Komentarze (61)
Budimex: To pracownicy dyktują dziś warunki, ale tylko ci dobrzy
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • theonly_pl

    Oceniono 2 razy 2

    "Same za siebie mówią też nasze projekty. My naprawdę umiemy zbudować wszystko."
    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,23310110,muzeum-slaskie-do-zamkniecia-nie-nadaje-sie-do-uzytkowania.html

  • jorg_1980

    Oceniono 2 razy 2

    Na zbiorniku w Raciborzu nie mają ludzi do roboty aż tak że grozi im obsuwa w robocie. Pewne informacje od człowieka z budimexu.

  • mariusznowicki

    Oceniono 2 razy 2

    Niech jeszcze powiedzą jak szukają kasy pod koniec wykonywania kontraktu. Tradycyjna metoda to karanie podwykonawców za byle co i wyszukiwanie kruczkow w umowie, byle by tylko złapać parę tyś złotych od każdego.

  • gg7887

    Oceniono 1 raz 1

    i generalny i inwestor próbują co dla siebie wyciągnąć najlepiej kosztem podwykonawcy, chyba że podwykonawca jest mądrzejszy niż ci dwaj razem wzięci - zbrojarka to piękna część budowy - tyle można zarobić

  • komercja

    Oceniono 1 raz 1

    Cyt. "To jaki pracownik jest dla was wystarczająco dobry? Taki, który obok kompetencji inżynierskich ma też zmysł biznesowy, odwagę w podejmowaniu trudnych decyzji, a do tego potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność. Nie oszukujmy się, to nie jest praca dla każdego." Czyli szukają jeleni, którzy a) będą koczować jak Cyganie, b) jeść w barach mlecznych, c) podejmować decyzję na równi z dyrektorami d) w razie potrzeby brać na siebie całkowitą odpowiedzialność za te decyzje, e) użerać się z lokalną społecznością? I jeszcze to podsumowanie, że oferowanie wyższych stawek rynkowych to szaleństwo... W życiu bym się w takiej firmie nie zatrudnił chyba, że za stawki kilkukrotnie większe niż rynkowe. Dlaczego? Bo z takiej firmy można wylecieć z dnia na dzień jeśli tylko coś się na którymś etapie posypie. Taki człowiek jest skreślany z dnia na dzień. A skoro rocznie przyjmują ok. 800 ludzi przy stałym rocznym zatrudnieniu 5 000 pracowników, to znaczy, że rotacje mają mega wielką i projekty wciąż sypią im się jak popiół z popielnika. Innymi słowy pomimo oferowanych szkoleń i zapewne długich umów lojalnościowych (o czym już zabrakło informacji) praca tak w takiej firmie to białe niewolnictwo. Na kapitał finansowy nie składają się tylko zasoby finansowe i materialne lecz również kapitał ludzki, bo bez lojalnych ludzi nawet najlepsza firma sobie nie poradzi. Ubawiłem się jak norka.

  • jerzytop

    Oceniono 3 razy 1

    Oznacza to, że jeśli realizacja kontraktu miała przynieść firmie pół miliona, a ze względu na oszczędności czy optymalizację w trakcie budowy przyniosła milion, to 100 tys. zł - 20 proc. z tego dodatkowego pół miliona – wypłacamy autorom sukcesu.
    Teraz panie prezes czy jak ciebie zwą wiemy w Polsce dlaczego nasze drogi w tym i te pseudo autostrady wytrzymują do otwarcia a pózniej non stop poprawki i remonty . A to pofałdowana a to pęka ,a to zakręty żle wyprofilowane a to nawierzchnia nie wytrzymuje temperatury nie mówiąc już o tym ze budowa tego cuda kosztuje więcej niejednokrotnie jak na zachodzie gdzie Panisko prezes na pewno początkujący inżynier nie zarabia 1 tys E brutto . Tam nawet robotnik zarabia ok 2-2,5 tys Euro /miesiąc Jak to kiedyś ujawniły media po wygranym przetargu . Prezesina dzwoni do żony i mówi ,że teraz to ich bedzie stać na dwa apartamenty bodajze w Barcelonie czy Madrycie . Taka to jest ta wasza oszczędność i optymalizacja pracy . Smiech na sali

  • 0

    Caly sukces tego biedamexu to wyzysk podwykonawcow np. 25 zl za godz to ile na reke moze taki budowlaniec zarobic 12zl max pracujemy juz u nich 10 lat czyli jestesmy fachowcami w tym co robimy jak to okreslil oan prezes druga sprawa ciecie kosztow na maxa na nic nie ma nawet na olowki kasy byle by jakis kierowniczek napchal kasy sobie premia 20% z tego co zostanie biedamexowi trzecia sprawa to bezpieczenstwo program do ktorego przystopila ta fima realizowana jest za pieniadze podwykonawcow wiec mozna sie chwalic takim programem nie dajac na niego zbyt duzo kasy ogolnie bufowlanka to syf kila i mogila najnizsze zarobki na reke to moze 2000zl wychodzi po 8 godz dniu pracy i dojazd czesto po 4 godz dziennie za ktore nikt nie placi syf i nic wiecej

  • witoldpolak

    Oceniono 2 razy 0

    Gdyby tyle płacono na tzw. ścianie wschodniej połowa zakładów produkcyjnych by padła.
    Tam nadal średnia to ok. 2 tys. zł miesięcznie. Dla inżyniera po studiach - na początek minimalna płaca.

  • slupek_rteci

    Oceniono 2 razy 0

    Za 4000 zł brutto to mi trudno znaleźć wykwalifikowanego Pana zbrojarza z Ukrainy, dodatkowo dostanie zakwaterowanie, zimą obiad, dowóz na miejsce, dokumenty legalizujące pobyt jego a jak trzeba to i żony i bilet do domu czasem...
    Wszystko w małej lokalnej firmie z kapitałem nie przekraczającym kilku milionów zł.

  • klufin

    0

    jak podniesiemy płacę to i ceny w górę . ale kto kupi nasze produkty

  • jorg_1980

    0

    Na zbiorniku w Raciborzu nie mają ludzi do roboty. Pewne informacje od człowieka z budimexu.

  • Janusz Marian

    0

    Mam paru bliskich znajomych w branży serwisowania turbin wiatrowych. Zarobki kształtują się na poziomie 7-10+k PLN NET. Ostatnio jeden zastanawiał się nad przejściem do dużej firmy na roczne szkolenie za 5k net na miesiąc. Stwierdził że to mu się nie opłaca :)

  • szakaloss

    0

    hehe 45 tysięcy osób rocznie marzy o pracy w Budimexie za 4-5 k brutto :) chyba licząc z niewykwalifikowanymi fizycznymi :) Godzin pracy też nie opisuje uczciwie - na budowie NIGDY nie jest to 9-17 za to ZAWSZE 7-17 + dyżury często do 21-22 (następnego dnia oczywiście o 7 musisz być na budowie) i sobota średnio raz w miesiącu. Wspomina coś o dodatkach za nadgodziny - idę o zakład, że to ściema bo inżynierowi /kierownikowi robót często wychodzi 60 godz./tydzień więc uczciwy pracodawca musiałby płacic +50% do pensji. Generalnie jako człowiek z branży to młodym polecam tę robotę tylko jeśli jest to ich prawdziwa pasja. Reszcie radzę pójść w projektowanie, albo inną branżę. Szkoda nerwów i życia w pracy za psie pieniądze. Z tego co widzę w mojej firmie to młodzież zaczyna podzielać moje zdanie, bo w zeszłym roku dwóch kolegów zaczęło zaoczne studia czy jakieś kursy informatyczne. pozdro

  • basileus25

    Oceniono 1 raz -1

    życzę dużo szczęścia

  • spolecznick

    Oceniono 3 razy -1

    W tekście wyraźnie jest mowa o młodym inżynierze, wręcz absolwencie - stąd te 4-5 kPLN (z premią zależną od zysku) brutto. W realu jest mniej, bo nie zawsze jest zysk. Dla człowieka świeżo po studiach to i tak niezła kasa, tym bardziej, że przygotowanie inżynierów zaraz po szkole jest delikatnie mówiąc "różne"
    Jeśli ma się doświadczenie i kwalifikacje - to stawki są inne.

  • klufin

    Oceniono 4 razy -2

    no nie narzekajmy , mamy więcej jak tajlandia , pakistan , indie , kongo. Więc jest dobrze.

  • owrank

    Oceniono 2 razy -2

    na pracuj.pl na każde sensowne stanowisko pracy jest 100-200 zgłoszeń a czasami więcej - rzadko mniej. W sytuacji gdy Pan ma na 800 rekrutacji tylko 45 000 zgłoszeń czyli 56 średnio na jedno to raczej słaby wynik...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX