afryka, arabowie) mają wciąż średnio niższe płace, gorsze wykształcenie, wyższą zależność od socjaly, nadreprezentatywność w przestępstwach. To będzie prowadziło do resentymentu i olbrzymich napięć społecznych oraz spadek dochodu narodowego; co więcej, imigracja masowa w sposób oczywisty będzie wymagał albo redystrybucji dochodów na niespotykaną skalę, albo doprowadzi do narastania nierówności społecznych. Do tego dojdzie spadek "asabiji", spójności społecznej, kapitału społecznego.
    c.d.n w odpowiedzi

  • Oceniono 2 razy 2

    Powinno być:
    Ekonomiści wielokrotnie szacowali tempo konwergencji, a więc to jak szybko kraje i regiony zapóźnione, są w stanie nadrabiać zaległości gospodarcze. Okazuje się, że jest to ok. 2 proc.[pp punkty procentowe?] rocznie. O tyle szybciej powinny się one przeciętnie rozwijać w porównaniu do krajów zamożniejszych, których poziom zamożności mają nadzieję z czasem osiągnąć. Te 2 proc. [pp] to właśnie tyle, o ile szybciej rosła gospodarka Polski, w porównaniu do strefy euro w ostatnich 27 latach. I tak też jest dziś..."

  • Oceniono 3 razy -3

    Nawet nie czytałem
    Długie toto i wiadomo o tym od dawna a podane przyczyny z pewnością doprowadza do apokalipsy. I nie tylko one
    Niestety, hasła "idźcie i rozmnażajcie się " oraz "czyńcie sobie ziemie poddaną" doprowadza do końca tzw. "ludzka cywilizacje" a trudno jest "miłować nieprzyjacioły swoje" jak ci wyrzynaja rodzine...
    I zaden z tzw. bogow , zadne rozance , testamenty czy korany nikogo nie obronia

  • Oceniono 2 razy 0

    Warto patrzeć na dziesięć-dwadzieścia czy pięćdziesiąt lat w przyszłość. Politycy patrzą w perspektywie kadencji.
    Długofalowo widać, że na emerytury nie będzie miał kto pracować. Powód jest prosty, nie ma związku między dochodami na emeryturze a dzietnością. Ludzie bezdzietni albo z jednym dzieckiem są hipokrytami twierdząc że odkładają na emeryturę. Politycy tę hipokryzję propagują oferując niższy wiek emerytalny,promowanie zawodów uprzywilejowanych itd. Dlatego w Polsce rodzi się za mało dzieci i nie będzie ich więcej tylko coraz mniej.

  • Oceniono 15 razy 11

    Prawdziwie wypunktowane główne problemy nadchodzących dekad: demografia, walka o zasoby, zagrożenia ze strony technologii. Kilku zabierających glos na forum od razu twierdzi, że to czarnowidztwo i teoretyzowanie oderwane od realiów. Tymczasem autor, całkiem, celowo, mówi o tym w formie bardzo złagodzonej, tak by czytelnicy mogli to przełknąć bez wielkiego bólu. Tymczasem suma tych problemów spowoduje drastyczne zmiany. Każdy z tych problemów jest powiązany z pozostałymi a łączna skala zmian jakie nas czekają jest niemożliwa do oceny prócz tego, że będzie dramatyczna.
    Walka o zasoby obywać się będzie zarówno wewnątrz gwałtownie przyrastających społeczeństw jak i pomiędzy przodującymi cywilizacyjnie ośrodkami. Przedsmak takiej walki mieliśmy w czasie wojny w Ruandzie, gdzie dwa plemiona się nawzajem, dosyć skutecznie, wyrzynały. Teraz mamy to w dawnej Birmie, gdzie wyrzuca się mieszkających od kilkudziesięciu lat przybyszów z Bangladeszu by zając ich ziemie. Podobna bezwzględna wojna plemienna trwa w Sudanie Południowym. W Nigerii sytuacja zmierza do uruchomienia takich walk. Niedługo dramatycznego wymiaru nabierze konflikt o wody Nilu. Głowni oponenci to Egipt i Etiopia, ale zaangażowanych będzie więcej.
    Eksplozja demograficzna w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Popaczmy, jak to jest powiązane z rewolucją technologiczną. Nowoczesne rozwiązania spowodowały, że każdy mieszkaniec tych ziem ma dostęp do, mocno podrasowanej, informacji o dobrobycie w Europie i wyobraża sobie raj na ziemi. Dalej: możliwości podróżowania na dowolne dystanse są obecnie tanie, bezpieczne i dostępne jak nigdy w historii nie bywało. I zagrożenie, o którym mówi autor wywiadu. Rozwój ekonomiczny ubogich krajów opierał się w ostatnich dziesięcioleciach na przenoszeniu pracochłonnej, stosunkowo prostej produkcji z bogatych krajów do biednych. Teraz taką produkcje przejmą roboty i automaty. Odzież i obuwie nie będą już szyć, procujący w koszmarnych warunkach mieszkańcy biednego południa, ale zautomatyzowane linie produkcyjne w Europie, Ameryce czy Japonii. Co się stanie z gospodarka Pakistanu, Egiptu, Bangladeszu czy Filipin? Nie będzie już budzącego taki gorący sprzeciw we wrażliwych środowiskach wyzysku. Ale co będzie? Może wzmożony szturm setek milionów desperatów na europejski raj? To tak jak protesty obrońców zwierząt przeciwko ciężkiej pracy koni wiozących turystów do Morskiego Oka. Alternatywą jest posłanie tych koni do rzeźni. Jaka będzie alternatywa na zlikwidowanie wyzysku w szwalniach Bangladeszu? Trudno o tym nawet pomyśleć.
    Najważniejsza konkluzja: Absolutnie nie jesteśmy przygotowani na wyzwania mentalne, moralne i egzystencjalne jakie pojawią się przed nami w najbliższych dziesięcioleciach. Eleganckich, miłych, humanitarnych i postępowych odpowiedzi raczej nie będzie.

  • Oceniono 9 razy 1

    Następny ekspert Gazety Wyborczej bredzi bez sensu ! -- Lata temu GW próbowała pisać na tematy gospodarcze poważnie ! -- Dzisiaj z pozycji ideologicznych ( w tle nienawiść do PIS ) kompletnie się pogubili i zaczynają się po prostu kompromitować ! -- A to ze jak przyjdzie kryzys to będzie gorzej to wszyscy dobrze wiedzą szanowni redaktorzy GW odpowiedzialni za pisanie o gospodarce !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane