Ta gra ma już 34 lata. Jest banalnie prosta, ale jej historia to pasmo samych zakrętów

Czerwiec 1984 roku to czas z wielu względów przełomowy. To właśnie wtedy w centrum komputerowym Akademii Nauk ZSRR w Moskwie powstaje niepozorna gra zręcznościowo-logiczna, która wkrótce podbije serca ludzi na całym świecie. Droga do sukcesu jest jednak bardzo kręta.

Twórcą Tetrisa jest rosyjski programista, Aleksiej Pażytnow. Od małego przejawiał on zainteresowanie grami planszowymi i łamigłówkami matematycznymi - to jedne z niewielu form rozrywki dostępnej w tamtym czasie dla dzieci w Związku Radzieckim. Ulubioną grą Pażytnowa była geometryczna układanka z lat 50-tych o nazwie Pentomino.

Aleksiej PażytnowAleksiej Pażytnow fot. Eunice Szpillman (Wikipedia | CC 2.0)

W skład Pentomino wchodzi 12 klocków o tej samej powierzchni, ale odmiennym kształcie. Każdy zbudowano z pięciu kwadratów. Należy je układać w ten sposób, aby stworzyć z nich konkretny kształt (zazwyczaj chodzi o prostokąty o wymiarach 6x10, 5x12, 4x15 lub 3x20). Można też dodawać trzeci wymiar i w ten sposób zabawa trwa godzinami.

Czterech przy jednym biurku

Młodość Pażytnowa przypadająca na lata 60-te to środek zimnej wojny i okres intensywnego wyścigu zbrojeń między ZSRR, a USA. Oba mocarstwa prężyły muskuły, ściągając do siebie najlepszych specjalistów do pracy nad rozwojem najnowocześniejszych technologii. To właśnie gadżety miały stanowić mocny magnes dla młodych i zdolnych. Władza kusi dostępem do magicznych wynalazków rodem z zachodu - komputerów.

Zafascynowany komputerami nastoletni Aleksiej Pażytnow decyduje się na studia w Moskiewskim Instytucie Lotniczym, po których otrzymuje tytuł magistra matematyki stosowanej i trafia do słynnej filii Akademii Nauk ZSRR w Moskwie. Tam dostaje posadę badacza w centrum obliczeniowym.

Na miejscu szybko okazuje się, że warunki pracy nie należą do najlżejszych. Ekipa centrum miała do dyspozycji jedynie jeden wielki komputer typu mainframe, a Pażytnow zmuszony jest dzielić swoje biurko z trzema innymi badaczami. Na szczęście wkrótce zespół otrzymuje kilka terminali roboczych Elektronika 60. Komputer jest klonem nieco już wysłużonej maszyny o nazwie LSI-11. Dodatkowo nie obsługuje on wyświetlania jakiejkolwiek grafiki.

Komputer Elektronika 60MKomputer Elektronika 60M fot. Sergei Frolov (Wikipedia | CC 3.0)

Pażytnow w ciągu dnia pracuje nad oprogramowaniem dla sztucznej inteligencji i algorytmami rozpoznawania mowy (to drugie szczególnie interesuje KGB, które chce podsłuchiwać rozmowy telefoniczne).

Po godzinach, podobnie jak jego koledzy, ma czas dla siebie na poboczne projekty. To właśnie wtedy rodzi się nieformalna grupa pasjonatów gier komputerowych, w skład której wchodzi Aleksiej Pażytnow, jego kolega po fachu, Dmitrij Pawłowski i 16-letni geniusz komputerowy, Wadim Gierasimow. Ten ostatni trafia do Akademii Nauk ZSRR za sprawą swojego nauczyciela ze szkoły średniej.

Jedno ze spotkań owocuje pomysłem tworzenia i sprzedawania gier - absurdalnym jak na okoliczności, w jakich znajdują się panowie.

Ulubiona gra z dzieciństwa

Młody programista powraca myślami do czasów beztroskiego dzieciństwa i swojej ulubionej gry - Pentomino. Ze względu na ograniczenia mocy obliczeniowej komputera Elektronika 60 decyduje się przenieść ją do postaci cyfrowej w nieco okrojonej wersji. Z 12 figur pozostawia jedynie siedem i po zaledwie 6 dniach ma już pierwszą wersję gry. Na razie pozwala jedynie na układanie klocków w zamkniętej prostokątnej przestrzeni i wydaje się dość szybko nudzić.

Pażytnow modyfikuje wygląd planszy, tworząc z niej studnię. Z góry ekranu spadają do środka losowo wybrane klocki, które należy ułożyć tak, aby wypełnić przestrzeń na samym dole. Szybko powstaje jednak problem pustych przestrzeni. Gra kończy się zbyt szybko. Kolejna zmiana to dodanie funkcji, która sprawia, że Tetris zyskuje swoją aktualną wciągającą mechanikę - pełny rząd znika z ekranu i zwalnia miejsce na kolejne klocki.

 

Jak powstaje nazwa gry Tetris? Z połączenia greckiego słowa Tetra oznaczającego cyfrę 4 i ulubionej dyscypliny sportowej programisty, czyli tenisa.

Gra błyskawicznie urasta do miana kultowej w środowisku pracowników centrum obliczeniowego. Jednak działa wyłącznie na przestarzałym terminalu Elektronika 60. Trzeba stworzyć wersję dla dużo popularniejszych komputerów osobistych firmy IBM. Tu z pomocą przychodzi Wadim Gierasimow i tak w ciągu kolejnych tygodni powstaje wersja dla pecetów. Przy okazji Gierasimow koloruje klocki Tetrisa, dodaje poziomy w grze i możliwość zapisywania wyników.

Szeroko znany w wąskich kręgach

Pracujący w Akademii Nauk ZSRR w Moskwie Aleksiej Pażytnow i jego koledzy nie mieli złudzeń. Założenie firmy zajmującej się produkcją i sprzedażą gier komputerowych w komunistycznym Związku Radzieckim nie wchodziło w rachubę. Mało tego, wszystkie projekty powstające w ośrodku obliczeniowym były de facto własnością państwa.

Twórcy Tetrisa nie dopuścili jednak, aby ich dzieło uszło uwadze świata i każdemu z chętnych znajomych z dostępem do komputerów PC sprezentowali kopię gry na dyskietce. Ku ich uciesze odzew okazał się bardzo pozytywny, a produkcja stopniowo zdobywała coraz większą popularność. Na razie wyłącznie na terenie ZSRR.

Za sprawą bezpośredniego szefa Pażytnowa kopia Tetrisa wydostała się na zewnątrz, a konkretnie do ośrodka komputerowego Akademii Nauk w Budapeszcie. Znajdujące się pod kontrolą komunistów Węgry po rewolucji z 1956 roku stworzyły szereg udogodnień dla biznesu i stanowiły swoisty pomost między wschodem, a zachodem. Z tego faktu korzystała kolejna ważna postać w tej historii - Robert Stein, właściciel brytyjskiej firmy Andromeda Software, zajmującej się sprzedażą oprogramowania.

Umowa w atmosferze niedopowiedzenia

Robert Stein miał prosty plan. Znaleźć grę, sprzedać ją wydawcy na zachodzie, a samemu zarabiać na tantiemach. Szef Andromeda Software był częstym gościem mieszczącego się w Budapeszcie ośrodka komputerowego Węgierskiej Akademii Nauk. To właśnie tam w 1986 roku na jednym z komputerów wypatrzył Tetrisa. Gra w niczym nie przypominała tego, co widział do tej pory. Momentalnie wciągnęła Steina, ale pozyskanie praw do jej dystrybucji okazało się nie lada zadaniem.

Po drugiej stronie Stein musiał się bowiem zmierzyć z rzeczywistym właścicielem tytułu, którym był komunistyczny reżim. Z pomocą szefa ośrodka komputerowego szef Andromeda Software wysłał wiadomość teleksem do centrum obliczeniowego Akademii Nauk ZSRR, którą przekazano Aleksiejowi Pażytnowi. Twórca Tetrisa nie krył swojego zaskoczenia i jednocześnie rozczarowania faktem, że ze względu na swoje okoliczności nie może ot tak podpisać umowy licencyjnej.

Jednak aby nie zaprzepaścić choćby cienia szansy na sukces po kilku tygodniach korespondencji Pażytnow napisał:

- "Tak, jesteśmy zainteresowani podpisaniem umowy..."

co miało sugerować, że twórcy gry mimo wszystko zależy na dalszych rozmowach. Dla Steina wydźwięk tego stwierdzenia oznaczał jednak coś więcej - obowiązującą umowę ustną. Można zatem rozpocząć rozmowy z dystrybutorami gry na zachodzie.

Sowiecki reżim przejmuje pałeczkę

Robert Stein sprzedaje prawa do wydania Tetrisa w wersji na komputery PC i konsole dwóm dystrybutorom - brytyjskiemu Mirrorsoft oraz amerykańskiemu Spectrum HoloByte. Pierwsza z nich należy do ogromnego koncernu wydawniczego Maxwell Communications. Warto pamiętać, że w tym momencie Stein nie ma nadal pisemnej umowy z Pażytnowem. Do Moskwy płyną kolejne wiadomości z naciskiem na jej podpisanie, ale negocjacje w tej sprawie przejmuje AcademySoft, wewnętrzna komórka licencyjna Akademii Nauk ZSRR.

Sowieci naciskają na sprzedaż praw do Tetrisa wyłącznie na komputery PC. Stein zgadza się na to, ale formalnego podpisu na umowie, jak nie było, tak nie ma. Zaraz przed wydaniem Tetrisa na zachodzie, w styczniu 1988 roku Robert Stein dostaje ostry teleks od organizacji ELORG (Elektronorgtechnica), założonej przez radzieckie ministerstwo handlu zagranicznego. Jej przedstawiciele zarzucają szefowi Andromeda Software bezprawne dysponowanie prawami do sprzedaży Tetrisa na zachodzie.

Informacja na pudełku gry Tetris z 1987 rokuInformacja na pudełku gry Tetris z 1987 roku fot. domena publiczna

Stein zmuszony jest pojechać do Moskwy i złożyć wyjaśnienia. W międzyczasie nieświadomi niczego wydawcy na zachodzie wchodzą na rynek z nową grą prosto zza żelaznej kurtyny. Tylko w pierwszym roku od premiery Spectrum Holobyte udało się sprzedać 100 tys. kopii Tetrisa. Czerwone pudełka z wizerunkiem placu Czerwonego (efekt przemyślanej strategii marketingowej) przyciągały uwagę.

Licencyjne tornado

Dopiero w maju 1988 roku Robert Stein ostatecznie dogaduje się z ELORG na dystrybucję Tetrisa dla komputerów PC. Umowa nie uwzględnia jednak automatów do gier oraz konsol (w tym przenośnych) o czym nie wie żaden z zachodnich dystrybutorów. Kolejne niedopowiedzenie szefa Andromeda Software doprowadzi wkrótce do gigantycznego zamieszania licencyjnego.

Na początku 1988 roku Spectrum Holobyte pokazuje Tetrisa na targach branżowych CES w Las Vegas. Gra przyciąga uwagę Henka Rogersa, właściciela japońskiej firmy Bullet-Proof Software zajmującej się produkcją i wydawaniem gier. Obie strony podpisują umowę na stworzenie wersji Tetrisa dla każdej możliwej platformy systemowej i dystrybucji na terenie Japonii.

Tymczasem grą zainteresowało się również Atari Games. Pod marką Tengen zamierza sprzedawać ją na konsolach i automatach (w Japonii oraz USA) za sprawą umowy barterowej z brytyjskim Mirrorsoft. Zaskoczony Rogers dowiaduje się o wszystkim od przedstawicieli Spectrum Holobytes.

Jedzie na spotkanie z szefem Atari Games i udaje mu się go przekonać do sprzedaży licencji Tetrisa na konsole. Tylko na konsole, bowiem prawa do gry na automaty Atari Games sprzedało już firmie Sega. Zamieszanie rośnie dalej. Właściciel Bullet-Proof Software dogaduje się również z Nintendo, które wydaje grę na konsolę przenośną Game Boy.

Decyzje zapadają w Moskwie

Prawdziwa bitwa o Tetrisa dopiero się zaczyna. W jej epicentrum ponownie znajduje się Robert Stein, do którego o kolejne licencje zwracają się zarówno Henk Rogers, jak i przedstawiciele Mirrorsoft. Sytuację pogarsza dodatkowo ELORG, który zgłasza się do Steina w sprawie braku płatności za tantiemy wynikające z podpisanej wcześniej umowy. Na skutek licencyjnego zamieszania do ZSRR trafiał niewielki procent zysków ze sprzedaży gry.

Spanikowany Stein zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. W lutym 1989 roku udaje się do Moskwy wyjaśnić całe zamieszanie u źródła. Co ciekawe, to samo planują Henk Rogers oraz syn założyciela koncernu Maxwell Communications, który za sprawą koneksji z sowieckimi dyplomatami liczy na uzyskanie przewagi w tej sprawie. Brytyjczyków zainteresował szał na Tetrisa w wersji dla konsol Nintendo.

Skomplikowany system licencyjny TetrisaSkomplikowany system licencyjny Tetrisa fot. kadr z filmu 'The Story of Tetris' (Gaming Historian | YouTube)

Problem polegał na tym, że ELORG nie udzieliło nikomu licencji na konsolowe wersje Tetrisa, o czym boleśnie przekonał się Rogers po spotkaniu z szefem sowieckiej organizacji. W treści umowy między Steinem i ELORG mowa była o "innych typach komputerów", co właściciele praw do gry interpretowali jako inne komputery PC. Sam Stein zrozumiał to jednak o wiele szerzej - dla niego w tej definicji mieściły się również wszelkie konsole.

Przy okazji spotkania w ZSRR Henk Rogers zaprzyjaźnił się z twórcą Tetrisa, Aleksiejem Pażytnowem, co okazało się zbawienne w skutkach dla przyszłości tej gry. Rogers przygotował spójną i atrakcyjną umowę na sprzedaż licencji Tetrisa dla konsoli przenośnej Game Boy. ELORG miał dostać stałą kwotę od sprzedaży każdego kartridża z grą.

Spotkanie Steina z Sowietami nie odbyło się już w tak przyjaznej atmosferze, a szefowi Andromeda Software podsunięto pod nos aneks do podpisanej wcześniej umowy, doprecyzowując warunki licencji (tylko komputery PC i automaty do gier) oraz wprowadzając kary finansowe za opóźnienia w płatnościach. Stein nie zauważył doprecyzowania w umowie definicji komputerów i wrócił do Budapesztu 'zrobiony na szaro'. Został bowiem pozbawiony praw do wersji konsolowej. W podobnym tonie ELORG potraktował Brytyjczyków. Komuniści sprawnie rozegrali partię gry o nazwie kapitalizm.

Wygrani i przegrani

Za sprawą dobrych i solidnie podszytych finansowo relacji między ELORG i Henkiem Rogersem, za 5 mln dolarów Nintendo nabyło prawa do wersji konsolowej Tetrisa (Famicon w Japonii i NES poza nią). To pozwoliło skutecznie dopiec największemu oponentowi firmy, czyli amerykańskiemu Atari Games pod submarką Tengen. Nintendo miało już sprawę w sądzie związaną z praktykami monopolistycznymi na terenie USA. Tym razem mogło się odgryźć naruszeniem licencji na Tetrisa.

Amerykański sąd zdecydował jednak na korzyść Nintendo, blokując sprzedaż wersji Tetrisa stworzonej przez Tengen. To ogromny cios dla Atari Games, biorąc pod uwagę, że z wyprodukowanych do tej pory 300 tys. kopii sprzedano już ponad połowę. Resztę zdecydowano się zniszczyć.

Tymczasem tylko za sprawą samej konsoli przenośnej Nintendo Game Boy w ręce graczy trafiło 35 mln kopii Tetrisa. Szacuje się, że po 30 latach od premiery łączna liczba sprzedanych kopii przekroczyła 170 mln. Tetris jest w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się tytułów wszech czasów.

Aleksiej Pażytnow i Henk RogersAleksiej Pażytnow i Henk Rogers fot. kadr z filmu 'The Story of Tetris' (Gaming Historian | YouTube)

Do 1989 roku Aleksiej Pażytnow nie zarobił na swojej grze ani rubla. Nadal pracował w tym samym centrum obliczeniowym. W 1991 roku z odsieczą pośpieszył jednak Henk Rogers, dzięki któremu twórca Tetrisa wraz z rodziną wyemigrował do USA. Tam we dwóch założyli firmę The Tetris Company i po wygaśnięciu licencji w 1995 roku nabyli 50 proc. praw do znaku towarowego. Drugą połowę nabył rosyjski ELORG. Po 13 latach do Pażytnowa popłynął w końcu szeroki strumień gotówki. W pełni zasłużonej.

Jak potoczyły się losy innych bohaterów tej opowieści? Wadim Gierasimow obecnie pracuje dla Google jako inżynier. Nie zarobił na Tetrisie żadnych pieniędzy, ale nie żałuje swojego wkładu w całą historię. Dmitrij Pawłowski nie był zbytnio pocieszony faktem, że to właśnie gra Pażytnowa zdobyła tak dużą popularność. Ich zespół stworzył kilka gier, ale żadna z nich nie miała szans w starciu z Tetrisem. Ostatecznie wyemigrował do Wielkiej Brytanii w 1990 roku.

Robert Stein stracił prawa do wersji Tetrisa dla pecetów w 1990 roku. Dwa lata później odebrano mu również licencję dla automatów. Zdążył jednak do tego czasu zarobić na dystrybucji około 250 tys. dolarów. Aleksiej Pażytnow w 1996 roku dołączył do Microsoftu, gdzie pracował przez następne dziewięć lat. Do dziś pobiera tantiemy z tytułu sprzedaży Tetrisa.

Więcej o:
Komentarze (15)
Tetris - historia gry komputerowej z ZSRR
Zaloguj się
  • liczna_rodzina_prezesa

    Oceniono 13 razy 11

    "Na miejscu szybko okazuje się, że warunki pracy nie należą do najlżejszych. Ekipa centrum miała do dyspozycji jedynie jeden wielki komputer typu mainframe, a Pażytnow zmuszony jest dzielić swoje biurko z trzema innymi badaczami."

    To nie jest żaden problem. Wręcz przeciwnie. Taki pisarz Sofronow pracował w kuźni. Odgłosy pracy mobilizowały go do twórczego wysiłku. No i doszedł do rezultatów.

  • malarysa

    Oceniono 12 razy 4

    A nie można tego napisać bez wtrętów rusofobicznych panie redaktorze ?

  • nazimno

    Oceniono 5 razy 3

    Elektronika 60M - byl sowieckim klonem, kopia systemu LSI-11
    ukradzionego przez ruskich z Digital Equipment Corporation (DEC).
    To wszystko

  • bratjolki

    Oceniono 8 razy 2

    ....gra stała się kultowa wśród pracowników .
    Kościół jakiś czy kaplicę przynajmniej otwarli?
    To zastąpienie tuzina innych stosownych przymiotników jakimś "kultowym" w odniesieniu do lodów,trampek,spodni czy gier tylko świadczy ze postępowe soy-boye z redakcji nadal maja parafialny stan umysłu i potrzebę kmiociego czapkowania.
    PS
    Niemniej ciekawa wypiska

  • kostroma

    0

    Ciekawostka: Polski reprezentant na turniej Go w Tokio w 1987 roku pierwszy opowiedział o Tetris Henkowi Rogers, jako o najpopularniejszej grze w Polsce (po Digger to Tetris opanowała informatykow).

  • wycietytoja

    Oceniono 5 razy -1

    Tekst sprzed wielu dni ,z usunietymi komentarzami.

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 13 razy -1

    "Warto pamiętać, że w tym momencie Stein nie ma nadal pisemnej umowy z Pażytnowem"

    Tak to jest jak się ze "steinami" wchodzi w spółki.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 3 razy -3

    "Wadim Gierasimow obecnie pracuje dla Google"
    które rozpracowuje nadal systemy AI, rozpoznawanie mowy, mowę naturalną dla robotów - wszystko również dla wojska. część cywilna trafiająca na rynek w androidzie, to okruszki.

    niedawno była wielka afera, kiedy wielu pracowników google odeszło, bo nie chciało brać udziału w budowaniu systemów dla armii.

  • dodatkowo_zwracam

    Oceniono 7 razy -3

    A polacy nie potrafili zbudować, ani ukraść technologii. Nasz wkład w rozwój świata to skarpety w sandałach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX