W Polsce zasiłek dla bezrobotnych to jałmużna, która skazuje na ubóstwo. A jak jest w innych krajach?

Zapewne wyciąganie wątku zasiłku dla bezrobotnych, kiedy rynek pracy ma się najlepiej od ćwierćwiecza, zostanie uznane za swego rodzaju nadgorliwość. Jednak jest to naprawdę doskonały moment na ten temat.

W Polsce utrata pracy, w razie braku oszczędności, oznacza destabilizację finansową całej rodziny. Nie musiałoby być tak tragicznie, gdyby zasiłek dla bezrobotnych, na który co miesiąc płacimy 2,45 proc. swojej pensji, przestał przypominać jałmużnę. A przypomina, choć co roku w budżecie Funduszu Pracy, z którego jest wypłacany, pozostają miliardowe oszczędności.

Na początek proponuję małe ćwiczenie. Proszę policzyć swoje lata stażowe lub liczbę miesięcy przepracowanych na innych umowach niż umowa o pracę, od których były odprowadzane pełne składki - w tym ta na Fundusz Pracy. Następnie sprawdzić wymiar zasiłku, jaki Państwu przysługuje po tym czasie.

  • obniżony - 80 proc. - do 5 lat stażu pracy,
  • zasiłek podstawowy 100 proc. - od 5 do 20 lat stażu pracy
  • podwyższony - 120 proc. - powyżej 20 lat stażu pracy.

zielonalinia.gov.plzielonalinia.gov.pl 

W razie utraty pracy kwoty z tabelki będą wypłacane przez 6 miesięcy, jeżeli na terenie powiatu nie ma dużego bezrobocia. Jeżeli bezrobocie szaleje i znajdujemy się w tzw. trudnej grupie, czyli np. ukończyliśmy 50 lat, wtedy świadczenie możemy pobierać przez 12 miesięcy

Oczywiście to wszystko pod warunkiem, że zarejestrujemy się w urzędzie pracy, w ciągu ostatnich 18 miesięcy przepracowaliśmy minimum 12 miesięcy (nie musi być zachowana ciągłość i liczą się okresy zatrudnienia u różnych pracodawców), opłacaliśmy w tym czasie składkę na Fundusz Pracy oraz zarabialiśmy nie mniej, niż w danym czasie wynosiła płaca minimalna. 

Czytaj też: Zasiłek dla bezrobotnych doczekał się podwyżki. Po 20 latach pracy można dostać 867 zł. Ale tylko przez kwartał

Jeżeli zwolniono nas nie z naszej winy, to zasiłek zostanie wypłacony w ciągu pierwszych dni od rejestracji. Jednak jeśli podpiszemy porozumienie stron lub sami wypowiemy umowę, poczekamy na pieniądze 90 dni. Jeszcze dłużej, bo 180 dni, jeżeli zostaliśmy zwolnieni z własnej winy.

W czasie pobierania zasiłku trzeba oczywiście spełniać określone kryteria, żeby nam go nie odebrano. W dużym uproszczeniu - urząd ma widzieć, że szukamy pracy, a nie odpoczywamy.

Zasiłek, który nie pozwala przeżyć

Zasiłek dla bezrobotnych w swojej optymistycznej, 100 proc. wersji wynosi 847,80 zł, a minimum socjalne, czyli kwota, która ma zapewnić przeżycie i nie wykluczyć ze społeczeństwa, w 2017 roku wynosiła dla osoby żyjącej samotnie 1134,46 zł na osobę. Dla osoby żyjącej w tradycyjnym polskim modelu, czyli "2+2" to 908,23 zł na osobę. Jakby nie liczyć, wciąż dużo mniej. 

Jeszcze smutniej robi się, kiedy zestawimy zasiłek dla bezrobotnych z minimum egzystencji, czyli kwotą poniżej której "występuje biologiczne zagrożenie życia", która w 2017 roku wyniosła 574,01 zł dla osoby żyjącej samotnie, i 488,60 zł dla członka czteroosobowej rodziny.

Osoby, które mają poniżej 5 lat stażu, czyli dostają zaledwie 80 proc. zasiłku, w zasadzie od samego początku, ustawowo, są skazane na życie w skrajnym ubóstwie, dopóki nie znajdą pracy.

Tymczasem ze statystyk wynika, że o ile teraz pracę udaje się znaleźć średnio w ciągu trzech miesięcy, to w ostatnich latach w zależności od kwalifikacji, wieku i regionu, trwało to nawet do dwóch lat.

To jeden z powodów, dla których ponad 80 proc. zarejestrowanych w urzędach pracy nie ma prawa do zasiłku. Część z nich oczywiście tkwi w rejestrze latami jedynie dla darmowego ubezpieczenia zdrowotnego, jednak sporą grupę stanowią ci, którym z różnych powodów nie udaje się wrócić na rynek pracy.

Jak to robią w innych krajach

Inaczej. Dłużej. Hojniej.

Holandii zasiłek dla bezrobotnych przysługuje osobie, która przepracowała min. 26 z ostatnich 36 tyg. Należy się on tylko pracownikowi, który został zwolniony nie ze swojej winy. Jeżeli ktoś odszedł z pracy lub został zwolniony dyscyplinarnie, pieniędzy nie zobaczy. Zasiłek może być wypłacany przez okres od 3 do 38 miesięcy. Wszystko zależy od stażu pracy. Po przepracowaniu 26 tyg. dostaje się świadczenie przez 3 miesiące. Kwota naliczana jest od otrzymywanego dotychczas wynagrodzenia i wynosi 75 proc. przez pierwsze dwa miesiące i 70 proc. w kolejnych. Od bezrobotnych holenderski urząd oczekuje aktywnego szukania pracy. Nie można również wyjechać na urlop bez zgodny urzędnika.

We Francji zasiłek przysługuje pracownikowi, który przepracował co najmniej 122 dni w ciągu ostatnich 28 miesięcy lub 36 miesięcy w przypadku pracowników po 50. roku życia. Kwota zasiłku naliczana jest wedle konkretnych wytycznych. Składa się na nią 11,78 euro stałej diety dziennej oraz 40,4 proc. dziennej płacy referencyjnej. W tym wypadku mowa o średnim dochodzie, jaki dana osoba otrzymywała w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Kwota netto zasiłku nie może być niższa niż 28,67 euro dziennie. Suma pobieranego zasiłku nie może spaść poniżej 57 proc. poprzednich dochodów ani przekraczać 75 proc. ich kwoty. Zasiłek wypłacany jest przez 28 miesięcy osobom poniżej 50 roku życia i 36 miesięcy dla 50+.

W Danii górna kwota zasiłku dla bezrobotnych zatrzymała się na poziomie 90 proc. ostatniego wynagrodzenia. 

W Rumunii zasiłek wypłacany jest przez maksymalnie przez 12 miesięcy. Nalicza się go, dodając wartość referencyjnego wskaźnika społecznego obliczanego przez tamtejszy rząd, utraconego dochodu oraz okresu, w którym dana osoba płaciła składki. Im dłużej, tym większy dodatek. Rumunia nie pobiera podatku dochodowego do zasiłku dla bezrobotnych, co ma miejsce w innych krajach.

W Czechach okres wypłaty zasiłku zależy od wieku. Maksymalnie można otrzymywać go przez 11 miesięcy, jeżeli ukończyło się 50 lat. Świadczenie wynosi 60 proc. średniej krajowej netto. Stawka procentowa świadczeń związanych z przekwalifikowaniem jest ustalona na poziomie 60 proc. średniej miesięcznej płacy netto lub podstawy wymiaru. 

Dlaczego to dobry moment na rozmowę o zasiłku dla bezrobotnych?

Zdecydowana większość zatrudnionych płaci składkę na Fundusz Pracy. Przypomnijmy, co miesiąc na ten cel z naszej pensji ściągane jest 2,45 proc.

To swego rodzaju ubezpieczenie na wypadek utraty pracy. Z Funduszu mają być finansowane nie tylko zasiłki dla bezrobotnych, ale również formy aktywizacji, szkolenia, doradztwo zawodowe itd.

Im więcej osób pracuje, tym FP odnotowuje większe wpływy.

W 2017 r. budżet FP wyniósł 12,2 mld zł. Ponad połowa środków została przeznaczona na aktywne formy wspierania bezrobotnych, z czego aż 1,4 mld na sfinansowanie staży. 

Jednak z budżetu FP opłacono również staże podyplomowe lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych (1 mld zł), choć teoretycznie powinny być sfinansowane z budżetu ochrony zdrowia. Bardziej zaskakującym wydatkiem jest jednak przekazanie 70 mln zł na realizację ustawy "Za życiem", wspierającą kobiety w ciąży, które zdecydują się urodzić nieuleczalnie chore dzieci.

Pieniądze, których nie wydano, łącznie 4,4 mld zł, w formie depozytu powędrowały do ministra finansów.

Czytaj także: Fundusz Pracy miał wspierać bezrobotnych, a łata dziury budżetowe. Kolejny raz

W planach budżetowych na rok 2018 zaplanowane przychody z FP mają wynieść 11,9 mld zł, natomiast koszty realizacji zdań – 8,2 mld zł.

Na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu przewidziano 5,7 mld zł, czyli niemal 1 mld zł mniej niż w roku poprzednim. 

O połowę obniżono środki przeznaczone na Krajowy Fundusz Szkoleniowy, mniej pieniędzy zostanie również przekazanych na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu i dofinansowanie pracodawcom kosztów kształcenia młodocianych pracowników.

Z Funduszu Pracy wciąż opłacane będą staże podyplomowe medyków, na co zostanie przeznaczone o 65 mln zł więcej niż w roku ubiegłym, a łącznie ok. 1,1 mld zł. Sfinansowana zostanie również działalności asystentów rodziny udzielających wsparcia rodzinom z niepełnosprawnymi dziećmi w ramach rządowego programu "Za życiem" (70 mln zł). Dodatkowo od przyszłego roku 200 mln zł z FP ma służyć rozwijaniu miejsc opieki dla najmłodszych, czyli zakładaniu żłobków i klubów dziecięcych.

Przeciwko takiej dystrybucji pieniądza sprzeciwiają się zarówno związkowcy, jak i pracodawcy. Problem w tym, że temat jest mało nośny, bo kto, mając pracę i nie bojąc się, że ją utraci, będzie patrzył rządowi na ręce.

Teraz kiedy sytuacja na rynku pracy jest dobra, a rząd zapewnia nas co chwila o mocnej pozycji gospodarczej kraju, chyba stać nas na podniesienie zasiłku dla bezrobotnych, na który i tak wszyscy się składamy? A może to pora, żeby zacząć dyskusję, czy jego kwota nie powinna być naliczana procentowo od ostatnio otrzymywanego dochodu?

Rynek pracy pokazał nie raz, że po tłustych latach przychodzą gorsze okresy i nawet jeżeli nie grozi nam tąpnięcie na miarę kryzysu z 2002-2004 roku, kiedy bezrobocie sięgało 20 proc., to dobrze wiedzieć co i na jakich zasadach nam przysługuje. I czy musi być tego tak mało. 

+++

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (181)
W Polsce zasiłek dla bezrobotnych to jałmużna, która skazuje na ubóstwo. A jak jest w innych krajach?
Zaloguj się
  • maaac

    Oceniono 4 razy -2

    Zasiłek (jakikolwiek) z samej swojej natury jest jałmużną. Jeżeli ktoś uważa inaczej to dureń.

  • leonleonidas

    Oceniono 3 razy 1

    Przekaz gazety:
    Bezrobotni zrobta okupacje Sejmu !!

  • opio1

    Oceniono 6 razy -2

    Jak przykładem europy dali +500 to skowyt ze to patola bierze. Trzeba być naprawdę ograniczony aby siedzieć na zasiłku , a nie bronić nierobów i cwaniaków. Każda darmowa forsa powiela patologie czy +500 zasiłek dla śmierdzącego lenia czy Dotacja UE. Dobrobyt bierze się z Pracy nie zasiłków.

  • jazoo3

    Oceniono 2 razy 2

    A największym skurw..... jest to, że osoba pracująca np: 6 lat na 1/2 etatu, odprowadzająca składki, nie ma prawa do zasiłku. Pracując na umowę - zlecenie, zasiłek się nie należy. To kto robi w dupę pracowników, żeby nie odprowadzać składek? Zatrudnianie na 3/4 etatu? Umowa - zlecenie, która powinna być umową o pracę? Kto tutaj oszukuje US? Kto - pracownicy czy pracodawcy? Kto?

  • jazoo3

    Oceniono 4 razy 2

    Biorąc pod uwagę mentalność polskich pracodawców.......... Dlaczego sami tworzą szarą strefę? Bo nie chcą płacić podatków? To niech zamykają firmy i zapieprzaja zbierać jabłka do sadownika. Zdrowe byki.

  • agnieszka.torsz

    Oceniono 2 razy 2

    Mam 19 lat pracy i wiadomo, że nie zarabiałam na początku "kariery zawodowej" ile zarabiam dziś, a niestety jestem poniżej średniej krajowej:) Miło? To w "dużym uproszczeniu" wychodzi, że na ten Fundusz sama oszczędziłam ok. 10 000,00 zł. Jeśli miałabym dostać z tego zasiłek przez 24 miesiące, to jest jakieś 416 zł, jeśli przez 12 to nieco ponad 800 zł. Jeśli przez 6 miesięcy to powinnam dostać co najmniej 1600 zł. Według tej tabelki dostanę razem przez 6 miesięcy coś ok. 3800, zł netto. To gdzieś moje szanowne państwo zgubiło moje 6000 zł? ponad dwa razy tyle! I to nie była inflacja. A między nami komentującymi, nie przysługuje mi 500+ a ukraińcom i owszem. Dla mnie nie ma.... a dla nich są pieniądze.

  • jazoo3

    Oceniono 1 raz 1

    Ale o co wszyscy "janusze" biznesu się kłócą? Zasiłek dla bezrobotnych należy się tylko tym, którzy pracowali. Reszta zarejestrowana jest bez praw do zasiłku. Do tego zasiłek od pierwszego miesiąca przyznawany jest tylko tym pracownikom, którzy nie zwolnili się sami bądź za porozumieniem stron. Więc o co chodzi? Nikt za darmo kasy nie dostaje. Kwota powinna być wyższa, ale tylko dla tych co pracowali i stracili pracę z winy pracodawcy.

  • nasza_droga_sic_gw

    Oceniono 1 raz 1

    "W Polsce zasiłek dla bezrobotnych to jałmużna, która skazuje na ubóstwo."
    GazWyb szykuje bezrobotnych do okupacji Sejmu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX