Ray Tomlinson. Dzięki niemu mamy dziś pocztę elektroniczną. Jego poboczny projekt zmienił świat

Poczta elektroniczna

Poczta elektroniczna (fot. Shutterstock)

Na początku lat 70-tych nikt jeszcze nie zastanawiał się, jak może wyglądać internet i czym faktycznie się stanie. Istniał za to ARPANET, który miał służyć przede wszystkim dzieleniu się mocą obliczeniową ówczesnych komputerów między amerykańskimi ośrodkami badawczymi. Komunikacja z użyciem poczty elektronicznej narodziła się zupełnie przypadkiem.

Mamy 1971 rok. Zaledwie dwa lata wcześniej wykonano pierwsze w historii połączenie między dwoma komputerami. Słynną dziś sekwencję znaków LO (początek słowa LOGIN) przesłano między dwoma ośrodkami akademickimi wchodzących w skład finansowanej przez amerykański rząd agencji ARPA, tworząc podwaliny pod sieć ARPANET, przodka współczesnego internetu.

Skromne początki

Jednym z inżynierów i programistów pracujących nad rozwojem projektu był zatrudniony w firmie Bolt, Beranek and Newman inżynier i programista Ray Tomlinson. Jego zadaniem było pisanie oprogramowania dla przypominających szafy komputerów typu mainframe o nazwie PDP-10, których zasoby dzielili między sobą pracownicy ARPA. Tomlinson pracował nad implementacją protokołu sieciowego NCP (Network Control Protocol), który był protoplastą dzisiejszego TCP (Transmission Control Protocol).

Początkowo system komunikacji pozwalał jedynie na przesyłanie wiadomości między poszczególnymi użytkownikami jednego komputera za pomocą narzędzia o nazwie SNDMSG. Tomlinson, który na potrzeby ARPANETU napisał eksperymentalną aplikację o nazwie CPYNET do transferu plików pomiędzy komputerami w sieci, zwrócił na ten problem szczególną uwagę.

Kolejną kwestią, która zastanawiała Raya Tomlinsona był system numerowanych skrzynek pocztowych użytkowników. Zamiast znanych dziś adresów e-mail wiadomość wysyłało się zatem pod konkretny numer skrzynki (w tamtym czasie stworzono 255 takich skrzynek). Ktoś następnie musiał taką wiadomość wydrukować i zostawić w odpowiedniej szufladce do przeczytania przez adresata. Zbyt skomplikowane.

 

Programista postanowił zmodyfikować kod istniejącego SNDMSG, uzupełniając go o wysyłanie wiadomości do innych komputerów w dopiero co stworzonej sieci. Posłużył się tutaj wspomnianym wcześniej autorskim rozwiązaniem CPYNET do transferu plików. Przesyłanie wiadomości do użytkowników innego komputera w sieci wymagało również stworzenia nowego schematu adresowego. Zwykłe numerowane skrzynki już nie wystarczyły.

Zdaniem Tomlinsona, dotychczasowy sposób komunikacji był mocno niedoskonały. Jak tłumaczył w wywiadzie dla serwisu The Verge z 2012 roku, jedynym ówczesnym sposobem na porozumiewanie się programistów agencji ARPA między sobą był tradycyjny telefon. Wszystko działało, dopóki ktokolwiek mógł takie połączenie odebrać. Zdecydowanie brakowało możliwości wygodnego przekazywania wiadomości do późniejszego odczytywania.

Symbol, którego nikt nie używał

Twórcy dzisiejszej poczty elektronicznej zależało na prostocie i bardziej ludzkiej odsłonie technologii. Stąd pomysł zastąpienia liczb skrzynek nazwami użytkowników. To jednak za mało, jeśli weźmiemy pod uwagę komputery porozrzucane po sieci. W schemacie nazw skrzynek pocztowych do przesyłania wiadomości między różnymi komputerami w sieci trzeba było wprowadzić znak separacyjny między nazwą użytkownika, a nazwą danego komputera.

Tomlinson jako pierwszy zdecydował się wtedy na użycie symbolu @. W ten sposób powstała obowiązująca do dziś struktura adresu pocztowego (użytkownik@host, co dziś znamy jako użytkownik@domena). Co ciekawe, w tamtym czasie symbol był używany niezwykle rzadko i znajdował się w zupełnie innym miejscu klawiatury (aktywacja symbolu następowała przez naciśnięcie kombinacji klawisza SHIFT oraz litery P).

Treść pierwszej wiadomości testowej przesłanej do drugiego komputera w tym samym pomieszczeniu nie jest ostatecznie potwierdzona. Sam Ray Tomlinson spekuluje się o czymś na kształt banalnego “QWERTYUIOP”, czyli ciągu znaków z pojedynczego wiersza klawiatury. Za to wybrany symbol @ jest znany ludzkości już od wieków.

Jego pochodzenie nie zostało dokładnie ustalone, jednak wiadomo, że korzystali z niego intensywnie brytyjscy kupcy do oznaczania jednostkowej ceny towaru (przykładowo 10 skrzynek miodu @ 10 funtów, czyli 10 skrzynek miodu po 10 funtów). Z tego też powodu symbol @ ostatecznie znalazł zastosowanie w rachunkowości i wszedł w skład amerykańskich i brytyjskich maszyn do pisania wraz z ustaleniem w 1963 roku standardu ASCII dotyczącego 95 znaków drukowalnych.

Podwaliny pod standard poczty elektronicznej nabrały niejako mocy sprawczej w marcu 1973 roku, kiedy to członkowie organizacji IETF (Internet Engineering Task Force) uwzględnili pomysły Tomlinsona w dokumencie o nazwie RFC 469. Zawarto w nim również wskazówki kilku obowiązkowych pól jakie musi wypełnić każdy nadawca wiadomości (autor, temat, adresat, etc.).

Pomysł nazwy dla nowego sposobu komunikacji (e-mail, czyli skrót od Electronic Mail) nie był pomysłem samego Raya Tomlinsona. Termin pojawił się w obiegu wiele lat później. Ray Tomlinson zmarł na zawał serca 5 marca 2016 roku. Miał 74 lata.

A w Polsce?

"Szanowny Panie Andrzeju, miło mi powitać Pana z Kopenhagi. Proszę pozdrowić wszystkich w CIUW" - oto treść pierwszej wiadomości elektronicznej, jaka trafiła do Polski z Kopenhagi dokładnie 17 lipca 1990 roku o godz.14:01. Została wysłana przez Tadeusza Węgrzynowskiego, ówczesnego dyrektora Centrum Informatycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Odpowiedź została wysłana przez Andrzeja Smereczyńskiego, administratora PLEARN, czyli nowego polskiego serwera Europejskiej Akademickiej i Badawczej Sieci Komputerowej (EARN).

Zobacz także
  • Energysquare - podkładka do bezprzewodowego ładowania każdego telefonu Więcej nie znaczy lepiej. Oto 7 największych mitów na temat smartfonów
  • Uncharted 4 - Kres złodzieja 7 gier na PlayStation 4, w które zdecydowanie warto zagrać. Jeśli masz je jeszcze przed sobą, to szczerze ci zazdroszczę
  • Smartfon Jak zwolnić miejsce w smartfonie z Androidem? 5 prostych trików [PORADNIK]
Komentarze (11)
Ray Tomlinson - twórca poczty elektronicznej - historia pierwszego e-maila
Zaloguj się
  • czerwinska.j

    Oceniono 4 razy 4

    Niesamowite jak na naszych oczach zmienia się świat - dzieciom ciężko jest zrozumieć, że kiedyś istniał świat bez maila, bez internetu, bez komputerów!! Ciągłego rozwoju wszystkim życzę! :)

  • romek_z_warszawy

    0

    A ja w 1971 pisałem do swojej pracy magisterskiej program w Algolu na słynnej maszynie UMC-10.
    Z maszyną komunikowałem się przy pomocy dalekopisu. Nawet monitorów nie było wtedy.

  • student_zebrak

    Oceniono 2 razy 0

    nie "za", a "po".

  • Robert S

    0

    Temat bardziej pasujący do technologii niż biznesu, ale mniejsza o to, więcej takich artykułów!
    Pamiętam, w 96' jak się dostałem na SGH, jak z zainteresowaniem poznawałem te nowe technologie. Dzięki Ci szkoło za komputery na korytarzach. Dzięki temu jestem w miejscu gdzie jestem :-)

  • lupus.y

    Oceniono 7 razy -3

    Przecież poczta elektroniczna to nie jest prawdziwa poczta! To ściema. Jak może być listem coś, na co nie da sie nakleić znaczka? Jak może być pocztą coś, nad czym nie czuwa urząd pocztowy? Jak może być listem coś, co obywa sie bez listonosza? Zabawa gimbazy, przejściowa moda, coś, co wkrótce upadnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje