Przeczytałem Manifest Komunistyczny Karola Marksa i Fryderyka Engelsa [WRAŻENIA]

Rafał Hirsch
Odsłonięcie pomnika Karola Marksa w niemieckim Trewirze - miejscu jego narodzin

Odsłonięcie pomnika Karola Marksa w niemieckim Trewirze - miejscu jego narodzin (Fot. Michael Probst / AP Photo)

Kilka dni temu minęła 200. rocznica urodzin Karola Marksa. W związku z tym znów jest o nim dość głośno. Nie mając sprecyzowanego poglądu na jego osobę postanowiłem sięgnąć do źródła. Jestem pod wrażeniem.

200. rocznica urodzin Marksa to świetny moment na to, aby przeczytać Manifest Komunistyczny. Nie wszyscy wiedzą, że jest to dokument stosunkowo krótki, ledwie nieco ponad dwadzieścia stron, a ich zawartość może w upalny dzień przynieść sporo rozrywki. 

Dość niesamowite w Manifeście Komunistycznym jest to, że w części opisującej rzeczywistość roku 1848 brzmi czasami tak, jakby opisywał rzeczywistość dzisiejszą.  Oto na przykład opis globalizacji. Tej z XIX wieku:

Fragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka EngelsaFragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa źródło: Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)

W pewnym momencie to brzmi trochę, jak na przykład Donald Trump, prawda? :)

Swoją drogą, żeby wywód o globalizacji burżuazyjnej zakończyć na literaturze światowej, to trzeba mieć umysł wygimnastykowany. Naprawdę robi to wrażenie.

A tutaj opis kryzysu związanego z nadprodukcją:

Fragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka EngelsaFragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa źródło: Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)

„Nadprodukcja” brzmi dość nienowocześnie, podobnie jak określenie „za dużo środków utrzymania”. Ale tak naprawdę sytuację bardzo podobną do tej z opisu mieliśmy na świecie ledwie kilka lat temu – po bankructwie Lehman Brothers.

Mocno upraszczając: okazało się, że po recesji z 2009 roku popyt na świecie jest mniejszy, za to podaż wciąż duża. Taka sytuacja groziła globalną deflacją i jeszcze większym kryzysem. Efektem ubocznym była niechęć do podejmowania ryzyka biznesowego, co z kolei oznaczało że na świecie jest bardzo dużo kapitału, ale nie ma dla niego okazji inwestycyjnych. W efekcie kapitał zaczął tanieć – stopy procentowe w niektórych krajach spadły nawet poniżej zera.

Właściciele kapitału godzili się na niewielkie straty otrzymując w zamian zapewnienie, że nie stracą jeszcze więcej. Była więc to w pewnym sensie autodestrukcja kapitalizmu. Na szczęście dziś wygląda na to, że przejściowa. Ale wszystko to można zamknąć w haśle „epidemia nadprodukcji” z Karola Marksa.

Wracając do Manifestu z 1848 roku, potem jest już w nim zdecydowanie gorzej. Być może dlatego stosunkowo mało znany jest fragment Manifestu o żonach. Jest on zatopiony w mrocznych wizjach zlikwidowania własności prywatnej, więc pewnie mało kto dochodzi w lekturze aż tak daleko. A to niezwykle intrygujący fragment Manifestu:

Fragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka EngelsaFragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa źródło: Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)

Co ciekawe Marks i Engels nic nie piszą o mężach burżujek. Takie zjawisko zapewne nie mieściło im się w głowie, co może dziwić, bo głowy mieli niesamowicie pojemne. To chyba najsłynniejszy na to dowód:

Fragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka EngelsaFragment Manifestu Komunistycznego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa źródło: Studenckie Koło Filozofii Marksistowskiej (UW)

Wow. Robi wrażenie. 

Ale tak zupełnie serio, jeśli chcemy mieć jakiś pogląd na temat Karola Marksa, to na pewno warto wziąć pod uwagę jak wyglądał świat, kiedy przychodziły mu do głowy pomysły rewolucji. Były to realia Wielkiej Brytanii, w której pomimo szybkiego rozwoju przemysłu i wzrostu produkcji płace realne pozostawały na takim samym poziomie od stu lat! 

Jednocześnie średni czas pracy w ciągu tygodnia przekraczał 60 godzin, a od 1819 roku praca dzieci była dozwolona już od ukończenia dziewięciu lat.

W tym kontekście fakt, że ktoś próbował naukowo rozpisać długofalowy proces zmiany tej sytuacji, da się zrozumieć. A to, że doszedł do wniosku, że inaczej niż poprzez rewolucję się nie da i że pomylił się w paru innych miejscach – no cóż. Trudno. Przynajmniej próbował.

Pozdrowienia dla żon burżujów.

(całość Manifestu Komunistycznego znalazłem tutaj)

Zobacz także
  • Mateusz Morawiecki Mam problem z premierem Mateuszem Morawieckim. Dobre rzeczy, które robi, psuje złymi rzeczami, które mówi
  • Oferty dla bezrobotnych w urzędzie pracy Firmy, które płacą mniejsze podatki, wcale nie zatrudniają więcej ludzi
Komentarze (226)
Przeczytałem Manifest Komunistyczny Karola Marksa i Fryderyka Engelsa [WRAŻENIA]
Zaloguj się
  • wieczniekontuzjowany

    Oceniono 64 razy 26

    Nagradzany dziennikarz ekonomiczny... przeczytał Marksa. Co będzie następne? Dziennikarz od literatury przeczyta Biblię? Dziennikarz od sztuki usłyszy o istnieniu malarstwa?
    Proszę zdać relację jak Pan przeczyta Hayeka, Misesa, Friedmana, Bastiata, Paine'a, Smitha.

  • stereotyp76

    Oceniono 29 razy 9

    Pan sobie przeczyta, Panie Hirsch, co Marks pisał o was ("W kwestii żydowskiej") - będziesz Pan pod jeszcze większym wrażeniem.

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 15 razy 9

    Radykal: Moja interpretacja Marxa.

    Reakcjonista: Twoja interpretacja Marxa.

    Rewizjonista: Ich interpretacja Marxa.

    Realista: Tak naprawde nikt z nas Marxa nie czytal.

  • jiddu

    Oceniono 7 razy 5

    Tyle, że inne były wtedy uwarunkowania, więc i kontekst tego manifestu jest całkowicie inny. Tołstoj opisywał jak wyglądała praca ludzi w dokach przy załadunku i wyładunku. Pracowali nieustannie przez dwie i pół doby, po czym dostawali 12 godzin na wypoczynek, i tak kółko, oczywiście bez urlopów i opieki zdrowotnej. Teraz inaczej brzmi ten manifest, czyż nie?

  • Michal Rosa

    Oceniono 11 razy 5

    Teraz przeczytał? Udało mu się skończyć studia i nie znał idei Marka? Geniusz ku....

  • smiki48

    Oceniono 8 razy 4

    w jaki sposób pan redaktor czy ktoś inny mądry porównywał płace realną w Wlk. Brytanii? Iloscią komputerów jakie można było kupić za miesięczną pensję? A może liczbą samochodów? A jaka była wydajność pracy pracownika 200 lat temu i obecnie. Wystarczy porównać ile żywności produkował rolnik 100 lat temu i obecnie. Wydajność pracy wzrosła kilkudziesięciokrotnie. Zatem jeżeli pracownik jest w stanie wyprodukować 100 razy więcej towaru niż jego pradziadek, to również ma odpowiednio wyższe wynagrodzenie liczone w możliwościach nabycia towarów.

  • pawel.krawczyk3

    Oceniono 7 razy 3

    Metodę analityczną Marksa charakteryzuje Leszek Kołakowski:

    "Diamat składa się z twierdzeń różnego rodzaju. Niektóre z nich są banałami zdrowego rozsądku i nie zawierają nic specyficznie marksistowskiego. Inne są filozoficznymi wyznaniami wiary, niedowodliwymi i nierozstrzygalnymi za pomocą środków naukowych. Jeszcze inne są po prostu nonsensami. Do czwartej kategorii należą twierdzenia, które mogą być interpretowane rozmaicie i zależnie od interpretacji należą do jednej, drugiej lub trzeciej z wymienionych poprzednio."

    Ponadto Marks był fanatykiem przemocy. Przemiana społeczna - według Marksa - musiała dokonać się na drodze rewolucji z użyciem przemocy wobec całych klas społecznych. Tych, którzy uważali, że być może uda się to zrobić na drodze pokojowych przemian, ewolucyjnie, Marks wyzywał od "renegatów" (jak Kautsky'ego).

    Historia jednak pokazała, że to Kautsky - ojciec socjaldemokracji - miał rację, a Marks ze swoją wiarą w "oczyszczającą" moc rewolucji jej nie miał.

  • inz.morszczuk

    Oceniono 15 razy 3

    Mam lat 60+. W ustroju słusznie minionym przeżyłem kawał czasu i nie chciałbym do tego wracać.
    Nie ma idealnego ustroju, ponieważ człowiek nie jest ideałem.
    Model ustrojowy wymyślony prze Marksa i Engelsa nie sprawdził się nigdzie na kuli ziemskiej
    ... i to wszystko co mam do powiedzenia na ten temat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje