Technologia przyjacielem klienta. Firmy odzieżowe wiedzą, jak ją wykorzystać

Kiedy robimy zakupy w tradycyjnym sklepie odzieżowym, skupiamy się na wyborze ubrań. Nie dostrzegamy innowacji, które ułatwiają nasz wybór, czynią zakupy przyjemniejszymi. Tymczasem gdańska firma odzieżowa LPP, właściciel takich marek jak: Reserved, Cropp, Mohito, House i Sinsay, postanowił potraktować technologię przede wszystkim jako sprzymierzeńca klienta.

Innowacje w sklepie odzieżowym? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że moda i technologia nie idą ze sobą w parze. Tymczasem zakupy w stacjonarnych sklepach mogą być łatwiejsze i przyjemniejsze właśnie dzięki nowym technologiom. Jedne łatwo dostrzec - chociażby tablety w przymierzalniach, które pomagają dokonać wyboru. Inne nie są dla nas widoczne, a jednak sprawiają, że zakupy stają się szybsze, łatwiejsze i pomagają nam znaleźć to, czego akurat szukamy.

Inteligentny sklep

Wchodząc do jednego z salonów sieci Reserved można nie zdawać sobie sprawy z tego, że nawet to jak ustawione jest oświetlenie nie jest przypadkowe. Jego natężenie jest bowiem dostosowane do pogody czy pory dnia. Różnice są też widoczne w zależności od miejsca, gdzie działają poszczególne lampy - te położone głębiej, świecić będą jaśniej. Wszystko po to, by kolor ubrań był zawsze naturalny.

Progresywne oświetlenieProgresywne oświetlenie Fot. materiały prasowe

Algorytmy analizują nie tylko dane dotyczące oświetlenia. Dzięki informacjom spływającym z zainstalowanych w salonie czujników “system wie”, gdzie w danej chwili znajduje się najwięcej osób. Na podstawie stworzonej tzw. mapy ciepła jest w stanie sterować klimatyzacją. Gdy gdzieś zrobi się tłoczno, po chwili czuć będzie kojący “wietrzyk”. Takie rozwiązanie jest też ekologiczne - dobiera stopień intensywności klimatyzacji i miejsca jej uruchomienia do bieżącej sytuacji.

Czujniki zamontowane są także w witrynach sklepowych. Badają, przy jakich strojach zatrzymują się klienci. Wszystko po to, by projektanci wiedzieli, na co zwracają uwagę potencjalni klienci i jak trafić później w ich gusta.

Mapy ciepłaMapy ciepła Fot. materiały prasowe

Oglądaj w sieci, przymierzaj w sklepie

LPP świetnie radzi sobie z jednym z największych wyzwań, jakie stoi przed firmami odzieżowymi. Umiejętnie łączy zakupy w sieci z tymi tradycyjnymi, wykorzystując do tego koncepcję omnichannel. To klient decyduje czy chce oglądać ubrania na ekranie, a w sklepie je tylko przymierzyć i zapłacić czy też odwrotnie. Najpierw może odwiedzić salon, sprawdzić co mu odpowiada, a zamówienie złożyć przez internet. Takie połączenie pozwala klientom elastycznie planować zakupy.

Miliardy rekordów

Firma do przetwarzania i analizy wszystkich zgormadzonych danych wykorzystuje zarówno systemy Big Data, jak i Business Intelligence. Co istotne, LPP opracowało własny, autorski system zarządzania towarem, dzięki któremu jest w stanie lepiej reagować na trendy i oczekiwania swoich klientów. Dzięki tym rozwiązaniom poszczególne fasony, rozmiary, kolory są dostarczane do salonów sprawniej. Klienci lubią mieć półki pełne tego, co jest im potrzebne. Tylko odpowiednio zastosowana technologia pozwala to osiągnąć.

Z kolei pracownicy salonów korzystają z aplikacji Store Vision, która jest źródłem wielu niezbędnych informacji. Wystarczy, że zeskanują kod kreskowy towaru, by po sekundzie widzieć na przykład jaki jest stan magazynowy, czyli czy towaru wystarczy dla wszystkich chętnych lub gdzie dany produkt jest aktualnie dostępny, a nawet domówić dla klienta brakujący rozmiar. A to wszystko za pomocą małego smartfona. Obieg informacji jest więc tak szybki, jak to tylko możliwe.

Store VisionStore Vision Fot. materiały prasowe

Armia specjalistów

Nad projektami wprowadzonymi przez LPP pracuje dzisiaj blisko 350 ekspertów z branży IT. Co ważne – gromadzone przez nich informacje nie trafiają w próżnię. Korzystają z nich zarówno działy projektowe, marketingowcy i menedżerowie. Łącznie to około 700 kreatywnych osób, które mają jedno zadanie: sprawić, aby jak najlepsze kolekcje trafiały do klientów w jak najkrótszym czasie.

To ostatnie gwarantują efektywnie działające centra dystrybucyjne, jak np. najnowocześniejszy tego typu obiekt w Europie Środkowo-Wschodniej, zlokalizowany w Pruszczu Gdańskim. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych systemów sortowania i pakowania towarów, z tego jednego magazynu możliwa jest obsługa ponad 1700 salonów jednocześnie oraz wysyłanie 1,5 mln produktów dziennie. Niewyobrażalna liczba. LPP wykorzystuje do tego celu zautomatyzowane systemy i przenośniki taśmowe, których długość wynosi łącznie niemal 8 kilometrów.

Centrum dystrybucyjne w Pruszczu GdańskimCentrum dystrybucyjne w Pruszczu Gdańskim Fot. materiały prasowe

Przymierzalnie przyszłości

LPP traktuje technologię jak naturalnego sprzymierzeńca klientów, dlatego wiele innowacji np. w salonach ma pomóc im w szybkich i efektywnych zakupach. Innowacyjnym rozwiązaniem, nad którym obecnie pracuje gdańska firma odzieżowa jest technologia RFID, czyli system elektronicznych metek.

Dzięki nim w ciągu najbliższych lat przymierzalnie w salonach będą znacznie ułatwiać wybór odpowiednich produktów, podpowiadając nam, jak skompletować przymierzaną garderobę z inną. Kiedy stwierdzimy na przykład, że spodnie świetnie leżą, wystarczy na ekranie zamontowanym w przymierzalni wybrać propozycje pasujących do nich koszul. Co więcej będzie można też od razu przekonać się czy odpowiedni rozmiar wisi na sklepowym wieszaku. Swego rodzaju „wirtualny asystent” z pewnością pomoże dokonać trafnego wyboru.

Inteligentna przymierzalniaInteligentna przymierzalnia Fot. materiały prasowe

Technologia w salonie z odzieżą czasami może być niewidoczna. Nie oznacza to jednak, że nie działa nieustannie. W przyszłości jej znaczenie będzie rosło. LPP, inwestując w innowacyjne rozwiązania chce być przygotowane na rewolucję, która już teraz znacząco zmienia sposób robienia zakupów.

Komentarze (10)
Technologia przyjacielem klienta. Firmy odzieżowe wiedzą, jak ją wykorzystać
Zaloguj się
  • bratjolki

    Oceniono 18 razy 18

    Łał i Łołłł
    Czy firma LPP również włącza zbawczą klimatyzacje dzieciom w Bangladeszu szyjącym to ichnie badziewie które śmieją się nazywać "ubraniami"
    Przypomnijmy ze to Reserved było jedna z firm które się SPRZECIWIŁY wypłacie symbolicznych odszkodowań dzieciom osieroconym przez matki co zginęły pod gruzami ichniego podwykonawcy w Bangladeszu.
    Ile korpo LPP by na tym straciło? Piec baniek?
    Nie pie...ie mi o klimie, wietrzyli i atmosferce.
    Walcie się szczury.

  • deco.derr

    Oceniono 10 razy 8

    Super ale ja bym wolal zeby portki tej firmy nie ropzadaly sie po 2 praniach. I zeby w szwach nie bylo larw moli, jak to kiedys mi sie przydarzylo z ich produktem .

  • mika_p

    Oceniono 7 razy 7

    Jak dojdą do wynalezienia szczotki i zaczną zamiatać w przymierzalniach, to będzie dużo fajniej

  • 1adasq

    Oceniono 6 razy 6

    łał
    co opinia to kolejny zadowolony klient
    ciekawe ile firma zapłaciła za togo reklamowego gniota, aż z wrażenia przewinąłem do początku aby sprawdzić czy nie napisali, że art. sponsorowany
    sprawdziłem stoi jak byk, że materiał partnera

  • brrrr73rrrr

    Oceniono 6 razy 6

    Za to oświetlenie w przymierzalniach powoduje, że odechciewa ci się kupienia wszystkiego co zgarnęłaś z wieszaków.

  • mer-llink

    Oceniono 4 razy 4

    "Klienci lubią mieć półki ...".
    A to tylko przykład pierwszy z półki, pardon, z brzegu
    To ja się ide pytać, w jakim to jest języku?

    P.S> A zajonc lubi podawać się w buraczkach?

  • quad76

    Oceniono 4 razy 2

    nie kupuje tam od 20 lat. jakość ubrań fatalna..

  • mer-llink

    Oceniono 1 raz 1

    "Klienci lubią mieć półki ....".?
    (A to tylko przykład pierwszy z półki, pardon, z brzegu)
    To ja się ide pytać, w jakim to jest języku?

    P.S> A zajonc lubi podawać się w buraczkach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX